Dodaj do ulubionych

Ostatni skok AHE na kasę

    • maxikaz-1 autorzy 10.08.09, 14:24
      wyborcza.pl/1,75515,6241722,_Odwet____ksiazka_Piotra_Gluchowskiego_i_Marcina_Kowalskiego_.html
      • agostinho Re: autorzy 10.08.09, 15:10
        Obserwuję tę dyskusję i sam nie wiem... Coś tu "śmierdzi". Autorzy serii
        artykułów o AHE popełnili niedawno plagiat (ich książka "Odwet" zawiera obszerne
        zapożyczenia - to w normalnym państwie jest przestępstwo), wcześniej
        opublikowali wywiad, którego ... nie było. Nie wiem jakim cudem jeszcze ich nie
        wywalono na bruk (może dlatego, że to GW?). Osoby wypowiadające się za
        likwidacją AHE to albo zainteresowani takim rozwiązaniem (są powiązani z innymi
        szkołami), nawet pełniąc ważne funkcje ministerialne, albo np.
        "naukawcy-politycy", bez sensownego dorobku naukowego, bez jakiegokolwiek
        autorytetu moralnego, jak Niesiołowski...

        Z drugiej strony właściciel AHE zbyt ochoczo rozbijał się w "luce prawnej" i
        klaps mu się należał. Ale sprawa nie pojawiła się wczoraj. Ministerstwo mogło
        reagować wcześniej, po kolei żądając naprawy tego co źle działa. A reagując w
        taki sposób, w jaki zareagowało dało pożywkę opiniom, że jest to ukartowana
        akcja, której celem jest po prostu przejęcie studentów i zniszczenie
        konkurencji. Trudno oprzeć się wrażeniu, że właśnie o to chodzi...
        • ponte_aronte zaraz, jaki wywiad, którego nie było? 10.08.09, 15:13
          możesz coś więcej?
          • agostinho Re: zaraz, jaki wywiad, którego nie było? 10.08.09, 15:24
            Tekst linka
            http://media2.pl/media/15465-wyborcza-popelnila-przestepstwo.html
            • maxikaz-1 ale jaja.... 10.08.09, 16:36
              no no maja panowie zdolnosci manipulacyjne
            • maxikaz-1 Re: zaraz, jaki wywiad, którego nie było? 10.08.09, 16:38
              po plagiacie powinni siedziec, ale nie moze ich wyborcza wyrzucic bo to są
              ziomale (poszperajcie w internecie jaką tematyką sie zajmują), a swoich nie
              można gnoić.
    • guru133 Na miejcu studentów tej "uczelni" pieprzał bym z 10.08.09, 16:42
      niej gdzie pieprz rośnie i wystąpił do sądu o zwrot czesnego i odszkodowanie
      za czas stracony na tych "studiach".
    • agostinho Coś robią? 10.08.09, 17:01
      Przetrzepałem trochę stronę tego AHE. Dziś pojawiło się to:

      Działając na podstawie art. 62 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r.
      - Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 169, poz. 1365 ze zm.) w zw. z § 19
      ust. 2 Statutu Uczelni, Senat Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi
      podjął w dniach 18.06 i 6.08 uchwały po pozytywnym zaopiniowaniu wniosku
      Rektora o utworzeniu przez Akademię Humanistyczno-Ekonomiczną w Łodzi
      zamiejscowych jednostek organizacyjnych w postaci zamiejscowych ośrodków
      dydaktycznych, w których prowadzone będą zajęcia w ramach studiów pierwszego
      stopnia, w następujących miejscowościach i na następujących kierunkach...

      i dają listę gdzie wcześniej mieli te punkty rekrutacyjne. A więc wycofują się
      z tej "luki prawnej", ciekawe czy coś im to pomoże.
      • ponte_aronte muszą mieć zgodę ministerstwa 10.08.09, 17:19
        nie mogą otwierać ośrodków zamiejscowych tylko na podstawie decyzji wewnętrznej
        • maxikaz-1 mogą kolego 10.08.09, 17:21
          zody moze powołać uczelnia bez zgody ministertswa jesli ma uprawnienia
          doktorskie. A AHE ma. Jesli się cos pisze to trzeba miec wiedzę o tym co się pisze.
          • ponte_aronte art 58 ustawy 10.08.09, 17:30
            muszą mieć uprawnienia do nadawania stopnia doktora w czterech dyscyplinach, AHE ma trzy
            • agostinho Re: art 58 ustawy 10.08.09, 17:39
              Hm... trochę chyba nie na temat ten art.58 bo statut AHE już ma...
            • maxikaz-1 kłamczuszek i manipulator 10.08.09, 19:17
              wg twojej teorii np. SWSPIZ w łodzi również powołała nielegalne zody w
              kilkudziesięciu miejscach w Polsce bo ma tylko uprawnienia do doktoryzowania z
              jednej dziedziny (a AHE ma w trzech)
              • ponte_aronte nie, po prostu nie zrozumiałem, o co chodzi 10.08.09, 19:40
                a miałem na myśli art. 85, nie 58
        • mr_kagan Re: muszą mieć zgodę ministerstwa? 10.08.09, 17:57
          Nie musza, bowiem sa akademia!
          • zue2 Re: muszą mieć zgodę ministerstwa? 10.08.09, 18:08
            mr_kagan napisała:

            > Nie musza, bowiem sa akademia!
            Ale warunki kadrowe chyba spełnić muszą?
            • mr_kagan Re: muszą mieć zgodę ministerstwa? 10.08.09, 18:15
              Jako akademia nie musza miec zgody ministerstwa na otwarcie tych
              punktow. A kadra sie zawsze znajdzie, np. metoda SGH:
              SGH, ktorej rektorem byl obecny szef PKA, prof. Rocki,
              prowadzi bezplatne zajecia tylko dla garstki studiujacych na
              studiach dziennych ('stacjonarnych'), ale zarabia glownie na
              platnych studiach 'niestacjonarnych'
              : popoludniowych,
              wieczorowych, sobotnio-niedzielnych itp. oraz na studich
              podyplomowych, w tym typu MBA.
              "Szkoła Główna Handlowa w Warszawie oferuje od czasu reformy
              przeprowadzonej w 2006 roku trzy stopnie studiów, zgodnie z
              postanowieniami tzw. deklaracji bolońskiej:
              - trzyletnie studia I stopnia (licencjackie)
              - dwuletnie studia II stopnia (magisterskie)
              - studia doktoranckie
              Oferta SGH obejmuje także m.in.:
              - ponad 90 studiów podyplomowych
              - 2 programy MBA
              - Uniwersytet Trzeciego Wieku
              - wiele kursów i szkoleń
              - Inkubator Przedsiębiorczości..."
              http://warszawa.dlastudenta.pl/dlaMaturzysty/?
              act=szkola_wyzsza_uczelnia_wyzsza&id=36283&opis=02
              Jest wiec oczywiste, ze kadra SGH nie ma czasu na porzadne
              przygotowanie sie do tych zajec
              , a ze wyklada non-stop, to bedac
              przepracowana, nie moze prowadzic owych zajec na odpowiednio wysokim
              poziomie. Ciekawe, ze PKA nie chce widziec tych przekretow na
              czolowych polskich uczelniach typu SGH... :(
              • zue2 Re: muszą mieć zgodę ministerstwa? 10.08.09, 18:19
                "Kadra się znajdzie". Kadra to nie główki kapusty(choć czasami różnica niewielka) na grządkach nie rosną.Przy tej liczbie oddziałów będą spore problemy.
                • mr_kagan Re: muszą mieć zgodę ministerstwa? 10.08.09, 18:34
                  Jesli bedzie kasa, to bedzie i kadra. Akurat w Polsce mamy
                  nadmiar kadry: bezrobotnych (unemployed) i czesciowo bezrobotnych
                  (underemployed) naukowcow. Wielu doktorow w Polsce pracuje tez w
                  szkolach srednich, wiec z checia zatrudni sie na wyzszej uczelni.
                  I zgoda: roznica miedzy zawaroscia glow wiekszosci polskich
                  profesorow, a zawartoscia glowek kapusty, jest marginalna i
                  statystycznie nieistotna.
                  Co gorsza: polska kapuste
                  chetnie kupuja na Zachodzie, co trudno powiedziec o polskiej
                  profesurze, w wiekszosci nie znajcej dobrze zadnego zachodniego
                  jezyka (z rosyjskim u nich tez na ogol "oczeń płocho")...
              • agostinho może mają 10.08.09, 18:26
                @mr_kagan - nie cytuj całości swoich postów, please... To że Rocki, Kudrycka
                mają powiązania z konkurencyjnymi uczelniami to już wiemy, że SGH kręci w luce
                prawnej niegorzej od AHE też już wiemy. My się zastanawiamy, czy mają kadrę
                firmującą. Mi się wydaje, że do ZOD nie potrzeba firmowania, bo firmowania
                wymaga utworzenie kierunku lub uzyskanie praw doktoryzowania, a nie powołanie
                DOZu. Ale może jest inaczej, nie wiem, trzeba by sprawdzić, jeśli dyskusja ma
                mieć sens...
                • mr_kagan Re: może mają 10.08.09, 18:37
                  OK. Ja sie powtarzam, bowiem nie kazdy klika w linki. I ja tez
                  mysle, ze ZODy nie wymagaja osobnej kadry
                  . Ale zgoda: to
                  trzeba by sprawdzic
                  , ale ja nie jestem przeciez prawnikiem...
                  • agostinho weż się do roboty po prostu 10.08.09, 18:47
                    Ale do tego nie trzeba być prawnikiem! Jesteś zatrudniony na AHE, to się wysil
                    trochę, zamiast obrażać profesorów, bo Twoja wiarygodność automatycznie spada...
                    Ja np. nie twierdzę, że każdy powracający z zagranicy, mający problemy z
                    nostryfikacją doktoratu to cymbał i kapuściany głąb. Bo tak nie jest. Nie trać
                    wiarygodności, bo takimi wpisami szkodzisz obu swoim uczelniom... Wysil się i
                    udowodnij, że ZODy nie wymagają firmowania i będzie ok.
                    • mr_kagan Re: weż się do roboty po prostu 10.08.09, 18:54
                      AHE nie placi mi za ekspertyzy prawne, gdyz ma od tego prawnikow.
                      Jesli cie tak gnebi to pytanie, to idz z ninm do prawnika
                      .
                      Zreszta odpowiadajac na nie, nie bylbym wiarygodny, gdyz nie
                      jestem prawnikiem.

                      A poza tym, to rzetelnego fachowca tym sie odroznia od nierzetelnego
                      amatora, ze ten pierwszy nie wstydzi sie powiedziec, ze sie na czym
                      nie zna dostatecznie dobrze, aby sie podjac wykonania danego
                      zadania...
                      • mr_kagan Re: weż się do roboty po prostu? 10.08.09, 19:05
                        Odpowiedz masz np. tu, ale to nie jest calkowicie wiarygodne zrodlo!
                        Korzystaj z niego na wlasne ryzyko!
                        http://www.bryk.pl/teksty/studia/pozosta%C5%82e/pedagogika/15359-
                        charakterystyka_zamiejscowych_o%C5%9Brodk%C3%B3w_nauczania_wy%C5%
                        BCszych_uczelni_pa%C5%84stwowych.html
                        Art. 85.
                        1. Uczelnia może utworzyć poza swoją siedzibą zamiejscową jednostkę
                        organizacyjną w formie:
                        3) zamiejscowego ośrodka dydaktycznego, w którym podstawowa jednostka
                        organizacyjna uczelni, posiadająca uprawnienie do nadawania stopnia
                        naukowego doktora, a za zgodą ministra właściwego do spraw
                        szkolnictwa wyższego wydaną po zasięgnięciu opinii Państwowej
                        Komisji Akredytacyjnej -
                        także jednostka posiadająca uprawnienie do prowadzenia studiów
                        drugiego stopnia albo jednolitych studiów magisterskich, realizuje
                        dwie trzecie zajęć dydaktycznych w ramach prowadzonych studiów
                        pierwszego stopnia, jeżeli spełnione są wymagania kadrowe określone
                        na podstawie art. 9 pkt 5 lit b.
                        Itp. Itd.
                        Takze:
                        e-prawnik.pl/pozostale-11/prawo-o-szkolnictwie-wyzszym-art-1-106,4100,prawo-administracyjne-1/sp=3
                        Art. 9. Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego określa, w
                        drodze rozporządzenia:
                        5) szczegółowe warunki tworzenia i funkcjonowania filii,
                        zamiejscowej podstawowej jednostki organizacyjnej oraz zamiejscowego
                        ośrodka dydaktycznego uczelni, uwzględniając obowiązek spełnienia,
                        odrębnie dla każdego kierunku studiów:
                        a) przez filię lub zamiejscową podstawową jednostkę organizacyjną -
                        wymagań kadrowych niezbędnych do utworzenia i prowadzenia kierunku
                        studiów na określonym poziomie kształcenia,
                        b) przez zamiejscowy ośrodek dydaktyczny - wymagań kadrowych
                        niezbędnych do prowadzenia w ramach studiów pierwszego stopnia dwóch
                        trzecich zajęć dydaktycznych.
                        WYDAJE MI SIE WIEC, ZE MUSI JEDNAK MIEC OSOBNA KADRE.
                        Ale przeciez moze ja dzielic z innymi ZODami i z macierzysta
                        uczelnia
                        . Jak widzisz, prawo jest napisane przez prawnikow
                        dla prawnikow, aby wymagalo dobrze oplacanych prawnikow do jego
                        zrozumienia
                        !
                        • agostinho o to chodziło! 10.08.09, 19:23
                          o to chodziło, dzięki.
                          • mr_kagan Re: o to chodziło! 10.08.09, 19:30
                            Tyle, ze ja to zrobilem nie jako pracownik AHE, a jako osoba
                            prywatna, opierajac sie na nieoficjalnych zrodlach (a nie na
                            Dzienniku Ustaw), stad nie moge wziac odpowiedzialnosci za
                            skutki wynikle z ewentualnego wykorzytstana wynikow tej mej mini-
                            ekspertyzy...
                            Pozdr. :)
                            • agostinho zaraz plagiatorzy beda odszczekiwać swoje kłamstwa 10.08.09, 21:17
                              Ale to już problem Makarego Stasiaka, właściciela firmy - na biednego nie
                              trafiło - kasę na zatrudnienie niezbędnej kadry ma, po prostu trochę mniej
                              zarobi :-) I za miesiąc okaże się, że AHE działa, a plagiatorzy z GW będą
                              niemrawo odszczekiwać kłamstwa... Hm, może właśnie dlatego do "wykonania
                              zlecenia" wybrano takich "dziennikarzy" z popapraną kartoteką...?
                              • joella.r a jakie kłamstwa? 10.08.09, 21:28
                                napiszą, że nie było kilkudziesiąt nielegalnych punktów studiowania?
                                • mr_kagan Re: a jakie kłamstwa? 10.08.09, 21:35
                                  Napisza tak: byc moze, ze gdzies tam delek ood szosy i kiedys
                                  dawmo temu byly jakies punkty, ktore nie byly na 100% legalne, ale
                                  nawet jesli byly, to bylo ich tak malo, i tak niewiele bylo w nich
                                  studentow, ze nie ma wlasciwie o czym mowic, a wszystkiemu sa winni
                                  masoni i cyklisci, ktorzy nam w Wyborczej skolowali glowy
                                  dostarczajac klamliwe i niepelne informacje...
                              • mr_kagan Re: zaraz plagiatorzy beda odszczekiwać swoje... 10.08.09, 21:32
                                Byc moze Nadredaktor GW, w swej nieskonczonej wrecz madrosci
                                i przezornosci, wyznaczyl do brudnej roboty dziennikarzy, i tak
                                juz skazanych na wywalenie z roboty
                                ...
                • maxikaz-1 mają 10.08.09, 19:00
                  jesli by nie mieli to by nie powoływali zodów. Na marginesie: na specjalmosci
                  mainframe uczy jeden z najlepszych specjalistów w Polsce od systemów
                  mainframowych. W całej Polsce jest ich ok. 100. Jest magistrem. Czy to oznacza
                  ze jest gorszy od doktora czy profesora bo ma magistra?
                  • mr_kagan Re: mają 10.08.09, 19:06
                    Specjalista to ten, ktory sie zna na rzeczy, a nie ten, ktory ma
                    stopnie i tytuly...
                    • maxikaz-1 Re: mają 10.08.09, 19:20
                      no tak tylko ze panowie dziennikarze Gluchowski i Kowalski uważają inaczej.
                  • zue2 Re: mają 10.08.09, 21:43
                    maxikaz-1 napisał:

                    > jesli by nie mieli to by nie powoływali zodów.
                    Kiepski argument, muszą powołać ZOD-y bo inaczej lezeli by na całej lini.Mogą założyć ,że warunki formalne spełnią do następnej kontroli. Fakt jest taki ,że AHE pilnie poszukuje dydaktyków
                    • mr_kagan Re: mają 11.08.09, 07:55
                      To chyba dobrze, ze ktos w Polsce sie rozwija i poszukuje
                      pracownikow z wysokimi kwalifikacjami?
                      I co w tym zlego, ze wyzsza uczelnia wychodzi naprzeciw oczekwaniom
                      studentow, i otwiera owe Zamiejscowe Osrodki Dydaktyczne (ZODy), aby
                      studiowac mogli na niej nie tylko zamozni mieszkancy wielkich miast?
                      • zue2 Re: mają 11.08.09, 10:38
                        Kagan czy czasami pamiętasz co pisałeś wcześniej czy co pięć minut robisz sobie reset? Wcześniej twierdziłeś ,że wykształcenie wyższe jest dobrenm luksusowym i elitarnym, teraz ,że powszechnym i egalitarnym. Raz piszesz lewą ,a raz prawą pólkulą?
                        mr_kagan napisała:

                        > To chyba dobrze, ze ktos w Polsce sie rozwija i poszukuje
                        > pracownikow z wysokimi kwalifikacjami?
                        > I co w tym zlego, ze wyzsza uczelnia wychodzi naprzeciw oczekwaniom
                        > studentow, i otwiera owe Zamiejscowe Osrodki Dydaktyczne (ZODy), aby
                        > studiowac mogli na niej nie tylko zamozni mieszkancy wielkich miast?
                        • mr_kagan Re: mają 11.08.09, 10:45
                          Jedno z drugim sie nie kloci. Napisalem, ze wyzsze wyksztalcenie
                          jest dobrem luksusowym
                          (ale niekoniecznie elitarnym), wiec
                          jego dystrybucja moze byc oddana sektorowi prywatnemu
                          . A gdzie
                          ten sektor bedzie je sprzedawal, to juz jego sprawa!
                          • zue2 Re: mają 11.08.09, 10:55
                            Kagan powinieneś pracować w reklamie dla idiotów "Luksus dla biedoty" .Kagan gonisz w piętke. Luksus z natury jest elitarny. Jak staje się egalitarny przestaje być luksusem staje się standardem.
                            mr_kagan napisała:

                            > Jedno z drugim sie nie kloci. Napisalem, ze wyzsze wyksztalcenie
                            > jest dobrem luksusowym
                            (ale niekoniecznie elitarnym), wiec
                            > jego dystrybucja moze byc oddana sektorowi prywatnemu
                            . A gdzie
                            > ten sektor bedzie je sprzedawal, to juz jego sprawa!
                            • mr_kagan Re: mają 11.08.09, 11:12
                              Nie rozumiesz definicji dobra luksusowego.
                              Dobra luksusowe - w ekonomii: takie dobra, na które popyt
                              rośnie szybciej niż liniowo w stosunku do wzrostu dochodów
                              . W
                              przypadku spadku dochodów spadek popytu jest procentowo większy.
                              Innymi słowy, na te dobra większą część swoich dochodów przeznaczają
                              statystycznie ludzie bogatsi.
                              pl.wikipedia.org/wiki/Dobra_luksusowe
                              Nie POPiSuj sie wiec publicznie swa ignorancja!
                              • zue2 Re: mają 11.08.09, 17:20

                                Bogatsi czyli ubodzy? Wybacz nie rozumiem.
                                Mówiąć prościej rozumiem ,że ludzie biedni mieszkają w luksusowych apartamentowcach, jeżdżą luksusowymi samochodami, jeżdżą na luksusowe wakacje.
                                • mr_kagan Re: mają 11.08.09, 17:42
                                  Zrozum, ze obecna Polska nie jest normalnym krajem. W Polsce
                                  na bezplatnych, panstwowych uczelniach studiuja glownie bogaci, a na
                                  platnych, prywatnych biedni. Sprobuj to wytlumaczyc komus z
                                  Zachodu...
                                  I zauwaz, tez, ze ten sam % dochodow bogacza i ten sam % dochodow
                                  biedaka, to sa zupelnie inne liczby...
                                  Pozdr. :)
                                  • zue2 Re: mają 11.08.09, 21:40
                                    Niestety kolejna bzdura na państwowych bezpłatnych studiach studiują ci ...którzy najlepiej zdali maturę.
                                    mr_kagan napisała:

                                    > Zrozum, ze obecna Polska nie jest normalnym krajem. W Polsce
                                    > na bezplatnych, panstwowych uczelniach studiuja glownie bogaci, a na
                                    > platnych, prywatnych biedni. Sprobuj to wytlumaczyc komus z
                                    > Zachodu...
                                    > I zauwaz, tez, ze ten sam % dochodow bogacza i ten sam % dochodow
                                    > biedaka, to sa zupelnie inne liczby...
                                    > Pozdr. :)
                                    • mr_kagan Re: mają? 11.08.09, 21:57
                                      Tyle, ze najlepiej zdaja mature absolwenci najlepszych liceow, do
                                      ktorych uczesczaja potomkowie najbogatszych mieszkancow Polski
                                      ...
                                      Podobnie jest we Francji: elitarne uczelnie typu École Normale
                                      Supérieure,
                                      koncza synowie i corki najbogatszych Francuzow...
                                      fr.wikipedia.org/wiki/%C3%89cole_normale_sup%C3%A9rieure
                                      • zue2 Re: mają? 11.08.09, 22:34
                                        Do najlepszych liceów chodzą Ci którzy...uzyskali najwięcej punktów z testu, ocen i dodatkowych osiągnięć, PUNKTY NIE SĄ KUPOWANE NA STRAGANACH.
                                        mr_kagan napisała:

                                        > Tyle, ze najlepiej zdaja mature absolwenci najlepszych liceow, do
                                        > ktorych uczesczaja potomkowie najbogatszych mieszkancow Polski
                                        ...
                                        > Podobnie jest we Francji: elitarne uczelnie typu École Normale
                                        > Supérieure,
                                        koncza synowie i corki najbogatszych Francuzow...
                                        > fr.wikipedia.org/wiki/%C3%89cole_normale_sup%C3%A9rieure
                                        • mr_kagan Re: mają? 12.08.09, 07:54
                                          Nie rozumiesz, ze najbogatsi mieszkaja w najlepszych dzielnicach,
                                          gdzie sa najlepsze szkoly z najlepszymi nauczycielami, i na dodatek
                                          stac ich na korepetycje dla swych dzieci. Stad tez dzieci
                                          najbogatszych najlepiej wypadaja na maturze, stad dostaja sie na
                                          najlepsze uczelnie, gdzie nie placa za nauczanie
                                          . A dzieci
                                          biedniejszych ludzi mieszkaja w gorszych dzielnicach, chodza do
                                          gorszych szkol, gdzie nauczaja gorsi nauczyciele, a ich rodzicow nie
                                          stac na korepetycje, wuec wypadaja gorzej na maturze i musza
                                          poozniej placic za studia. Mysle, ze ty to doskonale rozumiesz, a
                                          dyskutujesz dla samego dyskutowania...
                                          • full_kit_monster Kagan, przestań już z tymi głodnymi kawałkami 12.08.09, 08:06
                                            najzwyklejsza obserwacja temu przeczy
                                            np. ja nie jestem bogaty, mieszkam na zwykłym osiedlu w zwykłym bloku, moja córka kończyła państwową podstawówkę, gimnazjum i najlepsze państwowe liceum w mieście i dostała się na najlepszą uczelnię w Polsce bez cyrków, korepetycji itd.
                                            w jej klasie nie było ani jednego dziecka bogacza, wszyscy dostali się na państwowe studia w pierwszym podejściu
                                            bogacze zapisują swoje dzieci do prywatnych podstawówek, gimnazjów i liceów, o których wynikach niewiele wiadomo, nie słychać, żeby były jakieś rewelacyjne
                                            • mr_kagan Re: Kagan, przestań już z tymi głodnymi kawałkami 12.08.09, 08:27
                                              Slyszales o FALALCY OF COMPOSITION? Stefan Banach byl nieslubnym
                                              dzieckiem sprzataczki, a mimo to zostal przeed wojna profesorem
                                              Uniwersytetu Lwowskiego. I co z tego? To byl przeciez typowy
                                              wyjatek potwierdzjacy regule!
                                          • full_kit_monster aha, fajnie by było, gdybyś się ustosunkował 12.08.09, 08:07
                                            do wypowiedzi jam21jam
                                            • mr_kagan Re: aha, fajnie by było, gdybyś się ustosunkował 12.08.09, 08:28
                                              Mam nie spac, nie jesc i nie wydalac, tylko odpowiadac na kazdy post
                                              na tym forum?
                                          • zue2 Re: mają? 12.08.09, 10:51
                                            Człowieku mówimy o Australii czy o Polsce. Jak na razie w Polsce nie ma dzielnic bogaczy (za mało bogaczy),albo dzieciakowi chce się uczyć ,a rodzicom zależy albo nie. Tutaj na forum masz stertę ludzi z dziećmi w wieku szkolnym więc przestań wstawiać swoje przemyślenia bo to ich doświadczenie, a nie twoje przemyślenia są rzeczywistością.Mam córkę która dostała się do dobrego liceum, a nie jestem bogaty.. Za każdym razem kiedy fakty stają się niewygodne zaczynasz jako fakty podawać swoje przemyślenia
                                            mr_kagan napisała:

                                            > Nie rozumiesz, ze najbogatsi mieszkaja w najlepszych dzielnicach,
                                            > gdzie sa najlepsze szkoly z najlepszymi nauczycielami, i na dodatek
                                            > stac ich na korepetycje dla swych dzieci. Stad tez dzieci
                                            > najbogatszych najlepiej wypadaja na maturze, stad dostaja sie na
                                            > najlepsze uczelnie, gdzie nie placa za nauczanie
                                            . A dzieci
                                            > biedniejszych ludzi mieszkaja w gorszych dzielnicach, chodza do
                                            > gorszych szkol, gdzie nauczaja gorsi nauczyciele, a ich rodzicow nie
                                            > stac na korepetycje, wuec wypadaja gorzej na maturze i musza
                                            > poozniej placic za studia. Mysle, ze ty to doskonale rozumiesz, a
                                            > dyskutujesz dla samego dyskutowania...

                                            • mr_kagan Re: mają? 12.08.09, 11:05
                                              Nie ma w Polsce dzielnic bogaczy i dzielnic biedakow? Nie ma roznicy
                                              miedzy np. Bródnem a Starym Mokotowem?
                                              I znow: fallacy od composition i wyjatki potwierdzajace
                                              regule... :(
                                              • zue2 Re: mają? 12.08.09, 11:17
                                                Gimnazjum nr 1 w łodzi - jedno lepszych -centrum (w Łodzi to slamsy)Gimnazjum nr 3 w łodzi to samo. Człowieku chrzanisz jak potłuczony . Wprowadzasz sztuczne kretyńskie podziały. Powiedziałem Ci już na tym forum są rodzice dzieci w wieku szkolnym to oni mają rację.ty masz przemyślenia.
                                                mr_kagan napisała:

                                                > Nie ma w Polsce dzielnic bogaczy i dzielnic biedakow? Nie ma roznicy
                                                > miedzy np. Bródnem a Starym Mokotowem?
                                                > I znow: fallacy od composition i wyjatki potwierdzajace
                                                > regule... :(
                                                • mr_kagan Re: mają? 12.08.09, 11:50
                                                  Znow popelniasz fallacy of composition. Aby udowodnic teze,
                                                  trzeba wykazac, ze jest ona prawdziwa dla wszystkich przypadkow, do
                                                  ktorych sie ona odnosi, ale aby ja obalic, wystarczy wskazac jeden
                                                  przypadek, w ktorym sie ona nie sprawdza...
                                                  • zue2 Re: mają? 12.08.09, 16:08
                                                    A ja myślałem ,że problem czytania ze zrozumieniem dotyczy tylko aktualnie uczących się. Podałem ci przykłady gimnazjów w Łodzi takich gimnazjów sa setki w Polsce.Nic nie zamierzam Ci udowadniać . Podaj badania Polskiego szkolnictwa podstawowego i gimnazjalnego z których wynika twoja rewelacyjna teza. (nie badania szkół we Francji, Australii czy na Grenlandii)

                                                    mr_kagan napisała:

                                                    > Znow popelniasz fallacy of composition. Aby udowodnic teze,
                                                    > trzeba wykazac, ze jest ona prawdziwa dla wszystkich przypadkow, do
                                                    > ktorych sie ona odnosi, ale aby ja obalic, wystarczy wskazac jeden
                                                    > przypadek, w ktorym sie ona nie sprawdza...
                                                  • mr_kagan Re: mają? 12.08.09, 17:44
                                                    Tu nie trzeba badac gimnazjow. Wystarczy zobaczyc, kto studiukje na
                                                    najlepszych polsich uczelniach (np. na UW, UJ czy SGH). Akurat znam
                                                    je dobrze, wiec wiem, kto na nich studiuje: ze swieca w reku
                                                    znajdziesz tam potomstwo chlopow czy robotnikow. Wiec prosze cie,
                                                    abys nie rozpowszechnial klamstw. Moja teza nie jest zreszta niczym
                                                    nowym, i nie ejst ona nawet moja.
                                                    Na poczatek:
                                                    searchworks.stanford.edu/vufind/Record/735701
                                                    www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/kudrycka;pieniadze;maja;isc;za;studentem,54,0,460086.html
                                                    wyborcza.pl/1,76842,4922520.html
                                                  • mr_kagan Re: mają? 12.08.09, 17:46
                                                    Studia to nie towar
                                                    Adam Leszczyński Gazeta Wyborcza2008-02-13, ostatnia aktualizacja
                                                    2008-02-12 19:11

                                                    Studia już dzisiaj są - dla większości - płatne. Z 2 mln studentów
                                                    płaci 1,5 mln. Z tego jednak nie wynika, że jest sprawiedliwe i
                                                    pożądane, aby płacili za nie wszyscy

                                                    Prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego,
                                                    regularnie powraca do propozycji wprowadzenia "współodpłatności za
                                                    studia" na publicznych uczelniach.

                                                    - Dotychczasowy system, w którym mniej więcej jedna trzecia
                                                    studentów na studiach stacjonarnych nie płaci za studia, a
                                                    pozostali, czyli studenci niestacjonarni i studenci uczelni
                                                    niepublicznych, płacą, wielu osobom i środowiskom nie wydaje się
                                                    sprawiedliwy - powiedziała ostatnio w wywiadzie dla
                                                    miesięcznika "Forum Akademickie".

                                                    - To, co chciałabym zaproponować, to nie jest po prostu system
                                                    odpłatności za studia, a system bardziej sprawiedliwy. Powinien on
                                                    równocześnie gwarantować pełną możliwość dostępu do kredytów i
                                                    stypendiów - tłumaczyła minister. - Stan, jaki mamy obecnie, często
                                                    promuje utalentowanych młodych ludzi, ale z bogatych rodzin i dużych
                                                    ośrodków. Nie jest natomiast w stanie pomóc zdolnym uczniom z
                                                    biedniejszych środowisk i mniejszych miejscowości.

                                                    Minister Kudrycka odwołała się do argumentu, który często wraca,
                                                    więc warto mu się przyjrzeć z bliska. Głosi on, że na studia
                                                    stacjonarne dostają się przede wszystkim młodzi ludzie z rodzin
                                                    lepiej zarabiających, a nie jest sprawiedliwie, żeby biedni
                                                    dopłacali do edukacji bogatych. Przecież podatki, z których
                                                    utrzymywane są studia stacjonarne, płacą wszyscy - zarówno biedni,
                                                    jak i bogaci. Biedni zaś płacą podwójnie - bo ich dzieci najczęściej
                                                    idą na płatne studia. Tak więc wprowadzenie czesnego na publiczne
                                                    uczelnie staje się aktem społecznej sprawiedliwości.

                                                    Liczy się kapitał kulturowy

                                                    Skąd my właściwie wiemy, kto dostaje się na studia stacjonarne? Skąd
                                                    wiemy, że to dzieci bogatych? Zadałem to pytanie socjologom
                                                    zajmującym się edukacją.

                                                    - Sprawdzałem, na jakich kierunkach studiów młodzież ma najlepsze
                                                    pochodzenie społeczne. Okazało się, że na prawie, ekonomii,
                                                    medycynie, zarządzaniu, architekturze - czyli na tych, które dają
                                                    najwyższe dochody po studiach. To wychodzi także z danych
                                                    pośrednich: na studiach dziennych młodzież ze wsi to tylko 10 proc.,
                                                    podczas gdy w Polsce 38 proc. ludzi mieszka na wsi. Widać, że są
                                                    niedoreprezentowani - mówi prof. Ireneusz Białecki z Centrum Badań
                                                    Polityki Naukowej i Szkolnictwa Wyższego.

                                                    Badania "pochodzenia społecznego" studentów są jednak wyrywkowe.
                                                    Dużych, ogólnopolskich badań żaden z socjologów, z którymi
                                                    rozmawiałem, nie mógł sobie przypomnieć.

                                                    - To są prywatne obserwacje tych, którzy wykładają, w tym moje.
                                                    Konkretnych badań sobie nie przypominam - mówi prof. Tomasz Szlendak
                                                    z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

                                                    Najnowsze badania, które przywołują moi rozmówcy, pochodzą sprzed
                                                    czterech lat. W 2004 r. dr Tomasz Zarycki z Instytutu Socjologii
                                                    Uniwersytetu Warszawskiego pytał studentów (ale tylko z kilku
                                                    wybranych kierunków w Warszawie), do jakiej grupy społecznej
                                                    zaliczyliby swoje rodziny. Ok. 15 proc. deklarowało pochodzenie z
                                                    rodzin robotniczych, 8 proc. - chłopskich.

                                                    - Tego nie trzeba badać. To oczywiste, że na studia dzienne dostają
                                                    się przede wszystkim młodzi ludzie z domów o wyższym kapitale
                                                    kulturowym - uważa prof. Janusz Czapiński, autor "Diagnozy
                                                    społecznej", wielkich, przekrojowych badań społeczeństwa polskiego. -
                                                    Dochód nie ma tu nic do rzeczy.

                                                    - Dom o wyższym kapitale kulturowym najłatwiej rozpoznać po tym, że
                                                    kolekcja książek jest większa od kolekcji puszek po piwie - mówi dr
                                                    Dominik Antonowicz z Centre of Higher Education Policy Studies w
                                                    Uniwersytecie w Twente w Holandii.

                                                    wyborcza.pl/1,76842,4922520.html
                                                  • zue2 Re: mają? 12.08.09, 21:33
                                                    Chyba sam nie rozumiesz tekstu który przytaczasz. Co ma wspólnego pochodzenie społeczne studenta z zamożnością jego rodziców? Czy chłop mający 200 ha jest biedniejszy od nauczyciela? DOTARŁO?Przeczytaj zamieszczony przez Ciebie tekst (a szczególnie wypowiedź prof. Czapińskiego . Jak nie zrozumiesz - przeczytaj jeszcze raz .Po trzech razach musisz zrozumieć .(Dzięki za przykład.Tak to sam bym musiał szukać ,a tak ślicznie mnie wyręczyłeś)
                                                    mr_kagan napisała:
                                                    > - Tego nie trzeba badać. To oczywiste, że na studia dzienne dostają
                                                    > się przede wszystkim młodzi ludzie z domów o wyższym kapitale
                                                    > kulturowym - uważa prof. Janusz Czapiński, autor "Diagnozy
                                                    > społecznej", wielkich, przekrojowych badań społeczeństwa polskiego. -
                                                    > Dochód nie ma tu nic do rzeczy.
                                                    >
                                                    > - Dom o wyższym kapitale kulturowym najłatwiej rozpoznać po tym, że
                                                    > kolekcja książek jest większa od kolekcji puszek po piwie - mówi dr
                                                    > Dominik Antonowicz z Centre of Higher Education Policy Studies w
                                                    > Uniwersytecie w Twente w Holandii.
                                                    >
                                                    > wyborcza.pl/1,76842,4922520.html
                                                  • mr_kagan Re: mają? 13.08.09, 08:07
                                                    Znow nic nie rozumiesz. Jesli ktos ma 200 hektarow, to nie
                                                    jest juz chlopem, ale farmerem (dawniej 'kulakiem'). A jak ma 2
                                                    tysiace hektarow to jest biznesmenem na duza skale
                                                    (dawniej 'obszarnikiem') - poczytaj lepiej cos na temat tzw.
                                                    agrobiznesu
                                                    .
                                                    A zeby miec ow tzw. kapital kulturowy, to trzeba na poczatek miec
                                                    tez kapital finansowy. Jak to mowia, frak lezy dobrze dopiero w
                                                    trzecim pokoleniu. Puszka od piwa jest zas zdecydowanie tansza od
                                                    ksizki (puszka piwa to wydatek rzedu ok. 2 zl, a ksiazka to
                                                    conajmniej wydatek rzedu ok. 20 zl).
                                                    I chocbys niewiem jak selektywnie przytaczal cytaty, to i tak nie
                                                    jestes w stanie zaprzeczyc temu, ze na studiach bezplatnych
                                                    studiuja dzis w Polsce glownie dzieci zamoznych rodzicow, ktore
                                                    dzieki zamznosci rodzicow mogly skonczyc dobre szkoly srednie i
                                                    przez to dobrze wypasc na maturze.

                                                    I czemu nie podales tych cytatow, jak ponizej?
                                                    "Stan, jaki mamy obecnie, często promuje utalentowanych
                                                    młodych ludzi, ale z bogatych rodzin i dużych
                                                    ośrodków. Nie jest natomiast w stanie pomóc zdolnym uczniom z
                                                    biedniejszych środowisk i mniejszych miejscowości."
                                                    "...na studia stacjonarne dostają się przede wszystkim młodzi
                                                    ludzie z rodzin lepiej zarabiających
                                                    , a nie jest sprawiedliwie,
                                                    żeby biedni dopłacali do edukacji bogatych. Przecież podatki, z
                                                    których utrzymywane są studia stacjonarne, płacą wszyscy - zarówno
                                                    biedni, jak i bogaci. Biedni zaś płacą podwójnie - bo ich
                                                    dzieci najczęściej idą na płatne studia
                                                    ."
                                                    "Nierówność w dostępie do studiów ma swoje korzenie znacznie
                                                    wcześniej - w gimnazjum, w szkole podstawowej, w przedszkolu.
                                                    Dziecko z inteligenckiej rodziny pójdzie do dobrego przedszkola,
                                                    potem ma dobre wyniki w teście gimnazjalnym - i w końcu dostaje się
                                                    na bezpłatne studia
                                                    ."
                                                    https://wyborcza.pl/1,76842,4922520.html?as=2&ias=2&startsz=x
                                                  • zue2 Re: mają? 13.08.09, 10:49
                                                    Kagan a od kiedy Kudrycka jest dla Ciebie autorytetem?
                                                    Przytoczyłem twój cytat więc o co Ci chodzi.
                                                    W Polsce nie ma pojęcia farmer, jest pojęcie rolnik. Nie ważne czy ma 2ha czy 2000ha. W twoich statystykach figuruje tak samo. Kto płaci KRUS w myśl statystyki jest rolnikiem.
                                                    Kagan nadal nie masz argumentów zbiranie w naprędce materiałów powoduje ,że znajdujesz takie które udowadniają ,że twoja teza jest bez sensu
                                                  • mr_kagan Re: mają? 13.08.09, 11:06
                                                    Kudrycka nie jest dla mnie zadnym autorytetem, ale
                                                    zacytowalem jej slowa, powtarzajace to, co od dawna jest dobrze
                                                    wiadome
                                                    w srodowisku wyzszego szkolnictwa, i to nie tylko w
                                                    Polsce, ale i na swiecie, ze korelacja miedzy zamoznoscia
                                                    rodzicow, a szansa ich potomstwa na ukonczenie wyzszych studiow na
                                                    dobrej uczelni
                                                    (w Polsce, jak na razie, znaczy to 'bezplatne
                                                    studia na panstwowej uczelni') jest istotna statystycznie,
                                                    pozytywna i wysoka
                                                    (oceniam ja na okolo 90%).
                                                    I chyba zajme sie porownawczymi badaniami na ten temat, jesli tylko
                                                    dostane na nie fundusze...
                                                    A w Polsce pod pojeciem 'rolnik' upycha sie zarowno chlopow
                                                    (malorolnych i sredniakow), kulakow oraz obszarnikow. To tak samo,
                                                    jakby pod pojeciem 'przedsiebiorca' upchnac handlarza - wlasciciela
                                                    budki na straganie, kupca - wlascicela duzego sklepu oraz rekina
                                                    finansjet, wlasciciela (badz strategicznego inwestora, czyli
                                                    posiadacza kontrolnego pakietu akcji) sieci supermarketow, bankow i
                                                    firm ubezpieczeniowych.
                                                    Koncze te dyskusje i ide na spacer, bowiem nie ma ona sensu, gdyz ty
                                                    po prostu albo masz klapki na oczach, albo udajesz, ze je masz... :(
                                                  • mr_kagan Re: mają? Errata... 13.08.09, 11:09
                                                    ERRATA - za szybko nacisnalem na 'wyślij'...
                                                    W Polsce pod pojeciem 'rolnik' to upycha sie zarowno chlopow
                                                    (malorolnych i sredniakow), tzw. kulakow oraz obszarnikow. To tak
                                                    samo, jakby pod pojeciem 'przedsiebiorca' upchnac handlarza -
                                                    wlasciciela budki na bazarze, kupca - wlascicela duzego sklepu w
                                                    srodmiesciu badz wielkim centrum handlowym oraz rekina
                                                    finansjery - wlasciciela (badz strategicznego inwestora, czyli
                                                    posiadacza kontrolnego pakietu akcji) sieci hurtowni, supermarketow,
                                                    bankow i firm ubezpieczeniowych.
                                                  • zue2 Re: mają? Errata... 13.08.09, 11:34
                                                    Kagan,ale po co to nam tłumaczysz?J edyną osobą na forum która tego nie wiedzała byłeś ty(rozróżniałeś :chłopów ,farmerów, kułaków)
                                                    mr_kagan napisała:

                                                    > ERRATA - za szybko nacisnalem na 'wyślij'...
                                                    > W Polsce pod pojeciem 'rolnik' to upycha sie zarowno chlopow
                                                    > (malorolnych i sredniakow), tzw. kulakow oraz obszarnikow. To tak
                                                    > samo, jakby pod pojeciem 'przedsiebiorca' upchnac handlarza -
                                                    > wlasciciela budki na bazarze, kupca - wlascicela duzego sklepu w
                                                    > srodmiesciu badz wielkim centrum handlowym oraz rekina
                                                    > finansjery - wlasciciela (badz strategicznego inwestora, czyli
                                                    > posiadacza kontrolnego pakietu akcji) sieci hurtowni, supermarketow,
                                                    > bankow i firm ubezpieczeniowych.
                                                  • mr_kagan Re: mają? Errata... 13.08.09, 16:17
                                                    Tlumacze to to tobie, zue2, bo dla ciebie kulak z 200 hektarami
                                                    niczym sie nie rozni od malorolnego biedniaka gospodarujacego na 2
                                                    hektarach...
                                                  • zue2 Re: mają? Errata... 13.08.09, 16:50
                                                    Nie ważne ,czy dla mnie istnieje ta różnica, ale na dzień dzisiejszy nie istnieje ta różnica dla statystyki :rolnik to...ROLNIK.
                                                    mr_kagan napisała:

                                                    > Tlumacze to to tobie, zue2, bo dla ciebie kulak z 200 hektarami
                                                    > niczym sie nie rozni od malorolnego biedniaka gospodarujacego na 2
                                                    > hektarach...
                                                  • mr_kagan Re: mają? Errata... 13.08.09, 17:47
                                                    Nie masz pojecia o statystyce... GUS podaje od lat strukture
                                                    polskich gospodarstw rolnych pod wzgledem arealu i dochodow
                                                    , ale
                                                    ty jestes przeciez odporny na fakty!
                                                  • zue2 Re: Pdsumowanie rozmów z Kaganem 13.08.09, 11:21
                                                    Podsumowując
                                                    Drogi przyszły ewentualny studencie AHE zanim zapiszesz się do tej uczelni zwróć uwagę na następujące elementy:
                                                    1 możesz trafić na zajęcia do Kagana, a wtedy nie wdawaj się az nim w dyskusje "KAGAN ZAWSZE MA RACJĘ". Jeżeli "prawda" nie jest zgodna z poglądami Kagana , to się na nią obrazi.
                                                    2 Uczelnia nie będzie Cię informować o ewentualnych zagrożeniach dla twojego studiowania
                                                    3 Pracownicy tej uczelni też nie będą Cię o tym również informować . Nawet w przypadku pożaru będą rozdawać drinki z parasolkami i wmawiać Ci ,że wszystko jest w porządku.
                                                  • mr_kagan Re: Pdsumowanie rozmów z Kaganem 13.08.09, 16:16
                                                    1. Wykladowca ma przeciez zawsze racje, bo to on moze oblac
                                                    studenta, a nie na odwrot.
                                                    2. Znajdz mi uczelnie, ktora sama z siebie informuje o swych slabych
                                                    stronach.
                                                    3. W przypadku pozaru pracownicy na ogol ewakuuja sie pierwsi...
                                                    Niezaleznie, jaka to jest instytucja (chyba, ze sie pali remiza
                                                    strazy pozarnej)...
                                                  • zue2 Re: Pdsumowanie rozmów z Kaganem 13.08.09, 19:35
                                                    mr_kagan napisała:



                                                    > 2. Znajdz mi uczelnie, ktora sama z siebie informuje o swych slabych
                                                    > stronach.
                                                    Nie chodzi o podawanie słabych punktów tylko ewentualnych zagrożeń.
                                                    > 3. W przypadku pozaru pracownicy na ogol ewakuuja sie pierwsi...
                                                    > Niezaleznie, jaka to jest instytucja (chyba, ze sie pali remiza
                                                    > strazy pozarnej)...
                                                    Problem z AHE jest taki ,że mimo pożaru jest chęć sprzedania klijentom jeszcze kilku drinków i dlatego nie informuje się o pożarze
                                                  • mr_kagan Re: Pdsumowanie rozmów z Kaganem 13.08.09, 19:44
                                                    Przeciez AHE jest uczelnia, o ktorej problemach jestesmy najlepiej
                                                    poinformowani!
                                                • mr_kagan Re: mają? 12.08.09, 11:50
                                                  Daruj sobie chamskie odzywki!
    • maxikaz-1 plagiatorzy 10.08.09, 21:26
      www.blogmedia24.pl/node/9137
      kilka cytatów:
      "Książka "Odwet. Prawdziwa historia braci Bielskich" autorstwa dwójki znanych
      reportażystów "Gazety Wyborczej" może być plagiatem - pisze DZIENNIK. Na razie
      skrytykowali ją recenzenci. A Agora wycofuje się z promowania tej pozycji....."

      "Dzień, w którym recenzja prof. Adamczyk-Garbowskiej i red. Lebionki dotarła
      do redakcji "Gazety Wyborczej", nie należał do najłatwiejszych. Według naszych
      informatorów, Adam Michnik był gotów zwolnić obu autorów z pracy. Uratowała
      ich wicenaczelna Helena Łuczywo. Nieoficjalnie wiadomo, że dziennikarze
      rozmawiali z szefującym obecnie gazecie Jarosławem Kurskim. I zostali ukarani.
      Zostają w redakcji, ale wypadną z "Rankingu wybitnych dziennikarzy". To ci,
      którzy są najlepiej oceniani przez szefostwo "Gazety Wyborczej", promowani
      przez tytuł i nominowani do najważniejszych nagród. Sam Głuchowski trzykrotnie
      odbierał prestiżowego "Grand Pressa" za swoje reportaże. Według naszych
      informatorów, Agora wycofa się też z promowania książki o braciach Bielskich."
    • maxikaz-1 kolejny plagiat? 10.08.09, 21:29
      www.literatura.gildia.pl/tworcy/marcin_kowalski/nie_trzeba_mnie_zabijac/recenzja
      cytaty"
      "Dywagacje historyczne Głuchowskiego i Kowalskiego trącą typowym brakiem
      dziennikarskiego rozeznania w meandrach wojennego chaosu w Reichskommisariat
      Ostland. Mimo umieszczenia w bibliografii wybitnych pozycji na ten temat
      (choćby "Zapomnianych żołnierzy Hitlera" Jarosława Gdańskiego), nie udaje się
      autorom wyjaśniać obiektywnie współpracy europejskich (choć także azjatyckich,
      a nawet i amerykańskich) ochotników z III Rzeszą. Z drugiej strony nie zdobyli
      się na zapoznanie z klasycznymi opracowaniami zagranicznymi, jak chociażby
      "Police Battalions of the Third Reich" Stephena Campbella czy "The Field Men"
      Frencha MacLeana.

      Dlatego opis życia Aleksa Kurzema można uznać za żywcem przepisany z
      "Maskotki", choć przy zerwaniu z chronologicznym układem. Zaś dziennikarskie
      wywody o cudzoziemcach w Waffen-SS (zaskoczenie zaangażowaniem Francuzów,
      Belgów – a nie Walonów i Flamandów – czy Hindusów) są słabej wartości.
      Podobnie ich "rewelacje" o ukrywających się zbrodniarzach wojennych i
      dramatycznych pościgach za nimi można uznać za typowe efekty dziennikarskich
      emocji. "Nie trzeba mnie zabijać" byłoby znakomitą i oszałamiającą lekturą,
      gdyby nie wcześniej wydana "Maskotka".
    • maxikaz-1 plagiatorzy 10.08.09, 21:40
      Książkę trzeba było dać do przeczytania historykom przed publikacją. Teraz na
      zmiany jest za późno. Nie można bezkarnie zrzynać z czyjejś pracy – oburza się
      Andrzej Żbikowski, historyk z Żydowskiego Instytutu Historycznego.

      Dziennikarze nie przyznają się do winy i tłumaczą się pośpiechem. Sprawy mało
      nie przypłacili posadami. Jak informował „Dziennik”, za ich wyrzuceniem
      opowiadał się redaktor naczelny „Gazety” Adam Michnik. Ostatecznie redakcja
      postanowiła ich nie zwalniać. Wpływ na taką decyzję miała mieć wieloletnia
      wicenaczelna Helena Łuczywo, która po całym zamieszaniu przeszła na emeryturę.
      Jej nazwisko w sobotę zniknęło ze stopki „Gazety”, gdzie widniało
      nieprzerwanie od 1989 roku.
      • mr_kagan Re: plagiatorzy 11.08.09, 07:58
        Ciekawe, czemu Michnik ich wciaz toleruje w GW? Moze jako
        chlopakow do brudnej roboty
        , ktorzy zrobia dla niego wszystko (w
        tym wyrzadaza na rozkaz Michnika kazde swinstwo), bo wiedza, ze szef
        ma na nich mocne 'kwity', a ze swa reputacja klamcow i plagiatorow
        to nigdzie poza Wyborcza pracy nie znajda, szczegolnie
        podczas recesji?
    • dr_destroyer Znów kłamstwa GW 11.08.09, 12:33
      W artykule napisano, że ministerstwo "wdrożyło proces likwidacji" co jest
      zwykłym kłamstwem.

      Na stronie ministerstwa jest wyraźna informacja:
      "Wszczęcie postępowania nie powoduje likwidacji uczelni – umożliwia natomiast
      zebranie materiału dowodowego pozwalającego na szczegółowe zbadanie sprawy oraz
      stwierdzenie, czy istotnie doszło do rażącego naruszenia prawa."

      Oczywiście nasi drodzy redaktorzy, którzy na co dzień dokonują plagiatów książek
      i mijają się z prawdą w niemal każdym swoim artykule o tym zapomnieli napisać...
      • dr_destroyer źródło do powyższego cytatu 11.08.09, 12:34
        www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/54/49/54495/Komunikaty_dotyczace_Akademii_Humanistyczno-Ekonomicznej_w_Lodzi.pdf
      • mr_kagan Re: Znów kłamstwa GW 11.08.09, 12:51
        Otoz to. Michnik klamie. NIESTETY! :(
    • maxikaz-1 lipni dziennikarze-głuchowski i Kowalski 11.08.09, 13:10
      Jest taka dziennikarka Eliza M. Swego czasu zapraszana do tv, pisząca do
      powaznych pism, na topie. Okazał sie (internauci wykryli) że w swoich tekstach
      plagiatowała. Objeła ją dzienniarska imfamia, pałęta sie gdzies po niszowych
      pisemkach. Tymczasem Gołuchowski i Kowalski zerżnęli bezczelnie całe fragmenty
      ksiązki, Michnik chciał ich za to zwolnić agora musiała przepraszać a teraz
      mienia sie dziennikarzami śledczymi.
    • mr_kagan Kompromitacja Niesiolowskiego 11.08.09, 15:20
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6916784,Niesiolowski_musi_przeprosic_Mularczyka.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,904,98566430,98566430,Niesiolowski_Zamknac_natychmiast_ten_kabaret.html
    • mr_kagan Zajmijmy sie lepiej... 11.08.09, 16:24
      ... prawdziwymi problemami polskiej nauki.
      1. Nie moze byc silnej polskiej nauki bez silnej polskiej
      gospodarki
      , w tym bez silnych polskich firm (to jest firm z
      polskim kapitalem), ktore by finansowaly badania naukowe w Polsce i
      polskie wyzsze uczelnie, tak, jak to sie dzieje np. w USA.
      2. Nalezy wreszcie zniesc formalne bariery typu panstwowej
      ('bewederskiej') profesury, habilitacji i nostryfikacji dyplomow
      licencjackich, magisterskich i doktorskich otrzymanych na czolowych
      uczelniach swiata
      (p. tez punkt 3), gdyz sa one tylko przeszkoda
      w rozwoju polskich naukowcow a wiec takze i nauki polskiej.
      3. Polska nauka powinna sie tez wreszcie otworzyc na swiat.
      Oznacza to automatycne uznawanie kwalifikacji otrzymanych na
      czolowych uczelniach swiata. Nie moze byc tak, ze w Polsce uznaje
      sie automatycznie dyplomy z Ruzomberka, a nie uznaje dyplomow z
      Oxbridge czy tez uniwersytetow amerykanskiej Ivy League.
      lech.keller@gmail.com
    • mr_kagan Ostatni skok AHE na kasę? 11.08.09, 20:07
      "Wybiórczej" sie ostatnio napisało:
      serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51505,6914395,AHE_legalizuje_sie_na_gwalt.html
      "W 14 polskich miejscowościach ośrodków dydaktycznych nie powołano,
      co może oznaczać, że AHE nie wiąże już z nimi nadziei. Legalne
      studia będą tam niemożliwe (sic). Chodzi o:
      Białystok, Chęciny, Gdańsk, Grajewo, Katowice, Lębork,
      Łowicz, Nowogard, Ostrołęka, Pabianice, Poznań, Racibórz
      , Ropczyce, Sejny, Warszawę, Zamość, Żukowo, Żychlin."
      Tyle, ze AHE ma 100% legalne Wydziały Zamiejscowe w:
      - Bytomiu (dla Katowic):
      ul. Alojzjanów 6-8, 41-902 Bytom
      tel. (0-32) 387 06 23, faks: (0-32) 387 06 25
      e-mail: bytom@ahe.lodz.pl, web.ahe.lodz.pl/bytom
      - Gdańsku: ul. Mikołaja Reja 25, 80-870 Gdańsk
      tel./faks: (0-58) 762 18 88
      e-mail: gdansk@ahe.lodz.pl, www.socjologia.gda.pl
      - Warszawie: ul. Wilcza 9, 00-538 Warszawa
      tel. (0-22) 628 86 43, web.ahe.lodz.pl/warszawa
      - Wodzisławiu Śląskim (dla Raciborza)
      ul. 1-go Maja 23b, 44-304 Wodzisław Śląski
      tel./faks: (0-32) 729 31 33, faks: (0-32) 729 31 34
      e-mail: wodzislaw@ahe.lodz.pl, web.ahe.lodz.pl/wodzislaw
      Poza tym pozostale miejscowosci wymienione przez "Wybiorczą" leżą
      najczesciej blisko nowouruchomonych ZODow, a wiele z nich lezy tez w
      poblizu wydzialow zamiejscowych np. Lebork w poblizu Gdanska, Lowicz
      w poblizu zarowno Warszawy jak i samej centrali w Lodzi, a Pabianice
      to przeciez praktycznie przedmiescie Lodzi (dojazd tramwajem).
      Tyle wiarygodnosci "Wybiórczej"...
    • jam21jam AHE-Mr-kagan-czy świadomie manipuluje? 11.08.09, 23:31
      Proszę Pana,
      w związku z licznymi stawianymi zarzutami wobec AHE z Łodzi podjął się Pan publicznej obrony atakowanej uczelni manipulując przy tym faktami. Pominę tu szerszy wątek jakości szkolnictwa wyższego w Polsce i licznych dokonywanych nadużyć, zarówno przez studentów jak i pracowników akademickich różnych uczelni, gdyż jest to temat rzeka i sądzę, że nie mam odpowiednich kompetencji i umocowania aby móc zająć reprezentatywne stanowisko.
      Odniosę się tylko do działalności AHE w Łodzi oraz - co Pan szczególnie podkreśla - porównania nagannej działalności AHE z innymi publicznymi i niepublicznymi uczelniami. Pominę również kwestie sporne tzw. konieczność (lub jej brak) posiadania zezwolenia na tak szerokie kształcenie, próby ukrycia prawdy (ukrywanie studentów przed PKA), przepisywanie? (sprzedawanie?) majątku uczelni na rzecz pewnych spółek, prowadzenie kursów przez te spółki na rzecz studentów uczelni - powiedzmy, że są to sprawy etyki, które mogą być różnie postrzegane w zależności od "morale" założyciele i jego podejścia do "biznesu".
      1. Po pierwsze, zapewne Pan wie, z racji podkreślanego silnego związku ze szkolnictwem oraz licznymi wypowiedziami w tej materii, że szeroko rozumianą działalność szkół wyższych regulowana jest zaledwie przez kilka aktów normatywnych w których konkretnych zapisów jest niewiele. I jednym z niewielu stawianych uczelniom wymogów prowadzenia kierunku jest proporcja kadry akademickiej, zatrudnionej etatowo w jednostce, wchodzącej do minimum kadrowego w stosunku do łącznej liczby studentów. Ten wymóg formalny, dotyczący wszystkie polskie uczelnie ma w założeniu dać gwarancje dostępności studentom danego kierunku do fachowców z danej dyscypliny naukowej. Dodam ponadto, że w celu wyeliminowania uznaniowości wliczania poszczególnych pracowników do tzw. minimum kadrowego, PKA opracowała wewnętrzne przepisy normujące poruszaną kwestię kadrową:
      www.pka.edu.pl/strony/828-zal1.pdf
      Muszę Pana zmartwić, ale AHE w Łodzi na wielu swoich kierunkach nie spełnia podstawowego wymagania formalnego (i stąd zapewne ocena negatywna m.in. zarządzania i informatyki).
      Dodam przy tym, że wiele innych uczelni, zarówno publicznych jak i niepublicznych z tegoż właśnie powodu otrzymało ze strony PKA ocenę negatywną prowadzonego kierunku lub też - w przypadku mniejszych uczelni - nastąpiła faktyczna ich likwidacja (procedury zostały rozpoczęte).
      Zważywszy na Pana wieloletnią pracę w AHE w Łodzi i jak sądzę dużą wiedzę dotyczącą faktycznie prowadzonej działalności przez AHE, w Łodzi, dziwię się, że ten fakt Pan pomija lub nie uwzględnia.
      2. Po drugie, często w swoich postach odnosi się Pan do jakości i przestrzegania pewnych standardów. To posługując się przykładem z innej bajki, np. dotyczącym zakonnika, którego rodzice służyli Polsce, który sam przez wiele lat służył jak najlepiej ludziom itd. ale w okresie ostatnich dwóch lat zajmował się zupełnie przy okazji pośrednictwem kradzionych dzieci na rzecz bogatych zagranicznych kupców - czy powinien ponieść surową karę?
      Tak samo jest z AHE w Łodzi, która pomimo wielu osiągnięć wymienianych przez wiele osób m.in. (i) dobrego lub łatwego kształcenia (rozumianego swobodnie, bo dla jednych rzeczywiście dobrej jakości przez fachowców, dla drugich dostępności na miejscu do łatwego zdobycia dyplomu wyższej szkoły itp.), (ii) uzyskania praw doktoryzowania (przypominam, że w tym zakresie obowiązują zupełnie inne przepisy, które umożliwiają uzyskanie praw doktoryzowania z informatyki przy jednoczesnym uzyskaniu negatywnej oceny PKA - co jest ewenementem na skalę europejską), (iii) faktycznego, przy okazji prowadzenia typowego biznesu (proszę o zapoznanie się z wynikami finansowymi Instytutu Postępowania Twórczego Sp. z o.o. w Monitorze B - to zrozumie Pan i Czytelnicy skalę rzeczywistego biznesu i stawkę o jaką chodzi) wymiaru społecznego prowadzonego biznesu (zatrudnienie, inwestycje, wspieranie i kreowanie wydarzeń kulturalnych),
      w sposób nie podlegający dyskusji łamie prawo - w przeciwieństwie do większości uczelni i kpi sobie z tego faktu od wielu lat w imię kasy (a wystarczyłoby tylko zatrudnić kilkuset potrzebnych specjalistów, spełniających wymagania formalne - tak jak robią to inne uczelnie, ale to kosztuje a zysk spada). Czy takie zachowanie powinno się napiętnować? Pozostawiam bez odpowiedzi, ale z całą pewnością takie postępowanie jest łamaniem prawa i jako takie podlega sprawdzeniu, ocenie i wyciągnięciu odpowiednich konsekwencji, zarówno wobec uczelni, jak i jej władz, przez właściwe instytucje organy państwa m.in. MNiSW, prokurator, a moim zdaniem - w przypadku potwierdzenia łamania prawa, konsekwencją powinna być delegalizacja AHE w Łodzi i postawienie zarzutów karnych wobec decydentów uczelni.
      Dobrego samopoczucia życzę Panu i refleksji przy pisaniu kolejnych postów.
      • mr_kagan Re: AHE-Mr-kagan-czy świadomie manipuluje? 12.08.09, 08:24
        Ja nie bronie AHE, ja tylko ukazuje atak GW na AHE w szerszym
        swietle. Od swej obrony to AHE ma prawnikow i PRowcow - ja na AHE
        jestem tylko wykladowca (adiunktem) i jesli czegos bronie, to
        reputacji: mojej i moich kolegow/kolezanek dydaktykow z AHE.
        1. Uczelnia to nie budynki i inny sprzet, a glownie ludzie
        (wykladowcy i studenci). Nie wazne, czyja wlasnoscia sa
        budynki, stoly, krzesla czy komputery uzywane przez AHE: wazne, aby
        byly one dobrej jakosci i w wystarczajcej ilosci dla potrzeb jej
        studentow i wykladowcow. Moga byc one rownie dobrze wlasnoscia
        uczelni, jak tez wypozyczone od innej firmy (np. tzw. leasing).
        Takie sa realia kapitalizmu
        - jesli sie one Panu nie podobaja,
        to, niestety, ale zostaje chyba juz tylko KRLD.
        2. Tzw. minimum kadrowe to przeciez farsa. W
        Lazarskim
        np. minimum kadrowe na kierunku ekonomia zapewnial
        prof. Z. Fedorowicz, ktory za PRLu byl wiceprezesem NBP, a na
        ktorego wykladach z finansow trudno bylo nie usnac juz kiedy ja
        bylem studentem SGPiS (przelom lat 1960 i 1970). Ten sam facet, 30
        lat pozniej, zanudzal studentow Lazarskiego swa wiedza, ktora juz 30
        lat wczesniej byla do niczego. Gdyby zas nie bylo tych glupich
        wymogow zatrudnienia prof. i dr hab., to taki Lazarski moglby
        zatrudnic np. kogos swiezo po doktoracie ze wspolczesnych finansow.
        Ale ministerstwo wymaga, aby kierunek firmowal prof. dr hab., chocby
        byl najgorszym dydaktykiem w Polsce, a jego wiedza przestarzala i
        wrecz falszywa (tzw. socjalistyczne finanse oparte na tzw. ekonomii
        politycznej socjalizmu w przypadku niezyjacego juz prof. Z.
        Fedorowicza).
        3. Smieszne jest tez dla mnie stawianie zarzutu prywatnej
        firmie, ze dobrze prosperuje
        , i ze sprytnie wykorzystuje luki w
        prawie. Przypominam, ze "business of business is business
        "
        (Milton Friedman), i ze nie mozemy mowic w warunkach
        kapitalizmu o etyce biznesu, gdyz zysk kapitalisty pochodzi
        przeciez z nieoplaconej pracy pracownika najemnego
        , a wiec
        niejako z kradziezy (K. Marx i jego Das Kapital sie klania).
        Ale nie mozna tu winic pojedynczych kapitalistow, w tym wiec
        i wlascicieli AHE czy IPT: oni po prostu postepuja tak, jak im
        nakazuje regulamin gry zwanej kapitalizmem rynkowym. Rownie dobrze
        mozna by miec pretensje do lisicy, ze porwala kure z kurnika i ja
        udusila i zjadla. Ale gdyby jej nie porwala i nie zjadla, to nie
        miala by mleka, i czym by nakarmila male liski, niecierpliwie
        czekejace w norce na powrot mamusi z polowania? A kapitalizm
        rynkowy to przeciez nic innego, jak polowanie na zyski
        . Nie
        mozna wiec potepiac tych, ktorzy najlepiej poluja
        , a to wlasnie
        robi GW w swych atakach na AHE...
        Pozdr. :)
        lech.keller@gmail.com
        • jam21jam Re: AHE-Mr-kagan-czy świadomie manipuluje? 12.08.09, 10:05
          Proszę Pana,
          Tak jak się tego spodziewałem, niestety w odpowiedzi od Pana uzyskałem bełkot nic nie mówiący. Myli Pan pojęcia etyki (dozwolenia do działania pomimo łamania środowiskowych standardów) od łamania prawa i przestępstwa, które jest karane.
          Oczekuje Pan od wszystkich, a w szczególności dziennikarzy duże staranności (która rzeczywiście nie jest zachowana), a sam nie potrafi odnieść się merytorycznie do faktów i tylko potrafi wygłaszać
          Pan tyrady o jakości, etyce, blebleble....
          A fakty, jak już wspomniałem są porażające.
          1. AHE w Łodzi łamie prawo nie spełniając podstawowego kryterium kadrowego - w przeciwieństwie do większości uczelni w tym powoływanych przez Pana SGH i "Łazarskiego" (opisałem w szczegółach w poprzedniej wiadomości).
          2. AHE w Łodzi, moim zdaniem, popełnia przestępstwo - w przeciwieństwie do prawdopodobnie wszystkich uczelni w Polsce - polegające na zmuszaniu kandydata w niektórych punktach informacyjno-rekrutacyjnych do podpisywania dwóch umów, jedną z AHE w Łodzi, drugą z IPT Sp. z o.o.. Nie wiem czy Pan zna Kodeks karny i inne przepisy regulujące obrót gospodarczy, ale takie działanie jest przestępstwem, gdyż zmusza się konsumenta do określonych zachowań w celu uzyskania stosownych korzyści. I gdyby podpisywanie umowy z IPT Sp. z o.o. było dobrowolne (fakultatywne) to oprócz poruszanych już kwestii etycznych, wszystko byłoby w porządku, ale taka drobna mała różnica powoduje, że przychód rośnie i zysk rośnie, z działalności rozbójniczej. Zapewniam Pana , że nie robi tego żadna inna uczelnia w Polsce. Za takie działania potwierdzone przez prokuraturę powinno iść się do więzienia (organizatorzy procederu), a instytucje w tym uczestniczące powinny być zdelegalizowane.
          Proszę Pana, bardzo proszę dla poprawności prowadzonego dialogu w swoich komentarzach rozróżniać etykę, standardy, IPN, historię, omijanie prawa od działania naruszającego literę prawa.
          • mr_kagan Re: AHE-Mr-kagan-czy świadomie manipuluje? 12.08.09, 10:10
            Z anonimowymi osobnikami, ktorzy potrafia tylko atakowac mnie ad
            personam
            , nie rozmawiam... :(
            • jam21jam Re: AHE-Mr-kagan-czy świadomie manipuluje? 12.08.09, 10:32
              Jarosław Jamioła
              jam21jam@gazeta.pl
              Tylko czy to coś zmienia. Nie jest ważne kto pisze ale jak pisze,
              odnosząc się w dyskursie do tematu, a nie wygłaszając tyrady o
              wszystkim i niczym (nie dotyczy trolli).
              • mr_kagan Re: AHE-Mr-kagan-czy świadomie manipuluje? 12.08.09, 10:50
                Dziekuje za ujawnienie sie. Zakladam, ze to Pana prawdziwe
                nazwisko i imie. Odniose sie wiec do faktow:
                1. Zarzut: AHE w Łodzi łamie prawo nie spełniając podstawowego
                kryterium kadrowego.
                - Jak pisalem, to kryterium jest farsa. Mozna je spelnic
                zatrudniajac profesorow-emerytow, z wiedza z czasow PRLu, wiec nie
                ma o czym mowic.
                2. Zarzut: AHE w Łodzi, moim zdaniem, popełnia przestępstwo - w
                przeciwieństwie do prawdopodobnie wszystkich uczelni w Polsce -
                polegające na zmuszaniu kandydata w niektórych punktach informacyjno-
                rekrutacyjnych do podpisywania dwóch umów, jedną z AHE w Łodzi,
                drugą z IPT Sp. z o.o..
                - Nikt nikogo nie moze zmusic do studiowania na AHE. Jesli
                komus taka klauzula nie odpowiada, to czemu nikt jej dotad nie
                zglosil do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK)?
                pl.wikipedia.org/wiki/Urz%C4%85d_Ochrony_Konkurencji_i_Konsument%C3%B3w
                3. Od tego, czy dana dzialanosc jest etyczna czy nie, sa etycy
                , ale oni nie sa zgodni nawet do tego, czym wlasciwie jest ta
                etyka, czym sie ona rozni (jesli sie w ogole rozni) od moralnosci, i
                jaki system etyczny (moralny) nalezy przyjac (a jest ich conajmniej
                14 w/g Wikipedii - pl.wikipedia.org/wiki/Etyka). A od
                tego, czy dana dzialnosc jest omijaniem prawa czy tez jego
                naruszeniem sa prawnicy
                , ktorzy tez, z definicji, nie zgadzaja
                sie z soba...
                I co ma do tego IPN?
                Pozdr. :)


                • jam21jam Re: AHE-Mr-kagan-czy świadomie manipuluje? 12.08.09, 11:18
                  Proszę Pan,
                  czy nie potrafi Pan prowadzić rzeczowej dyskusji czy też celowo ją manipuluje w celu osiągnięcia sobie znanych korzyści.

                  mr_kagan napisała:

                  > 1. Zarzut: AHE w Łodzi łamie prawo nie spełniając podstawowego
                  > kryterium kadrowego.
                  > - Jak pisalem, to kryterium jest farsa. Mozna je spelnic
                  > zatrudniajac profesorow-emerytow, z wiedza z czasow PRLu, wiec nie
                  > ma o czym mowic.

                  Kryterium nie jest żadną farsą. Owe kryterium jest bardzo ważne z punktu widzenia dostępności studentów do rzeczywistych fachowców stanowiących minimum kadrowe. I nie ma tu żadnego znaczenia ich pochodzenie, orientacja seksualna, poglądy czy też działalność historyczna. Powyższe prezentują bądź powinni prezentować "za murami uczelni".

                  > 2. Zarzut: AHE w Łodzi, moim zdaniem, popełnia przestępstwo - w
                  > przeciwieństwie do prawdopodobnie wszystkich uczelni w Polsce -
                  > polegające na zmuszaniu kandydata w niektórych punktach informacyjno-
                  > rekrutacyjnych do podpisywania dwóch umów, jedną z AHE w Łodzi,
                  > drugą z IPT Sp. z o.o..
                  > - Nikt nikogo nie moze zmusic do studiowania na AHE. Jesli
                  > komus taka klauzula nie odpowiada, to czemu nikt jej dotad nie
                  > zglosil do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK)?
                  > pl.wikipedia.org/wiki/Urz%C4%85d_Ochrony_Konkurencji_i_Konsument%C3%B3w

                  Bagatelizuje Pan prawdopodobną działalność oszukańczą. UOKiK nic nie ma do tego. Zamiast podawać nic nie znaczące źródło bardzo proszę o zapoznanie się z właściwymi przepisami normującymi działalność UOKiK. Oszustwo polega na zmowie w celu osiągnięcia korzyści finansowych. Za taką działalność idzie się do więzienie. Przez analogię można przywołać działalność tzw. piramid finansowych czy też systemu argentyńskiego. Przecież nikt nikogo do podpisywania tego rodzaju umów nie zmusza(ł).
                  Proszę Pana, Pana pozycja i doświadczenie nie przystoi postawie infantylnej.

                  > 3. Od tego, czy dana dzialanosc jest etyczna czy nie, sa etycy
                  >
                  , ale oni nie sa zgodni nawet do tego, czym wlasciwie jest ta
                  > etyka, czym sie ona rozni (jesli sie w ogole rozni) od moralnosci, i
                  > jaki system etyczny (moralny) nalezy przyjac (a jest ich conajmniej
                  > 14 w/g Wikipedii - pl.wikipedia.org/wiki/Etyka). A od
                  > tego, czy dana dzialnosc jest omijaniem prawa czy tez jego
                  > naruszeniem sa prawnicy
                  , ktorzy tez, z definicji, nie zgadzaja
                  > sie z soba...

                  Etyka nie uregulowana w prawie nie jest normą obowiązującą. Nie jestem etykiem, więc nie poruszam tej kwestii. A tylko przypomnę, że prawo naturalne w Polsce (i praktycznie w większości krajów świata) nie obowiązuje już od kilku wieków.

                  PS.
                  Moje wpisy mają charaktery wygaszający (może zajmę jeszcze stanowisko kilka razy w tej kwestii). Chciałem Panu tylko zasygnalizować, że warto w poważnych sprawach (a ta jest bo ma wydźwięk społeczny) poważnie rozmawiać. I warto odróżniać ziarna od plew. W swoich postach tylko odniosłem się do działalności AHE w Łodzi, która moim zdaniem, w kategoriach czysto prawnych, zasługuje na penalizację i w przypadku potwierdzenia zarzutów na surowe potraktowanie instytucji jak i jej decydentów.
                  Inny, równie ważny - a nie wiem dlaczego nie zauważany, choć m.in. przez Pana niejednokrotnie podkreślany - problem to rzetelność dziennikarska. Moim zdanie, a nie jestem dziennikarzem, postawa redaktorów prowadzących i ich zwierzchników jest skandaliczna. Dziennikarze mylą fakty z mitami. Nie mają widocznie pojęcia na temat rzeczywistej prawnej poruszanej materii (a przecież tytuł "lipna uczelnia" wskazuje na aspekt prawny) lub uczą się jej (co widać) w miarę rozwoju wydarzeń. Nie bez znaczenia jest wątek bydgoski jednego z redaktorów oraz popełnienie plagiatu w przeszłości, które po sprawdzeniu i potwierdzeniu winny zdyskwalifikować piszących. Również przyzwolenie "góry" jest zadziwiające. W każdym innym cywilizowanym kraju tego rodzaju zachowanie dziennikarskie powinno spotkać się z ostracyzmem środowiskowym a właściwe instytucje (m.in. rady etyki dziennikarskie, stowarzyszenia środowiskowe) powinny interweniować. Ponadto jeden artykuł (powiedzmy pierwszy) jest jak najbardziej zasadny, aby wywołać pewien problem (często w ten sposób odkrywane są różne poważne afery gospodarcze, polityczne i społeczne), ale stały agresywny atak wydaje się bardzo dziwny... jakby sterowany (tylko przez kogo?) i jeszcze do tego to przyzwolenie przełożonych i środowiska... (i znowu odniesienie do etyki)
                  Tak więc, proszę Pana, mój pogląd nie ambiwalentny, bo z jednej strony problem jest ważny, a z drugiej sposób jego prezentowania budzi jak najgorsze odczucia.


                  • mr_kagan Re: AHE-Mr-kagan-czy świadomie manipuluje? 12.08.09, 11:47
                    forum.gazeta.pl/forum/w,33,98897268,98912904,Re_AHE_Mr_kagan_czy_swiadomie_manipuluje_.html
    • mr_kagan Kilka refleksji... 13.08.09, 09:06
      Autor: Gość: mateusz IP: *.20.rev.vline.pl 09.08.09, 15:49
      forum.gazeta.pl/forum/w,1119,98453654,98803556,kilka_refleksji.html?wv.x=2
      Atak na AHE został dokładnie przygotowany wg podręczników PR.
      Zaangażowano do niego główne media, a następnie te media wytwarzają
      presję tzw. opinii publicznej, potem właczają sie politycy mający
      własne interesy w zniszczeniu konkurencji (Wittbrodt,
      Niesiołowski), którzy są "oburzeni" działalnoscią AHE. Po drugie
      podczas tej akcji ujawnili się wrogowie AHE, m.in. rektorzy innych
      uczelni (bo utrącają groźnego konkurenta) a szczególnie Wyzsza
      Szkoła gospodarki w Bydgoszczy która natychmiast po pierwszym
      artykule chce przejąć studentów (notabene autorzy artykułow są z
      Bydgoszczy czyżby przypadek?) oraz Społeczna Wyzsza Szkołą
      Przedsiebiorczosci i Zarządzania w Łodzi ponieważ siedzi tam mnóstwo
      ludzi którzy niedawno pracowali w AHE a teraz zależy im na
      wykończeniu dawnego pracodawcy, poza tym władze SWSPIZ mają wielkie
      plecy w ministerstwie i PACE (np. p. Łucja T.) oraz to nie jest
      przypadek, że Niesiołowski jest mocno związany z SWSPIZ (wystarczy
      spojrzec na ich stronę www). Również sama minister Kudrycka jest
      zainteresowana poniewaz AHE zaczeła zagrazac jej prywatnej szkole w
      Białymstoku. Można powiedzieć tak: wielkość AHE i ekspansywność
      działania spowodowały że postanowiono wykończyc szkołe. Poniewaz
      prawnie się nie da, to przynajmniej uda sie wystraszyc studentów a
      to juz coś. Zyjemy w panstwie nadal totalitarnym a nie
      demokratycznym. Bo to w panstwie totalitarnym władza uzurpuje sobie
      prawo do wykańczania ludzi i firm oraz mówienia co jest dobre a co
      zle dla ludzi. W panstwie demokratycznym to sami obywatele decydują
      o swich losach gdzie i u kogo mogą się np. uczyć.
      Przykre to.
    • mr_kagan Ostatni skok AHE na kasę? 16.08.09, 11:29
      www.wshe.lodz.pl/index.php?lang=pl&content_id=46&id=306
    • stempel666 Cała prawda o Informatyce na AHE 18.08.09, 15:58
      Witam,
      chciałbym się podzielić uwagami na temat kształcenia na kierunku
      informatyka w AHE. Otóż sprawa według mnie ma się tragicznie. Po
      pierwsze rzeczywiście jak się płaci to można bez większych problemów
      zdobyć wyższe wykształcenie. Jestem teraz tam na 3 roku, dziennych.
      Oczywiście nie generalizuje, ale na większości przedmiotów pozwalają
      tak ściągać, że każdy by to spostrzegł. Niektórzy nie pozalają ale na
      poprawce dają te same pytania. Przynajmniej połowa egzaminów to
      przepisanie oceny z ćwiczeń lub zrobienie jakiejś prezentacji. Co do
      kadry to się nie wypowiadam, powiem tylko tyle, że średnia wieku jest
      wysoka, co wcale nie daje wysokiego poziomu kształcenia. Niektóre
      przedmioty to fikcja, można chodzić nie chodzić a i tak ma się
      zaliczone. Ja się dziwie tylko tak zaciekłej obrony szkoły, tu nawet
      nie chodzi o mój kierunek ale o całość. Jeśli ktoś mówi że szkoła
      jest przyjazna studentom to w pełni nie mogę zgodzić się z tymi
      słowami. Np. sprawa akademików jest podważa tą tezę.
      • mr_kagan Re: Cała prawda o Informatyce na AHE 18.08.09, 16:33
        No cóż, jak się nie chcesz uczyć, to nie wiń innych.
        I co to znaczy "sprawa akademików jest podważa tą tezę"? Po jakiemu
        to jest?
        • stempel666 Re: Cała prawda o Informatyce na AHE 18.08.09, 20:07
          Ostatnie zdanie napisane przez roztargnienie, przepraszam. A czemu mam
          nie winić innych, jak się uczę to jedna sprawa ale wymagam rzetelnej
          weryfikacji wiedzy. Winie profesorów, doktorów którzy uczą. Więcej mogę
          napisać, o nieprawidłowościach które zauważyłem, prywatnie jeśli Pan
          chce. Nie będę robił przykrości, co po niektórym osobom. Z wyrazami
          szacunku.
          • mr_kagan Re: Cała prawda o Informatyce na AHE 18.08.09, 20:45
            Masz prawo do krytyki i swego zdania. Ale podawaj raczej fakty, a
            nie opinie.
            • zue2 Re: Cała prawda o Informatyce na AHE 19.08.09, 14:01
              Ty również podajesz tylko swoją opinię o AHE.Na forum generalnie królują opinie - to cecha forum(żeby to zrozumieć nie trzeba doktoratu)
              mr_kagan napisała:

              > Masz prawo do krytyki i swego zdania. Ale podawaj raczej fakty, a
              > nie opinie.
              • mr_kagan Re: Cała prawda o Informatyce na AHE 19.08.09, 17:22
                Ja podaje glownie FAKTY!
                • zue2 Re: Cała prawda o Informatyce na AHE 19.08.09, 20:59
                  To ,że nazwiesz swoją opinię FAKTEM niestety nie spowoduje ,że nią się stanie.(nawet jeżeli użyjesz pogrubienia czcionki)
                  mr_kagan napisała:

                  > Ja podaje glownie FAKTY!
                  • mr_kagan Re: Cała prawda o Informatyce na AHE 20.08.09, 08:56
                    Fakty sa takie, ze ministerstwo nie kontroluje jakosci
                    ksztalcenia, a tylko zgodnosc z przepisami, glownie dotyczacymi tzw.
                    minimum kadrowego.
                    Ale aby je spelnic, wystarczy zatrudnic
                    kilku profesorow, ktorych wiedza konczy sie na epoce ODRY i RIADA -
                    wtedy formalnie bedzie wszystko OK.
                    A jak by AHE zatrudnila
                    nawet najlepszch specow od computer science, np. po MIT, to nie
                    spelni wymogow ministerialnych, bowiem w Polsce nie uznaje sie
                    doktoratow z USA, oraz w USA nie ma przeciez habilitacji, wiec nawet
                    najlepszy absolwent MIT nie mogl by byc w Polsce promotorem
                    doktoratu ani tez samodzielnym pracownikiem naukowym...
                    • zue2 Re: Cała prawda o Informatyce na AHE 20.08.09, 11:03
                      Jakość kształcenia to rzecz umowna - ją weryfikować ma rynek.Ministerstwo sprawdza czy kształcenie odbywa się zgodnie z przepisami.
                      Jeżli piekarnia piecze niesmaczny chleb ,ale robi to zgodnie z procedurami to SANEPID nie zamknie piekarni. Jeżeli natomiast będzie wypiekać wspaniały chleb ,ale nie spełni wymagań formalnych(w tym przypadku głównie sanitarnych,)zostanie zamknięta. Ile jeszcze razy trzeba Ci to wytłumaczyć ,żebyś zrozumiał?
                      P.S. Nawiasem mówiąć " jakość kształcenia" to opinia , a nie fakt( tego też nie rozumiesz?)
                      mr_kagan napisała:

                      > Fakty sa takie, ze ministerstwo nie kontroluje jakosci
                      > ksztalcenia, a tylko zgodnosc z przepisami, glownie dotyczacymi tzw.
                      > minimum kadrowego.
                      Ale aby je spelnic, wystarczy zatrudnic
                      > kilku profesorow, ktorych wiedza konczy sie na epoce ODRY i RIADA -
                      > wtedy formalnie bedzie wszystko OK.
                      A jak by AHE zatrudnila
                      > nawet najlepszch specow od computer science, np. po MIT, to nie
                      > spelni wymogow ministerialnych, bowiem w Polsce nie uznaje sie
                      > doktoratow z USA, oraz w USA nie ma przeciez habilitacji, wiec nawet
                      > najlepszy absolwent MIT nie mogl by byc w Polsce promotorem
                      > doktoratu ani tez samodzielnym pracownikiem naukowym...
                      • mr_kagan Re: Cała prawda o Informatyce na AHE 20.08.09, 11:39
                        Tyle, ze Sanepid zbyt czesto toleruje mu jednych brud, a u inych
                        czepia sie do nieistotnych duperli... Podobnie jest, niestety, z
                        ministerialnymi kontrolami!
                        PS: chleb jest z pieca, a w piecu gina wszelakie zarazki. Problem
                        moze byc wiec tylko z magazynowaniem gotowego pieczywa i jego
                        transportem!
                        • zue2 Re: Cała prawda o Informatyce na AHE 20.08.09, 11:49
                          Rozumiem "geniuszu", że nie pszeszkadza Ci ,że piekarz ma grużlicę, w mące są robaki, woda brana jest z sadzawki bo......"chleb jest z pieca".
                          P.S.Powiedz dlaczego AHE wprowadza program naprawczy ? Z powodu "nieistotnych dupereli". Samo AHE na swojej stronie przyznało że zarzuty ministerstwa są słuszne.
                          mr_kagan napisała:

                          > Tyle, ze Sanepid zbyt czesto toleruje mu jednych brud, a u inych
                          > czepia sie do nieistotnych duperli... Podobnie jest, niestety, z
                          > ministerialnymi kontrolami!
                          > PS: chleb jest z pieca, a w piecu gina wszelakie zarazki. Problem
                          > moze byc wiec tylko z magazynowaniem gotowego pieczywa i jego
                          > transportem!
                          • mr_kagan Re: Cała prawda o Informatyce na AHE 21.08.09, 09:35
                            Zla piekarnie zweryfikuje szybko rynek i zrujnuja pozwy przytrutych
                            klientow. I co widzisz zlego w tym, ze AHE wprowadza program
                            naprawczy? Kiedy taki program wprowadza np. SGH, UW czy UJ
                            , aby
                            stac sie uczelniami ze swiatowej czolowki?
                            One maja dosc kasy, powinny tylko ograniczyc iloc studentow aby
                            podwyzszyc jakosc nauczania, oraz zweryfikowac swa kadre, aby
                            podwyzszyc jakosc ich badan.
                            • zue2 Re: Cała prawda o Informatyce na AHE 23.08.09, 13:12
                              mr_kagan napisała:

                              > Zla piekarnie zweryfikuje szybko rynek i zrujnuja pozwy przytrutych klientow.
                              Produkcję niesmacznego chleba zweryfikuje rynek. Przed truciem klijentów ma chronić Państwo-tak to działa na całym świecie
                              I co widzisz zlego w tym, ze AHE wprowadza program
                              > naprawczy?
                              Nic w tym złego ,ale z logicznego punktu widzenia nie naprawia się rzeczy dobrych.
                              Kiedy taki program wprowadza np. SGH, UW czy UJ
                              , aby
                              > stac sie uczelniami ze swiatowej czolowki?
                              Ale program naprawczy został wprowadzony nie po to aby uczyć lepiej , ale aby uczyć zgodnie z prawem. Wymienione przez Ciebie uczelnie uczą zgodnie z prawem .
                              • mr_kagan Re: Cała prawda o Informatyce na AHE 24.08.09, 12:53
                                Juz podalem przyklad tego, ze np. SGH pobiera nielegalne oplaty,
                                podobnie jak np. UJ. A dobre rzeczy czy procesy mozna zawsze
                                usprawnic...
    • mr_kagan Re: Ostatni skok AHE na kasę? 19.08.09, 19:07
      Polecam:
      www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/51/12/51120/90najlepszych_uczelni_akademickich_glowna.pdf
      Okazuje sie, ze AHE jest 11 najlepsza prywatna wyzsza uczelnia w
      Polsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka