wadera01 18.02.08, 20:55 Moja Sonia zamienia się w demona przy obcinaniu pazurów,czy wszystkie tak mają? jest na to jakiś sposób? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
deodyma Re: pazurki 18.02.08, 22:49 Figa zachowuje sie spokojnie przy obcinaniu. ale nie ma czego obcinac bo ona je obgryza! Odpowiedz Link
doral2 Re: pazurki 19.02.08, 08:42 moja Fibi jest tylko nieco zdenerwowana, ale daje sobie obciąć..bardziej chyba ja się denerwuję, żeby jej nie skaleczyć.. Odpowiedz Link
wadera01 Re: pazurki 19.02.08, 20:00 tylko pozazdrościć że inni nie muszą sie tak męczyc -a to obgryzanie pazurków to się uśmiałam!Ale pocieszenie w tym że to mój jedyny problem z Sonią Odpowiedz Link
iranda Re: pazurki 19.02.08, 21:46 Cześć kochane:) Właśnie jestem w temacie, bo dokładnie dzisiaj obcinałam Gustawowi pazurki:) Słuchajcie, najpierw bardziej bałam się od Niego, ale teraz podchodzę pewnie do trzymanego przez moją mamę psa i po prostu czynię swoją powinność:) pyskuje trochę, ale gadam mu różne pierdoły, daję mu jakis smakołyk i jest ok:) Potem chodzi i wącha swoje łapki, sprawdza pewnie czy mu całości nie obcięłam:))) KOCHANY JEST:) Powodzenia Wam życzę:) Odpowiedz Link
deodyma Re: pazurki 19.02.08, 23:46 co do obgryzania, to kiedys poszlam do weta z Figa, zeby jej obcial pazurki, poniewaz wszyscy w domu bali sie czynic ta powinnosc. i okazalo sie, ze niewiele jest do obcinania, wszak Figa obgryzala je namietnie:) obcial jej moze ze cztery... Odpowiedz Link
wadera01 Re: pazurki 20.02.08, 21:10 Jak była szczeniakiem to jeszcze jakieś przysmaki działały teraz gryzie,zawsze muszę mieć kogoś do pomocy tylko brak chętnych po kolejnych atakach.Nierstety tylko ja umię obcinać a wolalabym trzymać bo mnie tak nie kąsa.Zresztą ona wogóle nie lubi jak się coś przy niej dłubie dobrze żę czesać nie trzeba ha ha! Odpowiedz Link
deodyma Re: pazurki 20.02.08, 23:21 to wojownicza z niej istota:) Figa jest lagodna, jak owieczka. Odpowiedz Link
wadera01 Re: pazurki 21.02.08, 22:29 sonia ma manię wielkości i muszę ją chronić przed nią samą bo pogoniła kiedyś psa sąsiadów ok.20kg gryzie po nosie i w nogę - komiczne - pozwoliłam jej bo tego psa znam ale wyjątkowo, bo wystarczyło by jedno kłapnięcie zębów i po niej .Wkurza mnie bardzo to gdy obcy chcą pogłaskać "słodkiego" pieska a tu wszystkie zęby Soni na wierzchu a ludzie dalej swoje a jak ugryzie to wielkie pretensje najgorzej na wypadach wakacyjnych bo jak my się kąpiemy np to ona pilnuje rzeczy i nie da się nic ruszyć .Ktoś się pomylił i wsadził wielkiego ducha w mikro-ciałko Odpowiedz Link
deodyma Re: pazurki 21.02.08, 23:05 co do glaskania, to sasiadka z osiedla, byla swiadkiem oto takiej sytuacji-w autobusie jechala kobieta z ratlerkiem na rekach. jeden z pasazerow autobusu postanowil pieska poglaskac. babke ostrzegala, zeby tego nie robil, poniewaz moze go ugryzc. facet glupio sie smial, ale sie przeliczyl. piesek ugryzl go..... w nos!!! po tym incydencie przez jakis czas kierowcy autobusow nie wpuszczali pasazerow z psami. Odpowiedz Link
iranda Re: pazurki 24.02.08, 21:14 Śmiejecie się? Mój Gustaw też już parę osób ugryzł, choć nie wierzyły że tak się stanie, a ja na to: " a nie mówiłam "?:)))) Generalnie nikt nie miał pretensji, ale jest to wkurzające, choć to małe stworzenie, pies, jak pies:) Pozdrowienia:)) Odpowiedz Link
deodyma Re: pazurki 25.02.08, 00:06 ludzie tacy sa. czasami cos sie do nich mowi, to trafia do nich, jak grochem o sciane. pamietam, ze przez ten incydent w mpk z udzialem ratlerka i tego idioty, musialam sie klocic z kanarami o Aile. miala 4 msc i musialismy z nia jechac do weta autobusem na inny koniec miasta a oni czepneli sie, ze szczeniak nie ma kaganca! na pocztku tlumaczylam im, ze to 4 msc szczenie. oni dalej swoje. na dodatek zaczeli straszyc mnie i moja mame mandatem. wscieklam sie i sie z nimi pozarlam. mowilam, dla psa rasy buldog francuski w calej Polsce nie ma kaganca. nie wiem, czy w ogole to zrozumieli. pomimo, ze bylo ich czterech, nie byli w stanie mnie przegadac i dali nam swiety spokoj. Odpowiedz Link