Dodaj do ulubionych

Laparoskopia...boję się...pomocy

20.04.10, 11:17
Hej mam torbiel na jajnika,nie wiem dokładnie ile torbiel wynosi ale jajnik ma
6.5 cm na 4.5 cm...dwóch lekarzy sugeruje laparoskopie termin ustalony na
maj...brałam tabletki Diane-35,ale nie pomogły...Boje się zabiegu,boje się
narkozy,że się nie wybudzę,że może jakieś uczulenie mam na leki znieczulajace
o którym nie wiem.Jak sobie poradzić,czy to jedyne wyjscie,czy oprócz laparo
inaczej nie można powlaczyć z torbielą?
Nie mam żadnych bóli,nic,pewnie bezobjawowa endo się okaże...Masakra ;(
Obserwuj wątek
    • olka981 Re: Laparoskopia...boję się...pomocy 20.04.10, 14:50
      ja cie rozumie ja tez jestem straszna panikara a mialam juz 2
      laporoskopie to nie takie straszne tyle dziewczyn to przechodzi
      ale co pisze o tej twojej torbieli moze to zwykla torbiel sa
      dziewczyny ktore braly zoladex i sie torbiele wchlonely mi akurat
      sie wchlonela po provera nie wiem czy akurat diane 35 jest
      odpowiednia tabletka na to i jak dlugo je bralas ?
      • sweetheart26 Re: Laparoskopia...boję się...pomocy 20.04.10, 15:19
        Torbiel wygląda na czekoladową(endo)mam ja już ponad rok,leczyłam Diane-35
        brałam je 2 razy w ciągu tego czasu po 4 m-c.Innych leków hormonalnych nie
        dostałam.Lekarka więc stwierdziła,ze zabieg jest konieczny,poszłam do drugiego
        lekarza który zrobił USG i potwierdził także tą torbiel no i zapisał na
        zabieg,który On właśnie wykona.Strasznie się boje,wiem,że dużo kobiet przechodzi
        przez to,że nie ja jedyna...ale najbardziej co mnie przeraża to nie sam
        zabieg,nie żaden ból,tylko Narkoza,czy się wybudzę,czy nie mam może jakiegoś
        uczulenia na składniki narkozy.I to spędza mi sen z powiek :(
    • olka981 Re: Laparoskopia...boję się...pomocy 21.04.10, 05:57
      narkoza dzisiaj jest bardzo bezpieczna tak mi powiedzial moj
      anastazjolog tylko musi byc dobry i obudzilam sie jakby mi nic nie
      robili zero skutkow ubocznych ale tez zalezy co daja nie boj sie o
      to to sie zadko zdarza jak jestes ogolnie zdrowa to nie ma problemow
      a jaka duza twoja torbiel ?
      • sweetheart26 Re: Laparoskopia...boję się...pomocy 21.04.10, 10:42
        No tak do końca zdrowa nie jestem,mam nadciśnienie
        tętnicze,insulinooporność,problemy z nadnerczami,co prawda leczę się tylko na
        nadciśnienie,nadnercza w trakcie diagnozy,kiedyś miewałam alergie ale nie miałam
        testów więc nie wiem na co,ale na pewno nie na leki...a torbiel nie wiem ile ma
        dokładnie,tak jak pisałam wyżej jajnik ma 6,5 na 4,5 tak mi mówią.Nie wiem czy
        nie umieją mi normalnie podać wielkości torbieli,czy jest na całym jajniku.
        • novinka1 Re: Laparoskopia...boję się...pomocy 22.04.10, 08:03
          Ale to dziwne, ze nie podają ci wielkości torbieli... Ja sie nie znam , ale
          wydaje mi sie, ze wielkosc jajnika nie ma tu wpływu. A moze to jednak wielkosc
          torbieli? Sprawdz dokladnie, co masz w opisie USG.
          Ja mam od 3 lat jedną torbiel ok. 32mm srednicy (ostatnio na usg wyszło, ze sie
          ponoc zrobila dwudzielna) i lekarz, który wykonuje laparoskopie stwierdzil, ze
          "takich malych sie nie operuje", zwlaszcza ze nie mam zadnych dolegliwosci, jak Ty.
          U mnie ani ciąża, ani dłuugie karmienie nie zlikwidowały swinstwa (czekoladowa).
          • sweetheart26 Re: Laparoskopia...boję się...pomocy 22.04.10, 11:14
            Powiem Ci jak to dokładnie u mnie jest...W tamtym roku będąc w klinice
            endo-gin.lekarz potrafił określić ile ma jajnik i ile torbiel,wtedy jajnik miał
            40mm na 29mm i trzy torbielki na jednym jajniku jedna 30mm i dwie 15mm o
            zmiennym echu.A chodząc do mojego gin.zawsze piszę na usg ile wynosi jajnik i
            tak jest na zdjęciu i w opisie tzn.na dzień dzisiejszy 65mm na 45mm cały jajnik
            jest zmierzony i nie wiem ile ma torbiel a lekarz mówi tylko,że
            "rośnie".Postanowiłam zmienić lekarza,i tydzień temu byłam u innego który
            właśnie podał również wielkość jajnika całego własnie wymiar 65mm na 45mm,już
            mam dość zadawania pytań i nie jasnych odp.co do wielkośći.Na zdjęciu USG wiem w
            którym miejscu jest torbiel i nie jest na całym jajniku,ale z lekarzem się już
            kłócić nie mam siły.Każdy mówi co innego,jeden potrafi określić ile ma torbiel i
            ile ma jajnik inny podaje rozmiar jajnika i mówi,torbiel rośnie.Już mam dość :/
            • sweetheart26 Re: Laparoskopia...boję się...pomocy 22.04.10, 11:19
              Dodam,ze torbiel mam 1,5 roku i na początku był podany rozmiar 30 mm potem pojawiły się w czasie brania Diane-35 dwie 15mm,najpierw jedna miała być czynnościowa,potem jednak okazała się czekoladowa,3 m-c pózniej na kontroli w czasie brania Diane-35 jajnik większy,bo rzekomo torbiele się powiększyły przy braniu anty,4 m-c pózniej w klinice po 3 m-c po odstawieniu Diane-35 własnie rozmiar torbieli i jajnika znowu mniejszy niż wcześniej zgłupieć można,potem u mojego gin.na kontrolnej wizycie znowu wielki jajnik i torbiel,jestem głupia już w tym wszystkim
              • novinka1 Re: Laparoskopia...boję się...pomocy 30.04.10, 16:38
                Najlepiej zeby jeden i ten sam lekarz robil USG, to wtedy te wyniki sa w miare
                wymierne. Ja akurat chodzilam do roznych, mniej wiecej sie pokrywaly wyniki,
                choc raz trafiłam na jakąś piczkę, która torbieli w ogóle nie widziała :S.
                Niestety, kolejne USG u innego człowieka to wkluczyło :(
    • anulka870 Re: Laparoskopia...boję się...pomocy 02.05.10, 12:42
      mam 22 lata
      pod koniec października zaszłego roku mój ginekolog po wykryciu kolejnej
      torbieli na jajniku prawym ( wcześniej leczyłam polipa a póżniej torbiel na
      jajniku lewym i mimo to żadna z wymienionych narośli nie zareagowała na
      leczenie) wysłał mnie na konsultację do specjalisty ginekologa od usuwania
      operacyjnego polipa i torbieli przy okazji, przed wizytą miałam bardzo bolesną
      miesiączkę, podczas badania wyszło , że polip zniknął ale profesor zainteresował
      się prawym jajnikiem w połowie lutego tego roku miałam laparoskopię i też
      strasznie sie bałam... ale nie było żle operacja na pełnym znieczuleniu , ból po
      zabiegu też nie był wielki zwłaszcza , że moje bóle miesiączkowe były straszne...
      po przebadaniu wycinka wyszło , że mam endo... dostałam Yasmine tabletki
      antykoncepcyjne i póki nie zdecyduję się na dziecko mam je zarzywać...

      czy jestem załamana?
      przeczytałam , że endo zawsze prowadzi do bezpłodności a choroby nie można
      wyleczyć można ją tylko hamować...
      nie jestem bezpłodna...jeszcze ale na to się nie umiera i choć bardzo chciałabym
      mieć kiedyś dziecko , wiem , że ważne jest życie i to by bez względu na wiek
      skrępowanie chodzić do lekarza badać się bo tylko od nas zależy nasze życie

      dziewczyny...
      u mnie endo wykryto i zoperowano pięć miesięcy po pojawieniu się torbieli więc
      szybko i choć żle sie czuje po tabletkach lepsze to niż zaprzepaścić szansę na
      macierzyństwo

      zawsze jest szansa....zawsze warto próbować i warto się badać...ja jestem
      pierwszą osobą w rodzinie z tą przypadłością ale wczesne wykrycie też daje
      większą szansę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka