Dodaj do ulubionych

znowu dieta :/

IP: 195.136.112.* 05.04.06, 10:46
hej hej! dawno na forum nie wchodzilam, choc kiedys aktywnie w nim
uczesniczylam :-) otoz, kiedys mialam spora nadwage. Wazylam 85 kg przy
wzroscie 170. udalo mi sie schudnac 20 kg i ta wage trzymam. jednak moja
budowa wcale nie pozwala czuc m isie szczupla,bo mimo iz gora wyglada ok, to
nogi wygladaja jak dwie kielbasy :/ kiedys jak sie intensywnie odchudzlaam,to
chodzilam na dzienne studia i mialam czas na codzienny trening. teraz mimo iz
wciaz studiuje,to jescze pracuje. i tak nie mam czasu przez 7 dni w tygodniu.
czasami zdarza mi sie wrocic do domu po 18,ale zazwyczaj po 20 i oczywiscie
kazdy weekend w szkole. I jak ja mam teraz schudnac? chcialabym sie pozbyc 5
kg ale nie jakimis dietami kopenhaskimi,tylko jedzac normalnie, oczywiscie z
umiarem,ale nie udziwniajac strasznie. Help! macie jakies propozycje?
:)
Obserwuj wątek
    • Gość: ruby Re: znowu dieta :/ IP: 195.136.112.* 05.04.06, 15:03
      o rany no :( widze,ze moj post jest olewany buuu :(
    • carolinascotties i nie znajdziesz nawet godzinki 06.04.06, 03:15
      kilka razy w tygodniu na ćwiczenia? to będzie ciężko :(
      • henryk.sobczak Re: i nie znajdziesz nawet godzinki 06.04.06, 12:19
        mam steperek maly w domu i moge sobie na nim cos probowac. pytanie tylko na ile
        to bedzie skuteczne? macie moze jakies propozycje co do diety?
        serdecznie dzieki za odp :)
        • bebiak Re: Jestem leniwa i niesystematyczna:( 06.04.06, 17:42
          Tak jak w tytule wątku - niestety, na dodatek zmęczona, bo zawsze mnóstwo wciąż
          pracy i wracam wieczorem do domu...
          Niemniej co roku w kwietniu doprowadzam się do porządku po zimie:-)
          Nawet nie dlatego, że się "utuczę" (choć ciut mi przybywa ofkors), ale tak
          jakoś przywykłam do zrzucenia czegoś niewinnie - po prostu lepiej się czuję na
          wiosnę i już.
          Nie dla mnie diety, regularne ćwiczenia: z przyczyn jak wyżej - w ogóle się na
          to nie rzucam bo wiem, że to bez sensu w moim przypadku.
          Pewnie zależy od organizmu, ale mój na szczęście nie potrzebuje wiele dla
          pozbycia się w ciągu miesiąca 5 kg.
          Odstawiam na kwiecień (nieistotne: zasadnie, słusznie czy nie - ja odstawiam):
          wszelkie słodycze i cukier w jakiejkolwiek postaci (dżemy!), napoje gazowane,
          ziemniaki, ryż, makarony, pieczywo, alkohol, majonez... Chyba wszystko:
          najgorzej znoszę rozstanie ze słodyczami bom łasuch ale trudno. Jak widać -
          odstawiam w sumie niewiele (acha, zup nie jadam w ogóle więc nie odstawiam ale
          myślę, że gdybym jadła to bym odstawiła również).
          Do tego staram się ruszać, choć nieregularnie: potańczę ze dwa razy w tygodniu
          intensywnie (wieczorem), trochę poćwiczę tak amatorsko na podłodze, jak mi się
          chce to pobiegam porę razy na górę i w dół (po 23-ciej jak ludzie nie chodzą!!)
          po klatce schodowej (4 piętra), w sobotę albo w niedzielę (kiedy znajdę czas)
          pojeżdżę na rolkach (świetne działanie - u mnie - na biodra i uda).
          Do tego masaże pod prysznicem jakąś ostrą gąbką, ale też niecodziennie bo mi
          się nie chce.
          I piję wodę mineralną niegazowaną, choć jakoś ją kocham jedynie jak ciepło.
          Nie męczę się tym wszystkim specjalnie, ale te 5 kg zawsze w ciągu kwietnia
          zgubię:-)
          Powodzenia:-)
          Mamy kwiecień właśnie!
          Acha, odstawiam te produkty, które wymieniłam absolutnie konsekwentnie i żadna
          siła mnie nie zmusi do tego, abym to żarła w kwietniu - znowu będę miała
          niezadowolonych rodziców/teściów/ciocie itp. w Święta, ale trudno: kwiecień
          jest kwietniem i już.
          • Gość: ruby Re: Jestem leniwa i niesystematyczna:( IP: 195.136.112.* 06.04.06, 17:50
            wiesz co? bardzo mi sie twoj pomysl podoba :) powiedz mi tylko co jadasz na
            sniadania, skoro odstawiasz chleb?
            • bebiak Re: Jestem leniwa i niesystematyczna:( 06.04.06, 19:42
              Gość portalu: ruby napisał(a):

              > wiesz co? bardzo mi sie twoj pomysl podoba :) powiedz mi tylko co jadasz na
              > sniadania, skoro odstawiasz chleb?

              Ze śniadaniami w ogóle nie mam problemu dlatego, że ich nie jadam. U mnie
              śniadanie to tylko kawałek jakiegoś owocu (najczęściej jabłko albo mandarynka).
              Nie cierpię jeść rano (noo, nie przechodzi mi przez gardło - muszę
              pofunkcjonować trochę, żeby jeść), ale niestety palę papierosy i staram się
              bardzo schrupać choć pół jabłka.

              Pieczywo to... mój nałóg wieczorny i nocny (po kolacji i w nocy podżeram
              nałogowo i nie pytaj nawet ile) - najczęściej świeże bułeczki (białe
              oczywiście), do tego świeże masło oraz słoik dżemu na raz.

              Mój dzień jeśli chodzi o jedzenie wygląda tak:
              - śniadanie.. już wiesz jakie;
              - lunch w pracy ok. 12-tej (tutaj typowe obiady przynoszone z jakiegoś baru),
              przy czym w kwietniu zjadam tylko mięso i surówkę (w innym czasie ziemniaki
              też), ale np. jak recepcjonistka któregoś dnia przyniesie naleśniki z serem
              (bywa czasem tak) ze śmietaną i cukrem - to w kwietniu zamawiam serek wiejski
              light (ćwiczyłam już rok temu);
              - kolacja - w normalnych warunkach niestety bardzo obfita. W kwietniu hmmm dość
              uboga, bo bez ziemniaków, deseru, bułeczek potem itp. Jeśli jest jakaś sałatka
              z majonezem to ja pokroję sobie jakieś warzywko, ot tak, żeby coś było (np.
              rzodkiewka, ogórek albo nawet i kapusta kwaszona). Czasami w kwietniu ugotuję
              sobie na kolację fasolkę szparagową (mrożoną) albo brukselkę i taką samą z wody
              zajadam (bez bułki i takich innych), ale to tylko czasami.

              Acha, może to ważne: mój syn kiedyś stwierdził, że nie jest istotna godzina
              kolacji, ale nie wolno jeść później niż 6 godzin przed snem. Z czego to wywodzi
              nie wiem, ale on tak jada (dorosły) i wygląda świetnie (ja tego nie praktykuję,
              bo nie mam na to warunków czasowych).
              Cały czas powodzenia:)
    • Gość: nova_n@interia.pl Re: znowu dieta :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 09:36
      a jakim sposobem schudlas 20 kg??????odpisz prosze na meila
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka