21.04.03, 11:14
Moi drodzy,

chcialabym troszke wygadac się odnośnie moich zmagań z wagą. W zeszlym roku
odkryłam to forum. Akurat była (i wciąż pozostaje) na topie dieta kopenhaska.
Preszlam ją dwa razy w ciągu 1,5 misiąca. Efekt był oszlamiający! z 80 kg
spadłam do 71 (mam 1,78 wzrostu). Nie był to jeszcze szczyt marzeń, wczesniej
wszak ważylam 63 kg (tak, tak, zapomnialam o misiączce, włosy wychodzily mi
garsciami, byl mi cały czas zimno, a do tego od 4 lat była wegetarianka - ryb
równiez nie jadlam..). Teraz moja waga wskazuje... ni mniej ni więcej
tylko.... 84kg! Wspaniale, prawda?
Od jutra postanowiam to zmianić. Schudnąć (trwale ) albo umrzeć. Nie
akceptuję siebie w takiej postaci. Przed tym wychudzeiniem ważyłam 69-72 kg i
to jest stan w którym moge się ewentualnie zaakceptowac. Moj plan (ewentualna
recenzja mile widziana):
wtorek - dzień płynny - tak na oczyszczenie po świętach - woda, ewentualnie
kefir, sok ze świerzych pomarańczy.
środa i nastepnych 8 dni - eleiminacja całkowita chleba, kasz, ziemniaków o
słodyczach nie wspominając (otreby jako pomoc;), do 2 owoców dzinnie -
grejfrut, jablko.
nastepne 4 miesiące dieta o obniżonej ilości wegli (objady bez "dodatku
skrobiowego"), chleb chrupki tylko na sniadanie czy kolację, czasem kromka
razowca. Ilośc kcl - 1000.
Ilość posilków - 4 dziennie, ostani do 18:00.
Ruch - 3 razy w tyg. aerobik, z czego raz (sobota) przdłużony o godz.
siłowni), może jogging w niedziele (co ekspert na ten temat?)
O d razu mówię że kopenchaskiej kolejny raz nie zniosę - próbowalam już z 5
razy i ani razu po tych 2 razach mi nie wyszło. Atkins ześ kiedys po
pierwszym dniu doprowadził mnie do torsji.
Chcę uniknąć zaniku miesiączki (utycię zawdzięczam min. hormonom od jej
wywoływania), wypadającyhc włosów itp.
Prosze o wskazówki, jak komponować dietę, ćwiczenia, jakie wspomagacze
stosować.
Może ktoś się przyłączy? Optymalnie by było, gdybym codziennie wpisywała jak
mi poszło, co zrealizowałam. Taki blog odchudznia. Moze byście mnie
rozliczali?
Cel - 70kg (wtedy zacznę żyć) a potem 63 kg.
Jutro rano zmierzę się i podam obwody (zgroza!). Albo jeszcze dziś wieczorem.
I opracuje jadłospis na następne dni. Plan jedzenia bardzo pomaga wytrwać.

Czekam na recenzje, uwagi, i chętnych.

Pozdrawiam

Nika
Obserwuj wątek
    • Gość: moofka Re: Mam plan. IP: 80.48.229.* 21.04.03, 11:26
      ja sie przylacze z mila checia ,tez mam zamiar od jutra zaczac(mialo byc od
      dzis ale no coz......ciasto bylo w lodowce),moze razem pojdzie sprawniej ;p
      pozdroofka -moofka :)
    • Gość: brzoskwinka Re: Mam plan. IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 21.04.03, 15:34
      zycze Ci powodzenia! mam nadzieje ze uda sie!
      Najwazniejsze jest zebys dobrze myslala o sobie, tak, zeby nie wyszlo ze
      najwazniejsze w twoim zyciu jest jedzenie/chudniecie. Nie mozesz sie tym tak
      zadreczac.
      Polecam Ci ksiazke "Jesc, aby chudnac" Michela Montignacka - bardzo dobrze
      nastraja i podpowiada dobrze rady.
      Powodzenia.
    • independent-girl Re: Mam plan. 21.04.03, 16:42
      Możesz na nas liczyć :) Nie Ty jedyna chcesz się tutaj odchudzić a skoro już
      zaczęłaś pisać co i ile jesz to musisz to kontynuować i będziemy sądzić co
      jest źle a co dobrze. Ja sama jestem na diecie. Zaczęłam dwa tygodnie przed
      świętami i całkowicie odłożyłam dietę na święta ale od jutra wracam do niej. I
      wiem, że mi się uda. Schudłam już ale pewnie święta mi troszkę dołożą. Chociaż
      nie pozostałam całkiem bierna. Duuuużo spacerków miałam :D ale i dużo
      słodkiego :|
      Będziemy się wzajemnie wspierać, tylko pamiętaj: nie przesadzaj za bardzo bo
      wiesz jak to jest z miesiączką u nas - kobiet.
      Czekam na dalsze nasze relacje :)
      • independent-girl Re: Mam plan. 22.04.03, 23:29
        Nika nie wiem gdzie pisalam o tych płatkach. TO ja pisalam? :P Bo ja płatków
        na ogół nie jadam, ale czasami sie zdarza. Jeśli juz jem to tylko owsiane albo
        pszenne, nie takie typowe co reklamują (Fitness i in. bo te mają dużo cukru i
        są ogólnie wysoko przetworzonymi produktami). Nie mniej jednak nie da sie
        uniknąc wszystkich węglowodanów i czasami się je jada. Zrezygnowałam raczej z
        mięs (poza piersią z kurczaka) i wędlin (czasami polędwicę z indyka jem).
        Chlebusia nie jadam w ogóle, jak już to pieczywo chrupkie, ale też mało.
        Wiele "odchudzajek" ogranicza jogurty i nabiał. No cóż. Gdybym to zrobiła to
        by mi nic już nie pozostalo do jedzenia, tylko warzywa i woda mineralna do
        picia. Również ciężko ograniczyć mi owoce, które uwielbiam. Bywa, że i banana
        zjem. Nie jestem totalnie zakręcona co do diety. W jajku jem zarówno białko
        jak i żółtko. Jakbym miała ogólnie moj jadlospis i ćwiczenia wypisać to
        wyglądałoby to tak:

        rano 30 min aerobów (narazie sie nie forsuje za bardzo bo zaczęłam tyle co)
        popijając sobie wodę mineralną, i po rozgrzewce aerobowej "brzuszki" ide dam
        radę :)
        po tym szklanka soku pomarańczowego rozcieńczona pół na pół z woda mineralną
        za 1h ŚNIADANIE: (jeden z najkaloryczniejszych posiłków, prawie jak obiad)
        -serek wiejski z łyżeczką dżemu / serek homogenizowany waniliowy
        lub
        -szklanka mleka 0,5% z płatkami owsianymi (lub inne)

        II SNIADANIE: (za 3 h po tym I)
        -owoce (zwykle dwa, podzielone na cześci, żeby było tego objętościowo więcej i
        żebym dłużej jadła :P )

        OBIAD:
        -brokuły/kalafior (u mnie stanowią zamiennik za ziemniaki, wiec jem codziennie)
        -ryba (niestety smażona ale owinięta folią aluminiową) / gotowana pierś z
        kurczaka / 50g ryżu gotowanego (ale to rzadko i w miejsce ryby albo piersi,
        czyli jem tylko z warzywami) / 2 jajka gotowane
        -świeże warzywka (marchewka+seler+jabłko-starte, sałata+rzodkiewka etc z sosem
        vinegret, tu mamy duże pole do popisu)
        PS. Obiad jem o 16 a zatem kolacje ok. 19 dlatego nie mam podwieczorku :)

        KOLACJA:
        -jogurt (zwykle jakiś odtłuszczony, ale rzadko kiedy naturalny bo nie lubię)
        -owoc
        lub
        -wędzona rybka i warzywka
        lub
        -polędwica z indyka z warzywkami

        Po obiedzie czesto pije zieloną herbatkę, jak mam czas to przed kolacją idę na
        rowerek, jednak ucze sie do matury i mało mam ruchu :(
        Być może dieta pozostawia dużo do życzenia, za mało tego i tamtego a za dużo
        czego innego, ale mnie to odpowiada bo to co jem to przy okazji lubię. Teraz
        są tanie warzywa, więc jest większe pole do popisu. Sama nie mam zbyt dużego
        pojęcia o gotowaniu, ale z różnych postów wiele przepisów można wyczytać i
        dlatego wprowadze jeszcze jakies omleciki do diety, tuńczyka.
        Zapomniałam dodać że jadam też zupkę jarzynową. Na ogół jem ok 1000kcal ale
        raz w tygodniu (lub rzadziej) staram sie zjeść ok 1600 , żeby nie
        przyzwyczajać organizmu do niskim racji żywieniowych :)
        U mnie to wygląda własnie tak :D
        Grunt, że chudnę i nie tylko za pomoca diety ale i ruchu , bo to jest bardzo
        ważne. Może to dość optymistycznie pisze, bo nie mam bardzo dużych zastrzeżeń
        do siebie, jednak chcę schudnąc :) Mam 163 cm wzrostu, 56 kg, 90-68-93
        To by było na tyle
        Będe tu zaglądać i życze powodzenia
        i'girl
    • Gość: asia Re: Mam plan. IP: 212.33.84.* 21.04.03, 18:48
      ja również polecam dietę Montignac. świetna dietka, trochę jest z nią zachodu
      na początku bo trzeba pokombinować co z czym itd. ale plusem montiego jest to,
      że ...działa :-) a także nie liczy się kalorii i nie chodzi głodnym, co moim
      zdaniem jest ekstra.
      od siebie jeszcze dodam, że aerobik aerobikiem, jak lubisz to chodź ale przede
      wszystkim poświęć swoją uwagę aerobom. czyli na przykład rowerek stacjonarny
      3,4 razy w tygodniu po min. 30-40 min. i w takim tempie żebyś mogła z trudem
      ale rozmawiać. aeroby działają cuda, uwierz mi.
      dobrze, że planujesz większą ilość posiłków. spróbuj nie jeść węglowodanów
      wieczorem tylko białko. np. na kolację tuńczyka albo gotowaną pierś z
      kurczaka. wiem, wiem, że to nie brzmi aż tak fajowo dla tych którzy nie
      przepadają za tymi produktami ale coś za coś. ogranicz nabiał i spożycie
      owoców bo te ostatnie zawierają cukry proste, które zaraz się odkładają w
      tkance tłuszczowej. aaaa, za pamięci aeroby najlepiej rano na czczo. po
      aerobach wskazane jest powstrzymać się od jedzenia przez jakąś godzinkę. ale
      nie więcej niż 1,5h bo wtedy nie tylko tkanka tłuszczowa zejdzie ale też
      mięśnie co w efekcie spowolni Twój metabolizm a założę, się, że tego nie
      chcesz.
      pozdrawiam asia
      • nika10 Re: Mam plan. 21.04.03, 19:56
        Rewelacja, dzięki za odzew. Czemu nabiał jest szkodliwy przy djecie? Jeżeli
        rezygnuję (przez pierwsze 10 dni) całkowicie z węgli, to mam tylko jeść mięso i
        warzywa? Lubię jogurty itp:-(.
        Fajnie, że nie będe sama, dołączajcie!
        Oto szcególy dotyczące jutra, jutro jadłospis na srodę. Planowanie jest bardzo
        motywujące.
        WTOREK, 22.04.2003, DZIEŃ OCZYSZCZAJĄCY
        8:00 ŚNIADANIE 1/2 butelki kefiru Robiko (mój ulubiny)
        10:30-11:00 II ŚNIADANIE - zielona herbata
        13:30-14:00 OBIAD - sok z pomarańczy, szklanka
        18:00 KOLACJA - 1/2 butelki kefiru j.w.

        Pozdrawiam, piszcie nadal!

        Nika
        • Gość: nika10 Re: Mam plan. IP: *.siemens.pl 22.04.03, 09:37
          No więc obiecałam pelny rachunek sumnienia i dzis rano sie zmierzyłam...cóż,
          prawda jest bolesna: 114 biodra, 84 talia, 85 kg żywej wagi. Nie dziwi chyba
          fakt że zamierzam pozbyc się tego w nieco szybszym tempie niz spece od żywienia
          zalecją. I dam na mszę aby nie było jo-jo...;-).
          Fajny pomysł, abysmy dzieliły sie naszym jadlospisami - zwsze można doznać
          natchninia. Pytanko do independet-girl - czemu płtki i na pierwsze i na drugie
          sniadanie? Myslałam że drugie powinno być skromniutkie (np. jogurt, grapefriut
          itp. )?

          ŚRODA, 23.04.2003, DIETA NISKOWĘGLOWODANOWA (przez nastepne 9 dni)
          ŚNIADANIE: 10 dkg szynki, ogórek, pomidor, salata
          II SNIADANIE: grejfrut
          OBIAD: gotowane mięsko, warzywa (w pracy mam kantynę;-)
          KOLACJA: 2 jajka na twardo, ogórek itp.

          Kiedys już zastosowalam przez 10 dni eleiminacje wegli i żeczywiście
          poskutkowało. Taki rozbieg.
          I oczywiście dużo wody!

          Pytanie: jeżeli idę o 18:00 na aero, to posilek powinnam zjeść jakieś 1,5h
          przed. A potem już nic, bo to puxna godzina, czy pi=owinnam coś zjeść, bo
          spalam mięśnie?
          Dzieki za wsparcie.
          Pozdrawiam.
          NIka
    • Gość: asia Re: Mam plan. IP: 212.33.84.* 21.04.03, 20:33
      nabiał nie jest szkodliwy ale lepiej z nim nie przesadzać ze względu na
      latkozę tj. cukier mleczny. jak coś to po prostu jedz nabiał rano. zasada
      podobna do tej jak z węglowodanami.
      a z jogurtów to mało który sie nadaje...tzn. najlepsze są albo te 0% tłuszczu
      i koniecznie BEZ CUKRU albo naturalny np. danona ktory ma chyba ze 3% tluszczu
      ale jest bez cukru.
      a mój jadłospis na jutro chyba będzie wyglądał tak:
      6:00 platki owsiane plus mleko 0%
      9:00 platki owsiane plus troszku mleka
      12:00 jogurt Jogobella light slodzony aspartamem
      15:00 kurczak (piers) gotowany pokrojony na kwaleczki zapakowany w pojemniczek
      i zabrany do pracy
      17:00 aerobik
      19:00 tuna?gotowana piers kurczaka?jeszcze nie wiem na co sie skuszę...

      caly czas szukam jakiś godnych produktów zastępujących jogurt a także
      doskiwera mi trochę nudne menu...
      pozdrawiam
      • Gość: Kasia Re: Mam plan. IP: *.swic.dialup.inetia.pl 21.04.03, 23:13
        Gość portalu: asia napisał(a):

        > caly czas szukam jakiś godnych produktów zastępujących jogurt a także
        > doskiwera mi trochę nudne menu...
        > pozdrawiam

        A próbowałaś maślanki??? 100 g ma ok. 30 kalorii.

        Tak w ogole to polecam takie cudo jak ciecierzyca (100g ~ 12 kcal). I pyszne
        jest, choc nie jogurt to a warzywo ;)

        pozdrawiam i 3mam kciuki za Was!!!
        • independent-girl Re: Mam plan. 22.04.03, 09:20
          A jak najlepiej przygotowac tę ciecierzycę żeby była smaczna? I na który
          posiłek najlepiej ją spożywać śniadanie, II śniadanie, obiad czy może kolacja?
    • Gość: anusia_19 Re: Mam plan. IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 11:30
      witajcie ODCHUDZAJKI!
      Zaczynam z Wami odchudzanie od środy. Mam nadzieję że wspólnymi siłami cos
      zdziałamy:)
      Zrobie tak jak Ty nika( świetny plan). Z tym ze jestem wegetarianką i będę
      musiała chyba w kółko twaróg jeść- ble tak w kółko to każdemu może sie znudzić.
      Trzymam kciuki za Was, a Wy trzymajcie za mnie
      buźka!
      • Gość: moofka Re: Mam plan. IP: 80.48.229.* 22.04.03, 21:27
        no pierwszy dzien dieki mam za soba ;) ,udany ,ale nie ciesze sie jeszcze ,nie
        raz tak bylo :3-4 dni dietki a potem.......:( ,potem znowu od poniedzialku
        zaczynac i tak w kolko ,mam nadzieje ze tym razem mi sie uda,pozdrawiam
        goraco;p
        • Gość: ja ciecierzyca IP: *.chello.pl 22.04.03, 21:48
          Bardzo mnie zaintrygowała ciecierzyca
          i w związku z tym mam wielka prośbę i zapytanie:
          czy mogłybyscie podać namiary gdzie można
          to "cudo" zakupić, jak je później przygotować
          i w jakiej postaci i formie później spożywać?

          A poza tym też się do Was dołączam
          i spróbuję jak najdłużej razem wytrwać:))

          Wieczorne pozdrowienia:))
          • czy-sa-chetni Re: ciecierzyca 16.04.16, 19:43
            Witam. Mam do Państwa pytanie odnośnie ciecierzycy.Czy ktoś z Państwa byłby chętny na zakup ciecierzycy przez internet od zwykłej prywatnej osoby, która będzie ją uprawiała samodzielnie bez sztucznych nawozów ( można rzec we własnym ogródku) .?. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka