30.01.10, 09:16
Na pewnej "sorbonie" odbyła się rozmowa uczonych o następującej treści:
- Jasiu jaka to część mowy "małpa"?
- Jest to czas przeszły od rzeczownika człowiek.
I niby wszystko jest jasne..Ale po przeprowadzeniu skrytych badań owego tematu wyszło,ze pewien inny znawca zagadnienia uprzejmy był stwierdzić,że owa "małpa w czerwonym"..etc,etc I zrobił się dylemat..idziemy do przodu czy też cofamy się . w rozważaniach...:P
Obserwuj wątek
    • parafaza Re: Qvo vadis 30.01.10, 12:40
      Ab urbe condita

      Absens carens
      • veest Re: Qvo vadis 31.01.10, 09:13
        nto traci ..ten na drzewie czy ten pod nim?:P
        • parafaza Re: Qvo vadis 31.01.10, 10:35
          veest napisał:

          > nto traci ..ten na drzewie czy ten pod nim?:P
          ten na drzewie zawsze coś może sobie urwać, ten pod drzewem zawsze może liczyć
          że jakiś kokos albo inny banan spadnie :D , najwięcej traci ten trzeci, co w
          drzewie siedzi :)
          • njujer Re: Qvo vadis 01.02.10, 09:53
            www.youtube.com/watch?v=lgphX7R1zbY
    • kingusia711 Re: Qvo vadis 01.02.10, 18:55
      Hahaha dokładnie dokąd idziesz :)
      • trumiennaalice Re: Qvo vadis 01.02.10, 21:13
        kingusia711 napisała:

        > Hahaha dokładnie dokąd idziesz :)
        Do diabła i bez hahaha dokładnie :)
        • viviene Re: Qvo vadis 02.02.10, 15:36
          "Chcielibyśmy żyć tak rozmaicie. (...) Ten przepyszny motyl znajdzie
          małą kupkę nawozu i siedzi na niej spokojnie; ale człowiek nie
          wytrwa nigdy spokojnie na swojej kupce błota. Chce być to tym, to
          znów owym... (...) Chce być świętym i chce być diabłem, a za każdym
          razem, gdy zamknie oczy, widzi siebie w bardzo udanej postaci, widzi
          siebie tak doskonałym, jakim nigdy być nie może... W marzeniu..."

          -Dokąd idziesz?
          -Avanti !
          • veest Re: Qvo vadis 02.02.10, 18:02
            chodzenie avanti jest nawjygodniejsze;P cofać się mozna jedynie na z gory upatrzone pozycje..;P
            co do marzeń i planow ,kto ich nie ma...wyslę ze w mniejszym lub większym wymiarze każdy..to taka ucieczka od szarej rzeczywistości. Inna sprawa jaki procent tego się ziszcza..:p
            • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 02.02.10, 19:08
              troche tak zapobiegawczo - jedynie na z gory upatrzone pozycje..
              zaraz mi sie nasuwa: z Wartą warto etc.: )))
              jak jedna nózka bardziej to lepiej sie wycofac:)
              róznie to bywa,róznie..zalezy od człowieka,chociaz tak na slepo gnac
              do przodu,sens zaden :)

              • veest Re: Qvo vadis 02.02.10, 19:41
                czyli poprostu trzeba wykorzystać przepisy ruchu drogowego i zachować bezpieczną szybkość stosownie do warunków panujących na drodze;P
                daleki jestem o propagowania chorobliwej ostrożności..ale jakies minimum trzeba zachowac..;P
                • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 03.02.10, 17:26
                  należy Panie..:)
                  choc ,mysle,ze takie "na luzie" niekoniecznie musi byc
                  niebezpieczne,moze byc,hmm..moze byc takie,takie swojskie,takie
                  pogodne,takie ciepłe,noo takie z poczuciem bezpieczenstwa własnie :)
                  • veest Re: Qvo vadis 03.02.10, 17:57
                    no to w koncu wypracowany został consensus..;P... milego wieczoru zyczę;)
                    • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 03.02.10, 18:31
                      oj, ostrego sporu nie było przeciez:))
                      co do miłego zaś,myslę,ze tak,wazne żeby był spokojny,bedzie:)
                      chce czy nie pobrne dalej:)
                      tak mi sie przypomniało w zwiazku z moja sytuacja..mawiał moj
                      znajomy,ze on to przecież jest domatorem,zawsze w domu a ze nie w
                      swoim czasami to nic nie szkodzi :))
                      no to ja tez ja też ja tez :))
                      wzajemnie miłego :)
                      • veest Re: Qvo vadis 05.02.10, 22:30
                        wszystko oki Pani;)
                        co do domatorow..owszem roznie bywa..nieraz los tak chce...;P
                        ucieczka w placu boju jest niehonorowa..;DDD
                        • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 06.02.10, 15:26
                          :)))
                          korzystam z mozliwości zdalnego sterowania:)
                          jako kapitan....:)uważam ,ze moze sie obyć bez ofiar,
                          wybrałam mniejsze zło o ile takie w ogóle istnieje:))
                          Veest !!
                          nastroszyłam piórka !!
                          myslisz,że jestem tchórzem? :))
                          • veest Re: Qvo vadis 07.02.10, 11:52
                            oj tam..opcja ktora przynosi jakieś tam korzysći i jak najmniej zła umownie nazwana została "złem mniejszym".. Nie mozna nic nie robić i nieraz trzeba w zyciu isć na jakies kompromisy..ktore trochę dają,trochę czegoś zabierają..;P
                            W piorkach mozesz robić na sikoreczkę;PPP
                            Skadze..ani mi na mysl nie przyszło takie porównanie..Zresztą nie mam tzw. mandatu do oceniania Ciebie.;).;PP
                            Miłego dnia;D
                            • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 07.02.10, 15:34
                              Słusznie Panie....
                              faktycznie zycie składa sie z kompromisów i niestety
                              drobiazgów,mówie niestety bo jak mama mowiła,ja nie wierzyłam,teraz
                              wiem:)wielkie sprawy,wielkie słowa,czyny etc.są wazme ale za
                              drzwiami naszych domów,naszych serc.
                              A w srodku,w siebie trzeba byc człowiekiem,najbardziej dla siebie
                              własnie,zeby nie ztracić sie w matactwie teg swiata.
                              Za sikoreczkę...heheheh,to by Pan mnie wrobił,no no no :)
                              wzajemnie :)
                              • gorasamotnosci Re: Qvo vadis 07.02.10, 19:33
                                * kręta jest droga

                                kręta jest droga
                                od twoich rąk
                                do mojego ciała

                                krąży po pokoju strach
                                jest niemy dotyka
                                skrzydłem nieruchomej
                                tafli lustra

                                milczą spętane straszydła
                                myśli — słowa kręta jest
                                droga do rąk

                                naprzeciw wybiegły
                                włosy i jesteś prosta
                                jest droga
                                • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 07.02.10, 19:44
                                  Nie żałuj mnie

                                  serdecznie tak,

                                  bo na cóż mi ten żal.

                                  W kochaniu, gdy szczerości brak

                                  — czy warto ciągnąć bal?



                              • veest Re: Qvo vadis 07.02.10, 20:45
                                powiem tak..im dalej tym człowiek jest mniej gniewnym i buntowiczym..a stawia na pokojowe rozwiązywanie mozliwie duzo spraw;) ..coz sa tez takie ktorych bez kija się nie rozwiąże..ale to rzadkie przypadki;)
                                Sprawy swiata tak się nawarstwiają...ze w mojej ocenie trzeba zajmować się tym co jest niezbędne..a spraw toksycznych i zbędnych unikac;P
                                Moze być..skowroneczku;DDD
                                • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 08.02.10, 16:00
                                  bardziej chce sie spokoju? czy nie ma sie juz siły wychylac za
                                  bardzo?
                                  moze jedno i drugie...
                                  czasami chciałabym miec taką niewidzialna twarda skorupę na sobie,no
                                  ale tego tez sie mozna nauczyc,podobno,nie wiem czy teraz jest
                                  sens,czy nie za pozno na podejmowanie takiej nauki..
                                  heheh Viv w skorupce nie ma w sobie nic z ptaszyny :)
                                  miłego wieczoru:)
                                  • jeczacadusza Re: Qvo vadis 08.02.10, 18:39
                                    Tam idę, kędy mnie ścieżki prowadzą...pojękując przezornie; oby mnie na manowce
                                    nie zwiodły :)
                                    • veest Re: Qvo vadis 08.02.10, 18:49
                                      jeczacadusza napisała:

                                      > Tam idę, kędy mnie ścieżki prowadzą...pojękując przezornie; oby mnie na manowce nie zwiodły :)
                                      --
                                      spokojnie..mozna zawsze zrobić tak ze wilk syty i owca..etc etc..;P

                                      • jeczacadusza Re: Qvo vadis 08.02.10, 18:55
                                        veest napisał:

                                        > jeczacadusza napisała:
                                        >
                                        > > Tam idę, kędy mnie ścieżki prowadzą...pojękując przezornie; oby mnie na m
                                        > anowce nie zwiodły :)
                                        > --
                                        > spokojnie..mozna zawsze zrobić tak ze wilk syty i owca..etc etc..;P
                                        > spokojnie..mozna zawsze zrobić tak ze wilk syty i owca na manowcach :)) a tam
                                        wilk kudłaty ją chapie i tylko garść kłaczków po niej zostanie :)))
                                  • veest Re: Qvo vadis 08.02.10, 18:48
                                    Dokladnie..zycie potrafi zmęczyć..
                                    Niestety mozliwiści czlowieka są ograniczone..nie mozna dzialać we wszystkich sprawach..nalezy wybierac wazne musi przejsć bokiem.
                                    Trzeba się uodpornić,inaczej pada się ofiarą..
                                    Moze być ptaszyna w złotej klatce;DDD
                                    Wzajemnie, najlepszego;DDD
                                    • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 11.02.10, 15:41
                                      mysle,ze raczej jestesmy ograniczani przez..
                                      i tu cała lista ograniczen mi sie nasuwa,nawet sobie sprawy nie
                                      zdajemy jak bardzo jest długa..
                                      czy zatem i tak nie pozostajemy ofiarami?
                                      • veest Re: Qvo vadis 11.02.10, 17:40
                                        a dokładnie..jestesmy ograniczani i to z kazdej strony..im jednostka slabsza tym bardziej bekarnie ogranicza się jej prawa,gdyż nie jest w stanie zaprotesować bądż z braku mozliwości bądz tez ze zwykłego strachu..
                                        Najogolniej sytuację tę okresla nizej podany cytat wypowiedzi pewnego gościa:
                                        "Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, a bydło przynajmniej się nie rozłazi, gdzie nie powinno."
                                        -
                                        Prawo było ,jest i będzie orężem bogatych..
                                        • viviene Re: Qvo vadis 12.02.10, 13:39
                                          rażaca prawda,niestety,jestem tego jak najbardziej świadoma
                                          choc kiedys tak bardzo wierzyłam...w ten cały bałagan.
                                          Veest ? to nie jest złota klatka,raczej szklana pułapka.. :)
                                          spokojnego dnia :)
                                          • veest Re: Qvo vadis 12.02.10, 19:07
                                            viviene napisała:
                                            rażaca prawda,niestety,jestem tego jak najbardziej świadoma
                                            > choc kiedys tak bardzo wierzyłam...w ten cały bałagan.
                                            > Veest ? to nie jest złota klatka,raczej szklana pułapka.. :)
                                            > spokojnego dnia :)
                                            -
                                            )
                                            Nie tylko Ty wierzyłaś..sprawy poszły tak,ze kazdy liczył na zmiany i lepsze. Zrobiły się zmiany..ale na gorsze. Jadą z ludzmi jak z końmi..
                                            -
                                            szklana to była pogoda..:) a wogole nie rozpatrywałbym tego z punktu pułapki..Nie o to mi chodziło..CHociaż fakt..kazda chęć posiadania rodzi też pewne ograniczenia..:P
                                            • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 15.02.10, 12:35
                                              kupe lat temu grupa meżczyzn chciała zakwaterować się w jakimś
                                              hotelu w W-wie lecz niegdzie nie było miejsc,trafili do Domu
                                              chłopa,pani w recepcji pyta co mają wspólnego z rolnictwem,jeden z
                                              nich mówi : dobrze orzemy.
                                              i teraz też to jest aktualne-"każdy orze jak może",z literą prawa
                                              lub bez niej-ile się da i do przudu.Zgroza.
                                              Życie jest pułapką Veest,życie.
                                              • veest Re: Qvo vadis 15.02.10, 15:49
                                                Oooo,, tez mialem okazję czy tam przyjemność spać w Domu CHłopa..ale nie z powodu orania..ale wycieczki szkolnej.Była ona tak więcej ekukacyjna niż krajoznawcza..chyba 3 dni tam koczowalismy i stamtąd robilismy wypady do elektrociepłowni "Siekierki"..aby zapoznać się z nowościami technicznymi jakie na owe czasy tam występowały..
                                                Oczywiscie ze zycie moze być pułapką bez wyjsćia..jakze łatwo się teraz pogrązyć nawet przez przypadek i splot niekorzystnych okoliczności..a pozniej już kazdego są w stanie dorżnąć komornicy..
                                                • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 15.02.10, 16:19
                                                  noo,
                                                  a wiesz co, myslę sobie czasem,ze sami dla siebie jestesmy
                                                  najokrutniejszymi "komornikami", dążenia,
                                                  pęd,oczekiwania,starania,itp. myslę ,po co to wszystko,no po
                                                  co,nie,nie jestem przeciwna,tylko jak tak z boku przycupnąc i
                                                  przyjrzeć się temu okazuje się,że to nic warte albo bardzo mało.
                                                  • veest Re: Qvo vadis 15.02.10, 17:03
                                                    tak niby jest..ale to co trzeba robić zeby życ..to trzeba..Pewnie rzeczy życie wymusza..inne nie są juz konieczne i od nas zależy czy one mają racje bytu czy tez nie..Zyć z dnia na dzień się nie da..chociaz są takie przypadki i prawdę mowiąc takich ludzi podziwiam..
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 15.02.10, 17:58
                                                    a ja też znam i nie podziwiam ale dziwię się ,ze sie im udaje.
                                                    Takie istotnie czasy,że nalezy jakby być krok do przodu,
                                                    tymczasem ja sama nie wiem gdzie rączki włożyć i jak widać
                                                    najwygodniej i najprzyjemnień w klawiaturkę :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 15.02.10, 19:05
                                                    wlasnie ja tez zle napisałem oczywscie tez się dziwię a nie podziwiam,
                                                    ktos kto ma chociaż minimum poczucia obowiązów..nie ma za duzo czasu.
                                                    Pewnie, zawsze jest cos do zrobienia,;
                                                    Ale nie samą pracą człowiek zyje, cos dla duszy tez musi być...
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 15.02.10, 20:30
                                                    zgodnie potwierdzam - musi :)
                                                    wiesz,że w Sandomierzu to już pierwsze bazie się pojawiły?
                                                    będzie nowe,no,niebawem :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 15.02.10, 21:17
                                                    tzw, bazia odporna jest na przeciwności przyrody..
                                                    ale marzec tuż tuż..pamietam czasy,.kiedy w drugiej polowie marca..łąki były zielone i bociany paradowały..ale fakt klimat był bardziej przewidywalny..były 4 pory roku..i to stabilne..Teraz wszystko działa inaczej..;P
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 15.02.10, 21:44
                                                    kurcze,to ja chyba jak ta bazia:))))
                                                    tak wszystko działa inaczej a ja bym chciała tak normalnie :)))
                                                  • veest Re: Qvo vadis 15.02.10, 21:47
                                                    oj nie będzie tragedii..spokojnie;)
                                                    nigdzie nie jest napisane..ze coś ma obowiązywać w datach od..do..
                                                    to są rzeczy indywidualne;P
                                                  • loreanne Re: Qvo vadis 15.02.10, 21:24
                                                    Gość portalu: Viviene napisał(a):

                                                    > zgodnie potwierdzam - musi :)
                                                    > wiesz,że w Sandomierzu to już pierwsze bazie się pojawiły?
                                                    > będzie nowe,no,niebawem :)
                                                    Jedyna dobra wiadomość na dziś, tylko szkoda że ten Sandomierz tak daleko..
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 15.02.10, 21:46
                                                    Jedyna dobra wiadomość na dziś, tylko szkoda że ten Sandomierz tak
                                                    daleko.

                                                    ja tez nie byłam w Sandomierzu ale pojadę,tak zrobie:))
                                                  • veest Re: Qvo vadis 15.02.10, 21:53
                                                    Bazie mozna sobie w domu wychodować..a pieniązki na bilety przeznaczyć na bardziej wesołe rozrywki;DD
                                                  • loreanne Re: Qvo vadis 15.02.10, 21:58
                                                    veest napisał:

                                                    > Bazie mozna sobie w domu wychodować..a pieniązki na bilety przeznaczyć na bardz
                                                    > iej wesołe rozrywki;DD
                                                    Godny pozazdroszczenia realizm i materializm, w dzisiejszych czasach bardzo na
                                                    topie takie cechy :) daleko pan zajdziesz Panie veest..oj daleko i wysoko z tym
                                                    światopoglądem :DD
                                                  • veest Re: Qvo vadis 15.02.10, 22:04
                                                    Oj lepiej to by mi Cyganka nawet nie powiedziała.:)
                                                    Bedę próżny.. i pięknie podziękuję:DDD
                                                    -
                                                    moja rada jest jedynie jedną z wielu mozliwych..
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 15.02.10, 22:19
                                                    np. wycieczke do Sandomierza:)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 16.02.10, 07:07
                                                    Sandomierz pięknym miastem jest..;)..prawdę mowiąc nie byłem a trochę szkoda.;P
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 16.02.10, 16:22
                                                    zawsze być mozesz i ja też,ja też,ja też:))

                                                    nad małym jeziorkiem w mojej mieścinie zadomowiły się kormorany,to
                                                    rybki mają popływane:))
                                                  • veest Re: Qvo vadis 16.02.10, 20:56
                                                    Oj niedobrze..kormorany z tego co wiem są pod ochroną a i jednoczesnie robią duze spostoszenie wsród rybek jak i drzewostanu gdzie przesiadują.
                                                    owszem zawsze mogę byc;D
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 17.02.10, 09:48
                                                    Dzien dobry :)
                                                    też nie wiedziała,ze to ptaszki wandale,teraz juz wiem..
                                                    tylko co teraz z tą natura? dalej ma swoje prawa? :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 17.02.10, 13:29
                                                    chyba ma..;) wiem ze były jakies działania aby kormorany trochę spacyfikować,szczegolnie w wojewodztwie szuwarkowo-bagiennym..;P ale nie wiem co z teog wyszlo..myslę,ze ochrona dalej to ptactwo obowiązuje..;)
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 18.02.10, 00:45
                                                    no to przyjdzie nam patrzec na ten pogrom zniszczenia :)
                                                    kim jestesmy wobec przyrody..:)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 18.02.10, 07:15
                                                    a jaką opcję preferujesz..? uporządkować sprawy kormoranów, czy dalej dać im tzw. luzy?..
                                                    a ludzie jak ludzie..specjalnie się przyrodą nie przejmują. Mentalność jest taka..jak nie nikt nie widzi,to rzucę w krzaki śmieć czy plastikowy worek lub pojemnik..a ze to bedzie się rozkładało 100 lat to juz nikt nad tym nie kuma..
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 18.02.10, 10:15
                                                    wiele gatunków jest pod ochroną,myśle,ze powinno byc to opanowane,w
                                                    stopniu umiarkowanym a bynajmniej kontrolowane na tyle,zeby nie
                                                    przyniosło zbyt wielkich szkód jednej i drugiej stronie :)
                                                  • bezbarwnapigwa Re: Qvo vadis 18.02.10, 15:47
                                                    Rozkormoraniło się bractwo ptactwo strasznie, cóż....ciężka zima dla ptaszysk
                                                    wszelkich :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 18.02.10, 16:17
                                                    dokładnie..
                                                    ładnie tylko posłuchać Szczepanika....
                                                  • viviene Re: Qvo vadis 18.02.10, 17:11
                                                    jakby nie patrzeć zawsze na czasie:)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 18.02.10, 17:44
                                                    owszem..piosenki te mają w sobie cos, co porusza...słowa,wykonanie ,,ja lubię wracac to tych piosenek..rownież Grechuty..
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 18.02.10, 18:07
                                                    O tak :)
                                                    jeszcze dalej czasem siegam :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 18.02.10, 18:32
                                                    w muzyce rozrywkowej praktycznie zadawala mnie sieganie do lat 60 i pozniej do przodu..;P
                                                  • zaskoczmnie Re: Qvo vadis 18.02.10, 18:47
                                                    veest napisał:

                                                    > w muzyce rozrywkowej praktycznie zadawala mnie sieganie do lat 60 i pozniej do
                                                    > przodu..;P
                                                    nie ma to jak starcze podrygi w rytmie Alzheimera :)))
                                                  • osmozaglupoty Re: Qvo vadis 18.02.10, 18:54
                                                    zaskoczmnie napisał:

                                                    > veest napisał:
                                                    >
                                                    > > w muzyce rozrywkowej praktycznie zadawala mnie sieganie do lat 60 i pozni
                                                    > ej do
                                                    > > przodu..;P
                                                    > nie ma to jak starcze podrygi w rytmie Alzheimera :)))
                                                    kazdy wiek ma swoje male radosci :P
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 18.02.10, 19:16
                                                    jak dla Ciebie zegar tyka do tyłu
                                                    to rzeczywiście zaskoczyszmnie :))
                                                  • veest Re: Qvo vadis 18.02.10, 20:21
                                                    zaskoczmnie napisał:

                                                    > nie ma to jak starcze podrygi w rytmie Alzheimera :)))
                                                    -
                                                    strzel sobie baranka z przytupem Ci ...proponuję..;P
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 18.02.10, 19:01
                                                    lubie bardzo:)
                                                    wszystko co w ucho wpada i tekst posiada to cos :))
                                                  • osmozaglupoty Re: Qvo vadis 18.02.10, 19:07
                                                    Gość portalu: Viviene napisał(a):

                                                    > lubie bardzo:)
                                                    > wszystko co w ucho wpada i tekst posiada to cos :))
                                                    no ja tak po prawdzie też lubię :))
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 18.02.10, 19:17
                                                    ja tez ja tez ja tez :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 18.02.10, 20:28
                                                    Gość portalu: Viviene napisał(a):

                                                    > lubie bardzo:)
                                                    > wszystko co w ucho wpada i tekst posiada to cos :))
                                                    --
                                                    zbiór poniekąd wszystkiego zrobił ostanio Jacek Cygan.Jego tekstów w polskich piosenkach jest multum i wykonywała je cała plejada polskich wykonawców..Całe jego wydanie będzie liczyło chyba 10 albo 11 płyt z ksiązeczką kazda.. Płyty będą z prenumeratą prasy.. cena jednej płyty.11 zł. Zastanawiam się czy nie dokonać zakupu dla potomnych;DDD
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 18.02.10, 20:49
                                                    Aaa pewnie ,że dokonaj zakupu,warto mieć
                                                    to będzie ciekawe i jak to bywa z młodymi potomnymi okazuje się,ze
                                                    wracaja do staroci aż dziw bierze :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 19.02.10, 06:25
                                                    powiem tak..nie slucha się tego codziennie..ale niekiedy gdy nastąpią ku temu warunki sprzyjające i odpowiednia atmosfera.. miło tez wkomponować w to odpowiednią muzykę;D
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 19.02.10, 15:25
                                                    mmmmmm :)
                                                    nie pisz mi Panie takich rzeczy bo już mam
                                                    scenariusz w głowie :))
                                                  • veest Re: Qvo vadis 19.02.10, 16:52
                                                    oj Pani to rzeczy ogolnie znane ..;)) ale często przemilczane..DDD
                                                    kombinowac zawsze warto..;PP
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 19.02.10, 18:09
                                                    i tu pojawia sie problem ( dla mnie ) hahaha:)
                                                    nie potrafię kombinowac :)))
                                                  • veest Re: Qvo vadis 19.02.10, 18:20
                                                    w dobrym tego słowa znaczeniu..
                                                    kombinowanie to nie tylko ciemne interesy..to takze odpowiednik "próby rozwiązania " problemu..;P
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 19.02.10, 18:33
                                                    tak faktycznie..
                                                    ale tez nie potrafie,taki tłumok ze mnie:))
                                                    Veest a masz jakiś problem? :))
                                                    moge Ci,noo np.powrózyc :))
                                                  • veest Re: Qvo vadis 19.02.10, 18:44
                                                    problem sie zawsze znajdzie.,.wróż Pani;lDDD
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 19.02.10, 18:56
                                                    tak w ciemno? :)
                                                    powinnam wiedziec co Cie trapi:)
                                                    mozna tez tak,np.taka siła mysli :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 19.02.10, 19:01
                                                    przy ludziach?;DDD
                                                    napisz mi a @ jak to ma wyglądać..;)
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 19.02.10, 19:05
                                                    hahahahahaa:))))
                                                    ta siła myśli jak ma wygladac??
                                                    musisz sie ujawnić,tak troszke,decyzja
                                                    nalezy do Ciebie:))
                                                  • veest Re: Qvo vadis 19.02.10, 19:07
                                                    chyab nie dam rady...przegrzeję głowę i po co ;PPP
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 19.02.10, 20:20
                                                    alez nie zamierzam byc powodem Twojej udreki:))
                                                    a jeszcze jakbys sobie głowę przegrzał,ojojoj :))
                                                    kombinowac nie bedę ani dobrze ani zle :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 19.02.10, 20:57
                                                    to jak chcesz wrożyć?..bo nie kumam ;P
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 19.02.10, 21:15
                                                    a telepatycznie moze byc? :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 19.02.10, 21:20
                                                    oczywiscie..;)...wezmę ołowek w rękę jako antenę..grafit dobrze przewodzi,i powinno działac;P
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 19.02.10, 21:27
                                                    juz ja Ci grafitowo wymaluje ta wrózbe:0
                                                    zeby Ci sie tylko nie odechciało:)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 19.02.10, 21:35
                                                    wróż Pani a najlepiej slij na @ bo teraz mnie podburzyłaś i spać nie bedę;DDD
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 19.02.10, 21:44
                                                    burzowo,ogniście,siarczyscie:)

                                                    nie wiem czy jestes gotowy na taki wysiłek:))
                                                    i odpowiedzi na pytania,martwie sie o Twoje przegrzanie:)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 20.02.10, 12:11
                                                    powiem tak.,."a com przeszedł i com widział zaraz bajka wam opowie;)...
                                                    było tego trochę i kto wie czy Tobie głowa by nie grzała gdybym Ci wysnuł opowieści...;DDD
                                                  • viviene Re: Qvo vadis 20.02.10, 16:13
                                                    niech to pozostanie Twoja słodką tajemnica:)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 20.02.10, 18:15
                                                    moze słodką to nie..bo to nic wspolnego z finezją nie ma..ot twarde ludzkie sprawy..:P
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 20.02.10, 19:43
                                                    wszyscy je mamy bez wyjatku,tylko jeszcze stopien twardosci trzeba
                                                    uzgodnic..
                                                  • veest Re: Qvo vadis 20.02.10, 21:45
                                                    łwasnie zeby cos okreslic trzeba ustalic zasady i punkty odniesienia.. to oczywiste Pani;D
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 21.02.10, 09:59
                                                    oczywiste jesli takie sa,jesli nie,wielka niewiadoma :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 21.02.10, 11:27
                                                    kazda rzecz i sprawa jest umocowana w jakichś tam realiach..nie moze istnieć zawieszona w powietrzu, no chyba ze ktos buja w obłokach..ale to nijak ma się do rzeczywistości;D
                                                  • viviene Re: Qvo vadis 21.02.10, 12:00
                                                    dobrze ale i tak nie przewidzisz wszystkich pułapek :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 21.02.10, 14:43
                                                    wcale nie dopuszczam takiej ewentualności..zawsze jakis dołek się zaliczy..to jest wkalkulowane w ryzyko;P
                                                  • Gość: Viviene Re: Qvo vadis IP: 212.59.248.* 21.02.10, 22:30
                                                    a kto nie ryzykuje ten..itd.
                                                    pewnie tak,mozna sie poobijac:)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 22.02.10, 05:25
                                                    czy poobijać? nieraz trzeba poruszać się trochę po omacku;)
                                                  • viviene Re: Qvo vadis 22.02.10, 14:22
                                                    az straci się wzrok ?
                                                    patrz w serce.....itd.itp.
                                                  • veest Re: Qvo vadis 22.02.10, 20:20
                                                    to kwestia wyborów;p
                                                  • viviene Re: Qvo vadis 22.02.10, 20:46
                                                    daj spokoj z tymi wyborami..
                                                    decyzje,wybory i wszystkie inne duperele,rzeczywiście,
                                                    wszyscy tylko się zasłaniaja wyborami,decyzjami,mpoda jakas czy co?
                                                    a zwykła proza życia w miejscu stoi:)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 22.02.10, 21:06
                                                    zycie składa się z teorii i praktyki..sztuką jest to płynnie połaczyć i wykorzystac w dobrym tego slowa znaczeniu;) wszystko;D
                                                  • viviene Re: Qvo vadis 23.02.10, 15:10
                                                    oczywiście..:)
                                                    jeszcze wiele innych sztuku jest,znam :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 23.02.10, 19:29
                                                    powiem nieskromnie,ze ja też;P
                                                  • viviene Re: Qvo vadis 23.02.10, 20:32
                                                    wypada uprzeć się przy praktyce :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 23.02.10, 21:27
                                                    czy ja wiem czy uprzeć się..;P mozna poprostu pozostać;DDD
                                                  • viviene Re: Qvo vadis 23.02.10, 21:31
                                                    ja bym sie upierała a co ? :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 23.02.10, 21:39
                                                    grzecznośc i etykieta wymaga,ze trochę wypada;PPP
                                                  • viviene Re: Qvo vadis 23.02.10, 21:42
                                                    ale tylko troszke:)
                                                    zeby na uparciucha nie wypaść :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 28.02.10, 07:16
                                                    dokladnie,przesadny upór moze wszystko zniweczyć..;P
                                                    takt i wyczucie..to elementy ktore warto w zyciu znać i stosować;P
                                                  • viviene Re: Qvo vadis 28.02.10, 10:00
                                                    hmmm... nie zawsze jednak da sie rozpoznać.:)
                                                    chcwilami mozna przedobrzyć :) tak sie mowi? eee...
                                                  • veest Re: Qvo vadis 28.02.10, 11:47
                                                    mozna..mozna..błedne diagnozy bywają i to dośc często..;)
                                                    dlatego do spraw nalezy podchodzić z lekko zimną głową;PPP
                                                  • viviene Re: Qvo vadis 04.03.10, 14:52
                                                    owszem lecz czasem chce się cos na wariata :))
                                                    tak dla zdrowia :)
                                                  • veest Re: Qvo vadis 04.03.10, 15:27
                                                    a tu masz rację..;) jutro np aby nie zejść na manowce..będę się wprowadzał w stan "przyjazny do świata";PPPP
                                                  • viviene Re: Qvo vadis 04.03.10, 20:08
                                                    posprzatasz Świat?
                                                    to mam dla Ciebie robótkę :))
                                                    nie,żartuję:)
                                                    nie chcę żebyś zszedł na manowceeeee:)
                                                    ciągnąć będę jakby co :))
                                                  • veest Re: Qvo vadis 05.03.10, 11:51
                                                    a jak taki jestem ' blizej natury"..nie łamię gałazek i nie zrywam lisci niepotrzebnie;PPP
                                                  • viviene Re: Qvo vadis 05.03.10, 12:22
                                                    ja też Panie ja tez:)
                                        • katinka6 Re: Qvo vadis 12.02.10, 17:15
                                          veest napisał:

                                          > a dokładnie..jestesmy ograniczani i to z kazdej strony..im
                                          jednostka slabsza ty
                                          > m bardziej bekarnie ogranicza się jej prawa,gdyż nie jest w stanie
                                          zaprotesować
                                          > bądż z braku mozliwości bądz tez ze zwykłego strachu..

                                          Kazde zwierzę mozna tez zamknąc w klatce czy terrarium i wtedy nie
                                          ma znaczenia, czy jest odwaznym lwem lwem, strachliwym bydlęciem czy
                                          podstepną żmiją, bo o jego prawach decyduje ten, kto trzyma klucz:)


                                          > Najogolniej sytuację tę okresla nizej podany cytat wypowiedzi
                                          pewnego gościa:
                                          > "Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze
                                          przeskoczy,
                                          > a bydło przynajmniej się nie rozłazi, gdzie nie powinno."
                                          > -
                                          > Prawo było ,jest i będzie orężem bogatych..
                                          • veest Re: Qvo vadis 12.02.10, 19:09
                                            katinka6 napisała:

                                            > Kazde zwierzę mozna tez zamknąc w klatce czy terrarium i wtedy nie
                                            > ma znaczenia, czy jest odwaznym lwem lwem, strachliwym bydlęciem czy
                                            > podstepną żmiją, bo o jego prawach decyduje ten, kto trzyma klucz:)
                                            > -
                                            to nie jest tak..im silniejsze zwierzę tym wiekszy kłopot z jego okiełznaniem..i czesto nic z tego nie wychodzi..Nieraz udaje się takowego usidlić, ale są to zupełnie rzadkie przypadki .Natomiast tzw. drobną zwierzynę można do klateczki zapędzać hurtem. .;P
    • hipokryka Re: Qvo vadis 08.02.10, 18:40
      Że tak zapytam mniej po łacinie a bardziej po polskiemu: Komu wadzisz ? :)
      • obrotowy Quorum? 12.02.10, 13:42
        hipokryka napisał:

        > Że tak zapytam mniej po łacinie a bardziej po polskiemu: Komu wadzisz ? :)

        Quorum?
        • durnairma Re: Quorum? 20.02.10, 19:13
          a kto tak powiedział ? kto tak powiedział ?
    • amelkaa20 Re: Qvo vadis 19.04.10, 22:50
      Hehe ;-)
    • amelkaa20 Re: Qvo vadis 27.04.10, 18:14
      Zmiencie swoje zycie erotyczne na lepsze wejdzcie na dyskrecja.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka