caruzzo
30.04.05, 18:52
"Trzynastoletni Tomek spacerował plażą razem
ze swą matką. W pewnej chwili zapytał:
- Mamo, jak można zatrzymać przyjaciela,
kiedy w końcu uda się go zdobyć?
Matka zastanowiła się przez chwilę, potem
schyliła się i wzięła dwie garście piasku.
Uniosła obie ręce do góry; zacisnęła mocno
jedną dłoń: piasek uciekał jej między palcami
i im bardziej ściskała pięść, tym szybciej
wysypywał się piasek.Druga dłoń była otwarta:
został na niej cały piasek.
Tomek patrzył zdziwiony, potem zawołał:
- Rozumiem!
A gdy jest naprawdę źle, pod dach przyjaciół
sie schowaj.........."