serduszkopoprostu
21.11.05, 22:27
Las pełen świerków - otylonych snieznym puchem
umysł mój otwarty na białą codzienność
oczami zwilżonymi mroźną łzą
spostrzegam sploty brzóz
nad pozornie martwym mrowiskiem,
a cisza błękitu
i moje zimowe przeznaczenie
niech trwają na profilu nieba!
I we mnie bezkresna biel
podtrzymuje w zimowym soplu
pesymizm - co kusi by
zrzucić śniegowe płatki
co uporczywie smagają moją twarz,
czy romantycznie i optymistycznie
tulić je patrząc
jak rozpływają się delikatnie
obdarzone ciepłem moich rąk...
ech! ZIMO jesteś piękna!
_
trzeba całego życia, żeby nauczyć się żyć!