15.05.06, 15:10
Obrazek spod kościoła: dziewczynki w sukniach ślubnych a la beza, chłopcy w
garniturkach, no i rodziny w tapirach i krawatach sprzed 20 lat. Szlag mnie
trafił wczoraj sad
A jak jeszcze w "Dzienniku" wyczytałam, że "komunia to okazja, by kilkulatka
poczuła się jak księżniczka" i że są mamusie, które fundują córeczkom
solarium, fryzjera, profesjonalny makijaż i tipsy, to tylko się rozpłakać.

Pamiętam swoją Komunię - to było 15 lat temu, więc wtedy dzieciom raczej nie
kupowało sie komputera czy pianina. Szczytem marzeń był rower górski smile ale i
tak była rywalizacja, która mam droższą i ładniejszą sukienkę. I wredne
oplotkowywanie koleżanek - że ubrała się "po wiejsku" albo za biednie "bo
widziałam taką na wystawie w pawilonach, przeceniona była".

Tak myślę, ze wtedy jakoś mi się Pierwsza Komunia nie kojarzyła z
uroczystością religijną, nie było to przeżycie duchowe. Nie wiem, czy alby by
pomogły, ale myślę, że tak - jednakowe stroje dałyby poczucie wspólnoty.

Każda dziewczynka chce wyglądać ładnie, każda ma ochotę załozyć piękną
sukienkę z koronkami i falbankami - to naturalne. Ale jak pomyślę, że są
rodzice, dla których Komunia to okazja to zrobienia pokazu mody, pokazania,
ile ma sie kasy na superdrogie prezenty, to żal mi dzieci.

Można byc niewierzącym i tak wychować dzieci, ale nie wolno robić z
dzieciaków lalek i przedmiotu własnego snobizmu. Na dodatek wpaja sie
dziecku, że najważniejsze są kasa, tipsy i tapir na łbie.

To taka refleksja po wczorajszym, sorry, ale zebrało mi się nawymioty na
widok lalek Barbie z różańcami.
Obserwuj wątek
    • onlyju Re: Irytacja 15.05.06, 15:20
      zgadzam się w pełni.
      chore to bardzo.
      jestem za albami (gdzie to zgłosić?)
      • monalisa.pl Re: Irytacja 15.05.06, 15:25
        oooo ja tez ja tez!
        teraz sie to coraz czesciej stosuje ale jeszcze niestety nie wszedzie
        mam nadzieje ze jak moje dzieci beda szły do komunii to alby beda juz
        obowiazkowesmile
      • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 15:31
        Do parafii.

        Alby może nie są piękne, ale wszyscy są równi i jednakowi. To też ważna idea
        chcrześcijństwa - jesteśmy równi przed Bogiem i wszyscy otrzymujemy ten sam dar.

        Co ważne, biedniejsze dziecko nie czuje się skrzywdzone, a bogatsze nie ma
        poczucia fałszywej wyższości.

        Myślę, że problem nie dotyczy tylko groteskowych sukienek i garniturków. Ten
        problem to też wystawne przyjęcia na całą wieś (ewentualnie dla całej rodziny,
        ale oczywiście ciężarna dziewczyna kuzyna przyjść nie może, bo zgorszenie
        sieje) - zastaw się, a postaw się.

        A najgorsze są prezenty!!! Komputer dla ośmiolatka!!! albo elektryczne pianino
        za 3 tysiące!!!!

        Ja miałam dylemat z prezentem dla dziewczynki, stanęło na piórze Parkera za
        60PLN, bo uważam, że bizuteria też nie pasuje do okazji - kolczyki czy inne
        takie może dostac na urodziny, ale nie na Pierwszą Komunię. A w gazecie czytam,
        że ludzie kredyty biorą... brrrrrr

        PS
        Były chłop zadzwonił w sobotę i powiedział, że mała dopytywała się czy będę na
        przyjęciu. Oczywiście nie byłam zaproszona, choć chłop nalegał. Prosiła o to
        też mała. No ale ja jawnogrzesznica jestem. I do tego Żyd. Chrześcijanie, qrwa
        mać tongue_out
        • onlyju Re: Irytacja 15.05.06, 16:18
          Bardzo ładnie to wszystko diagnozujesz. Zgadzam się nadal. I uważam, że te
          wydumane, drogie prezenty to istny koszmar. Moja ByćMożeTeściowa też pojechała
          na komunię, kupiła dziewczynce złoto. Wydała 400,00PLN. Od razu powiedziałam,
          co myślę na ten temat.
          Komputery?! Rowery?! Symbolicznie - bombonierkę i cześć!

          A te byłe chłopy też się oderwać nie potrafią...
          • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 17:38
            to sprawa związana nie tyle z nami, co z dziećmi, że ja sie przywiązałam, to
            zrozumiałe, ale one też mnie polubiły, więc małej pewnie wydawalo się
            naturalne, że dziewczyna taty uczestniczy w I Komunii, skoro chodziła z nimi do
            kościoła.
            • onlyju Re: Irytacja 15.05.06, 20:50
              no tak. racja.
              Twoja racja jest Twojsza niż mojsza wink
              • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 20:52
                He he he kocham Dzień Świra smile)))))))
                • onlyju oraz ja ;) 15.05.06, 20:52

    • mmagi a mnie to wsio rawno:> 15.05.06, 15:21

    • monalisa.pl Re: Irytacja 15.05.06, 15:23
      ja mialam komunie 17 lat temu, sukienke mialam skromna i wcale nie rozpaczalam
      z tego powodu,dostalam na prezent taki komplecik wtedy bardzo modny: zegarek
      elektronieczny kalkulator i długopissmile
      do tego troszke złota,jakies inne drobiazgi i wsio!
      obiad byl u mnie w domu zadne tam resteuracje a gosci bylo kolo 30 osób i jakos
      mama dala rade usadzic i nakarmic! teraz mamuski sie w to nie bawia - ale to
      nie moja sprawa (jakos nasze mamy mogly dac rade ale te terazniejsze juz
      nie...ciekawe dlaczegosmile)
      teraz to jest jedna wielka szopka z tymi komuniami gdzie w wiekszosci dzieci
      nie wiedza i nie zdaja sobie sprawy w czym biora udzial, licutyja sie pod
      kosciolem co kto dostanie, jaka ktora ma kiecke - w ten sposob rosna male
      samoluby i zarozumiale gnojkismileno bo taki Mareczek czy taka Kasia z
      biedniejsze rodziny juz nie beda "dżezi" bo nie maja wypas stroju i kiecki jak
      jakas tam Nikola czy Boryseksmile
      no i nie dostana MP3 lapotpa czy wypas cyfrówki! tylko ksiazke ew rower na
      ktory zlozy sie CALA rodzina...
      ludzie powariowali i tez to zauwazylam ...
      • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 15:36
        No właśnie u mnie też tak było, kilka osób zaproszonych do domu na kawałek
        ciasta. Pamiętam, że dostałam - oprócz plastikowego różańca (nie znosiłam go,
        bo paciorki miały ostre krawędzie) i modlitewnika dostałam od jednego dziadka
        złote kolczyki i łańcuszek z krzyżykiem, a od drugiego łańcuszek z krzyżykiem i
        wrotki (dziadkowie nie rozmawiali ze sobą, więc jeden prezent się zdublował ;D)

        A teraz... cóż. Komórka musi być z klapką, dwoma kolorowymi wyświetlaczami i
        aparatem. Że małe ryzykuje, że je okradną? Cóż. Trzeba wrzucić to w koszty tongue_out
        • monalisa.pl Re: Irytacja 15.05.06, 15:40
          wrotki tez dostalamsmile takie juz z kolorowy jaskrawym butem w zygzaki, na 4
          kółkach smile (nie mysli z rollerami bo wtedy takich nie bylo jeszcze)!
          • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 15:44
            Ja miałam takie kolorowe z rozsuwaną podeszwą, zakładane na buty, bardzo długo
            mi służyły. Były fantastyczne, wrotki w ogóle dla malucha chyba są lepsze, bo
            bezpieczniejsze.
            • monalisa.pl Re: Irytacja 15.05.06, 15:46
              no takie z rozsuwana podeszwa to mialam, owszem, ale dostalam je jak mialam 4
              lata (do dzis pamietam ich kolor: pomaranczowo biale, a moja siostra miala
              czerwono- granatowe)
              po 5 latach na komunie juz dostalam z butem!
              te moja stare juz nie byly wtedy "modne" smile
              • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 15:48
                Hmm, moje były różowo-zielone i z żółtymi kółkami big_grin nie pamiętam czy były
                modne, nie miało to dla mnie znaczenia big_grin
                • monalisa.pl Re: Irytacja 15.05.06, 15:49
                  napisalam w "" smile
                  • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 15:54
                    hi hi zauważyłam big_grin

                    Wracając do wczorajszego.
                    Jednej rzeczy nie rozmumiem.
                    Dlaczego te baby mają ulakierowane tapiry na niemytym łbie?? I te niewygolone
                    od paru dni pachy, jakie jedna z dam zaprezentowała po wyjściu z kościoła,
                    bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee tongue_outPP (oczywiście tipsy i tona pudru na
                    tapecie obowiązkowe)
                    • monalisa.pl Re: Irytacja 15.05.06, 15:57
                      nie wiem skad sie takie pasztety biora (wiem, ze napewno ze wsi nie ujmujac
                      nikomu)
                      tez zauwazylam te garsonki z lat 80, 90tych, tapir, tzw: alfy na glowach,
                      jaskrawe kolory, make-up o grubosci 5 cm itp itd a panowie: zapiaszczone buty,
                      bród za paznokciami, zarost, tłuste włosy bleee - mieszkanie na wsi i roboty w
                      polu nie zwalniaja z dbania o higienie, juz nie mowie o schludnym ubiorze bo to
                      omine...
                      • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 16:02
                        Ale to nie była wieś, tylko u nasz, w Warszawie!!!!!!!!!

                        Jak oglądam takie baby to mam ochotę wprowadzić przepisy o zakazie osiedlania
                        sie ludzi nie bedących warszawiakami od co najmniej 2 pokoleń w Centrum tongue_out
                        • widokzmarsa Re: Irytacja 15.05.06, 16:33
                          bo warszawa procentowo to największa w polszcze wiocha
    • istna Re: Irytacja 15.05.06, 15:31
      Lalki barbie z różańcami, kocham ciękiss
      Postępujące ustaromaleńczenie dziewcząt obserwuję. Moją sukienkę studniówkową
      pożyczałam córce znajomej na komers (na zakończenie podstawówki). Podejrzewam,
      że wyglądała skromnie na tle koleżaneksuspicious
      • monalisa.pl aaa wlasnie: 15.05.06, 15:38
        pamietacie jakie byly studniówki sprzed 15,20 lat???biala bluzeczka, czarna
        badz granatowa spodnica i tylesmile(ja nie mialam juz takiej ale pamietam moja
        siostre z takiej stodniowki, moja byla 4 lata po jej i juz byla inna...)
        impreza w szkole ktora sami maturzysci przystrajali, mamuski robily kanapki i
        inne zarcie ...

        a teraz: 19 latka: tipsy, super trendy fryzura, super kiecki z markowego sklepu
        obów na 10 cm szpilce, limuzyna pod RESTERUACJE lub holtel - kwota za pare 500
        smile)))

        matko, jak mnie wqurwia to sciaganie tzw: wzorcow z dupy, z USA!
        i tak bedziemy zawsze załosnie wygladac w tym amerykanskim stylu i nigdy nie
        dogonimy ameryki...po co to na co komu...?
        • rosalba Re: aaa wlasnie: 15.05.06, 15:42
          Moja studniówka była tradycyjna - w końcu moje LO ma prawie 100 lat wink)) ale
          nie dało sie uniknąć fryzur na Barbie i tipsów, całe szczęście, że białe bluzki
          i czarne spódnice były obowiązkowe. Jedna panna odstawiła się w długą suknię i
          załozyła na to białą koszulę - nie wpuścili jej do szkoły big_grinDDDDDD
      • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 15:39
        Ha! Studniówka to kolejny temat.
        He he ja rano w dzień studniówki miałam olimpiadę historyczną, miałam godzinę
        na przebranie się i doprowadzenie do porządku. Nie chodziło nawet o strój, ale
        jak wlazłam na aulę i zobaczyłem ten odstawiony tłum w tapirach, lokach i
        brokacie nogi sie pode mną ugięły. Czułam się okropnie.
        Nawet nie chciało mi się z ikim tańczyc, zwiałam gdzieś do sali lekcyjnej i
        piłam piwo z wychowawcą wink
        • widokzmarsa Re: Irytacja 15.05.06, 16:34
          czyli zawiałaś do sali erekcyjnej?
          • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 17:28
            He he tego dnia wyglądałam tak źle, że zapewniam ze nikt przy mnie nie dostałby
            erekcji tongue_out Nie miałam czasu nawet sie umalować, cholera sad i do tego uczyłam
            się do późna, więc wyglądałam okropnie crying(((((((((((((( koszmarna była ta
            studniówka, wole tego nie wspominać
    • reniatoja Re: Irytacja 15.05.06, 16:38
      Oczywiście, że takie podejscie do pierwszej komunii jest bez sensu, całkowicie
      mija się z istota sakramentu. Niewiele jest rodzin, ktore potrafia wydobyc
      glebie i wlasciwie przygotowac swoje dziecko do I komunii swietej. I nie wiem,
      czy akurat alby pomoga. Ale tak jest, szkoda nerwów. W gruncie rzeczy dorosli
      postepują podobnie - weźmy taki ślub. Przygotowania do ślubu trwają zwykle
      wiele tygodni, czy nawet miesiecy - poszukiwania najpiękniejszej sukni ślubnej,
      próbne makijaże, próbne fryzury, potem już te docelowe, na które poświeca się
      cały dzień lub dwa, a tak naprawdę, to w ślubie kościelnym powinno naprawdę o
      co innego chodzić. Z drugiej strony panna młoda, która przyszła na swój włąsny
      ślub w zwykłej beżowej garsonce i bez tipsów oraz w codziennej fryzurze swej,
      była tygodniami obgadywana przez gosci, znam taki przypadek. Jesteśmy prózni,
      ale i przewrotni. I zauważyłam też, że zawsze w takich dyskusjach, ci którzy w
      nich uczestniczą, utrzymują, ze na swojej komunii to byli skromnie ubrani,
      dostali jakiś tam marny prezencik i byli szcześliwi. A ja pamiętam doskonale:
      moja sukienka do komunii była naprawde marna i było mi z tego powodu wstyd i
      przykro. Na drugi dzień okazało się w klasowej licytacji, że zebrałam malutko
      prezentów i słabo sie plasowalam z otrzymaną kasą i... też mi było przykro.
      Dziś myślę, że może koleżanki się przechwalały, a wcale tak dużo nie dostały,
      cholera wie. Nieważne. A było to 25 lat temu, jeśli dobrze liczę. Chciałam
      tylko powiedzieć, że dawniej było tak samo, dziś jest tak samo, tylko ludzie są
      chyba bogatsi, w sklepach wszystko jest, wiec skala się zmieniła.
      • alpepe Re: Irytacja 15.05.06, 17:05
        Renia, my to się zgadzamy, ja jestem rocznki 76, więc ździebko młodsza, ale też
        tak miałam. Niby mi się podobała moja suknia cała koronkowa, ale niknęła przy
        gipiurach i falbanach koleżanek. Do tego ja miałam na komunii tylko chrzestnych,
        z czego chrzestna dała mi małą kaskę a chrzestny zegarek, który zepsuł się po
        paru dniach. Najgorsze było to, że moja mama mi wtedy dała swój złoty
        pierścionek i łańcuszek złoty z wisiorkiem. Moi rodzice b. dobrze zarabiali, ale
        mieli taką wizję komunii, nie miałam do nich jakichś pretensji, byłam lubiana w
        szkole, więc mój wstyd był bardziej we mnie, niż realny, ale tak było.
      • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 17:24
        Ślub to jest jednak coś innego niż I komunia. Ślub miał i ma otoczke pełną
        zabobonów (ryż, coś niebieskiego itd.) i otoczkę romantyzmu. To normalne, ja
        też bym poszła jednak do fryzjera przed własnym ślubem. Bycie panną młodą to
        chyba - tak sobie wyobrażam - bycie najważniejszą osobą wraz z panem mlodym
        tego jednego dnia. Więc chce się dla siebie i ukochanego wyglądać jak
        najpiękniej.

        Ale Komunia???!!! Przecież to przyjęcie do wspólnoty, a nie parada małych
        księżniczek. Tu jest istotna różnica - tu "ja i on", tu "my wszyscy".

        Jest normalne, że mała dziewczynka źle się czuje, gdy inne mają ładnejsze
        sukienki. I dlatego denerwują mnie głupie mamusie wbijające dzieci w falbany i
        koronki. Robią im krzywdę, bo
        1. sukienka odwraca jednak uwagę od istoty uroczystości, nawet jeśli małe nie
        rozumie za dużo
        2. przyzwyczaja do niezdrowej rywalizacji w ramach czegoś, co nie powinno mieć
        aż takiego znaczenia.

        Wiem, że tak było i tak będzie, wszędzie znajdzie sie mamusia z córeczką jak
        w "Wojnie domowej" (pamietacie konkurs na piosenkę młodzieżową???).

        Jeśli kiedykolwiek będę miała dziecko, za nic nie chciałabym, by uczestniczyło
        w konkursie na małą miss komunii. Kościół to nie wybieg, a ośmiolatka to nie
        lalka. Dlatego jestem zwolenniczką alb. Moja komunia była okropna, z podobnych
        powodów jak u Ciebie. Żeby tylko księżom chiało się zaprowadzic porządek wśród
        wiernych...
        • alpepe Re: Irytacja 15.05.06, 17:46
          1. Komunia nie jest żadnym przyjęciem do wspólnoty, chrzest jest takim
          sakramentem, nie komunia.
          2. księżom może by się chciało, ale rodzice często wojują o to, by dzieci w
          ubrankach liturgicznych nie szły do 1. komunii, sama słyszałam o takim przypadku.
          3. wypadałoby nie nadawać 1. komunii tak wielkiej rangi i robić ją w dniu
          powszednim, wtedy wszystkie przyjęcia by nie wypaliły i ranga tego sakramentu
          dla świata zmalałaby.
          • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 18:04
            Co do wspólnoty, miałam na mysli wymiar symboliczny i obyczajowy, a nie
            sakramentalny. To cos jakby kolejny krok w dojrzewaniu smile nie jestem bardzo
            praktykująca, może stąd taka nieścisłość.

            Szkoda, że mamy takie obyczaje. Nie lubię tego narodu sad
    • istna Re: Irytacja 15.05.06, 16:42
      Pytanie jaki procent ośmiolatków jest w ogóle zdolny przeżyć tę chwilę "jak
      trza". Abstrahując już od całej otoczki, która zapenwne nie pomaga.
      • mmagi mówią ze w tym czasie budzi sie świadomość:-))) 15.05.06, 16:44

        • widokzmarsa Re: mówią ze w tym czasie budzi sie świadomość:-) 15.05.06, 17:04
          ale to u kobiet tylko bo faceci nigdy jej przecież nie mają)
      • kohol Re: Irytacja 15.05.06, 17:00
        Czytałam kiedyś obserwacje pewnego księdza, że siedmio- i ośmiolatki wierzą tak
        najufniej, najprościej, i mało kiedy w późniejszym wieku trafia się tak mocna i
        ufna wiara. Szkoda, że otoczka komunii to wszystko zabija sad
      • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 17:30
        Właśnie dlatego myślę, że tą idiotyczną otoczke warto znacząco zmniejszyć.
        Primum non nocere smile
    • c.eastwood u chłopców jest inaczej 15.05.06, 17:06
      ja miałem komunię jakieś 174 lata temu a mimo to pamiętam, że jakaś tam
      rywalizacja była zawsze wsród dziewczynek. Ale nie do obłędu jak teraz.
      U chłopców zawsze warto było się pochwalić i kogoś wyśmiac ale jako, ze od
      małego obracałem się w prymitywnym towarzystwie - jak ktoś przeginał dostawał
      w lapmę już na próbach komunijnych , więc na samej komunii było miło.
      Dziwne, że księża nie namawiają do wstrzemięxliwości w strojeniu " małych
      królewien"
      • rosalba Re: u chłopców jest inaczej 15.05.06, 17:26
        to fakt, chłopcy nie maja aż takiego pędu wink tylko nie wiem, czy teraz nie
        licytują się na gry komputerowe i klasę samego kompa sad

        Ta różnica wynika z kultury, to baba puszy pióra od najmłodszych lat. Tylko że,
        na litość boską, są jakieś granice sad
        • widokzmarsa Re: u chłopców jest inaczej 15.05.06, 17:29
          u moich znajomych te granice wyznaczyli rodzice: trzy stroje do wyboru i już.
          Prezenty to inna sprawa.
          • rosalba Re: u chłopców jest inaczej 15.05.06, 17:36
            No tak, to juz jest bardziej sensowne.

            A prezenty typu komputer czy elektryczne pianino z tej okazji to gruba
            przesada. Ja jeszcze rozumiem ślub - młodzi ludzie się urządzają, ale male
            dziecko?! Mam taki sam pogląd co do biżuterii - ośmiolatka nie będzie nosic
            przecież złotych wisiorków. Pewnie dopiero za kilka lat, a poza tym, bizuteria
            (chyba że krzyżyk lub medalik) z okazji uroczystości religijnej?

            Ale może jestem przewrażliwiona. Na widok kretyna dziadka małej zawsze mnie
            biorą torsje. Najlepiej swiadczy tekst dziadka do małej: "Ale najlepszy prezent
            to od dziadka dostałaś, prawda?!".
            • marta.uparta a mnie się wydaje, że bizuteria jest w porządku. 15.05.06, 18:41
              Ostatecznie to ważne świeto i zwłaszcza dziadkowie i chrzestni chcą żeby
              dziecko miało pamiatkę. Rowery, komputery się starzeją i psuja a złoto jest
              wieczne. Ja dostałam od babci pierscionek z rubinem - jest paskudny, z wielkim
              oczkiem, ale nie traktuję go jako ozdoby czy też lokaty, dla mnie jest po
              prostu pamiątka po babci.
              Tak samo na chrzciny - srebrne łyżeczki, monety moim zdanie są jak najbardziej
              odpowiednie.
              • rosalba Re: a mnie się wydaje, że bizuteria jest w porząd 15.05.06, 18:49
                Można i tak, ja mam bardziej "surowe" przekonania smile)))))))))))) poza tym
                biżuteria rodowa to coś zupełnie innego. Ale stanowczo bym protestowała przeciw
                kupowaniu biżuterii za duże pieniądze i bardzo ozdobnej, np. dużych kolczyków z
                mnóstwem kamieni, bo i takie widziałam.

                Ogólnie rzecz biorąc we wszystkim potrzebny jest UMIAR i ZDROWY ROZSĄDEK big_grin
    • marta.uparta a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 17:39
      ... że proboszcz w mojej parafii usiłował narzucić alby dla wszystkich dzieci.
      Oczywiście szyte w konretnej firmie i za konkretne pieniądze. Alba dla chłopca
      kosztowała 120 zł (dla dziewczynek była trochę droższa). Oczywiście do tego i
      tak trzeba było dzieciakowi kupić nowe buty, koszulę, spodnie albo i gajerek,
      bo przeciez na obiedzie komunijnym nie będzie siedział w albie. Uzasadnienie -
      żeby wszystkie dzieci były tak samo ubrane i tak samo skromnie. Ale jak sie
      matki pytały, czy mozna odkupić alby od tych dzieci co miały z zeszłego roku,
      to nie bardzo, bo się rożniły od tych co miały być owego roku.

      Na szczęście matki się zbuntowały i nie dały narzucić alb. W cenie alby kupiłam
      ładny garniturek, który mojemu synkowi posłużył na kilka innych okazji, a potem
      odsprzedałam go za 1/3 ceny koleżance. A z albą bujałabym się do tej pory.

      To samo dotyczy sukienek - używaną ukienke komunijną (która w praktyce wygląda
      jak nowa) można kupić za kilkadziesiąt złotych (wystraczy przejrzeć oferty na
      allegro).

      Dla mnie alby to naciągactwo i nabijanie kieszeni krawcom zaprzyjaźnionym z
      proboszczami.
      • rosalba Re: a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 18:01
        To prawda, ale mozna przecież razem z innymi rodzicami poprosic księdza, by
        alby były co roku takie same! Powinny posłużyc kilka lat. Rozwiązaniem jest też
        wypożyczalnia alb. To wszystko da się zrobić, tylko trzeba pogonić księzula
        wespół w zespół smile
        • marta.uparta Re: a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 18:13
          Problem polegał na tym, że rok wczesniej był wybór- albo alba, albo
          tradycyjnie. I w jedną niedzielę szły dzieci w albach a w drugą w gajerkach i
          sukienkach. W roku, kiedy komunię brał mój syn przyszedł nowy proboszcz a z nim
          nowe porządki. Ten chciał narzucic alby dla wszystkich i z konkretnej firmy. Bo
          rok wczesniej alby były szyte gdzie indziej, z innego materiału i z innymi
          dodatkami. I jak była mowa o odkupieniu od starszych dzieci ( a niejeden
          dzieciak miał w domu albę po starszym rodzeństwie)to ksiądz zaczął kręcic
          nosem, że będzie nie bardzo. A jak rzucił cenę to podniósł sie rwetes, bo w
          innych parafiach alby były tańsze (po 80 - 90 złotych).

          Mnie i mojemu dzieciakowi wisiało w czym będzie brał komunię (jak to
          chłopakowi), dla mnie kupno alby to było wyrzucenie pieniędzy w błoto. Garnitur
          jest praktyczniejszy, służy na inne okazje i łatwiej go sprzedać, ponieważ w
          wielu parafich jest właśnie tak, że szyje się dla wszystkich dzieci takie same
          alby w jednej firmie, żeby było jednakowo.

          Może gdybym miała dziewczynkę, to problem by wygladał inaczej.
          • rosalba Re: a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 18:19
            Fakt. Garniturek dobra rzecz dla chłopca smile tyle że tak czy owak wyrośnie za
            parę lat wink

            A może w tym konkretnym przypadku rozwiazanie byłoby takie: zebrac ofiarę na
            alby, uszyć ich ileś tam i zostawić na następne lata?????? Po prostu zmusić
            księdza do zrobienia wypożyczalni. Rodzice nie musieliby płacić w następnych
            latach. To inwestycja korzystna dla rodziców i dzieci smile)))
            • widokzmarsa Re: a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 18:26
              ciekawe czy więcej by mieli z odsypów od krawców czy z wypożyczalni?)
              • marta.uparta Re: a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 18:32
                wypozyczalnia nie zwróciłaby im się szybko, bo komunie są tylko dwie niedziele
                w całym roku. Chyba że braliby za wypożyczenie 5o zł, a to już ewidentnie
                pieniądze w błoto.
            • marta.uparta Re: a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 18:27
              z pewnościa pomysł jest b. dobry tylko do tego trzeba wiernych trochę bardziej
              zaangażowanych w życie Koscioła niż ja, hehe. Szczerze mówiąc nie wiem, czy to
              komuś wtedy przyszło do glowy. Wiesz, komunia to sprawa jednorazowa, ci którzy
              to przeszli niespecjalnie przejmują się tymi, którzy maja to przed sobą.

              Zresztą wiesz, ktoś musiałby wyłozyć na tę pierwszą partię alb, a nikt nie chce
              być tym, kto wkłada kasę, żeby inni na tym korzystali. A nie uwierzę, po prostu
              nie uwierzę, żeby probosz wyłozył kasę na kilkadziesiąt alb.

              Inna sprawa, to co piszesz, dla wielu rodziców to sprawa ambicjonalna, sama na
              własne oczy widziałam chłopczyka ktory na komunię przyjechał wynajętą limuzyną.
              I wiesz co, mial przesrane u kolegów przez następny miesiąc, bo wszyscy się z
              niego nabijali. Zwłaszcza że plac przed kościołem wygląda jak plac budowy
              (limuzyna między pustakami)
              • rosalba Re: a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 18:46
                A co z ofiarą? Jeśli do kościoła przychodzi duzo ludzi, wystarczy na każdej
                mszy apel: zbieramy na alby dla dzieci, prosimy o hojność, posłużą co najmniej
                kilka lat. Ile jest dzieci w parafii? 100? ile kosztuje uszycie alby? 100PLN? w
                rok da się uzbierać 10000PLN. Dla księdza, który nie jest kwadratową pierdołą
                nie powinien to być problem. Ewentualnie można szukać bogatych darczyńców,
                firm, które chcą miec na koncie czołobitność wobec Kościoła (takie czasy, doś
                wspomnieć o prezesie Prokomu).
                • marta.uparta Re: a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 18:58
                  Tylko ktoś musiałby się za to zabrać, a najlepiej niechby to byli rodzice. A
                  ja,jako rodzic mówię, że mi to zwisa, mam jedno dziecko, koszmar przygotowań
                  komunijnych za sobą i w niewielkim stopniu było to dla mnie przezycie
                  religijne. Dziecko u komunii było przez nasz wstrętny konformizm, bo kazdy
                  niepraktykujacy katolik chce zapewnić dziciakowi podstawowe sakramenty.

                  Twój pomysł na wypożyczalnie jest naprawde dobry, ale niewielu osobom na tym
                  zależy.
                  • rosalba Re: a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 19:03
                    Szkoda sad(((

                    A co do konformizmu - niepotrzebnie się nazywasz wstrętną konformistką.
                    Przecież za parę lat dziecko bedzie samo szukało własnego swiatopoglądu, być
                    może odkryje głęboką wiarę, a więc otrzyma naprawdę cenny dar. Sakramenty się
                    przydają, zresztą w wieku 16 lat ciężko przystąpić do I Komunii, możliwe, ale
                    wielu księży źle na takich patrzy sad
                    • marta.uparta Re: a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 19:06
                      moj mąż przystąpił do komunii i bierzmowania (miesiąc przed naszym ślubem i
                      zapewniam Cię ze księża patrzyli na niego jako na biedną ofiarę rodziców
                      partyjniaków. Zrobił jedno z drugim hurtem i obyło się bez roweru i zegarkasmile)))
                      • rosalba Re: a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 19:08
                        No właśnie big_grin ale pomyśl - może Twoje dziecko będzie chciało chodzić do
                        kościoła? to przeciez nic złego, nie??? smile
                        • marta.uparta Re: a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 19:10
                          oczywiście, dlatego był u tej komunii, a wyboru sam dokona za kilka lat. Na
                          razie wyjscie do kościoła na mszę to taki temat do przekomarzania się. Wolimy
                          pojechac na rower rodzinnie, zwłaszcza jak jest ładna pogoda.
                          • rosalba Re: a mnie dla odmiany wkurzyło... 15.05.06, 19:17
                            To kwestia wyboru, zgadzam się. Dzieci chłopa chodzą z nim do koscioła, matka
                            udaje wierzącą. Koszmar, bo dzieci teraz czują fałsz, a za parę lat same się
                            zbuntują (zwłaszcza wobec pseudochrześcijańskiej moralności) sad i dopiero wtedy
                            bedzie nieszczęście sad z dwojga złego już by było lepiej, by matka i dziadek do
                            kościoła nie chodzili sad byłoby jasniej i prościej. I uczciwiej.
    • istna No dobra... 15.05.06, 18:06
      Żal nam dupy ściska, bo za naszych czasów nie było takich wypasionych prezentów,
      nieprawdaż?;>
      • rosalba Re: No dobra... 15.05.06, 18:21
        Mi nie ściska, ja byłam naprawdę zachwycona wrotkami smile raczej mi głupio jak
        widzę, co robią rodzice z dziećmi sad

        Przypomniało mi się, że w USA są organizowane konkursy na małe miss. To samo,
        co u nas w czasie I Komunii: tipsy, tapir, loczki, falbanki i przyklejony
        usmiech sad((((((
        • istna Re: No dobra... 15.05.06, 18:23
          Czekaj czekaj, ale dosłownie TIPSY??
          • rosalba Re: No dobra... 15.05.06, 18:33
            Sama widziałam!!!!!!!!!! Lakier we włosach, opalenizna w maju u jasnej
            blondynki - na kilometr widać solarium!!!!! i do tego make-up!!!!!
            Przecież to dzieci tongue_out
        • rosalba O, tu jest takie cuś: 15.05.06, 18:32
          www.lakecountyfairassoc.com/Photos/Little%20Miss.jpg
          www.eastcoastusapageant.com/StatePageants/NJ/Little%20Miss%20Natural.JPG
          images.google.pl/imgres?
          imgurl=www.eastcoastusapageant.com/StatePageants/NJ/Little%2520Miss%
          2520Natural.JPG&imgrefurl=www.eastcoastusapageant.com/StatePageants/NJ/NJ
          Royalty.htm&h=288&w=192&sz=35&tbnid=gj95UYYQpOralM:&tbnh=110&tbnw=73&hl=pl&start
          =35&prev=/images%3Fq%3Dlittle%2Bmiss%26start%3D20%26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr%
          3D%26sa%3DN
          www.tehamadistrictfair.com/images/TDF05-Little-Miss.jpg
          www.pbs.org/wgbh/amex/missamerica/gallery/images/03.jpg
          www.yanktonsiouxtourism.com/images/little_miss_world_and_national_kids_day_021.jpg
          www.photonetwork.co.za/misslowveld/2005/lm/lm.html
          images.google.pl/imgres?
          imgurl=www.hollywoodbabeinc.com/contest/htropic/2005/Little%2520Miss%
          2520Taylor%
          2520Longbrake.jpg&imgrefurl=www.hollywoodbabeinc.com/contest/&h=318&w=240
          &sz=22&tbnid=yTlsu8MsjnDr3M:&tbnh=113&tbnw=85&hl=pl&start=146&prev=/images%3Fq%
          3Dlittle%2Bmiss%26start%3D140%26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DN
          images.google.pl/imgres?
          imgurl=www.nashvillenews.org/images/photos/med-
          winners.jpg&imgrefurl=www.nashvillenews.org/index.php/photos/comments/205
          7/&h=321&w=330&sz=30&tbnid=z24ziBFEgUpv6M:&tbnh=110&tbnw=114&hl=pl&start=255&pre
          v=/images%3Fq%3Dlittle%2Bmiss%26start%3D240%26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%
          3DN

          no przecież to jest chore sad
          • marta.uparta Re: O, tu jest takie cuś: 15.05.06, 18:35
            już nie pamietam w jakim kraju, ale kilka lat temu jakiś pedofil zamordował
            dziewczynkę, która właśnie wygrała takie zawody. Był cały artykuł o tym
            przemyśle i tam jeszcze wyczytałam, że małym dziewczynkom wstawia sie sztuczne
            ząbki na miejsce wypadnietych mleczaków. Po prostu porażka.
      • marta.uparta mój młody dostał na komunię aparat cyfrowy... 15.05.06, 18:31
        .... i gadajcie co chcecie, ale świetnie służy całej rodzinie. Sami dziadkom
        zasugerowalismy, bo nie wiedzieli co kupić. Dzieki temu możemy uwieczniać jak
        kwietnie miłosc w naszej rodzinie a to bezcenne ( za wszystko inne zaplacisz
        kartą mastercard)smile)))
        • rosalba Re: mój młody dostał na komunię aparat cyfrowy.. 15.05.06, 18:36
          To co innego, taki aparat sie przecież przydaje i nie kosztuje wielkiego
          majątku, poza tym mały zapewne lubi pstrykac zdjęcia, a z cyfrowego łatwo
          usunąc nieudane dzieła smile mówię o prezentach, które 1. są bardzo drogie 2.
          moga się dzieciom błyskawicznie znudzić.
          • marta.uparta Re: mój młody dostał na komunię aparat cyfrowy.. 15.05.06, 18:49
            jestem przeciwniczką drogich prezentów na komunię ale nie zgodze się z Tobą w
            kwestii biżuterii. Kilka postów niżej wyłuszczam moje zdanie.
            Krótko rzecz ujmując - ja traktuje bizuterię jako pamiątkę, coś co się nie
            zużyje szybko i co nie jest zabawką która się znudzi.
            Nie chodzi o to, żeby dziewczynkę obwieszać złotem, tylko o to, żeby po 10 czy
            20 latach ciągle miała pamiątke po ukochanej chrzestnej.
            Mojej chrześnicy kupiłam złote kolczyki (na wieczną pamiatkę) oraz eleganckie
            wydanie opowieści z Narnii (bo mała jest pod wrażeniem filmu). Chciałm żeby
            miała coś co teraz ją bawi i coś co będzie miała po mnie za 50 lat.
            • rosalba Re: mój młody dostał na komunię aparat cyfrowy.. 15.05.06, 18:50
              Dobra, przekonałaś mnie big_grinDDDDDDD
              • marta.uparta Re: mój młody dostał na komunię aparat cyfrowy.. 15.05.06, 19:04
                więc w te pędy zakup dla dziewuszki łańcuch od ruskich gruby na dwa palcesmile
                żeby miala miłą pamiatkę po niedoszłej macoszesmile i dziadka przebijeszsmile
                • rosalba Re: mój młody dostał na komunię aparat cyfrowy.. 15.05.06, 19:07
                  Od dziadka dostała elektroniczne pianinoooooo tongue_out juz ma ode mnie prezent -
                  pióro kulkowe Parkera (za mała na wieczne ze stalówką, a kulkowe ze stali
                  posłuży długie lata - chyba że zgubi). Chciałam, by prezent nie był drogi, ale
                  by był elegancki, trwały i praktyczny. Na osiemnastkę zafunduję jej pióro
                  wieczne Watermana big_grin
    • morfeusz_1 Źle ze mną przeczytałem Inicjacja :( 15.05.06, 18:50

      W sumie fajny temat jak kcecie to zapodam a jak nie to zostańmy przy tym
      • rosalba Re: Źle ze mną przeczytałem Inicjacja :( 15.05.06, 18:51
        Poproszę, ale w oddzielnym wątku, żeby zgorszenia nie siać smile)))
      • marta.uparta Re: Źle ze mną przeczytałem Inicjacja :( 15.05.06, 19:00
        a konkretnie o jaką inicjację chodzi, bo nie rozumie??????smile ostaecznie komunia
        to tez w jakiejś mierze inicjacjasmile)))
        • rosalba Re: Źle ze mną przeczytałem Inicjacja :( 15.05.06, 19:04
          Ja od razu miałam skojarzenia, eeech, zboczona jestem wink
          • marta.uparta Re: Źle ze mną przeczytałem Inicjacja :( 15.05.06, 19:06
            ja też, tylko tak się droczęsmile
            • morfeusz_1 Re: Źle ze mną przeczytałem Inicjacja :( 15.05.06, 19:14
              A jak tak tylko intuicyjnie napisałem a tu pasztet wyszedł sad
              • marta.uparta Re: Źle ze mną przeczytałem Inicjacja :( 15.05.06, 19:21
                o mnie mowisz????? że niby ten pasztet:/to ja?
                • morfeusz_1 Re: Źle ze mną przeczytałem Inicjacja :( 15.05.06, 19:26
                  Czytaj uważnie i nie bierz sobie do serca
                  przecież to ja napisałem jako pierwszy inicjacja tak po prostu intuicyjnie,
                  a pasztet..nie wiem co ma pasztet do wiatraka wyluzuj ... he he he

                  To do siebie pedziałem bo lubiem od wczasów do wczasów do siebie pod noskiem
                  cuś tam pogadać
                  • marta.uparta Re: Źle ze mną przeczytałem Inicjacja :( 15.05.06, 19:36
                    stary koniu, nie widzisz że się droczę z Tobąsmile))
                    • morfeusz_1 Re: Źle ze mną przeczytałem Inicjacja :( 15.05.06, 19:39
                      tylko nie stary jestem w kwiecie wieku i nie przechodzę kryzysu...
                      a i właśnie że widzę tylko nie lubię niedomówień
                      Najpierw Onlyju,teraz Ty,zaraz Vandikia mi wpierdol spuści bo tam ja trochę się
                      w jej wątku droczę ale cóż mam powiedzieć to takie urocze....
    • ocean.niespokojny Re: Irytacja 15.05.06, 20:24
      w mojej miejscowości dzieci są wszystkie w albach chociaz słyszałam ze niektóre
      matki zakladaja pod albę super kiecki-nie wiem po co ;-/ alba jest taka szlachetna
      • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 20:35
        A jak to jest z albami? Są jednakowe co roku, mozna je wypożyczyc, zostają na
        drugi rok? Czy co roku rodzice muszą bulić 100 PLN?
        • ocean.niespokojny Re: Irytacja 15.05.06, 20:40
          kupują na rynku wtórnym smile albo nowe, nie są jednakowe, różnią sie
          detalami-jedne są skromniejsze bo nie mają jakichs tam wyszywanek itd
          • rosalba Re: Irytacja 15.05.06, 20:49
            Hm, wyżej toczyłam rozmowę o albach - gdzieś w kraju księżulo nie zgodził się
            na takie rozwiązanie. Głupie, nie?

            Rzeczywiście kolejne rozwiązanie to alby bardzo do siebie podobne, różniące sie
            tylko detalami.
            • morfeusz_1 Instytucja - Kościelna jest najlepsza na świecie.. 15.05.06, 21:05
              A wy się irytujecie... oj nieładnie wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka