Dodaj do ulubionych

wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii

IP: *.crowley.pl 30.04.04, 23:55
> Za chwile bedziemy w Unii
> dla vegetarian to dobra wiadomość
> wegetarianizm jest w wiekszości krajów Unii postrzegany jako
zdrowa ,alternatywna dieta
> szczególnie w Wielkiej Brytanii i u naszych najbliższych sasiadów - Niemców
> polski Ciemnogród uważający wegetarian za czlonków niebezpiecznych sekt
bedzie miał coraz gorzej

..
bardzo podoba mi sie hAsło angielskiego stowarzyszenia wegetarian:

Vegetarianism is just common sense and compassion-
wegetarianizm to po,prostu zdrowy rozsądek i współczucie dla zwierząt
Obserwuj wątek
    • patrycja1203 Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii 01.05.04, 00:01
      ja tez wszystkim zycze duzo serca, i współ-czucia każdego dnia:)
    • narysuj.mi.baranka Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii 01.05.04, 13:20
      To prawda, Brumbaku. Osobiscie licze na wiecej restauracji vege friendly i na
      wiecej restauracji do ktorych moja rodzina bedzie mogla wchodzic ze swoim
      pieskiem, bo Igorek bardzo ladnie siedzi na krzesle:)
    • balbinia Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii 01.05.04, 14:04
      Jako, ze wszystko sie zmienia, nasz kraj takze nie pozostanie w spoczynku.
      Jestem dobrej mysli, wierze w dobrych ludzi i w dobre rzeczy. Tyle tylko, ze
      jak widze polska wies i polskiego chlopa, ktory trzyma psy na lancuchu, bez
      wody w misce i cienia, a zwierzeta hodowlane traktuje jak przedmioty, wowczas
      obawiam sie, ze na pewne zmiany bedzie trzeba jeszcze dlugo dlugo poczekac..
      • Gość: misiu Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.05.04, 18:56
        Zmieni się, czemu nie. Miejsce chłopa traktującego zwierzęta jak rzeczy (?!)
        zajmie Smithfield Foods. Wtedy zwierzątka będą miały lepiej.

        Gdyby głupota była lżejsza od powietrza... Balbina wróć, nie odlatuj.


        • patrycja1203 Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii 01.05.04, 20:03
          gdyby złość była konkurencją olimpijską, mielibyśmy dzięki Tobie misiu złoty
          medal na każdej olimpiadzie
          • Gość: misiu Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.05.04, 20:39
            Dzięki Wam mielibyśmy bezapelacyjne złoto w głupocie. Wasza jest bez wątpienia
            olimpijska. Jedyne, co potraficie, to wypisywać głupoty i zarzucać innym złość,
            okrucieństwo i najgorsze motywacje.
            Balbina bezpodstawnie dyskredytuje poziom moralny wszystkich w czambuł polskich
            rolników i przeciwstawia im nowoczesność w postaci Unii Europejskiej. Do pustej
            głowy jej nie przychodzi (Tobie zresztą też), że alternatywa jest dokładnie
            taka, jak podałem - postępująca specjalizacja i intensyfikacja produkcji
            rolnej. Można się więc spodziewać, że zwierzętom pogorszy się, a nie polepszy.
            Teraz rolnik mający np. kilka krów, trzyma je w luźno w sporej oborze,
            wyprowadza codziennie na pastwisko, znajdzie czas, żeby każdej dopatrzeć. W
            przyszłości jego syn albo wyjedzie do miasta, albo pozostanie na gospodarstwie,
            ale już zupełnie innym. Hodowla kilku krów najzwyczajniej nie będzie mu się
            opłacała, więc będzie ich miał kilkadziesiąt lub kilkaset. Takiej liczby na
            pastwisko nie wyprowadzi i nie wybuduje dla nich obory o wielkości hangaru dla
            Jumbo-jeta. Siłą rzeczy bedą miały zatem ciaśniej, a słoneczko ogladały z
            rzadka. Czy to takie trudne do zrozumienia?
            Myślcie! To nie boli.
            • patrycja1203 Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii 01.05.04, 21:55
              zarozumiałość - to kolejna dyscyplina, w której bez dodatkowych treningów
              mógłbyś misiu startować w olimpiadzie. Gratuluję dobrego samopoczucia;)
              • Gość: misiu Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.05.04, 22:24
                Więcej do powiedzenia (merytorycznie rzecz jasna) oczywiście nie masz? To
                napisz jeszcze na murze: "miśu jezd gupi". Taki jest Twój poziom prowadzenia
                dyskusji. Żałosne, jak dieta potrafi rzucić się na głowę.
                • neeki Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii 01.05.04, 22:57
                  Ty chyba nigdy na wsi nie byles. tak rolnik to rzeczywiscie tak dba o te swoje
                  krowy i inne ze hej. moj dziadek mieszka na wsi ma gospodarstwo, ale z
                  chlopstwa sie nie wywodzi. i zawsze mowil : chlop zywemu nie przepusci. jak sie
                  rodza psy i koty to sie je topi, pies jak stary to sie go kolkiem bo nie
                  pilnuje a zre. w najlepszym razie wyrzuci. u nas bylo inaczej i cala wies sie w
                  leb pukala.tak polski rolnik jest wzorem milosci do zwierzat
                  • Gość: misiu Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.05.04, 00:00
                    Znowu nic nie kumasz. Blondynka jakaś, czy co?
                    Gdzie ja napisałem, że polski rolnik jest wegetariańskim wzorem miłości do
                    zwierząt? To Wy usiłujecie twierdzić, że jest diametralne odwrotnie, że jest
                    wzorem troglodyty i okrutnika, a to przecież bzdura.
                    Psy i koty to na wsiach raczej zwierzęta mniejszościowe, nie zauważyłaś?
                    Rolnicy ich nie hodują, tylko krowy, świnie i kury. Jeśli u Was prowadziło się
                    hodowlę psów i kotów, to nic dziwnego, że cała wieś pukała się w czoło. Owszem,
                    zdarza się topienie kociąt po urodzeniu (o topieniu szczeniaków nie słyszałem),
                    ponieważ rolnicy obawiają się, że w większej liczbie będą zagrożeniem np. dla
                    kurcząt. Dlaczego tak się dzieje? Może dlatego, że odwrotnie do Waszych chorych
                    koncepcji, rolnik wcale nie znajduje wielkiego upodobania w krwawej rzeźni.
                    Jeśli zabija zwierzęta, to w określonym celu, a nie po to, żeby dać ujście
                    morderczym instynktom. Dlatego własnie, zamiast regulować liczebność kociej
                    populacji przy użyciu noża lub siekiery, woli je utopić. Panuje bowiem głupi
                    mit, wedle którego taka śmierć jest dla kociąt bezbolesna.
                    Jednak to nie o kotach ani psach pisałem wcześniej, tylko o krowach. Masz do
                    tego jakieś merytoryczne uwagi?
                    • neeki Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii 02.05.04, 00:41
                      mam. piszesz takie glupoty jakby jedynym Twoim zrodlem wiadomosci o polskiej
                      wsi byl poradnik samoobrony lub PSL. przeciez to polscy rolnicy oprotestowali
                      ustawe o ochronie zwierzat. bo zwierze to rzecz.
                      zwierze sie zabija w okreslonym celu ? tak slonce, finansowym. jak pies choruje
                      to bardziej sie oplaca wziac nowego niz drugiemu pomoc. psy i koty sa tak samo
                      na wsi obecne jak krowy. bo pies pilnuje stodoly a kot zjada myszy. Ty byles
                      kiedys na wsi chlopie ? ja nie widzialam gospodarstwa bez psa i kota.
                      widzialam tez konie karmione sloma i krowy karmione tymze. widzialam swinie w
                      malutkich zagrodach z ktorych nie wychodzily.
                      nie slyszal o topieniu szczeniakow, misiek Ty lepiej sie przyznaj ze lubisz sie
                      wypowiadac na tematy o ktorych nie masz pojecia.
                      nie mielismy hodowli. ale u nas jak sie psa bralo to mial zapewniony byt do
                      smierci. i psa, kota ani zadnego zwierzecia nikt nie kopal tak jak to bywa na
                      wsiach. i nie spedzaly zycia na lancuchu , a kon dostawal chleb ( zostal prawie
                      zaglodzony przez poprzednia wlascicielke ) i umial pukac glowa do drzwi zeby mu
                      takiz podac. zwierzeta sie traktowalo dobrze, ale gospodarstwo mojego dziadka
                      to wyjatek a nie norma.
                      • Gość: misiu Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.05.04, 01:54
                        Widzę, że ty jesteś głupsza niż ustawa przewiduje i w ogóle nie rozumiesz o co
                        chodzi w dyskusji. Przeczytaj wszystko od początku i sama sobie odpowiedz na
                        pytanie, czy w gospodarstwach wyspecjalizowanych w hodowli zwierząt, gdzie
                        będzie ich dużo, będa miały lepiej niż tam, gdzie ich było kilka?
                        Byłem na wsi nie raz i nie dwa, i widzę, że masz całkowicie wypaczony obraz
                        świata. Widzisz że gdzieś ktoś kopnął psa czy głodził konia, to w swoim chorym
                        z niedoborów umyśle rozciągasz takie zachowania na wszystkich dookoła. Nie
                        potrafisz spojrzeć na sprawy obiektywnie. Wszędzie widzisz tylko okrucieństwo
                        wobec zwierząt i złą wolę. To jest chore. Przy tym o sprawach oczywistych
                        piszesz tak, jakbyś odkrywała Amerykę. Toż wiadomo, że pies jest trzymany po
                        to, żeby pilnował obejścia; kot, żeby łapał myszy, a do tego w zupełności
                        wystarczy JEDEN PIES i JEDEN KOT. Dlatego można powiedzieć, że w porównaniu z
                        resztą żywego inwentarza jest ich tam mniejszość. Wiadomo też, że rolnik trzyma
                        zwierzęta nie z miłości i pragnienia posiadania schroniska dla tychże, ale z
                        przyczyn finansowych. To jest jego zawód i z tego żyje.
                        Tam, gdzie bywałem, nikt nie kopał ani nie głodził zwierząt. Psy nie były
                        trzymane na łańcuchach bez przerwy. Od czasu do czasu mogły się wybiegać.
                        Pamiętaj, że to nie są ratlerki ani yorki, tylko psy pilnujące podwórka, a więc
                        często agresywne i niebezpieczne dla otoczenia. Niezależnie od tego, swobodnie
                        biegające psy są zabijane przez myśliwych, bo robią szkody po lasach. Dlatego
                        właściciele wolą trzymać je na uwięzi.
                        Piszesz, że widziałaś konie i krowy karmione słomą. I cóż miałoby z tego
                        wynikać? A nie słyszałaś nigdy o dzieciach, które wychodzą do szkoły bez
                        śniadania? Czy taka jest norma i czy dzieje się tak, ponieważ są traktowane jak
                        rzeczy, czy może dlatego, że rodzice nie mają im co dać?
                        Jeszcze raz powtarzam - przeczytaj wątek od początku i zacznij pisać na temat,
                        a nie tylko szukać okazji do prezentowania swojego wykrzywionego oglądu
                        rzeczywistości i gadać jak kościół katolicki o wszechobecnej cywilizacji
                        śmierci.
                        • narysuj.mi.baranka Misio znowu obraza ludzi 02.05.04, 15:23
                          Znowu obrazasz ludzi w przekonaniu, ze tylko Ty masz racje? Jakim prawem?
                          Ja tez wszedzie widze okrucienstwo wobec zwierzat. Co jest lepsze: widziec to
                          okrucienstwo czy go nie widziec?
                          • Gość: misiu Re: Misio znowu obraza ludzi IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.05.04, 21:53
                            narysuj.mi.baranka napisała:

                            > Znowu obrazasz ludzi w przekonaniu, ze tylko Ty masz racje? Jakim prawem?
                            > Ja tez wszedzie widze okrucienstwo wobec zwierzat. Co jest lepsze: widziec to
                            > okrucienstwo czy go nie widziec?

                            Jakim prawem? Prawem forum dyskusyjnego. Wydaje Ci się, że masz racje? To ją
                            obroń. Przeczytaj sobie cały wątek, a zobaczysz, że żadna z Was nie otarła się
                            nawet o meritum. Na początku wyraziłem uzasadnioną wątpliwość, czy Unia
                            Europejska poprawi los zwierząt hodowlanych w Polsce. Na to Patrycja uznała za
                            wskazane rozdawać nominacje olimpijskie, a neeki zaczęła coś marudzić o psach i
                            kotach, tak jakby Polskie rolnictwo opierało sie na hodowli tych właśnie
                            zwierząt. Tak już z Wami jest. Nie da rady porozmawiać konkretnie i rozsądnie.
                            Od razu zjeżdżacie z tematu, pojawiają się zarzuty bez pokrycia itd. Koszmar. I
                            Wy chcecie kogoś przekonać do wegetarianizmu? To my, mięsojady, nie mamy się o
                            co martwić.
                            • narysuj.mi.baranka Re: Misio znowu obraza ludzi 02.05.04, 22:35
                              Meritum? W moich postach pod tytulem 'Unijne korzysci dla naszych zwierzat'. To
                              moje wypowiedzi w tym watku. Za reszte glosow nie odpowiadam.
                              • Gość: misiu Re: Misio znowu obraza ludzi IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.05.04, 08:45
                                Skoro za resztę głosów nie odpowiadasz, to po co stajesz w ich obronie?
                                Popatrz: ja sam daję sobie jakoś radę z odpowiadaniem kilku wegetarianom na raz
                                lub po kolei, a Ty uznałaś, że druga strona potrzebuje jeszcze Twojego
                                wsparcia? Dlaczego? Czyżbyś dostrzegła coś niepokojącego?
                                Na początku wyraziłaś nadzieję, że po wejściu do Unii będziesz miała więcej
                                przyjaznych sobie restauracji. Czy napisałem chociaż jedno słowo na ten temat?
                                Nie, skupiłem się na losie zwierząt HODOWLANYCH i tylko na ten temat się
                                wypowiedziałem. O psach i kotach nie wspomniałem. To zresztą również Wasz
                                problem. Czego pilnują koty? Ano, zboża na Wasz chlebek przed myszami i
                                szczurami, serdeńko, więc owe utopione kocięta obciążają także Wasze konto. Ale
                                o tym Patrycja z Neeki do pomocy chyba nie pomyślały, skoro miały pretensję
                                akurat do mnie. Czyżby przypuszczały, że sam jestem rolnikiem topiącym
                                zwierzaki? Raczej nie - przecież Neeki wyraźnie podawała w wątpliwość moją
                                znajomość wiejskich realiów.

                                A tak całkiem przy okazji - zauważam istotny postęp w polskiej mentalności.
                                Być może jest to własnie wpływ Unii. Dotychczas charakteryzowała ją
                                bezinteresowna zawiść - "nie chcę takiej krowy, jak sąsiada, tylko
                                żeby jemu zdechła". Teraz jest inaczej: "niech sąsiadowi zdechnie, a mnie
                                dajcie drugą" - oto obowiązujący obecnie szlagwort. Jak bowiem inaczej
                                tłumaczyć nadzieję na przyjazne wegetarianom restauracje, a jednocześnie chęć
                                uczynienia niewegetariańskich nieprzyjaznymi dla nas, poprzez wyświetlanie tam
                                zniechęcających do jedzenia obrazków?
                        • narysuj.mi.baranka Nieustannie piszesz ludziom, ze sa glupi 02.05.04, 15:25
                          Jedyna przyczyna Twojego werdyktu sa nasze poglady. Tez masz swoje poglady i
                          napewno nie chcialbys, zeby ktos kazdy post do Ciebie zaczynal od wyzwisk.
                          Pomysl o tym.
                          • Gość: misiu Re: Nieustannie piszesz ludziom, ze sa glupi IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.05.04, 21:39
                            Z gruntu błędna ocena. Nie Wasze poglądy są tego przyczyną, tylko organiczna
                            niezdolność do racjonalnego, nieskażonego ideologią myślenia. Jeśli ktoś ma
                            poglądy i uczestniczy w forum dyskusyjnym, musi się liczyć z koniecznością ich
                            precyzyjnej i logicznej obrony. W przeciwnym przypadku ujawnia ich słabość, co
                            może sugerować, że cała idea jest niewarta zainteresowania, bo porusza tylko
                            serce, o głowę się nawet nie opierając.
                            • narysuj.mi.baranka :) 02.05.04, 22:37
                              Idea niemordowania zwierzat poruszyla moje serce. I poruszy jeszcze wiele serc.
                              Bo o to w tym chodzi:) I mozesz mi/nam skoczyc, Misiu :)
                              • Gość: misiu Re: :) IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.05.04, 09:31
                                A ja/my będziemy dalej jeść mięso I MYŚLEĆ, MYŚLEĆ, MYŚLEĆ. A Ty/Wy możecie nam
                                skoczyć, jeśli w ogóle wykumacie gdzie to miałoby nastąpić. :-)

                                • Gość: brumbak spadaj chamie do rzeźni - to do misia IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 03.05.04, 22:17
                                  Gość portalu: misiu napisał(a):

                                  > A ja/my będziemy dalej jeść mięso I MYŚLEĆ, MYŚLEĆ, MYŚLEĆ. A Ty/Wy możecie
                                  nam
                                  >
                                  > skoczyć, jeśli w ogóle wykumacie gdzie to miałoby nastąpić. :-)
                                  ........
                                  typowe chamstwo an poziomie pomocnika rzeźnika
                                  • Gość: misiu Idź liczyć roślinne źródła Ca w diecie Japończyków IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.05.04, 23:50
                                    ... bo nie nadajesz się nawet na rzeźnika.
                              • Gość: misiu Re: :) IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.05.04, 23:14
                                narysuj.mi.baranka napisała:

                                >I mozesz mi/nam skoczyc, Misiu :)

                                Widzisz teraz? Burak ocenia takie wypowiedzi, jak Twoja, jako chamstwo
                                kwalifikujące do rzeźni. Jak się czujesz? ;-)
                                • narysuj.mi.baranka Re: :) 04.05.04, 09:42
                                  Nie, bo na koncu mojej wypowiedzi jest usmiech. I jest ona sympatyczna.
                                  • Gość: misiu Re: :) IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.05.04, 13:19
                                    Tak? A co w takim razie jest na końcu mojej? O tym, że też sympatyczna, nawet
                                    nie ma co wspominać, bo to się rozumie samo przez się. ;-)


                        • Gość: protest! Protest przeciwko chamstwu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 15:39
                          W życiu nie widziałem na raz tyle pisanego CHAMSTWA, co w twojej jednej
                          wypowiedzi:

                          > Widzę, że ty jesteś głupsza niż ustawa przewiduje i w ogóle nie rozumiesz
                          > o co chodzi

                          > w swoim chorym z niedoborów umyśle ...

                          > szukać okazji do prezentowania swojego wykrzywionego oglądu rzeczywistości

                          ... ciągłe wyśmiewanie się "przy okazji" z kościoła kat. niczym niewychowany
                          sekciarz - w tej kategorii spadłeś już poniżej świadków Jehowy.

                          Opanuj się trochę - to forum publiczne.
                          • narysuj.mi.baranka Re: Protest przeciwko chamstwu 03.05.04, 15:48
                            Dziekuje, ze zwrociles na to uwage... Ja od dawna chcialam te zwroty w calosc
                            zebrac...
                      • Gość: rodzynek Panie i Panowie :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.04, 09:57
                        Panie i Panowie jednak jeśli dyskutujemy o UE to powinniśmy raczej skupić sie
                        na zwierzętach typu krowy, kury, świnki. Takie psy i koty, jak już napisał
                        Misiu, to margines ilościowy na wsi. Poza tym czy ich sytuacja się zmieni?
                        Jeśli będą takie zmiany na wsi jak się przewiduje, czyli intensywniejsze,
                        wielkoobszarowe rolnictwo (pomimo tego, że teraz w UE zmniejsza się
                        intensyfikację oraz zwraca uwagę na zakładanie mniejszych powierzchniowo
                        upraw), to owszem, być może takie "ziemianin" będzie lepiej dbał o swojego psa.
                        Lecz Ci ludzie, którzy dziś kopią i głodzą psy, będą u niego pracować i w swych
                        zagrodach dalej robić co im się podoba. Kary na takich sadystów są już teraz
                        nakładane, lecz czy zaostrzy się kontrola?

                        Inna sprawa to dzikie zwierzęta polne. Ich sytuacja nie będzie wygladała
                        najlepiej. (oczywiście przy zakładanych powyżej zmianach w rolnictwie). Będą
                        miały mniej kryjówek i żerowisk (miedze, nieużytki).
                        • narysuj.mi.baranka Unijne korzysci dla naszych zwierzat 02.05.04, 14:31
                          Gdy szukalam w myslach plusow unijnych to jednym z najwazniejszych bylo to, ze
                          Unia na pewno zainteresuje sie standardami w naszych schroniskach, na pewno
                          bedzie mozna wyegzekwowac w przyszlosci wyzsze kary dla sadystow. A moze nawet
                          zostanie powolana specjalna policja (znam taka z Animal Planet), ktora ratuje
                          zwierzeta.
                          • Gość: slawek Re: Unijne korzysci dla naszych zwierzat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 15:23
                            narysuj.mi.baranka napisała:

                            > Gdy szukalam w myslach plusow unijnych to jednym z najwazniejszych bylo to,
                            ze
                            > Unia na pewno zainteresuje sie standardami w naszych schroniskach, na pewno
                            > bedzie mozna wyegzekwowac w przyszlosci wyzsze kary dla sadystow. A moze
                            nawet
                            > zostanie powolana specjalna policja


                            ach czyli zwyczajnie tobie chodzi o to ze innych ludzi pokrzywdzą ;( a nie
                            pomyslałaś ze agresja rodzi agresje i ze lepiej mieć oczekiwania ze wejscie do
                            unii zbliży ludzi którzy robią coś dobrego dla zwierząt i za takim przykładem
                            ci inni przestaną krzywdzić zwierzątka i problem zniknie ???? ;P

                            Slawek
                            • narysuj.mi.baranka Re: Unijne korzysci dla naszych zwierzat 02.05.04, 15:29
                              Nie rozumiem Twjego postu. Chyba jest prowokacyjny. Ja wspomnialam w mojej
                              wypowiedzi o czynnikach ustawodawczych. O szansie na podwyzszenie kar dla
                              sadystow, o interwencjach inspektorow, o podwyzszeniu standardow w
                              schroniskach.
                              Zblizanie sie ludzi to czynnik, ktorego nie uwzglednilam w poscie.
                              • Gość: slawek Re: Unijne korzysci dla naszych zwierzat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 16:00
                                narysuj.mi.baranka napisała:

                                > Nie rozumiem Twjego postu. Chyba jest prowokacyjny.

                                zaraz prowokacyjny ;) jak ktoś krzywo na ciebie spojrzy to od razu
                                seksista ???;)

                                Ja wspomnialam w mojej
                                > wypowiedzi o czynnikach ustawodawczych. O szansie na podwyzszenie kar dla
                                > sadystow, o interwencjach inspektorow,

                                widzisz tak to już jest ze margines społeczeństwa mówi o całym społeczeństwie ,
                                tz między innymi o tobie , jeśli istnieje to znaczy ze każdy z nas ma coś na
                                sumieniu im większy tym więcej mamy ;( wspólnie sobie do zarzucenia , tworzenie
                                organów represji przez społeczenstwo przeciwko "sobie" niczego nie rozwiązuje
                                co każdy moze sprawdzić czytając dowolną książkę historyczną

                                > Zblizanie sie ludzi to czynnik, ktorego nie uwzglednilam w poscie.
                                >


                                no dlatego ja go uwzględniłem ;))))))0


                                Slawek
                                • narysuj.mi.baranka Re: Unijne korzysci dla naszych zwierzat 02.05.04, 18:19
                                  Odsylam do swoich dwoch poprzednich postow.
                                  Jesli kare dla sadysty, ktory torturuje zwierzeta nazywasz "represjami" a
                                  nie "sprawiedliwoscia" to nie mamy chyba wspolnego jezyka.

                                  Seksizm to nie jest krzywe spojrzenie. Seksizm to odwolywanie sie do plci
                                  rozmowcy w celu zdyskredytowania go w dyskusji.
                                  • Gość: slawek Re: Unijne korzysci dla naszych zwierzat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 20:09
                                    narysuj.mi.baranka napisała:

                                    > Odsylam do swoich dwoch poprzednich postow.
                                    > Jesli kare dla sadysty, ktory torturuje zwierzeta nazywasz "represjami" a
                                    > nie "sprawiedliwoscia" to nie mamy chyba wspolnego jezyka.


                                    sadyzm to choroba psychiczna

                                    > Seksizm to nie jest krzywe spojrzenie. Seksizm to odwolywanie sie do plci
                                    > rozmowcy w celu zdyskredytowania go w dyskusji.
                                    >

                                    no tak czyżbyś mnie dyskredytowała ;)))))


                                    Slawek
                                    • narysuj.mi.baranka Zgoda. 03.05.04, 21:57
                                      Masz racje. Ale socjopatow nie leczymy tylko trzymamy w wiezieniach.
                                      Okrucienstwo wobec zwierzat zawsze sie przejawia w przypadkach socjopatii.

                                      Nie moge Cie zdyskredytowac z tytulu plci:) Jestes bezpieczny:) Dyskredytowac
                                      mozna tylko grupy mniejszosciowe: kobiety, pedalow, Zydow.
                                      • Gość: misiu Re: Zgoda. IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.05.04, 22:13
                                        narysuj.mi.baranka napisała:
                                        > Dyskredytować mozna tylko grupy mniejszosciowe: kobiety, pedalow, Zydow.

                                        ROTFL
                                        Dawnom się tak nie uśmiał. Kobiety grupą mniejszościową? Gaz.gaz... coś Ci się
                                        chyba pomyliło. Nawet na tym forum kobiet nie można nazwać mniejszością.
                                        Obecnie (według stanu z 20.05.2002) w Polsce żyje 18,5 mln mężczyzn i 19,7 mln
                                        kobiet. To się nazywa mniejszość?

                                        • narysuj.mi.baranka Re: Zgoda. 03.05.04, 22:24
                                          Mowie o mniejszosci=slabosci w wymiarze cywilizacyjno-kulturowym rzecz jasna.

                                          Nie musisz z zasady zaprzeczac wszystkiemu :) Czesto bowiem Twoje zaprzeczenie
                                          i protest wlasnie z tego wydaje sie wynikac. Tak jak teraz.
                                          • Gość: misiu Re: Zgoda. IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.05.04, 23:05
                                            Protestuję właśnie dla zasady. Nie lubię kłamstwa, a informacja podana przez
                                            Ciebie jest z gruntu fałszywa i nawet dodatkowe, wymyślone pewnie naprędce,
                                            uściślenie niczego nie wnosi. Kobiety mogą się, być może, skarżyć na jakąś
                                            formę dyskryminacji (choć uważam ten problem za mocno wyolbrzymiony), ale NIE
                                            SĄ i NIGDY NIE BYŁY mniejszością.

                                            • narysuj.mi.baranka Re: Zgoda. 04.05.04, 09:48
                                              Pewnie napredce? Jak moge wymyslic fakty historyczne napredce? To bylo
                                              uzupelnienie. Kobiety zawsze byly mniejszoscia w polityce, we wladzy, w nauce.
                                              Prawo glosu zyskaly 200 lat pozniej od mezczyzn. Do poczatkow XX wieku mialy
                                              prawo siedziec w domu i haftowac. Grupa pozbawiona praw jest w danym obszarze
                                              mniejszoscia. Np. na uczelni. Ja nie mowilam o populacji.
                                              Niestety, ten temat, calkowicie neutralny, oderwany od wege, wskazuje, ze nigdy
                                              sie nie zgadzasz z rozmowca. Nawet gdy powie 2x2=4. Trudno to zrozumiec.
                                              • Gość: misiu Re: Zgoda. IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.05.04, 13:44
                                                Ależ to właśnie ja Cię przekonuję, że 2x2=4 czy bardziej precyzyjnie:
                                                19,7ᡊ,5. Ty, aby przypadkiem nie zgodzić się z rozmówcą, starasz mi się
                                                wyperswadować, że "w pewnych warunkach może zachodzić nierówność: 19,7គ,5.
                                                Nie można otóż stawiać znaku równości pomiędzy dyskryminacją a mniejszością, bo
                                                to nie są synonimy. Mogą istnieć i istnieją faktycznie sytuacje, kiedy
                                                dyskryminowana jest większość. Kobiety nie są tu żadnym wyjątkiem. Niemcy
                                                podczas okupacji Polski byli tu faktycznie mniejszością, ale to Polacy, chociaż
                                                w większości, byli dyskryminowani.
                                                Określanie kobiet jako mniejszości w sensie ogólnym, bez sprecyzowania, że
                                                chodzi o pewne dziedziny życia politycznego czy gospodarczego jest bałamutne,
                                                ponieważ w ten sposób można nazwać mniejszością dowolnie wybraną grupę, a w
                                                przypadku wyrażenia przez kogoś zasadniczych wątpliwości dodać, że chodzi o
                                                jakieś konkretnie wybrane warunki. Na przykład mógłbym postawić śmiałą tezę, że
                                                w wojsku mężczyźni są mniejszością. Potem dodałbym, że chodzi ogólnie o wojsko,
                                                ale tak konkretnie miałem na myśli damskie toalety dla żon panów oficerów.
                                                Czy wyraziłem się wystarczająco jasno? :-)
                                                • Gość: misiu Re: poprawka IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.05.04, 13:47
                                                  Poprawka, bo forum nie toleruje znaków nierówności. Miało być:

                                                  > Ależ to właśnie ja Cię przekonuję, że 2x2=4 czy bardziej precyzyjnie:
                                                  > 19,7}18,5. Ty, aby przypadkiem nie zgodzić się z rozmówcą, starasz mi się
                                                  > wyperswadować, że "w pewnych warunkach może zachodzić nierówność: 19,7{18,5".
                                      • Gość: slawek Re: Zgoda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 23:05
                                        narysuj.mi.baranka napisała:

                                        > Masz racje. Ale socjopatow nie leczymy tylko trzymamy w wiezieniach.


                                        no widzisz w teorii wiezienia sa miejscem gdzie ludzie przebywają okresowo w
                                        celu resocjalizacji , czyli generalnie to forma leczenia "nieprzystosowanych"
                                        do zycia w społeczeństwie ,choć oczywiście ilość przestępczości przekłada się
                                        bezpośrednio na stan ogólny tegoż społeczeństwa :( takie błedne koło


                                        Slawek
                                        • narysuj.mi.baranka Zgadzam sie z Toba. 04.05.04, 09:50
                                          Calkowicie sie z Toba zgadzam.
                                      • Gość: Rycho Re: Rewelacja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.04, 08:38
                                        nnarysuj.mi.baranka napisała
                                        Dyskredytowac
                                        > mozna tylko grupy mniejszosciowe: kobiety, pedalow, Zydow.
                                        Dopiero teraz dowiedziałem się że kobiety to grupy mniejszościowe.
                                        Internet to niewyczerpane źródło wiedzy,napisz jeszcze coś wiecej na ten
                                        temat:ile tych kobiet jest mniej,ilu kochanków przypada na jedną(to akurat
                                        chyba dla nich lepiej),dlaczego taka dysproporcja(statystycznie rodzi się tyle
                                        samo chłopców co i dziewczynek) itp.
                                        • narysuj.mi.baranka Re: Rewelacja 05.05.04, 15:03
                                          Mhm. Jesli juz czepiasz sie slow w moich rozmowach z konkretnym uzytkownikiem
                                          (z Misiem, nie z Toba) to przesledz wszystkie posty na ten temat.
                                • narysuj.mi.baranka Re: Unijne korzysci dla naszych zwierzat 02.05.04, 18:23
                                  "Fajnie" usprawiedliwiasz istnienie sadystow i schronisk. Wg Twojej logiki na
                                  temat marginesu za sadyzm i schroniska odpowiedzialni sa Ci co kochaja
                                  zwierzeta?
                                  Pojetny uczen Misia z Ciebie.
                                  • Gość: slawek Re: Unijne korzysci dla naszych zwierzat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 20:14
                                    narysuj.mi.baranka napisała:

                                    > "Fajnie" usprawiedliwiasz istnienie sadystow i schronisk. Wg Twojej logiki na
                                    > temat marginesu za sadyzm i schroniska odpowiedzialni sa Ci co kochaja
                                    > zwierzeta?

                                    nie, nie rozumiesz , sadyści i schroniska są efektem choroby społeczeństwa :( a
                                    ponieważ społeczenstwo to my wszyscy więc kazdy z nas składa się na taki stan ;(


                                    > Pojetny uczen Misia z Ciebie.
                                    >


                                    he he głuptasie misiu mógłby byc moim kolegą ;)))))


                                    Sklawek
                                    • narysuj.mi.baranka Re: Unijne korzysci dla naszych zwierzat 03.05.04, 21:55
                                      Odpowiedziales wyczerpujaco:)
                                      Pokoj :)
                    • Gość: Diana Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii IP: 213.25.91.* 05.05.04, 13:30
                      Gość portalu: misiu napisał(a):

                      Dlaczego tak się dzieje? Może dlatego, że odwrotnie do Waszych chorych
                      >
                      > koncepcji, rolnik wcale nie znajduje wielkiego upodobania w krwawej rzeźni.
                      > Jeśli zabija zwierzęta, to w określonym celu, a nie po to, żeby dać ujście
                      > morderczym instynktom. Dlatego własnie, zamiast regulować liczebność kociej
                      > populacji przy użyciu noża lub siekiery, woli je utopić. Panuje bowiem głupi
                      > mit, wedle którego taka śmierć jest dla kociąt bezbolesna.



                      taaaaak. jak zwierzęta poznają motywy postępowania rolnika czy innego
                      człowieka,który je usmierca, to na pewno będzie im łatwiej umierać. Bo przeciez
                      jak ktoś nie ma intencji znęcania sie a tylko z np. głupoty albo oszczędności
                      co zrobi, to zwierzak podczas kaźni uśmiechnie się promiennie, nic go nie
                      będzie bolało
                      • Gość: misiu Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.05.04, 14:22
                        Niepotrzebny sarkazm, bo niczego takiego nie twierdziłem. Takich problemów nie
                        załatwi się inaczej, jak podnoszeniem świadomości moralnej i prawnej. Jeśli
                        okrucieństwo nie wynika ze złej woli, a z niewiedzy i przesądów, czy dosadniej -
                        z ciemnoty, to odpowiednia akcja uświadamiająca powinna pomóc. Nie sądzę, aby
                        przeciętny rolnik od razu zadbał o kontrolę urodzin kotów, ale gdyby miał
                        możliwość bezpłatnego i bez jeżdżenia do sąsiedniego województwa uśpienia
                        kocich noworodków, nie topiłby ich w wodzie.
                        Pewnie już Ci się włosy podniosły ze zgrozy, co? Jest zatem lepsza alternatywa -
                        odbierz od chłopów kocięta i wszystko będzie w porządku. Prawnie niestety nie
                        jesteś w stanie zmusić ich do wykonania, a zwłaszcza opłacenia sterylizacji, a
                        usypianie zwierząt jest dopuszczalne.
                        A może masz jakieś lepsze propozycje?
    • Gość: telemasca Re: wegetarianizm - parę słów na wejście do Unii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 03:07
      Nie wspominajac o tym ze o UE twoj watek mowi malo, musze zauwazyc jedna rzecz.
      Z wyjatkowa latwoscia przychodzi ci lojenie skor Polakom. Niewazne co jedza,
      jaki maja kolor skory, w co wierze i jacy tak naprawde sa...nie lubisz Polakow.
      To przykre sluchacz jak szydzisz i kpisz z badz co badz NAS. Obrzydliwe zawsze
      wydawalo mi sie obserwowanie "naturalizowanych Polakow", ktorzy na obczyznie sa
      swietnie asymilowani, do tego stopnia iz traktuja Polakow jak sobie obcych.
      Taki zangliczaly czy sfrancuzialy (z calym szacunkiem do Francuzow i
      Brytyjczykow, to nie ich wina, ze niektorym sodowka uderzyla do glowy) brumbak
      sam juz nawet nie pamieta gdzie sie urodzil...wazne gdzie umrze.
      • Gość: brumbak Re: wegetarianizm - telemasca_ czy weszla? IP: *.crowley.pl 03.05.04, 10:54
        Gość portalu: telemasca napisał(a):

        > ) brumbak
        > sam juz nawet nie pamieta gdzie sie urodzil...wazne gdzie umrze.
        ....
        telemasca
        o co ci chodzi ?
        wiesz? czy tylko tak pieprzysz bez sensu?
        pisz wiećej o sobie i od siebie
        walcz z czepialstwem bo to brzydka cecha

    • Gość: bolo debil Misiu, oraz wejście do Unii IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.04, 21:34
      Dla Misia.
      Brałem udział w wielu kontrolach prywatnych posesji oraz gospodarstw rolnych.
      Musze stwierdzić że poziom uświadomienia i uwrażliwienia ludzi jest prawie
      zerowy. NORMĄ jest że pies łańcuchowy u wzorowego wsiowego chłopa nie ma tzw.
      dostepu do wody. Innymi słowy, 90 % rolników (te 10% nazwijmy burakami), ma w
      dup...e to czy pies pilnujący przez 4 godziny na dobę ich zasr...j posesji, ma
      wode czy nie.

      Maja w du...e czy pies ma stosowna strawę i wodę czy nie.
      Ale tak pierd..ć jak misio to każdy potrafi. Użalaja sie na Unię i Kosmos.

      Ale czego by nie mówili to i tak widać że zwierzęta są dla nich jedynie
      towarem.
      Chrześcianie? Chyba zasrani.
      R.
      • narysuj.mi.baranka Re: debil Misiu, oraz wejście do Unii 03.05.04, 22:09
        Ha, rzecz w tym, ze Misiowi nie przeszkadza, ze pieski cierpia u rolnikow. On
        od biedy moze Ci powiedziec, ze to jest... naturalne :(
        • Gość: misiu Re: kto tu debil, to się dopiero okaże. IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.05.04, 22:59
          Nie będę oceniał cech osobowych bola, bo osioł, tfu! koń jaki jest, wszyscy
          widzą.
          Każdy może sobie napisać, że uczestniczył w kontrolach, które dały taki to a
          taki wynik. Ponieważ przypadkiem pasuje on do Twojego obrazka, nawet nie
          zapytałaś, jakie to były kontrole, gdzie, kiedy i na jakiej podstawie
          przeprowadzane. Przyjęłaś wszystko za dobrą monetę, powtórzysz to jeszcze paru
          znajomym, oni podadzą dalej i tak stworzycie kolejny wegetariański mit, który
          będzie pokutował długie lata.
          Tak się składa, że akurat mam przed sobą raport Departamentu Środowiska,
          Rolnictwa i Zagospodarowania Przestrzennego NIK z lutego 2003 roku o realizacji
          przepisów w zakresie ochrony zwierząt. Stwierdza on m.in.:
          "[...]w okresie objętym kontrolą brak było w Polsce podstaw prawnych dla
          stawiania i egzekwowania wymogów w zakresie warunków bytowania zwierząt
          gospodarskich. Inspekcja Weterynaryjna nie przeprowadzała kontroli w tym
          zakresie."
          Dlaczego tak się stało? Ano dlatego:
          "Szczegółowe warunki utrzymywania poszczególnych gatunków zwierząt
          gospodarskich na podstawie delegacji zawartej w art. 12 ust. 7 ustawy o
          ochronie zwierząt, winien w drodze rozporządzenia, określić Minister RiRW. W
          ciągu 5 lat od wejścia w życie ustawy o ochronie zwierząt delegacja ustawowa
          nie została wykonana."

          Proszę teraz odpowiedzieć na pytanie: o jakie kontrole w gospodarstwach może
          chodzić, skoro uprawnione do tego instytucje takich kontroli, z powodu braku
          podstaw prawnych, nie mogły przeprowadzać?
          Czyżby (ciągle zakładam, że b*lo nie zmyśla, choć mam duże wątpliwości)
          chodziło o zgłaszane instytucjom w rodzaju TOZ przypadki złego traktowania
          zwierząt, które z pomocą Policji takie kontrole mogą w uzasadnionych
          przypadkach przeprowadzić? W takim razie wnioski zaprezentowane przez bola
          byłyby całkowicie bezpodstawne. Po pierwsze: 90% przypadków zgłoszonych oznacza
          tylko tyle, że w 90% zgłaszający mieli podstawy do dokonania zgłoszenia. Nic
          natomiast nie można wywnioskować na temat ogółu rolników, chyba tylko przy
          dużym natężeniu nienawiści do tego środowiska. Po drugie: stawianie wniosku, że
          nikogo nie obchodzi los zwierząt byłby również bezpodstawny, ponieważ ktoś
          musiałby być tym zgłaszającym. Myślisz, że rolnicy wpuszczali b*la do swoich
          zagród po dobroci, żeby sobie pomyszkował i sprawdził, jak opiekują się
          inwentarzem? Wolne żarty. Toż pognaliby go tam, skąd przyszedł - do wszystkich
          diabłów. ;-)

          Żeby poprawić Ci trochę humor (a może popsuć, kto Cię tam wie) podam jeszcze
          jeden fragment:

          "Pomimo, iż powiatowi lekarze weterynarii wykonując swoje obowiązki zwracali
          uwagę na warunki utrzymania zwierząt, jednak nie mając punktu odniesienia,
          wobec braku rozporządzeń wykonawczych do ustawy o ochronie zwierząt i
          weterynaryjnej w zakresie szczegółowych warunków utrzymywania zwierząt
          gospodarskich, nie mieli podstaw do dokonywania oceny w tym zakresie. Niemniej
          jednak, w przypadku kontroli gospodarstw z których mleko przeznaczone było na
          eksport sporządzany był protokół wg wzoru SPIWET-16/ml/gosp.UE, w którym
          należało ocenić „czy pomieszczenia dla zwierząt zapewniają zasady dobrostanu
          zwierząt”.
          Kontrola przeprowadzona w okresie 15.04-26.04.2002 r. przez przedstawicieli UE,
          w celu oceny przedstawionego przez władze RP planu w zakresie poprawy
          standardów działania wybranych zakładów przetwórstwa spożywczego i kontroli
          postępowania ze zwierzętami rzeźnymi wykazała m.in. że „Ogólny poziom
          zapewnienia ochrony zwierząt w wizytowanych gospodarstwach był dobry.”.
          W ramach niniejszej kontroli, ISiPAR na zlecenie NIK skontrolowała 7 ośrodków
          hodowli zwierząt (bydła i trzody chlewnej), stwierdzając m.in. że:
          - w skontrolowanych ośrodkach hodowli zwierząt nie było zbytniego zagęszczenia
          zwierząt;
          - wszystkie skontrolowane ośrodki posiadały dokumenty potwierdzające nadzór
          weterynaryjny nad zwierzętami[...]
          Do warunków przetrzymywania zwierząt nie wniesiono zastrzeżeń. Temperatura i
          wilgotność w kontrolowanych jednostkach były właściwe. Nie stwierdzono
          nadmiernego zapylenia oraz stężenia amoniaku, pomimo, że w większości
          kontrolowanych jednostek nie stosowano urządzeń do odpylania powietrza, poza
          jedną fermą bydła gdzie były zainstalowane odpylacze mechaniczne. Nie wniesiono
          zastrzeżeń do jakości pasz podawanych zwierzętom. W kontrolowanych jednostkach
          nie stosowano hormonów w żywieniu zwierząt."

          Były oczywiście i uchybienia, ale dotyczyły głównie stanu sanitarno-
          technicznego obiektów, co nie podważa ogólnie pozytywnej oceny dbałości o
          zwierzęta.
          • Gość: bolo Ćwierćinteligent? Misio!! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.04, 20:33
            Czytasz człowieku różne rzeczy ale i tak nic z tego nie rozumiesz.
            Przedstawiasz mase różnych wyrwanych z kontekstu stwierdzeń i opinii. Ale to
            wszystko co czytasz wpada jednym okiem a drugim wypada. A w główce pustka.

            Wprawdzie rozporządzenie o szczegółowych warunkach hodowli zwierząt weszły w
            życie dopiero od marca tego roku to jednak sama ustawa zawiera (ogólnie
            wprawdzie) odpowiednie zapisy. Ustawa zawiera zapisy również w zakresie
            pozostałych zwierząt utrzymyanych przez człowieka. Zawiera zapisy dotyczące
            zabijania zwierząt.
            Wystarczy korzystać a nie czekać na rozporządzenia, gamoniu. Zapamiętaj również
            że ustawa jest aktem wyższego rzędu niz rozporządzenie.

            Inspekcja Weterynaryjna wskazana ustawą do kontroli dobrostanu zwierząt
            istotnie nie robi nic. Nie ma ludzi, pieniedzy i chęci. Dobrostanem zwierząt w
            RP zajmuja sie tylko organizacje społeczne.
            Na marginesie moge powiedziec że podczas rozmowy z jednym z Powiatowych Lekarzy
            Wet., gościu stwierdził że właściwie to on jest od kontroli mięsa. Nic dodać
            nic ująć.

            Kontrole z org. społecznych bez problemu moga wejść na każda posesję. Spokojnie
            i na luzie. A właścicielowi zostawia się wybór: my określamy jakie uchybienia
            (wykroczenia) popełnia właściciel, umawiamy się, wyznaczamy czas na usunięcie
            tych uchybień, robimy rekontrolę i jeśli jest OK to rozchodzimy się. Jeśli
            właściciel nie wyraża na zgody na kontrole, a sa uzasadnione przypuszczenia co
            do naruszenia prawa, wzywana jest Policja. A wówczas MUSIMY wnieść oskarżenie.
            Drogi misiu-głupolku, w niemałej praktyce miałem może ze trzy przypadki że ktoś
            sie stawiał.

            Powiem równiez że miałem niejedno zdarzenie że właściciel hodowli (buraki z
            dyplomami z wystaw zwierząt hodowlanych) trzymali swoje psy strużujace w
            nastepujacych warunkach:
            -bez budy, bez dostępu do wody, w stanie rażacego zaniedbania, w nieleczonej
            chorobie, bez wymaganych szczepień ochronnych przeciwko wsciekliżnie, na
            metrowym łańcuchu itd.
            Część z tych buraków miała wyższe wykształcenie !! (chyba uzyskali je w szkole
            partyjnej w ZSRR)

            Zabawa zacznie sie naprawde teraz gdy już "pracuje" rozporządzenie w spr.
            warunków utrzymania zwierząt hodowlanych.

            Miśku, nie kopiuj wiecej fragmentów z różnych artykółów tylko je czytaj ze
            zrozumieniem.
            A najlepiej zacznij sam działać w dowolnej org. ochrony zwierząt to sam
            zobaczysz. (tylko może nie wybieraj TOZ-u bo to raczej skisła i nieruchawa
            organizacja).


            Przy okazji wyrażam oficjalne podziękowanie Polcji która wspiera ze
            zrozumieniem nasze działania.
            A Prokuraturom układam środkowy paluszek bo uważają że bestialstwo wobec
            zwierząt to niska szkodliwość czynu.


            • Gość: misiu Spadaj na drzewo, głupi kmiocie, liście pompować. IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.05.04, 22:16
              To ty nic nie rozumiesz, debilu. (wobec wyjątkowo ordynarnego języka
              odpowiedzi, czuję się zwolniony z jakichkolwiek norm w tym zakresie)
              Swoje opowieści możesz snuć kolegom w piaskownicy, bo wyniki tych twoich
              rzekomych kontroli są tak samo prawdopodobne, jak, sądząc po ortografii, fakt
              ukończenia przez ciebie choćby szkoły podstawowej. Jeśliś, tumanie jeden i
              nieuku, jeszcze nie opanował nawet tego, swoje uwagi odnośnie czyjegoś
              zrozumienia wsadź sobie w swoją zasraną dupę.
              Pokaż głupi chamie raporty i protokoły pokontrolne zawierające przyczyny,
              zakres i wyniki kontroli, i potwierdzające, że 90% ogółu rolników nie daje
              swoim zwierzętom wody.
              Ustawa jest faktycznie aktem wyższego rzędu w stosunku do rozporządzenia, ale
              jeśli tego swoim rozumem wielkości ziarnka maku, obijającym się po pustym
              czerepie nie pojmujesz, bez rozporządzenia precyzującego zapisy ustawowe możesz
              się nią w wielu przypadkach co najwyżej podetrzeć. Tylko jeden przykład: ustawa
              mówi ogólnie, że uwięź, na której trzymane jest zwierzę, musi zapewniać mu
              możliwość niezbędnego ruchu. Jeśli nie ma przepisów określających konkretnie, w
              metrach, konieczną długość uwięzi, możesz sobie kontrolować co najwyżej wrzody
              na swoim durnym pysku.

              Bronić zwierząt chwalebną jest rzeczą, a chamstwo, które się nad nimi znęca,
              niechaj będzie karane z całą surowością prawa. Trzeba jednak samemu być przy
              tym przynajmniej odrobinę mniejszym burakiem, bo inaczej przynosi się sprawie
              więcej szkody niż pożytku. Wbij to sobie w ten pusty łeb, ciućmoku cepem po
              główce czesany i zmień słownictwo na bardziej cywilizowane, bo przyzwoity
              czytelnik przez jedną taką swołocz poczuje odrazę do wszystkich wegetarian.

              Przepraszam wszystkich, których powyzszy tekst mógł zniesmaczyć, ale siła
              wyższa - to indywiduum innego języka pewnie nie rozumie, więc trzeba doń pisać
              w jego własnym.
      • narysuj.mi.baranka Ale nie mow 'debil' - to do niczego nie prowadzi:) 03.05.04, 22:10

    • agaaska Do Misia 04.05.04, 12:55
      Witam.

      Coraz rzadziej się odzywam, ale czytam, czytam, czytam.
      I nie mogę się nadziwić Twojej aktywności. Nie mogę też zrozumieć dlaczego tak
      żarliwie się tutaj udzielasz, ale forum publiczne masz do tego prawo. Nie
      tłumacz mi tego po raz kolejny, bo ja za głupia jestem. Nie jem mięsa już 8 lat
      a ta dieta przecież ogłupia.

      Wiesz naszła mnie taka tylko refleksja (no czasem jeszcze zdarza mi się
      pomyśleć) co by było gdyby tak dziecko albo druga połowa misia zostało
      wegetarianinem? Takiej moralizatorskiej propagandy w Twoim wydaniu na co dzień
      znieść się przecież nie da. Ciekawe kto pierwszy spuściłby z tonu? W końcu
      czego nie robi się dla i z miłości...

      Pozdrawiam
      Agaska
      • Gość: misiu Re: Do Misia IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.05.04, 13:16
        agaaska napisała:

        > Coraz rzadziej się odzywam, ale czytam, czytam, czytam.

        To miło, że wpadłaś :-)

        > I nie mogę się nadziwić Twojej aktywności. Nie mogę też zrozumieć dlaczego
        > tak żarliwie się tutaj udzielasz

        Właśnie po to, żebyś nie mogła się nadziwić. :-)

        > Nie tłumacz mi tego po raz kolejny, bo ja za głupia jestem. Nie jem mięsa już
        > 8 lat a ta dieta przecież ogłupia.

        Skoro tak twierdzisz... ;-)

        > Wiesz naszła mnie taka tylko refleksja (no czasem jeszcze zdarza mi się
        > pomyśleć) co by było gdyby tak dziecko albo druga połowa misia zostało
        > wegetarianinem? Takiej moralizatorskiej propagandy w Twoim wydaniu na co
        > dzień znieść się przecież nie da.

        Tak sobie myślę, że jednak moja lepsza połowa czy dziecko oszczędziliby mi tej
        moralizatorskiej wege-propagandy, więc pewnie jakoś bym z tym wytrzymał. W
        końcu czego się nie robi dla miłości. :-)
        Do używania rozumu juz teraz nie muszę ich namawiać, więc raczej nie mają
        problemów z poprawnym logicznie rozumowaniem.

        Pozdr.

        ().".()
        ( (T) )
        ( )*( )
        (,,)(,,)
        • Gość: bolo gniot misiowy IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.04, 19:40
          misio, ty kretynie
      • Gość: bolo Błąd w oszacowaniu kasztana IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.04, 20:41
        Popełniasz błąd próbując dostrzec ludzkie cechy w maszynie "misio".
        Człowiek ma uczucia wyższe takie jak np.współczucie. Dla życia w każdej jego
        formie.
        Misio, mało że głąbek nie umiejacy zrozumieć co czyta, to jeszcze próbuje
        udowadniać wyższość swojej głupoty.
        Jednak jestem dobrej myśli - to że jest na forum wegetariańskim dowodzi że
        czegoś szuka. Jeszcze nie wie o co chodzi ale juz lekko czuje przez skóre.

        Misiu, choć mnie wkurw...sz to jednak zostań z nami i rozmawiaj. Z czasem rura
        ci zmięknie i zobaczysz ...druga strone Księżyca:)
        Pozdrawki
        • narysuj.mi.baranka Re: Błąd w oszacowaniu kasztana 04.05.04, 22:22
          Swiete slowa...
          W nim musi sie cos kolatac... On mi przypomina tych heterykow co calymi dniami
          pomstuja na gejow... Wiesz, jak to sie konczy:)

          Ale na razie nawet gdybys mu powiedzial: przejedz sie po polskich wsiach i
          zobacz budy, ktotkie lancuchy, puste miseczki to on by odpowiedzial, ze to
          naturalne a lancuch chroni przed ucieczka psa pod lufy "oddzialow
          specjalnych", "czarnych brygad" (moje okreslenia) mordujacych pieski.
          • fritzek Re;bla bla bla 05.05.04, 01:05
            myślałam, że cię wiosenny łikend trochę ostudzi(droga,dla niektórych,gaz) a
            widzę,że nie miałaś zbyt wielu wolnych chwil,tudzież okazji by się rozerwać i
            stąd taka aktywność na forum...
            pzdr :)
            • Gość: Rycho Re: Re;bla bla bla IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.04, 08:42
              nnarysuj.mi.baranka napisała
              Dyskredytowac
              > mozna tylko grupy mniejszosciowe: kobiety, pedalow, Zydow.
              Dopiero teraz dowiedziałem się że kobiety to grupy mniejszościowe.
              Internet to niewyczerpane źródło wiedzy,napisz jeszcze coś wiecej na ten
              temat:ile tych kobiet jest mniej,ilu kochanków przypada na jedną(to akurat
              chyba dla nich lepiej),dlaczego taka dysproporcja(statystycznie rodzi się tyle
              samo chłopców co i dziewczynek) itp.
            • narysuj.mi.baranka Re: 05.05.04, 15:07
              Aktywnosc jak aktywnosc. Nie wieksza, nie mniejsza od innych. Juz wiem dlaczego
              umiescilam Cie na liscie 'nieprzyjaciol'... Twoje uwagi nie przystoja kobiecie.
              Zapuszczasz sie w moja prywatnosc, czynisz jakies insynuacje, domniemania. To
              jest nieladne.
              Poza tym wypowiedz moja, ktora wybralas sobie za cel zlosliwosci na pewno na to
              nie zasluguje.
              • narysuj.mi.baranka Re: 05.05.04, 15:13
                Wyobraz sobie sytuacje odwrotna: ze ktos widzac Twoje wypowiedzi w jakims watku
                stwierdza, ze sie nie wyzylas. Czy sam fakt czyjejs aktywnosci na forum
                upowaznia do takich stwierdzen?
                Wszak Ty tez na tym forum jestes. A czyniac bezinteresowne zlosliwosci pod
                czyims adresem sugerujesz raczej wlasne niewyzycie.
                • Gość: Rycho Re: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.04, 20:55
                  Nie jest moją intencją bycie złośliwym,jeżeli tak to odbierasz to
                  przepraszam,ale stwierdzenie,że kobiety to grupa mniejszościowa mnie rozbroiło
                  i w dalszym ciągu nie wiem o co chodzi.
                  Pozdr Rycho
    • Gość: bolo Misio = przygłup IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.04, 23:17
      Długo mnie nie było na forum bo to albo konserwacja serwera Gazety albo
      obowiązki zawodowe. Ale jestem. I musze zrobić porządek z debilnym gościem o
      pseudonimie "misiu". Misiu. Ogolona głowa czy psychol?

      Trzeba odpowiedziec na jego słowa bo uważam że niestety tak mysli wielu
      padlinożerców.


      Poczytajmy gościa misia:
      "Pokaż głupi chamie raporty i protokoły pokontrolne zawierające przyczyny,
      zakres i wyniki kontroli, i potwierdzające, że 90% ogółu rolników nie daje
      swoim zwierzętom wody."

      Jeśli głupi misio czyta raporty Inspekcji Wet. lub NIKu to gówno się dowie. Te
      instytucje guzik obchodzi cierpienie zwierząt. Interesuje je czy jakość mięsa
      jest prawidłowa.
      Mówiłem ci debilu że jak chcesz zobaczyć jak wygląda życie 90% zwierząt to
      zapisz sie do oganizacji której celem jest ochrona zwierząt ( OTOZ, GAJA albo
      TOZ)



      "Ustawa jest faktycznie aktem wyższego rzędu w stosunku do rozporządzenia, ale
      jeśli tego swoim rozumem wielkości ziarnka maku, obijającym się po pustym
      czerepie nie pojmujesz, bez rozporządzenia precyzującego zapisy ustawowe możesz
      się nią w wielu przypadkach co najwyżej podetrzeć. Tylko jeden przykład: ustawa
      mówi ogólnie, że uwięź, na której trzymane jest zwierzę, musi zapewniać mu
      możliwość niezbędnego ruchu. Jeśli nie ma przepisów określających konkretnie, w
      metrach, konieczną długość uwięzi, możesz sobie kontrolować co najwyżej wrzody
      na swoim durnym pysku.""

      Spróbuj idioto skorzystać z tego co mówisz. Każddy, nawet absolwent
      uniwersytetu PZPR, wie kiedy łańcuch jest uwięzia nie zapewniająca niezbędnego
      ruchu.



      """Bronić zwierząt chwalebną jest rzeczą, a chamstwo, które się nad nimi znęca,
      niechaj będzie karane z całą surowością prawa. Trzeba jednak samemu być przy
      tym przynajmniej odrobinę mniejszym burakiem, bo inaczej przynosi się sprawie
      więcej szkody niż pożytku. Wbij to sobie w ten pusty łeb, ciućmoku cepem po
      główce czesany i zmień słownictwo na bardziej cywilizowane, bo przyzwoity
      czytelnik przez jedną taką swołocz poczuje odrazę do wszystkich wegetarian."""

      Idioto, albo jesteś zakamuflowanym wegeterianinem który próbuje "ożywić " forum"
      albo walczysz z wegetarianami.

      Zapamiętaj kmiotku że wegetarianizm to WSPÓŁCZUCIE i BRAK zgody dla cierpienia
      zwierząt.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka