Dodaj do ulubionych

rewelaycjna gierka o wplywie produkcji miesa

19.11.06, 15:24
na srodowisko. a konkrednie- jednego producenta. pelne sarkazmu i ironii. cos
jak "meatrix" ale interaktywne
polecam- jesli ktos lubi strategiczne- to pograc troche. poczytac zwlaszcza
opisy dzialam w pokoju PR i marketing, obejrzec sobie sposob hodowli (a
raczej produkcji) krowek i wycinke puszczy amazonskiej - tez z komentarzem.
no i zobaczyc co sie dzieje jak dlugo hodujemy krowki na jednym kawalku....
(wyglada troche drastycznie)
www.gry.jeja.pl/mcdonalds.html
a opisy organizacji negujacych ta knajpke bardzo mi przypomina opisy i
wyrazenia stosowane prze pewne jednostki tutaj , przy opisywaniu wege czy
ekologow :)
Obserwuj wątek
    • misiu-1 Re: rewelaycjna gierka o wplywie produkcji miesa 19.11.06, 15:41
      ROTFL.
      Naiwność zielonych nie zna granic. Gierka ma być dla ciebie źrodłem wiedzy o
      hodowli? A jak ktoś napisze gierkę obrazującą niszczenie środowiska przez
      hodowlę warzyw i owoców, to co wtedy?
      Uważaj na Dihydrogen Monoxide. Ta substancja może Cię zabić.
      • zamyslona4 Re: rewelaycjna gierka o wplywie produkcji miesa 19.11.06, 17:38
        misiu-1 napisał:

        ROTFL to co najwyzej twoj post.

        > Naiwność zielonych nie zna granic. Gierka ma być dla ciebie źrodłem wiedzy o
        > hodowli?

        oczywiscie- podobnie. tak jak ludzie chwalacy 'cyvilizacje" czerpia z gry
        wiedza hisoryczna, a fani "fifa"- o pilce noznej.
        to ty czerpiesz wiedze i opinie o swiecie, w tym wegetarian i wegatranizmie , a
        takze ekologii oraz feminizmie z netu. uwierz mi- nie kazdy tak ma.

        A jak ktoś napisze gierkę obrazującą niszczenie środowiska przez
        > hodowlę warzyw i owoców, to co wtedy?

        jesli znajdziesz taka gre o monsanto lub pioneer- chetnie pogram i bede
        propagowac razem.

        a swoja droga- moje szczere gratulacje!!! post pojawil sie po 15- rozumiem ze w
        tym czasie udalo ci sie przejsc cala gre?? no to naprawde niezly wynik!
        a moze masz o niej pojecie tak jak o wiekszosci spraw o ktorych tu sie
        wypowiadasz?

        > Uważaj na Dihydrogen Monoxide. Ta substancja może Cię zabić.
        oczywiscie- na szczescie od 3 roku zycia umiem plywac, wiec szansa mala.
        • misiu-1 Re: rewelaycjna gierka o wplywie produkcji miesa 19.11.06, 17:49
          zamyslona4 napisała:

          > oczywiscie- podobnie. tak jak ludzie chwalacy 'cyvilizacje" czerpia z gry
          > wiedza hisoryczna, a fani "fifa"- o pilce noznej.
          > to ty czerpiesz wiedze i opinie o swiecie, w tym wegetarian i wegatranizmie ,
          > a takze ekologii oraz feminizmie z netu. uwierz mi- nie kazdy tak ma.

          Jeżeli ta głupawa gierka służy Ci do demonstracji rzeczywistych zależności, to
          współczuję Ci tej wiedzy. Przeczytałaś oczywiście przedmowę, a w szczególności
          jedno zdanie:
          "Wszystkie scenariusze i sytuacje są produktem wyobraźni twórców. Zawartość tej
          gry w żaden sposób nie jest oparta na faktach."

          > jesli znajdziesz taka gre o monsanto lub pioneer- chetnie pogram i bede
          > propagowac razem.

          Widać z tego, że jedsteś gotowa propagować każdą bzdurę, byle była "zielona".
          Powodzenia.

          > a swoja droga- moje szczere gratulacje!!! post pojawil sie po 15- rozumiem ze
          > w tym czasie udalo ci sie przejsc cala gre?? no to naprawde niezly wynik!
          > a moze masz o niej pojecie tak jak o wiekszosci spraw o ktorych tu sie
          > wypowiadasz?

          Jak widzę grę, która w samych zamiarach ma być parodią, o czym otwarcie
          informują autorzy, a poleca ją osoba, której posty, bywa, porażają ignorancją,
          to nie muszę w nią grać, żeby domyślić się jej zawartości.

          > oczywiscie- na szczescie od 3 roku zycia umiem plywac, wiec szansa mala.
          Nie szkodzi, że mała. Szansa na to, że zabiją cię antybiotyki w mięsie jest
          wielokrotnie mniejsza, a jednak nimi straszysz.
    • ggigus gre sobie obejrze, jak bede miec troche wiecej cza 20.11.06, 12:30
      su.
      wkrotce wiec.
      A co do produkcji. na moich stekach sojowych, ceavpcici itepe jest napisane,
      ile wody, energii i innych zaoszczedzil (a) kupujacy taki sojowy produkt.
      To fajan sprwa, oszczedzac.
      • des4 Re: gre sobie obejrze, jak bede miec troche wiece 20.11.06, 12:49
        ggigus napisała:

        > su.
        > wkrotce wiec.
        > A co do produkcji. na moich stekach sojowych, ceavpcici itepe jest napisane,
        > ile wody, energii i innych zaoszczedzil (a) kupujacy taki sojowy produkt.
        > To fajan sprwa, oszczedzac.

        Steki sojowe...prawie jak steki....PRAWIE robi wielką różnicę...
        • ggigus tak, steki sojowe, smalec wegetarianski spozywam 20.11.06, 12:55
          chetnie
          podobnie jak pisala w innym watku o wedzonym tofu matrvica, na poczatku jest
          szok, bo smakuje jak smalec
          jaka inna nazwe wolalbys? porodukt sojowy, przypominajacy wygladem stek?
          produkt sojowo. wzarzywny, sluzacy do smarowania, przypominajacy smakiem,
          konstystencja i wygladem smalec?
          a zreszta to byl chyba kotlet schabowy z soi, sznylec wiedenski, juz mam
          wybacz, ale mam klopoty z nazwami potram miesnych
        • zamyslona4 Re: gre sobie obejrze, jak bede miec troche wiece 20.11.06, 12:55
          des4 napisał:

          >
          > Steki sojowe...prawie jak steki....PRAWIE robi wielką różnicę...

          wiesz - to takie nazwy na zasadzie skojarzen.
          ale i tak moja ulubiona to "flaki sojowe"..... skad oni to wytrzasneli?! :)
          • ggigus dlaczego nie? 20.11.06, 12:57
            kupie sobie kiedys, bo jeszcze nogdy nie jadlam flakow

            smalec wege jest, czy meisni maja monopol na slowo smalec?
            stek, schabowy tez?
            • misiu-1 Re: dlaczego nie? 20.11.06, 14:40
              A czy wegusie mają monopol na słowo "wegetarianin". Skoro może istnieć schabowy
              z soi, to równie dobrze może istnieć wegetarianin jedzący mięso. Od dziś jestem
              takim właśnie, mięsnym wegetarianinem.
              • ggigus brak logiki misiu1 20.11.06, 14:47
                wegeatianin to osoba z definicji nie jedzaca miesa, vide slownik pwn
                a w nazwie kotlet z soi jest wiadomo, z czego jest kotlet, chodzi i forme
                smalec wege tez oznacza, ze substancja smarujaca to cos innego niz smalec
                miesakow
                • zamyslona4 Re: brak logiki misiu1 20.11.06, 15:00
                  ggigus napisała:

                  > wegeatianin to osoba z definicji nie jedzaca miesa, vide slownik pwn
                  > a w nazwie kotlet z soi jest wiadomo, z czego jest kotlet, chodzi i forme
                  > smalec wege tez oznacza, ze substancja smarujaca to cos innego niz smalec
                  > miesakow

                  brak logiki czy nie- warto wtracic swoje trzy grosze. jeszcze nie znasz
                  tego? ;)

                  kotlet- no to sie z toba zgadzam, wiadomo ze to taka nazwa dla ulatwienia, i
                  zreszta nie tylko przez wege uzywany- kotlety z warzyw czy jajek to norma.

                  ale ggigus- "flaki sojowe"..... no sama pomysl.... co potem? zoladki? serca? z
                  tymi flakami to przesadzili.
                  • ggigus flaki czy smalec -ta sama przesada... 20.11.06, 15:08
                    nie wiem, czy to przesada, bo kupujac smalec wege, nie oczekiwalam skwarek,
                    chociaz smakuje ludzaco, ludzaco podobnie
                    dlaczeog mam robic wyjatek dla flakow?
                    flaki wege sa oki
                    przy okazji - zoladek i serca, nie wiem, z zcego te flaki sa, ale moja mama
                    utrzymuje, ze flaki to podgardle
                    nie wiem, nigdy nie jadlam, ale flaki wege - sprobuje!!
                    • zamyslona4 Re: flaki czy smalec -ta sama przesada... 20.11.06, 15:13
                      ggigus napisała:

                      oki- konczac ta jalowa dyskusje nt. slownictwa- dla mnie jednak smalec czy
                      kotlet to tylko nazwa smalec i kotlet, nie mowice z czego dany produkt jest
                      zrobiony.
                      flaki natomiast maja tak silne konotacje z wnetrznosciami ze uzywanie nazwy
                      flaki sojowe sugeruje ze sa to flaki wyciagniete z soi- co jest troche ... nie
                      tak :) slusznie smiaja sie moi znajomi (na podstawie tych flakow) ze to tak
                      jaby ktos powiedzial karp sojowy - na opakowaniach jest napisane a'la schabowy
                      i to rozumiem. w koncu to sa produkty dla wszytskich i sugeruja forme podania.
                      swoja droga- "flaki sojowe' wlasnie ta nazwa mnei do nich skutecznie
                      zniechecaja.
                      • ggigus jalowa dyskusja? 20.11.06, 15:16
                        ee, nie wiem, w koncu dykusja na temat na tym forum
                        dykusja eskertet i takie tam :)))

                        wg mnie masz subiektywne podejscie do tematu, bo i smalec pochodzi z wnetrza i
                        kotlet i flaki
                        a te same produkty w wersji sojowej sa umowne
                        ja nie widze powodu, aby robic wyjatki
                        mozna tez kupic chicken wings wege- w zasadzie to parananoja, ale jako
                        kupujaca wiem, ze moj chicken to umowna nazwa
                        • zamyslona4 Re: jalowa dyskusja? 20.11.06, 15:26
                          ggigus napisała:

                          > ee, nie wiem, w koncu dykusja na temat na tym forum
                          > dykusja eskertet i takie tam :)))
                          >
                          > wg mnie masz subiektywne podejscie do tematu, bo i smalec pochodzi z wnetrza
                          i
                          >
                          > kotlet i flaki

                          nie zaprzeczam- jest sybiektywne. slowo smalec nie kojarzy mi sie tak z
                          wnetzrosciami jak slowo flaki. i tyle. zreszta- nie czuje potzreby za wszelka
                          cena szukac odpowiednikow wnazwach miesnych.
                          "czy roza nazwana inaczej mniej by pachniala?"

                          nazwa to tylko nazwa.
                          • vegenievege a rose is a rose is a rose ;-) 20.11.06, 18:42
                            ja jestem purystą.
                            schabowy to schabowy.
                            soja może być tylko a la schabowy.
                            • zamyslona4 Re: a rose is a rose is a rose ;-) 20.11.06, 19:09
                              vegenievege napisał:

                              > ja jestem purystą.
                              > schabowy to schabowy.
                              > soja może być tylko a la schabowy.

                              dokladnie tez tak uwazam- kotlet czy parówka to nazwa wieloznaczna. ale flaki,
                              schab, zolądki i inne to nazwy zwiazane z pochodzeniem wiec tez popieram a'la
                              schabowy
                              zreszta- ja robie obiad to mowie "dzis beda kotleciki" a nie "dzis bedzie
                              schabowe". jeszcze by moj luby zawalu dostal, a po co... ;))
                              • ggigus parowka jest tak samo maloznaczna, jak flaki, 21.11.06, 22:18
                                czy kotlet, czy smalec (te dwa ostatnie - dla niektorych)
                                a ciebie raza flaki, a parowka nie
                                mnie nie razi zadna nazwa - smalec wege - wiadomo, co to jest
                                • zamyslona4 Re: parowka jest tak samo maloznaczna, jak flaki, 22.11.06, 11:21
                                  ggigus napisała:

                                  > czy kotlet, czy smalec (te dwa ostatnie - dla niektorych)
                                  > a ciebie raza flaki, a parowka nie
                                  > mnie nie razi zadna nazwa - smalec wege - wiadomo, co to jest


                                  gigus- prosze, odpusc sobie.....
                                  moz wytslumacze raz jeszcze : FLAKI uzywane sa potocznie na okreslenie
                                  wnetrznosci , parowka zas czy kotlet to nazwa produktu. FLAKI sojowe to dla
                                  mnie absurd, bo niby co oznaczaja? ze to sa flaki wyprute z soi?! gdyby bylo
                                  nazwane "produkt sojowy a'la flaki"- to ok. podobnie jak jest "koltel sojowy
                                  a'la schabowy".
                                  i niestety zgadzam sie z kims, kto pisal ,iz schabowy to schabowy; podobnie jak
                                  serca i zalodki. KOTLET jest nazwa ogolna, uzywana nie tylko w odniesieniu do
                                  miesa.

                                  ja naprawde uwazam ze wege kuchnia jest na tyle piekne ze nie trzeba za wszelka
                                  cene brac nazw miesnych - jak flaki czy schabowy. moze jeszcze "kostka sojowa
                                  wieprzowa" albo "granulet sojowy wołowy"? ;)
                                  • ggigus flaki 23.11.06, 00:45
                                    jak kotlet nie jest kotletem z sojowych tkanek, tak i flaki nie sa wyprute soi z
                                    jej sojowego brzucha
                                    nazwy sa umowne i koniec
                                    ale nie widze powodu, aby tej umownosci odmawiac wegetariano i wegano
                    • default Re: flaki czy smalec -ta sama przesada... 21.11.06, 13:43
                      ggigus napisała:

                      > nie wiem, z zcego te flaki sa, ale moja mama
                      > utrzymuje, ze flaki to podgardle

                      :)))) Podgardle to podgardle, a flaki to flaki, czyli wnętrzności, czyli część
                      krowiego przewodu pokarmowego.
                      • emka_waw Re: flaki czy smalec -ta sama przesada... 21.11.06, 14:14
                        > ggigus napisała:
                        >
                        > > nie wiem, z zcego te flaki sa, ale moja mama
                        > > utrzymuje, ze flaki to podgardle
                        >
                        > :)))) Podgardle to podgardle, a flaki to flaki, czyli wnętrzności, czyli
                        część
                        > krowiego przewodu pokarmowego.

                        Tak konkretnie flaki to nic innego jak krowi żołądek.
                • misiu-1 Re: brak logiki misiu1 20.11.06, 15:01
                  Ggigus, dopóki nie nauczysz się, co to jest logika, to nawet słowem o niej nie
                  wspominaj, bo podmuch wynikły z nagłego śmiechu otoczenia kiedyś urwie Ci głowę.
                  Wegetarianina tak samo definiuje się przez niejedzenie mięsa, jak schabowego
                  przez pochodzenie ze schabu, czyli rodzaju mięsa wieprzowego. Jeśli więc
                  dopuszczasz istnienie "schabowego" z soi, na identycznej zasadzie musisz się
                  zgodzić na mięsnego "wegetarianina".
                  • ggigus dlaczego czujesz sie sedzia logiki? 20.11.06, 15:10
                    co cie do tego upowaznia poza misiowa megalomania?
                    wege nie je miesa,
                    wegetarianizm «sposób odżywiania się polegający na wyłączeniu z diety mięsa,
                    ryb i wszystkich lub tylko niektórych produktów pochodzenia zwierzęcego»
                    • wegetariański • wegetarianin

                    natmomiast kotlet:
                    bite, mielone lub siekane mięso, czasami także jajka, ziemniaki, soja itp.,
                    odpowiednio uformowane, smażone na tłuszczu»
                    • kotlecik

                    sam widzisz roznice, kocie
                    • misiu-1 Do oceny twojej "logiki" nie potrzeba być sędzią 20.11.06, 15:35
                      Nie pisałem o jakimś nie wiadomo jakim kotlecie, tylko o schabowym. Konkretnie
                      o SCHABOWYM.

                      "schabowy, schaboszczak pot. «kotlet schabowy»
                      schab «mięso z kością pochodzące z części grzbietowej i lędźwiowej tuszy
                      wieprzowej; też: potrawa z tego mięsa»
                      • schabowy • schabik"

                      To samo dotyczy zresztą także smalcu:

                      "smalec «półstały tłuszcz jadalny pochodzenia zwierzęcego» "
                      • ggigus schabowy, aha, 20.11.06, 17:09
                        sznycel wiedenski schabowy jest kwestia umowna
                        • costa26 Re: Nie jest umowny: 20.11.06, 17:15
                          pl.wikipedia.org/wiki/Sznycel
                          można nawet zapłacić niezłą karę za taką "umowność".
                          • ggigus sojowy sznycel wiedenski niestety jest(!!) umowny 20.11.06, 17:17
                            no chyba ze oczekujesz meisa w ww
                            • misiu-1 Re: mój wegetarianizm też jest umowny. 20.11.06, 19:02
                              Ja jestem umownym wegetarianinem. Oczywiście nie spodziewaj się, że będę jadł
                              samą zieleninę. :-)
                              • emka_waw A argumenty ggigus są umownie niepodważalne ;) 21.11.06, 10:52

                              • ggigus kotlet mozna zrobic z (prawie) wszystkiego 21.11.06, 14:15
                                a wegetarianizm ma jasno okreslone zalozenia
                                och, ta logika, mispysiu
                                • des4 Re: kotlet mozna zrobic z (prawie) wszystkiego 21.11.06, 14:21
                                  ggigus napisała:

                                  > a wegetarianizm ma jasno okreslone zalozenia
                                  > och, ta logika, mispysiu

                                  Tylko to będzie wciąż PRAWIE kotlet, a "prawie" robi wielka różnicę...
                                  • ggigus dlaczego kotlet z ziemnakow i kalafiora jest prawi 21.11.06, 14:22
                                    e kotletem?
                                    prosze o odpow.
                                • misiu-1 Re: kotlet mozna zrobic z (prawie) wszystkiego 21.11.06, 14:43
                                  Ggigus, napisałem ci wyraźnie, odczep się od logiki, bo twoja miłość do niej
                                  jest absolutnie nieodwzajemniona.
                                  Przypominam, co napisałaś, bo pewnie pamięć masz dobrą, ale krótką. Czemu się
                                  zresztą, znając twoją dietę, wcale nie dziwię:

                                  > smalec wege jest, czy meisni maja monopol na slowo smalec?
                                  > stek, schabowy tez?
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=52463944&a=52513781

                                  Nie chodzi więc o żaden kotlet, tylko o "schabowy" czy ewentualnie "smalec".
                                  Nadążasz?
                                  • ggigus no i ??? kotlet schabowy sojowy 21.11.06, 16:15
                                    taki maly paradoks, no i??
                                    a de4 ogolnie o kotlecie, wiec moze ty zacznij nadazac mispysiu
                                    • l2m to schabowy czy sojowy? 21.11.06, 17:21
                                      Widzisz, słowo "schabowy" oznacza "zrobiony ze schabu". Słowo "sojowy"
                                      oznacza "zrobiony z soi". Więc, połączenie "kotlet schabowy sojowy", mimo tego,
                                      iż jest potocznie używane - w istocie swej jest najzwyklejszym oksymoronem.
                                      Takim samym oksymoronem jest "smalec wegetariański", bo słowo "wegetarianin"
                                      oznacza osobę, która nie je mięsa (w tym - tłuszczu); a "smalec" - to jest
                                      właśnie przetopiony tłuszcz zwierzęcy. Poprawne sformulowania będą brzmiały w
                                      tem sposób: "sojowa imitacja kotleta schabowego", oraz "roślinna (vel
                                      wegetariańska) imitacja smalcu".
                                      Oczywiście, nikt Ci nie może zabronić użycia oksymoronicznych form "schabowy
                                      sojowy", czy też "flaki sojowe"; ale nie masz powodów upierać się przy tym, że
                                      one są poprawne - bo nie są w żaden żywy sposób.
                                      • ggigus oksymoron - niekoniecznie 21.11.06, 18:07
                                        oksymoron to czarne slonce
                                        a veggie szbycel, jaki kupuje, oznacza cos, co wyglada jak shcabowy, a jest z
                                        soi, to samo dotyczy smalcu wege - wyglada i smakuje jak smalec, a zrobiony z
                                        soi
                                        zreszta ta nazwa moze ci przeszkaadzac, ale egzystuje
                                        • l2m hihi 22.11.06, 01:55
                                          > a veggie szbycel, jaki kupuje, oznacza cos, co wyglada jak shcabowy, a jest z
                                          > soi, to samo dotyczy smalcu wege - wyglada i smakuje jak smalec, a zrobiony z
                                          > soi
                                          Teraz to ja dla odmiany zacytuję słownik:
                                          "Imitacja - "rzecz naśladująca inną, przedmiot wykonany z zastępczego
                                          najczęściej tańszego materiału (np. sztuczne futra, biżuteria)" lub sama
                                          czynność naśladowania pozbawiona pierwiastka kreatywnego"" (Słownik Wyrazów
                                          Obcych PWN).
                                          To określenie akurat pasuje do Twego "wygląda i smakuje jak smalec, a zrobiony
                                          z soi". Czyli, jednak nie "smalec wegetariański", tylko "wegetariańska imitacja
                                          smalcu". ;)
                                          • cyberski Re: hihi 22.11.06, 11:33
                                            A bo to wszystko to "chłyt makertingowy"...
                                            Gdyby napisali zamiast : "smalec wegetariański" np. "wegetariańska imitacja smalcu" lub "wegetariańska namiastka smalcu" to mieliby zapewne trochę mniej chętnych. "Namiastka" i "imitacja" odbierane byłyby przez część osób zniechęcająco...

                                            Może dlatego niektóre firmy wolą pisać np: "Kotlet sojowo a`la schabowy"
                                            JEszcze by się znalazł ktoś kto próbowałby udowodnić, że zwrot "smalec wegetaiański" jest celowym wprowadzaniem kupującego w błąd i może nawet udałoby mu się taką sprawę wygrać...

                                            Lepiej dmuchać na zimne...
                                            • ggigus namiastka smalcu . moze lepsza? 23.11.06, 00:44
                                              bo ja mialam dkugo opory przed smalecem wege
                                              a zaluje
                                              • cyberski Re: namiastka smalcu . moze lepsza? 23.11.06, 08:38
                                                Ależ ja nie twierdzę, że namiastka jest gorsza lub lepsza...
                                                Chodzi mi o to, że prwdopodobnie gorzej się bedzie sprzedawało jeśli zamiast "smalec wegetariański" będzie napisane "wegetariańska imitacja smalcu"
                                                • ggigus ty tak twierdzisz, ja mam inne nastawienie do smal 23.11.06, 12:43
                                                  cu wege
                                                  no i ??
                                                  • cyberski Re: ty tak twierdzisz, ja mam inne nastawienie do 23.11.06, 13:05
                                                    no i nic...
                                                    Różnica zdań :)
                                                  • cyberski Już wiem co :) 23.11.06, 13:17

                                                  • cyberski Re: Już wiem co :) 23.11.06, 13:20
                                                    Enter za szybko wcisnąłem...
                                                    Potrafisz inspirować Ggigus ;)))
                                                    Tak mnie naszło, że może zrobię interes na "wegańskim miodzie"...
                                                    Kupię od producenta kilka ton sztucznego miodu i zmienię naklejki...
                                                    Nazwę to "miodem wegańskim" w "podtytule" napiszę "wyprodukowany całkwocie z surowców roślinnych bez udziału pracy pszczół" :)))))))))))))

                                                    Powinien się lepiej sprzedawać niż szuczny...
                                                    Zwłaszcza w sklepach z żywnością "eko" gdzie określenie "sztuczny" często bardzo dyskfalifikuje produkt :))))
                                                  • misiu-1 Re: Już wiem co :) 23.11.06, 13:30
                                                    Pan to ma głowę, Panie Wachmajster. :-)))
                                                  • cyberski Re: Już wiem co :) 23.11.06, 16:00
                                                    Ciekawe ilu naiwnych udałoby mi się na taki "wegański miód" naciągnąć...
                                                    Bardzo ciekawe...
                                                    I kuszące zarazem :))))))))))))
                                                  • m.rycho Re: Już wiem co :) 23.11.06, 16:50
                                                    Jak uda Ci się wprowadzić to w czyn to będziesz zdziwiony ilu frajerów chodzi
                                                    po tej ziemi :-))))
                                                  • vegenievege Korowiow i Behemot... 23.11.06, 17:09
                                                    ..gadacie jak tych dwóch... :-)

                                                    cyberski, rycho, teraz to już tylko sławny "jesiotr drugiej świeżości" pozostał
                                                    do zagospodarowania :-))))))))
                                                  • ggigus do dziela cyberski 23.11.06, 17:57

                                      • cyberski Re: to schabowy czy sojowy? 21.11.06, 20:23
                                        Oj tam...
                                        "kotlet schabowy, sojowy" to inaczej kotlet ze schabu świni karmionej soją ;)))
                                        • ggigus schabowy bez przecinka 21.11.06, 21:18
                                          a poniewaz takich kotletow nie jesz, wiec nie wiesz, o czym mowa
                                          • cyberski Re: schabowy bez przecinka 22.11.06, 08:54
                                            A to trzeba jeść by wiedziedzieć?
                                            Wystarczy, że wiem co jada moja córka i czym karmi "wieprzowinę" mój były teść...

                                            Inna rzecz, że nie ądz by ktokolwiek (łącznie z Tobą) wiedział co to jest "schabowy bez przeinka" ;)))))))
                                          • emka_waw [...] 22.11.06, 09:22
                                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka