map4 Re: Ale granda!!! 07.01.10, 12:20 "nur Bares ist Wahres". W wolnym tłumaczeniu: tylko gotówka się liczy. Bawarczycy znaleźli ciekawe rozwiązanie problemu: zaklejają felernego czipa na karcie płatniczej taśmą klejącą. Wtedy bankomat przestawia się i zczytuje pasek magnetyczny. Prawdziwą grandą jest to, że zamiast wymienić felerne czipy, to znaczy karty płatnicze i kredytowe, banki przestawiają bankomaty tak, aby obsługiwać zepsute procesory. Banki chciały oszczędzić, wybrały najtańszego francuskiego dostawcę, to niech teraz płacą. Koszty wymiany 30 milionów kart szacowane sa na 250 do 300 milionów Euro. Odpowiedz Link
zalogowany.cookie Re: Ale granda!!! 07.01.10, 13:40 > Koszty wymiany 30 milionów kart szacowane sa na 250 do 300 milionów Euro. No bez jaj. Karta z chipem to pewnie max. 2€, wysyłka w porywach kolejne 1€. Swoją drogą, jak można było napisać program, który 2010(dec) czytał jako 2000(dec) + 10(hex) Odpowiedz Link
map4 Re: Ale granda!!! 07.01.10, 16:20 zalogowany.cookie napisał: > > Koszty wymiany 30 milionów kart szacowane sa na 250 do 300 milionów Euro. > > No bez jaj. Karta z chipem to pewnie max. 2€, wysyłka w porywach kolejne > 1€. Nie wziąłeś pod uwagę wynagrodzeń prawników, którzy zatrudnieni zostaną zarówno przez banki jak i producenta kart do obsługi tego sporu. A usługi prawników do tanich nie należą, zarówno w Niemczech jak i we Francji. > Swoją drogą, jak można było napisać program, który 2010(dec) czytał jako > 2000(dec) + 10(hex) Też się drapię po głowie i też mi nic na myśl nie przychodzi. Przypominam jednakże, że jedna z rakiet Ariane 5 rozpadła się po starcie, ponieważ fragment kodu sterującego korektorem ciągu został przeklejony ze sterownika rakiety Ariane 4. Przykład drugi: zanim wzięto się za projektowanie Airbusa A380 informatycy rzucili pomysłem ujednolicenia systemów IT we francuskich i niemieckich biurach firmy. Pomysł ten został przez zarząd Airbusa odrzucony, oczywiście ze względu na koszty szacowane ówcześnie na jakieś głupie 30 mln Euro. Po dostarczeniu pierwszej sekcji wyprodukowanego w Niemczech dzioba A-380 do Tuluzy i podczas próby skręcenia go z resztą kadłuba wyprodukowanego we Francji okazało się, że kabelki w obydwu częściach kadłuba są w sumie o 1 cal czyli trochę ponad 2 centymetry za krótkie. Samolot trzeba było okablować ręcznie i od nowa, a opóźnienia w całym projekcie A380 sięgają już bodajże dwóch lat. Ten głupi, informatyczny błąd kosztował firmę EADS już kilka miliardów Euro i spowodował, że granica opłacalności projektu przesunęła się z 250-tej na 430-tą maszynę. Tłumacząc to na język polski: dopiero po sprzedaniu 430-tego Airbusa 380 firmie EADS zwrócą się koszty jego zaprojektowania, przetestowania i wybudowania. Jak na razie klienci zamówili jakieś 200 sztuk A-380. Jak więc widać, francuska myśl techniczna potrafi. Odpowiedz Link
kolejar Re: Ale granda!!! 07.01.10, 20:40 map4 napisał: > Przypominam jednakże, że jedna z rakiet Ariane 5 rozpadła się po starcie, ponieważ fragment kodu sterującego korektorem ciągu został przeklejony ze sterownika rakiety Ariane 4. To dlatego, że rakiety Ariane startują z terenu byłego Obozu Koncentracyjnego St. Laurent. To jakby niemal kosmodrom był na terenie Auschwitz-Birkenau - tra la la. Arbeit macht frei! Odpowiedz Link
skoonk Re: Ale granda!!! Vista vio! 09.01.10, 13:46 A ja załamuję ręce nad Vistą w laptopie. Dlaczego producent nie udostępnia sterowników pod XPek na tego lapa? Przecież wsparcie techniczne Microsoftu dla systemu Windows XP zakończy się 8 kwietnia 2014. Odpowiedz Link