Dodaj do ulubionych

Szlachetna zdrada

13.12.10, 09:33

Powtarzam fragment swojego wpisu z wątku antyamerykańskiego :
Cytat
W innym artykule z tegoż Newsweeka znajdziesz następujący fragment o dość starej tradycji gwizdkowych.
Trzeba dodać , że łamanie lojalności grupowej w imię dobra publicznego ma w krajach anglosaskich długą tradycję szlachetnej zdrady.
Całośc :
www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1250/wladca-tajemnic,68908,1
Takiej tradycji nie zajdziesz w Chinach , Rosji ..........

patrz :
forum.gazeta.pl/forum/w,35645,118717786,119804710,Re_Anarchia_2_0.html?wv.x=1
To jest coś czego bardzo zazdroszczę anglosasom.
Tak zwaną lojalność grupową uważam za jedną z największych i najgroźniejszych ułomności naszej cywilizacji.
Obserwuj wątek
    • tsy Re: Szlachetna zdrada 13.12.10, 10:11
      Jest w tym jakaś myśl. Mówi to coś o indywidualizmie. Jest w konflikcie z omertą, której nie znoszę. Prześpię się z tym i może będę miał coś więcej do powiedzenia.
    • skoonk Re: Szlachetna zdrada 13.12.10, 11:54
      zbyleon napisał:

      > Trzeba dodać , że łamanie lojalności grupowej w imię dobra publicznego ma w
      > krajach anglosaskich długą tradycję szlachetnej zdrady
      .
      > Całośc :
      > www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1250/wladca-tajemnic,68908,1
      > Takiej tradycji nie zajdziesz w Chinach , Rosji ..........

      akurat dzisiaj wspominamy najbardziej konsekwentnego wielokrotnego łamacza grupowych lojalności wszech czasów, generała... tfu!
      Ale tradycja ta może się spopularyzować, gdy powstanie jakaś rozproszona sieć typu FREE-OPEN-LEAKS, gdzie będzie można publikować nieprzebrane ufo-podobne pomówienia, spiski oraz fakty. A tymczasem jedynym skutkiem wikiliku będzie cenzura internetu pod pretekstem zagrożenia pokoju. Może właśnie o to chodzi w całej "aferze"?
      • zbyleon Re: Szlachetna zdrada 13.12.10, 15:35
        Wiem , że na forum jest kilku informatyków.
        Mam prośbę , pomyślcie o tym jak lobby informatyków drze łacha ze swoich klientów-laików i dlaczego to robią.
        Bardzo dawno temu mówiło się o tym, że informatyków można podzielić na trzy równoliczne grupy:
        - fanatyków,szaleńców
        - tych z przypadku
        - cwaniaków którzy wyczuli w tym zawodzie niezłą kasę
        Odnoszę wrażenie ,że obecnie grupą dominującą są ci ostatni.
        Mimo tego podziału w interesie każdej z tych grup leży trzymanie laików na dystans.
        Fanatycy robią to dla prestiżu.
        Przypadkowi z lenistwa.
        Cwaniacy dla kasy.
        Ciekawe w której z tych grup najbardziej prawdopodobna jest szlachetna zdrada?

    • napoj.chmielowy Re: Szlachetna zdrada 13.12.10, 17:55
      Pod podanym przez Ciebie linkiem ( www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1250/wladca-tajemnic,68908,1 ) znajduje się tylko reklamówka artykułu. Utrzymana jest w stylu sensacyjnym i o treści robiącej z Juliana Assange karykaturę. W ostatnim programie TIVIeslaw umieściłem świeżutki film dokumentalny Wiki Rebels, mozna z niego się znacznie więcej dowiedzieć.

      Szlachetna zdrada jakoś umknęła mojej uwadze w podlinkowanym fragmencie. Gorzej, nie znalazłem tego zdania, które cytujesz. Samo pojęcie należałoby rozświetlić na przykładach postaci literackich i historycznych. Moje pierwsze pytanie Czy zdrada Judasza była szlachetna? Pomijając 30 srebrników, zadbał on o dobro wspólne Narodu Żydowskiego jakim była uświęcona tysiącletnia tradycja, jakim był społeczny pokój jakże konieczny w obliczu siły i okrucieństwa Rzymian.
      • zbyleon Re: Szlachetna zdrada 13.12.10, 18:22
        napoj.chmielowy napisał:

        > Pod podanym przez Ciebie linkiem ( www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1250/wladca
        > -tajemnic,68908,1 ) znajduje się tylko reklamówka artykułu. Utrzymana jest w st
        > ylu sensacyjnym i o treści robiącej z Juliana Assange karykaturę.
        > ................
        Ten fragment jest z wersji papierowej. Dlatego jest tak krótki.
        Za jakiś czas powinna być dostępna pełna wersja artykułu.
        Brak skanera , kupię za jakiś czas.
        Operujesz ujęciami tematu z wnętrza świata informatyki,
        ja wyszukuję opinii z innych domen.
        Choćby ze świata dziennikarstwa nieinternetowego , które patrzy na Wikileaks z obawą utraty przywileju informacji od wtajemniczonych Xów.

        > Szlachetna zdrada jakoś umknęła mojej uwadze w podlinkowanym fragmencie.
        > Gorzej, nie znalazłem tego zdania, które cytujesz. Samo pojęcie należałoby roz
        > świetlić na przykładach postaci literackich i historycznych. Moje pierwsze pyta
        > nie Czy zdrada Judasza była szlachetna? Pomijając 30 srebrników, zadbał
        > on o dobro wspólne Narodu Żydowskiego jakim była uświęcona tysiącletnia tradycj
        > a, jakim był społeczny pokój jakże konieczny w obliczu siły i okrucieństwa Rzym
        > ian.
        Nie dam się wpuścić w ten kanał i odpowiem Ci dość obcesowo.
        Taki był plan boski i Judasz zrobił to co miał do zrobienia.
        Walnij się w swoją własną informatyczną pierś .
        Kasa , prestiż(kapłaństwo) czy lenistwo?
        • napoj.chmielowy Re: Szlachetna zdrada 13.12.10, 19:04
          zbyleon napisał:

          > Walnij się w swoją własną informatyczną pierś .
          > Kasa , prestiż(kapłaństwo) czy lenistwo?
          >

          Jestem matematykiem. Twój podział ...hmm. Pracując jako rekruter IT dostrzegłem coś innego. Programiści to w większości klasa robotnicza gospodarki opartej na wiedzy. Wraz z umasowieniem technik komputerowych ten podział, o którym wspominasz odchodzi w przeszłość. Samo pojęcie informatyk oznacza obecnie człowieka zajmującego się computer science, a różnorodnych zawodów związanych z technologią informatyczno-informacyjną jest zatrzęsienie. Podział, który przedstawiłeś dotyczył ekskluzywnej grupy, którą byli "informatycy" wiele lat temu. Codzienność obcowania z komputerem właściwie w kazdej chwili i każdego znacznie skomplikowała socjologię grup, które zajmują się utrzymaniem i rozwojem infrastruktury informatycznej ludzkiej cywilizacji.
          • zbyleon Re: Szlachetna zdrada 16.12.10, 13:05
            Cytat
            Szlachetna zdrada
            Trzeba dodać, że łamanie lojalności grupowej w imię dobra publicznego ma w krajach anglosaskich długą tradycję szlachetnej zdrady. W Wielkiej Brytanii, USA, RPA, Kanadzie i Australii donosy żołnierzy, urzędników lub pracowników korporacji na państwo i firmy w obronie interesu społecznego zdarzają się regularnie. Donos na armię pozostawiającą rannych samym sobie w bitwie pod Solferino z 1859 roku stoi za narodzinami Czerwonego Krzyża. Za szlachetnego informatora uznawany jest w Anglii Jan Karski, który próbował na własną rękę alarmować zachodnich aliantów o Holokauście. Anglicy nazywają takich ludzi whistleblowers (dosłownie „gwizdkowi”, bo kiedyś w Anglii policjanci gwizdali na widok przestępcy). Chronią ich przed zemstą władz i szefów specjalne paragrafy. Praktyka jednak – nawet w USA i Wielkiej Brytanii – nie jest taka słodka.

            Ujawniając knowania firm tytoniowych, zbrodnie wojenne i korupcję w ministerstwach, „gwizdkowi” kładą zwykle na szali karierę. I bardzo często przegrywają – tracą pracę albo zostają zmuszeni do ciągnących się latami procesów. Julian Assange wpadł jednak na pomysł, jak ich przed tym uchronić. Wykorzystując potęgę internetu, zapewnił „gwizdkowym” anonimowość, a tym samym bezkarność.
            Łatwa odwaga
            Jednak ten kij ma oczywiście dwa końce. Gwarancja anonimowości zwiększa liczbę pozyskiwanych tajnych materiałów, ale z drugiej strony osłabia ich jakość. Indywidualny akt „gwizdkowego” jest aktem odwagi, deklaracją sprzeciwu wobec niesprawiedliwości. Kliknięcie i anonimowa wrzutka do skrzynki WikiLeaks nie wymaga takiej odwagi i zwalnia od odpowiedzialności, dlatego ważne informacje toną wśród nonsensów.

            Witryna WikiLeaks działa jak skrzynka pocztowa, w której wnętrzu wybitni eksperci informatycy wymazują niemal natychmiast wszelkie dane umożliwiające identyfikację nadawcy. Do tego na wszelki wypadek powielają zaszyfrowany „donos” na kilkunastu serwerach. Dzięki tym zabiegom nadawca informacji powinien pozostać całkiem bezkarny, a jego rewelacje zabezpieczone przed służbami specjalnymi. Assange wie, że pod tym względem renoma to klucz do powodzenia. Choć wpadek nie sposób uniknąć.

            Prawdopodobny sprawca megaprzecieku dyplomatycznego, starszy szeregowy, 22-letni wówczas Bradley Manning z US Army z Afganistanu, siedzi już w areszcie. Wpadł w ręce władz na własne życzenie, bo jako Bradass87 przechwalał się na internetowym czacie, że ma dostęp do tysięcy światowych tajemnic. Jego rozmówca przestraszył się i poinformował FBI. Trudno się dziwić: WikiLeaks wstąpił w tym roku na wojenną ścieżkę z Pentagonem. Ameryka ma jednak tylu wrogów, że szefowi portalu o sfinansowanie tej operacji nie było trudno.

            Całość już dostępna :
            www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/kim-jest-julian-assange--wladca-tajemnic-wikileaks,69006,3
            • skoonk Re: Szlachetna zdrada 17.12.10, 10:07
              CytatPrezydent dodał, że pod pomnikiem Ofiar Grudnia "pewnie najłatwiej kierować modlitwę dziękczynną za wolną Polskę, (...), ale pewnie także i najtrudniej modlić się w taki sposób, jaki modlimy się od dzieciństwa, gdzie mówimy: 'Ojcze nasz - odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom' -
              Cytat- Czy miejsca morderstw władzy PRL-u w całym kraju mają pozostać pomnikami bezsilności polskiego wymiaru sprawiedliwości? Ale cóż się dziwić, gdzie również dziś słyszymy, że ludzi tamtego aparatu niektórzy nazywają 'podstarzałymi działaczami lewicowymi;, bądź nawet patriotami, choć byli wasalami czerwonej gwiazdy pięcioramiennej i nie Polsce służyli. To uwłacza pamięci ofiar - powiedział szef stoczniowej "S",
              • zbyleon Re: Szlachetna zdrada 08.06.11, 16:52
                Tak ładnie zapowiadało się i zdechło.
                Dlaczego?
                • zbyleon Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 11:11
                  zbyleon napisał:

                  > Tak ładnie zapowiadało się i zdechło.
                  > Dlaczego?
                  Czy przejście J.Piniora , politycznego idola wielu forumowiczów WBC , do PO jest wystarczającym powodem do ożywienia tego wątku?
                  Czy mieści się w jego treści , czy też jest przejawem pospolitego oportunizmu?
                  • napoj.chmielowy Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 11:25
                    zbyleon napisał:

                    > Czy przejście J.Piniora , politycznego idola wielu forumowiczów WBC , do PO je
                    > st wystarczającym powodem do ożywienia tego wątku?
                    > Czy mieści się w jego treści , czy też jest przejawem pospolitego oportuniz
                    > mu
                    ?
                    >

                    Z tym idolem to nieźle Cię poniosło. Józef jest długoletnim znajomym. Co do reszty Twojego pytania - "każdy orze jak może".
                    • map4 Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 13:42
                      napoj.chmielowy napisał:

                      > Z tym idolem to nieźle Cię poniosło. Józef jest długoletnim znajomym. Co do res
                      > zty Twojego pytania - "każdy orze jak może".

                      Ale nie potępiamy pędu do stołków, jeśli o znajomego chodzi ?
                      Pinior w PO. Kurczę, co za wstyd.
                      • poloeschatolo Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 14:45
                        map4 napisał:

                        > napoj.chmielowy napisał:
                        >
                        > > Co do reszty Twojego pytania - "każdy orze jak może".
                        >
                        > Ale nie potępiamy pędu do stołków, jeśli o znajomego chodzi ?
                        > Pinior w PO. Kurczę, co za wstyd.

                        wstyd nie wstyd - to jest po prostu polska. nasz kraj z jego systemem demoracjopodobnym.

                        p.s.
                        myślę, że największą ironią losu byłby start józefa do senatu z jedynki z listy platformy i późniejsze zwycięstwo jego konkurenta/konkurentki partyjnej z niższego miejsca
                      • napoj.chmielowy Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 20:02
                        map4 napisał:

                        >
                        > Ale nie potępiamy pędu do stołków, jeśli o znajomego chodzi ?
                        > Pinior w PO. Kurczę, co za wstyd.
                        >

                        Józef ma u mnie dużego plusa za próbę wyjaśnienia sprawy więzień CIA w Polsce. Żeby go potępić musialbym z nim pogadać i stwierdzić, że to rzeczywiście tylko pęd do stołka. W Polsce obecnie istnieje jedna partia Polska Partia Polityków Parlamentarnych, w której z jej czterech głównych frakcji polityk się znajduje, jak widać po wielu przykładach, ma dla owych polityków niewielkie znaczenie.
                        • poloeschatolo Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 21:07
                          napoj.chmielowy napisał:


                          > Józef ma u mnie dużego plusa za próbę wyjaśnienia sprawy więzień CIA w Polsce.
                          > Żeby go potępić musialbym z nim pogadać i stwierdzić, że to rzeczywiście tylko
                          > pęd do stołka. W Polsce obecnie istnieje jedna partia Polska Partia Polityków
                          > Parlamentarnych, w której z jej czterech głównych frakcji polityk się znajduje,
                          > jak widać po wielu przykładach, ma dla owych polityków niewielkie znaczenie.

                          słusznie napoju prawicie o ppp - józef ma syndrom polityka nieudacznika, któremu tylko raz się udały wybory, ale za to aż do europarlamentu. po jedynej kadencji widzi, że spoza instytucji demokracjopodobnych (parlamenty różnej maści) niewiele, jeżeli wręcz nic nie da się zrobić. stąd też zapewne jego kalkulacja - mając słabe poparcie eseldziaków woli namaszczenie schetyny. zresztą uważa, że polska zamieni się w kraj dwupartyjny, rozpięty pomiędzy biegunami platformiarsko-pisowskimi. taka jego kalkulacja...

                          a za więzienia cia ma u mnie chłop pełen szacun!
                          • zbyleon Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 21:15
                            poloeschatolo napisała:

                            > napoj.chmielowy napisał:
                            >
                            >
                            > > Józef ma u mnie dużego plusa za próbę wyjaśnienia sprawy więzień CIA w Po
                            > lsce. ............

                            >
                            > słusznie napoju prawicie o ppp - józef ma syndrom polityka nieudacznika,...

                            >
                            > a za więzienia cia ma u mnie chłop pełen szacun!
                            Panowie Talibowie?
                            • poloeschatolo Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 21:29
                              zbyleon napisał:

                              > poloeschatolo napisała:
                              >
                              > > napoj.chmielowy napisał:
                              > > > Józef ma u mnie dużego plusa za próbę wyjaśnienia sprawy więzień CIA w Polsce.
                              >
                              > > a za więzienia cia ma u mnie chłop pełen szacun!
                              >
                              > Panowie Talibowie?

                              nie. nie jestem / jesteśmy talibami, żydami, murzynami, hitlerowcami.
                              ty zapewne jesteś romkatem (rzymskim katolem). to wyznanie u nas przeważa więc nic zaskakującego. pewnie bliźniego swego miłujesz jak siebie samego. pewnie nadstawiasz drugi policzek poncjuszu...
                    • zbyleon Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 17:34
                      napoj.chmielowy napisał:

                      > zbyleon napisał:
                      >
                      > > Czy przejście J.Piniora , politycznego idola wielu forumowiczów WBC , do
                      > PO jest wystarczającym powodem do ożywienia tego wątku?
                      > >
                      >
                      > Z tym idolem to nieźle Cię poniosło. Józef jest długoletnim znajomym. Co do res
                      > zty Twojego pytania - "każdy orze jak może".

                      O ile nie myli mnie pamięć to przy każdych wyborach w których startował J.Pinior pojawiały się na WBC silne głosy poparcia dla jego kandydatury.
                      • poloeschatolo Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 19:02
                        zbyleon napisał:

                        > O ile nie myli mnie pamięć to przy każdych wyborach w których startował J.Pinior pojawiały
                        > się na WBC silne głosy poparcia dla jego kandydatury.

                        tempus fugit
                        memento mori!
                        • zbyleon Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 19:49
                          poloeschatolo napisała:

                          >
                          > tempus fugit
                          > memento mori!

                          Pełnym zdaniem :
                          tempus fugit, aeternitas manet
                          W przypadku J.P użyłbym wersji:
                          carpe diem tempus fugit !!!
                      • napoj.chmielowy Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 19:53
                        zbyleon napisał:

                        > O ile nie myli mnie pamięć to przy każdych wyborach w których startował J.Pini
                        > or pojawiały się na WBC silne głosy poparcia dla jego kandydatury.
                        >

                        Tak. Kolejarz się zawsze podpalał, ale jego poważnie nie należy traktować, on się leczy psychiatrycznie. Podpalał się zresztą na niejednego.
                        • poloeschatolo Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 20:57
                          napoj.chmielowy napisał:

                          > zbyleon napisał:
                          >
                          > > O ile nie myli mnie pamięć to przy każdych wyborach w których startował J.Pinior
                          > > pojawiały się na WBC silne głosy poparcia dla jego kandydatury.
                          > >
                          >
                          > Tak. Kolejarz się zawsze podpalał, ale jego poważnie nie należy traktować, on się leczy
                          > psychiatrycznie. Podpalał się zresztą na niejednego.

                          i niejedną...
                          gronkowca, nelly rokitę i jeszcze kilka dam których nazwisk nie spomnę.
                          • zbyleon Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 21:04
                            Oj nieładnie Panowie tak oczerniać nieobecnego kolegę Kolejara.
                            A popierał J.P nie on jeden z WBC.
                            Dla mnie to przykład dwójmyśli socjalistycznej.
                            • poloeschatolo Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 21:14
                              zbyleon napisał:

                              > Dla mnie to przykład dwójmyśli socjalistycznej.

                              zbyleonie, czy mógłbyś jaśniej z tym dwójmyśleniem i socjalizmem. to drugie pojęcie w twoim wydaniu zrozumiałem jedno:
                              socjalizm = wypłacanie pieniędzy przez państwo
                              dla mnie jest to skrajnie trywialne uproszczenie. a także wycieczka do podstoliczka herbacianego na fajfa
                              • napoj.chmielowy Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 21:20
                                poloeschatolo napisała:

                                >
                                > zbyleonie, czy mógłbyś jaśniej z tym dwójmyśleniem i socjalizmem. to drugie poj
                                > ęcie w twoim wydaniu zrozumiałem jedno:
                                > socjalizm = wypłacanie pieniędzy przez państwo
                                > dla mnie jest to skrajnie trywialne uproszczenie. a także wycieczka do podstoli
                                > czka herbacianego na fajfa

                                Zbyleon lubuje się w uproszczeniach (aż przykro czytać gdy uproszczenia te zmieniają się na prostactwo).
                                • zbyleon Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 21:31
                                  napoj.chmielowy napisał:

                                  > poloeschatolo napisała:
                                  >
                                  > >
                                  > > zbyleonie, czy mógłbyś jaśniej z tym dwójmyśleniem i socjalizmem. to drug
                                  > ie poj
                                  > > ęcie w twoim wydaniu zrozumiałem jedno:
                                  > > socjalizm = wypłacanie pieniędzy przez państwo
                                  > > dla mnie jest to skrajnie trywialne uproszczenie. a także wycieczka do po
                                  > dstoli
                                  > > czka herbacianego na fajfa
                                  >
                                  > Zbyleon lubuje się w uproszczeniach (aż przykro czytać gdy uproszczenia te zmie
                                  > niają się na prostactwo).

                                  Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
                            • napoj.chmielowy Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 21:15
                              zbyleon napisał:

                              > Oj nieładnie Panowie tak oczerniać nieobecnego kolegę Kolejara.
                              > A popierał J.P nie on jeden z WBC.
                              > Dla mnie to przykład dwójmyśli socjalistycznej.

                              Przeszukaj WBC znajdź dowody i wtedy się przpierdalaj. Być może pamięć Cię zawodzi staruszku.
                              • zbyleon Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 21:18
                                napoj.chmielowy napisał:

                                > zbyleon napisał:
                                >
                                > > Dla mnie to przykład dwójmyśli socjalistycznej.
                                >
                                > Przeszukaj WBC znajdź dowody i wtedy się przpierdalaj. Być może pamięć Cię zawo
                                > dzi staruszku.

                                Wal się i sam sobie szukaj!
                                • map4 Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 21:51
                                  pokój mości panowie !

                                  Jak już musicie się kłócić, to się kłóćcie, ale bez uciekania się do przecinków.
                                  Mocne słowa są dowodem słabości argumentów. Kto klnie, ten przegrywa.
                                  • zbyleon Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 21:58
                                    map4 napisał:

                                    > pokój mości panowie !
                                    >
                                    > Jak już musicie się kłócić, to się kłóćcie, ale bez uciekania się do przecinków
                                    > .
                                    > Mocne słowa są dowodem słabości argumentów. Kto klnie, ten przegrywa.
                                    >
                                    To takie przekomarzanie się.
                                    Tak ja to traktuję i mam nadzieję ,że adresaci podobnie.
                                  • napoj.chmielowy Re: Szlachetna zdrada 09.06.11, 22:58
                                    map4 napisał:

                                    > pokój mości panowie !
                                    >
                                    > Jak już musicie się kłócić, to się kłóćcie, ale bez uciekania się do przecinków
                                    > .
                                    > Mocne słowa są dowodem słabości argumentów. Kto klnie, ten przegrywa.
                                    >

                                    O rzesz kurwa! To "przypierdalasz" napisać nie można?
                                    • zbyleon Re: Szlachetna zdrada 10.06.11, 00:17
                                      napoj.chmielowy napisał:

                                      > map4 napisał:
                                      >
                                      > > pokój mości panowie !
                                      > >
                                      > > Jak już musicie się kłócić, to się kłóćcie, ale bez uciekania się do prze
                                      > cinków
                                      > > .
                                      > > Mocne słowa są dowodem słabości argumentów. Kto klnie, ten przegrywa.
                                      > >
                                      >
                                      > O rzesz kurwa! To "przypierdalasz" napisać nie można?
                                      Dzisiejsza młodzież jakaś taka delikatna bywa.
                                    • map4 Re: Szlachetna zdrada 10.06.11, 08:08
                                      napoj.chmielowy napisał:

                                      > O rzesz kurwa! To "przypierdalasz" napisać nie można?

                                      Jako że to forum bez cenzury, to pewnie można. Wydawało mi się, że pisząc tu pragniesz przekonać do swoich racji adwersarzy. "Przypierdalając" im na pewno ci się ta sztuka nie uda.
                                      • napoj.chmielowy Re: Szlachetna zdrada 11.06.11, 13:14
                                        map4 napisał:

                                        > Jako że to forum bez cenzury, to pewnie można. Wydawało mi się, że pisząc tu pr
                                        > agniesz przekonać do swoich racji adwersarzy. "Przypierdalając" im na pewno ci
                                        > się ta sztuka nie uda.
                                        >

                                        Żeby wzbogacić slownictwo wyciągnąłem z półki

                                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/zc/xh/dzce/zEAkLBDWwFvvLFXbwX.jpg

                                        • skoonk Re: Szlachetna zdrada 11.06.11, 17:21
                                          napoj.chmielowy napisał:

                                          > Żeby wzbogacić slownictwo wyciągnąłem z półki
                                          >
                                          > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/zc/xh/dzce/zEAkLBDWwFvvLFXbwX.jpg
                                          >
                                          Mocny argument.
                                          Bo nawet gdyby rzeczywiście wszyscy Żydzi mieli garbate nosy, to czy poinformowanie o tym nawet na transparencie na pewno stanowi „zniewagę” i to od razu całego „narodu żydowskiego”? Mogłoby tak być tylko w przypadku, gdyby posiadanie garbatego nosa było czymś hańbiącym - ale przecież chyba nie jest, nieprawdaż? Co prawda napis na tym transparencie życzył posiadaczom garbatych nosów „śmierci” - ale zgodnie z zasadami prawa rzymskiego można by to zakwalifikować najwyżej jako maledictum czyli złorzeczenie, które wprawdzie łatwo przychodzi, ale w zasadzie nie jest w stanie wyrządzić nikomu szkody: nihil est tam volucre quam maledictum - co się wykłada, że nie ma niczego tak lotnego, jak przekleństwo.
                                          file:///C:/Users/MojKomputer/PRASA/s%20m%20-%20Powraca%20przest%C4%99pstwo%20czar%C3%B3w.htm
                                          W czasie pewnego wykładu dla studentów Korzybski wyjął zawinięte w biały papier pudełko ciastek. Wyjaśnił, że musi coś zjeść, po czym zaproponował studentom pierwszego rzędu, by także się poczęstowali. Wszyscy jedli ze smakiem, gdy Korzybski szybkim ruchem zerwał biały papier z pudełka, ujawniając oryginalne opakowanie - duże zdjęcie głowy psa z napisem "Ciastka dla psów". Studenci zareagowali z przerażeniem, dwoje nawet wybiegło wymiotować do toalety. Korzybski skomentował to następująco: "Drodzy Państwo, właśnie zademonstrowałem, że ludzie nie tylko jedzą pokarmy, ale także słowa, i że smak tych pierwszych często zdominowany jest smakiem drugich". Ten żart posłużył zilustrowaniu powstawania problemów międzyludzkich, których początek bierze się z niezrozumienia, czy też łączenia w jedno, różnych, czasem przeciwstawnych sformułowań językowych, ostatecznie zawodzących w próbie opisywania rzeczywistości.

                                          pl.wikipedia.org/wiki/Alfred_Korzybski



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka