wubecja
06.09.11, 08:24
wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/rafal-dutkiewicz-czyli-kolejna-proba-wejscia-do-wi,2,4837560,kiosk-wiadomosc.html
Cytat:
Mało kto pamięta, że Rafał Dutkiewicz w 1982 r. był łącznikiem Regionalnego Komitetu Strajkowego na Dolnym Śląsku, którym kierował wówczas Władysław Frasyniuk. - Przenosił informacje między mną, Basią Labudą i Władkiem Frasyniukiem - opowiadał Józef Pinior, legenda wrocławskiej Solidarności. - To był gorący czas, lipiec 1982 r. Przygotowywaliśmy się do demonstracji 31 sierpnia. Pamiętam, że prowadziłem z Dutkiewiczem bardzo ciekawe dyskusje o filozofii. On właśnie chyba ją studiował, a ja skończyłem, jako drugi kierunek po prawie. Nie zgadzaliśmy się... - dodał.
Inni wspominają, że w stanie wojennym Adam Lipiński (dziś prawa ręka prezesa Prawa i Sprawiedliwości) drukował, Rafał Dutkiewicz przenosił bibułę, a Krzysztof Turkowski (były szef Polskiej Agencji Prasowej) ją kolportował. Z Bogdanem Zdrojewskim (dziś ministrem kultury) i Grzegorzem Schetyną (obecnie marszałkiem Sejmu) Dutkiewicz spotkał się nieco później - przy okazji pracy we wrocławskim Komitecie Obywatelskim. W roku 1990 Dutkiewicz, Zdrojewski, Frasyniuk i Turkowski dostali się do rady miejskiej, Schetyna został wicewojewodą wrocławskim. W międzyczasie robił niemal naukową karierę: skończył studia z zakresu matematyki stosowanej na Politechnice Wrocławskiej, a na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego obronił doktorat z logiki formalnej. Zrezygnował wówczas z kariery samorządowej, choć to właśnie jemu Komitet zaproponował stanowisko prezydenta Wrocławia. Wybrał stypendium naukowe w Niemczech, a prezydentem stolicy Dolnego Śląska został Bogdan Zdrojewski.