Dodaj do ulubionych

Stadion, znowu.

03.06.13, 13:18
Do medialnego kontrataku w sprawie miejskiego stadionu im. prezydenta Dutkiewicza ruszyła firma Max Bögl.

wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14012952,Czkawka_po_budowie_stadionu__Niemcy_czuja_sie_oszukani.html
Ten stadion okazuje się być gwarantem pracy dla prawników. Najpierw wywalono z placu budowy Mostostal, potem (bez przetargu) wpuszczono Maksia. Doszło do tego, że Komitet Centralny ZSRE w Brukseli interesuje się tym przypadkiem olania prawa o przetargach publicznych. Teraz za łby biorą się wykonawca stadionu numer 2 oraz inwestor. Podwykonawcy stadionu też mają problemy.

Do tego należy doliczyć proces prezydent miasta pozwanego podobno jako osoba prywatna choć owa osoba prywatna broniona była przez miejskiego prawnika w godzinach jego pracy kontra były wiceprezydent miasta zwolniony podobno za niedopełnienie obowiązków służbowych.

Wypada dodać bagno prawnicze Gmina Wrocław kontra Krzywdowie, bagno prawnicze Gmina Wrocław kontra SolorzoŻakoKrok w sprawie dziury im. Wehikułu Finansowego, rdzewiejące w zajezdni (ale gwarancja leci) nowe Skody kupione nie na tą linię co trzeba (linia na stadion się kłania) oraz olanie przez Gminę Wrocław ustawy o Euro 2012 i możliwe prawnicze konsekwencje tego czynu. Chodzi mi o to, że spółka Wrocław 2012 powstała w trybie przewidzianym ustawą o Euro2012 jako spółka celowa, powołana aby wspomóc jeden, konkretny piłkarski turniej.

Turniej ten - co wiadomo wszystkim dookoła - odbył się rok temu. A spółeczka "Wrocław 2012" istnieje nadal. Chyba że po cichu zmieniono status spółki i ze spółki celowej Wro2012 stała się zwykłą spółką prawa handlowego.

Wnioskuję o powołanie w strukturze Urzędu Miasta Wrocławia nowego departamentu o nazwie "Departament Procesów". Ze względu na siatkę płac obowiązującą w Urzędzie Miejskim lepszym wyjściem byłoby chyba raczej powołanie spółki zależnej Gminy Wrocław i zatrudnienie w niej tak na oko ze 200 prawników, na dobry początek.

Proces o Aquapark trwa. Proces o NFM - jeśli wierzyć wróblom - niedługo trafi na wokandę. Procesy w sprawie stadionu opisałem wyżej. Pozostają pierdoły typu architekci noszący walizy ze szmalem do siedziby magistratu, przygotowania do procesu o zagrożenie życia i zdrowia rozniesieniem smoły po wrocławskich torowiskach tramwajowych (pozwanym będzie tu prawdopodobnie znowu i osobiście Dutkiewicz) połączonym ze zniszczeniem zabytkowego tramwaju znacznej wartości. Wisienką na torcie działalności spółki-córki wrocławskiego magistratu o nazwie "Wrocławskie Prawo i Sprawiedliwość sp z o.o." będzie przemielenie całej lawiny pozwów, które pojawią się po uruchomieniu nowego systemu sortowania śmieci jesienią tego roku, co spowoduje burdel jakiego to miasto od wojny nie widziało. Problemy Neapolu ze śmieciami sprzed kilku lat wydadzą się Wrocławianom nie wartym wzmianki epizodem w porównaniu do tego, co już latem roku 2013 zacznie się dziać we Wrocławiu.

Ten post miał być pierwotnie o stadionie, a przekształcił się w post o prawnikach a konkretnie ich drastycznym braku potrzebami gminy Wrocław mierząc.
Potrzeby gminy Wrocław jeśli o prawną reprezentację gminy przed sądem chodzi będą w przyszłości rosnąć. To jasne, bo przecież nikt się prezydentowi wtrącać nie będzie. Celem sprostania temu rosnącemu zapotrzebowaniu proponuję zlikwidować komunikację zbiorową a zaoszczędzone na tym środki, czyli 130 mln złotych rocznie proponuję przeznaczyć na uruchomienie spółki zależnej gminy Wrocław, która zajmie się prawną reprezentacją Wrocławia.

Mam już również cichego faworyta na stanowisko CEO w spółce "Wrocławskie Prawo i Sprawiedliwość sp z o.o." . Jest nim oczywiście Jacek Dżedżyk, dotychczasowy dyrektor wydziału prawnego w departamencie Obsługi i Administracji Urzędu Miasta Wrocławia, człowiek który (w zależności od numeru wersji zeznania) a to pracuje dla Gminy Wrocław a to dla osoby prywatnej Rafała pozwanego w procesie cywilnym Dutkiewicza.
Obserwuj wątek
    • skoonk Re: Stadion, znowu. 04.06.13, 10:10
      map4 napisał:
      > Mam już również cichego faworyta na stanowisko CEO w spółce "Wrocławskie Prawo
      > i Sprawiedliwość sp z o.o." . Jest nim oczywiście Jacek Dżedżyk, dotychczasowy
      > dyrektor wydziału prawnego w departamencie Obsługi i Administracji Urzędu Miast
      > a Wrocławia, człowiek który (w zależności od numeru wersji zeznania) a to pracu
      > je dla Gminy Wrocław a to dla osoby prywatnej Rafała pozwanego w procesie cywil
      > nym Dutkiewicza.
      >
      www.gazetawroclawska.pl/artykul/757409,moj-reporter-kto-placi-prawnikom-w-procesie-janicki,id,t.html?cookie=1
      sytuacja jest absurdalna - mówi też Paweł Czuma, rzecznik prezydenta. - Rafał Dutkiewicz został pozwany jako osoba prywatna, choć Janickiego zwalniał w trybie służbowym, jako prezydent, a nie prywatnie. Jeśli zajdzie taka potrzeba, prezydent z pewnością pokryje honorarium z własnych środków - dodaje.
      Dżedzyk dodaje: - Od początku uważamy, że stroną pozwaną w tej sprawie powinna być gmina Wrocław a nie prywatnie Rafał Dutkiewicz... Od Rafała Dutkiewicza żadnych pieniędzy nie wziąłem za sprawę, ponieważ na tym etapie postępowania w kwestii ustalenia legitymacji gminy Wrocław takiej potrzeby nie widzę.
      www.rp.pl/artykul/17,1015896-Dutkiewicz--Polakom-brakuje-poczucia-wspolnoty.html
      Inną sprawą jest, że w modernizującej się Polsce powinniśmy postawić na kapitał społeczny. Polakom dzisiaj brakuje poczucia wspólnoty (uważa Dutkiewicz).
      Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
      • map4 Re: Stadion, znowu. 04.06.13, 11:58
        skoonk napisała:

        > sytuacja jest absurdalna - mówi też Paweł Czuma, rzecznik prezydenta. - Rafał D
        > utkiewicz został pozwany jako osoba prywatna, choć Janickiego zwalniał w trybie
        > służbowym, jako prezydent, a nie prywatnie.

        Pan Czuma popisał się nieznajomością tematu, na który się wypowiada. Pozew Janickiego nie dotyczy faktu zwolnienia go z pracy, lecz komentarza towarzyszącego temu zwolnieniu.

        Prezydent Dutkiewicz miał prawo zwolnić Janickiego z pracy i to zrobił. Komentarze, jakie przy tym z siebie Dutkiewicz wydał były jego prywatną opinią, za którą Janicki pozwał go do sądu jako osobę prywatną.

        I imho jest to całkowicie w porządku. Bo ochrona prawna i usługi magistrackich prawników kończą się w momencie złożenia podpisu na decyzji o odwołaniu ze stanowiska. Komentować te decyzje oczywiście każdemu wolno, ale komentujący czyni to na własny rachunek i na własną odpowiedzialność.

        Na koniec wreszcie wypada przypomnieć, że wybór pozwanego należy do pozywającego. I tu należą się Janickiemu oklaski, bo z Dżedżykiem i Palinką udało mu się magistrackich wspaniale wpuścić w szambo.
        • skoonk Re: Stadion, forever 04.06.13, 14:05
          map4 napisał:
          > Pan Czuma popisał się nieznajomością tematu, na który się wypowiada.

          początkowo mówili, że sprawa urzędowa, teraz prywatna, jutro powinno wejść CBA albo NIK, skoro panowie nie potrafią ustalić odpowiedzialności, a sąd sprawiedliwości. Naszego prezydenta wybraliśmy i szanujemy, chociaż teoretycznie nie ma solidarności bez sprawiedliwości, co potwierdza dzisiejsza rocznica Disneylandu, to praktycznie u nas sprawdza się odpowiedzialność zbiorowa. Dokumenty zniszczone, historia zakłamana, rząd obalony, majątek sprzedany, świadkowie zamordowani, ale jest opozycja - spółki miejskie z nieograniczoną odpowiedzialnością, nasza zdobycz: wolność słowa na szlaku knajp piastowskich. Za komuny byśmy sobie tak nie pogawędzili...
          • napoj.chmielowy Re: Stadion, forever 04.06.13, 15:37
            skoonk napisała:

            > ale jest opozycja - spółki miejskie z nieograniczoną odpowiedzialnością, na
            > sza zdobycz: wolność słowa na szlaku knajp piastowskich. Za komuny byśmy
            > sobie tak nie pogawędzili...

            Bład! Nieograniczoną Nieodpowiedzialnością
          • map4 Re: Stadion, forever 04.06.13, 18:58
            skoonk napisała:

            > Za komuny byśmy
            > sobie tak nie pogawędzili...

            Za komuny taki przewał nie byłby możliwy. Co jak co, ale komuna dbała o czystość we własnych szeregach.
          • wubecja Re: Stadion, forever 05.06.13, 14:51
            skoonk napisała:
            > nasza zdobycz: wolność słowa na szlaku knajp piastowskich. Za komuny byśmy
            > sobie tak nie pogawędzili...

            i co z tego? siedzicie sobie skoonki w ciepełku mamroczące różaniec, taka wasza wolność słowa.
            A słowo to potężna broń!!! Patrzcie jak korzysta wróg ze słów i jak wygrywa z prawdą. A wy co? wieczne męczennice. Ja czytam, że kilka osób poszło w rocznicę pod dom Bolka z trzosem srebrników i liczydłem. O ! skorzystali z wolności. W gazetach o nich napisano, w tv pokazali. A te wasze spółki miejskie znn, nic sza sza, chociaż cel łatwy mają i okazję. Boją sie, czy udają opozycju?
            • skoonk Re: Stadion, forever 05.06.13, 15:42
              wubecja napisała:
              > i co z tego? siedzicie sobie skoonki w ciepełku mamroczące różaniec, taka wasza
              > wolność słowa.
              > Boją sie, czy udają opozycju?

              Słowo orężem?! - To może być zachęta dla świata przestępczego - dodał jeden z sędziów, dzisiaj po tym jak publiczność trafiła tortem w sędzinę w sprawie Kiszczaka. Uważajcie towarzyszko.
              Dla was wywalczyliśmy też piwo przed 13:00, więc możecie odtrąbić wasze sygnały bojowe w każdym właściwym momencie. Dla was też azyl na WBC. Wylejcie tu waszą szczynę obywatelskiego oburzenia, wstrząśnijcie sumieniami i bądźcie pragmatyczna.

              • wubecja Re: Stadion, forever 06.06.13, 12:55
                skoonk napisała:
                > Słowo orężem?! - To może być zachęta dla świata przestępczego - dodał jeden z s
                > ędziów, dzisiaj po tym jak publiczność trafiła tortem w sędzinę w sprawie Kiszc
                > zaka. Uważajcie towarzyszko.
                Dla was też azyl na WBC. Wylejcie tu waszą
                > szczynę obywatelskiego oburzenia, wstrząśnijcie sumieniami i bądźcie pragmatyc
                > zna.
                >
                Nie bede ja chować sie po kanałach, piwnicach, forumach, ani po pijackich knajpach. To wasze sposoby spuszczenia opozycji w rynsztok jak w Moskwie. I nawet tego nie umicie skutecznie.
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14047835,Podziemne_miasto_imigrantow_odkryte_w_Moskwie.html#BoxSlotII3img
                • skoonk Re: Stadion, forever 07.06.13, 08:37
                  wubecja napisała:
                  > Nie bede ja chować sie po kanałach, piwnicach, forumach, ani po pijackich knajp
                  > ach. To wasze sposoby spuszczenia opozycji w rynsztok jak w Moskwie. I nawet te
                  > go nie umicie skutecznie.

                  Żarty żartami. a tymczasem w dziurze stadionowej pluskają się rzadkie okazy flory i fauny. Może byśmy tam zrobili protest ekologów, lub arenę zapasów w błocie "Elyta"?
                  • wubecja Re: Stadion, forever 07.06.13, 12:33
                    skoonk napisała:
                    > Żarty żartami. a tymczasem w dziurze stadionowej pluskają się rzadkie okazy flo
                    > ry i fauny. Może byśmy tam zrobili protest ekologów, lub arenę zapasów w błocie
                    > "Elyta"?

                    Zróbcie skoonk, zróbcie konieczno jedno i drugie. To będzie wasze solo życia. Zaproście Polsat. Jesteście ostatnia na tym placu, wszyscy wubecy dawno pomarli. Utopcie sie w tym błocie.
    • skoonk Re: Stadion, znowu 09.06.13, 14:24
      map4 napisał:
      > Ten post miał być pierwotnie o stadionie, a przekształcił się w post o prawnika
      > ch a konkretnie ich drastycznym braku, potrzebami gminy Wrocław mierząc.

      Ach, gdzie te lata 80'te, gdy sędziowie i prokuratorzy strzegli prawa zbrojnie...
      ...."próby ministra sportu, by inwestować pieniądze publiczne, by stadion nie przynosił strat i nie stał pusty, bronią się od strony zdrowego rozsądku, choć może nie zawsze bronią się od strony czysto formalnych zapisów - uważa Tusk.
      ... dodał, że pieniądze wydane na koncert Madonny miały „znaczenie promocyjne, bo było to wydarzenie znaczące w popkulturze”

      www.psychelab.pl/badania-na-bron-sedziow-prokuratorow-kuratorow-oraz-straznikow-miejskich/
      • map4 Re: Stadion, znowu 10.06.13, 11:27
        skoonk napisała:

        > ...."próby ministra sportu, by inwestować pieniądze publiczne, by stadion nie p
        > rzynosił strat i nie stał pusty, bronią się od strony zdrowego rozsądku, choć m
        > oże nie zawsze bronią się od strony czysto formalnych zapisów - uważa Tusk.
        > ... dodał, że pieniądze wydane na koncert Madonny miały „znaczenie promoc
        > yjne, bo było to wydarzenie znaczące w popkulturze”

        Dutkiewicz może być z siebie dumny. To on przecież wymyślił używanie pojęcia "promocja" jako wytrycha do szafy z publicznym szmalem.
        Szkoda, że Tusk wpadł na to tak późno. Pewnie dopiero teraz - poprzez Gowina - Tusk dowiedział się, co się dzieje we Wrocławiu.
        • skoonk Re: Stadion, odnowa 12.06.13, 09:55
          Metody na stadion wypracował Rafi, poprawił Doniu, a teraz Hania...
          - Proszę nie nazywać ojca Johna uzdrowicielem. Przykre, że nawet media katolickie porównują go z Kaszpirowskim. To nie on uzdrawia, ale Jezus, który przez niego działa - przekonywała. Prosiła też, by nie robić sensacji, gdy na stadionie podczas modlitwy widać będzie osoby padające na ziemię i rzucające się w konwulsjach. - To są ludzie, którzy doznają dręczenia demonicznego. Takie osoby mogą być wśród nas. Mamy wolontariuszy, którzy wiedzą, jak z nimi postępować. Będą na stadionie egzorcyści i pomogą im w sposób fachowy - zapewniła siostra Tomasza.

          W rekolekcjach na Narodowym uczestniczyć może każdy, pod warunkiem że do 22 czerwca zamówi wejściówkę poprzez stronę rekolekcji www.jezusnastadionie.pl. Udział nie jest jednak darmowy. Za wejście na stadion dorośli płacą 40 zł, dzieci i młodzież do lat 16. - 20 zł.
          warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14080644,Niekonwencjonalny_ksiadz_bedzie_uzdrawial_na_Narodowym_.html#BoxSlotII3img
    • skoonk Re: Stadion, hunger games 13.06.13, 09:16
      map4 napisał:
      > Ten stadion okazuje się być gwarantem pracy dla prawników.

      Na stadionie można zarobić i jeszcze upaść paru baranów.
      www.wroclaw.sport.pl/sport-wroclaw/1,123436,14084253,_Bierzemy_caly_Slask_albo_wychodzimy___Solorz_stawia.html#LokCzeTxt
      • map4 Re: Stadion, hunger games 13.06.13, 14:15
        skoonk napisała:

        > Na stadionie można zarobić i jeszcze upaść paru baranów.

        Świetna wiadomość dla Dutkiewicza: ktoś chce wreszcie kupić stadion.

        Ale - zaraz, zaraz ... Siedem Paszportów wcale nie chce kupić stadionu, on chce przejąć umowę, jaką ma SMG z gminą Wrocław. 7 baniek rocznie za nic nierobienie piechotą nie chodzi. 7 milionów rocznie to pół melona miesięcznie plus jedna, ładna, milionowa premia na koniec roku. Nie dziwne, że się SolorzoŻakoKrok zaczął ślinić. Też chciałbym mieć taką umowę. Do tego przejęcie interesu spółeczki Wro2012 też byłoby dla władcy Polsatu bardzo dochodowe. Spółka Wro2012 zajmuje się przeksięgowywaniem pieniędzy które dostaje od budżetu miasta i wysyłaniem ich do banku obsługującego kredyt na stadion. Ponadto spółeczka ta zajmuje się wynajmowaniem powerzchni na stadionie. Reasumując: za działalność po kosztach licząc dwóch milionów rocznie spółeczka kroi miasto na ponad 30 baniek rocznie.

        Nie dziwne, że się Solorz koło tego interesu kręci. Ładne, okrąglutkie dwadzieścia milionów rocznie. Przez następnych dwanaście lat (okres spłacania kredytu za stadion) daje to potencjał ćwierci dużej bańki złotówek.
        Obydwa zadania spółeczki Wro2012 można spokojnie przekierować na jakiegoś słupa w Lichtensteinie, celem zoptymalizowania obciążeń podatkowych, co oznacza co najmniej ćwierć dużej bańki złotówek na czysto w dwanaście lat.

        Jest się po co schylać.
        • wubecja Re: Stadion, hunger games 14.06.13, 09:19
          map4 napisał:
          > Świetna wiadomość dla Dutkiewicza: ktoś chce wreszcie kupić stadion.

          Chcieć może wielu. Cały urząd miejski. Niejeden by kupił ten stadion razem z urzędem.
          Ale póki co, jest okazja do szarpaninki politycznej. Nie wiem ja, czy ten Solo obiecuje na wyrost. Bańki Śąsku dał? Umowy jakie podpisuje? Targuje jakie grunty? Niczego, tylko politykuje, jak wysadzić Rafika na rafy. Inna sprawa, że kapitał prywatny bardziej postępowy od biurokracji w dziczy kapitalizma. Ja na mecze nie patrząca, na stadionach ani w Polsacie, nie mój interes. A zrobili ze mnie małpu w dziczy. Musze pasożyty iskać. Jak to małpa.
          >
          > Jest się po co schylać.
          >
          • skoonk Re: Stadion, hunger games 14.06.13, 11:09
            wubecja napisała:
            Ja na mecz
            > e nie patrząca, na stadionach ani w Polsacie, nie mój interes. A zrobili ze mni
            > e małpu w dziczy. Musze pasożyty iskać. Jak to małpa.
            > >
            > > Jest się po co schylać.

            Sama widzicie, że to wasz obowiązek.

            www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1241
            Właśnie przeczytałem, że „Areny Euro 2012 będą dawać zyski”.
            www.wyborcza.pl/1,75478,14089592,Niedochodowe_stadiony__To_mit__Areny_Euro_2012_beda.html
            Warunek podobno jest dość prosty: „Dokończmy tylko ich budowę, wykończmy wszystkie powierzchnie komercyjne…” Czyli dołóżmy jeszcze trochę kasy.
            Intrygujące jest pytanie komu będą one „dawać zyski”. Odpowiedź kryje się w stwierdzeniu: „zarządzanie stadionem może być dochodowym biznesem”. Oczywiście że samo „zarządzanie” jak najbardziej „może”, aczkolwiek nie musi. Ale załóżmy nawet, że będzie. Tylko co z „budowaniem” stadionów? Ono też może być „dochodowym biznesem”
            Ciekawy jestem bardzo, czy Pan Krzysztof Sachs, partner w Ernst & Young, autor raportu „Ekstraklasa piłkarskiego biznesu” policzył IRR dla tych inwestycji??? Dla niewtajemniczonych: to wewnętrzna stopa zwrotu (Internal Rate of Return) – czyli wskaźnik finansowy służący ocenie efektywności ekonomicznej inwestycji rzeczowej. Pewnie nie, bo nie liczy się IRR dla oceny inwestycji o „niekonwencjonalnym” przepływie pieniędzy. A w przypadku stadionów przepływ jest tak bardzo konwencjonalny, że aż niekonwencjonalny. Pieniądze na budowę „aren” – dodajmy że grubo przepłaconych – wyciągnięto od podatników. Nie wzięto pod uwagę wartości gruntów, na których „areny” te wybudowano. I teraz decyzją polityczną komuś zostanie powierzone zarządzanie nimi. Temu komuś „areny” zyski mogą dawać. A co z dostarczycielem kapitału?
            Na przykład Rafineria Możejki też jest aktualnie takim „dochodowym biznesem” dla PKN Orlen. No ale Rosjanie i Litwini nie oddali jej Orlenowi w „zarządzanie” – więc ta wiekopomna inwestycja się nigdy nie zwróci.
            Zdaje się, że doradcy z „renomowanej, międzynarodowej firmy doradczej” poszli śladem Premiera i też zostali „socjaldemokratami”.
        • chlorofil1 Re: Stadion, hunger games 15.06.13, 18:44
          map4 napisał:

          > Ale - zaraz, zaraz ... Siedem Paszportów wcale nie chce kupić stadionu, on chce
          > przejąć umowę, jaką ma SMG z gminą Wrocław. 7 baniek rocznie za nic nierobieni
          > e piechotą nie chodzi. 7 milionów rocznie to pół melona miesięcznie plus jedna,
          > ładna, milionowa premia na koniec roku. Nie dziwne, że się SolorzoŻakoKrok zac
          > zął ślinić.

          Ma poważne powody www.conowego.pl/aktualnosci/polkomtel-refinansuje-swoje-zadluzenie-ma-go-prawie-8-mld-zlotych-9625/
          • hurysa1 Re: Stadion, hunger games 15.06.13, 19:38
            chlorofil1 napisał:

            > Ma poważne powody
            Cytat
            - Postawienie sprawy na zasadzie "bierzemy cały Śląsk albo wychodzimy" to dla mnie sygnał, że Solorz będzie się chciał z twarzą wycofać ze Śląska. Powie, że miasto nie spełniło jego warunków, więc on rezygnuje z inwestowania w klub - twierdzi nasz rozmówca z ratusza.


            www.wroclaw.sport.pl/sport-wroclaw/1,123437,14098553,Czy_miliarder_Zygmunt_Solorz_rzeczywiscie_chce_przejac.html?as=2
            • map4 Re: Stadion, hunger games 17.06.13, 10:59
              hurysa1 napisała:

              > "- twierdzi nasz rozmówca z ratusza."

              Po dwudziestu latach "dynamicznego rozwoju Wrocławia" (tm) (c) nie pozostał w ratuszu ani jeden samodzielnie myślący pracownik. Bajki o "Osobowych Źródłach Informacji" z wrocławskiego ratusza można sobie w buty włożyć. Ratusz raczej w ten sposób urabia lemingi, żeby przygotować sobie grunt pod wyłożenie kolejnych milionów publicznych złotych na zawodowy klub piłkarski.

              Ratusz złożył Siedmiu Paszportom ofertę wykupu klubu. Siedem paszportów w typowy dla handlarza sposób wyśmiał pierwszą ofertę, bo pierwszą ofertę należy wyśmiać zawsze. Teraz Ratusz zleca kolejne teksty podległym sobie gadzinówkom, żeby wyjaśnić lemingom, dlaczego połowa akcji klubu wycenionego przez ratusz na bodajże 18 milionów złotych zmieni właściciela za 30 a może i nawet 40 baniek.
              W końcu wybory idą i trzeba uważać, żeby nie przegiąć. Szczególnie w sytuacji, w której na niektórych torowiskach tramwajowych obowiązuje ograniczenie prędkości do 5 km/h oraz zakaz jednoczesnego korzystania z obydwu torowisk.
              • censorship KS Śląsk znowu 04.07.13, 14:29
                Cytat
                Jakiś czas temu podjąłem tutaj temat tajnej pożyczki, którą wrocławskie MPWiK SA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka