faux.pas
28.04.06, 11:00
To już jakiś amok! Zostawiam uchylone albo szerzej otwarte okno, a po chwili mam w mieszkaniu ptaszka gatunku wymienionego w tytule wątku. Nie pomaga przeganianie, nie pomaga zasłanianie okien... Ptaszyska włażą jak do siebie i pustoszą mi chałupę. Jeśli jestem w domu to jeszcze pół biedy, ale jak muszę wyjść to po powrocie zazwyczaj znajduję fruwające pióra i przynajmniej dwie doniczki na podłodze. Ptaszki też siedzą sobie w najlepsze. Permanentne zamykanie okien nie wchodzi w grę, bo chciałbym jeszcze trochę pożyć a nie dusić się z braku powietrza i nadmiernych temperatur. Jakieś sugestie?