Dodaj do ulubionych

Nowa Matura

12.09.06, 17:29
Jestem pod wrażeniem
www.nie.com.pl/art7919.htm
Obserwuj wątek
    • anu_anu Re: Nowa Matura 12.09.06, 21:06
      Ja chyba będę niekoniecznie na temat smile
      Z powodów ideologicznych nie czytuję NIE i zdecydowanie nie zamierzam tego
      zmieniać. Co Cię skłania do czytania czasopisma wydawanego przez Urbana?
      • hurysa1 Re: Nowa Matura 12.09.06, 21:14
        anu_anu napisała:

        > Ja chyba będę niekoniecznie na temat smile
        > Z powodów ideologicznych nie czytuję NIE i zdecydowanie nie zamierzam tego
        > zmieniać. Co Cię skłania do czytania czasopisma wydawanego przez Urbana?

        A co skłania Ciebie do nieczytania? Ja czytam wszystko. Lewicę, prawicę, Nasz
        Dziennik i Nie, Najwyższy Czas i Przegląd. Ponieważ nie chcesz czytać Nie wkleję
        ten artykuł:

        12 zł za maturę

        O tym, że co drugi zdający został źle oceniony, tygodnik „NIE” rozmawia z Anną
        DowroskĄ weryfikatorem prac maturalnych.

        – Czy nowy system sprawdzania prac maturalnych jest sprawiedliwy?

        – Prace są kodowane i wywożone daleko, co najmniej 100 km od szkoły, w której
        powstały. Łapówki nie sposób wymusić. To plus. Niestety jedyny. W Okręgowej
        Komisji Egzaminacyjnej w Łomży analizowaliśmy belferskie wpadki związane z
        maturą. Uczeń wybrał geografię, był pewien, że wszystko ma dobrze, a dostał za
        egzamin 2 punkty. Rodzice zrobili raban. Okazało się, że egzaminator przeczytał
        i ocenił tylko pierwsze zadanie. Dalej mu się nie chciało, więc postawił zero
        punktów. Niechlujstwo jest powszechne.

        – To chyba jednostkowe przypadki?

        – Mało który rodzic wierzy swemu dziecku na tyle, żeby z jego powodu wdawać się
        w awanturę. Nieważne, że gówniarz mówi „dobrze odpowiedziałem na wszystkie
        pytania”. Skoro oceniono go źle, to znaczy jest gamoniem. To rozpowszechnione
        rozumowanie.

        – Nikt nie sprawdza egzaminatorów?

        – W ubiegłym roku weryfikowano 10 procent prac. Ale jeśli weryfikujący poprawiał
        sprawdzającego, musiał przekonać go, że ma rację. Komu się chce tracić czas na
        dyskusje albo narażać koledze? Makulatura przychodzi skądś tam i nie wiesz, kto
        jest autorem, ale świetnie wiesz, kto ją przed tobą oceniał. Przy tym proszę
        pamiętać, że weryfikator gimnazjalny sprawdza około tysiąca prac. Musi to zrobić
        mniej więcej w tydzień, po lekcjach. Pada na pysk.

        – W tym roku przybyło wam pracy...

        – Weryfikowaliśmy wszystkie prace. Poza tym punktacja weryfikatora awansowała na
        wiążącą, egzaminator został zobowiązany przenieść ją do arkusza ocen. Ale on
        poprawia zadania ołówkiem i ja poprawiam ołówkiem. On mnie może zwyczajnie wytrzeć.

        – Po co?

        – Dla szmalu. Za pracę maturalną płacą brutto 12 zł, gimnazjalną 6 zł. Za
        fuszerę nic. Jeśli poprawiam błędy popełnione przez egzaminatora, to znaczy, że
        zabieram mu pieniądze.

        – Jaki procent prac jest źle ocenionych?

        – Połowa.

        – Egzaminatorom brakuje wiedzy czy chęci?

        – I tego, i tego. W moim mieście nie zgłosił się do egzaminowania nikt z
        renomowanych ogólniaków. Większość egzaminatorów to nauczyciele z zasadniczych
        szkół zawodowych. Jako egzaminator zarobisz kilkaset złotych. Jako weryfikator
        kasujesz brutto 1000 zł. Ludzie, którzy coś potrafią, wolą wyżej płatne korepetycje.
        Autor : Bożena Dunat
        • anu_anu Re: Nowa Matura 13.09.06, 09:21
          Ja też czytam wiele, z każdej strony sceny i nie opcja polityczna Urbana mnie
          razi. Pamiętam Urbana jak pisywał do pisma "Kulisy", to było ciekawe. Facet ma
          ostre pióro i dobrze pisze, co do tego nie mam wątpliwości. Ale pamiętam też
          jego wystąpienia z okresu stanu wojennego. Były to manipulacje w stylu: kłam,
          kłam, kłam - kiedyś uwierzą. Facet gra na poczuciu niezadowolenia, na mówieniu
          ludziom, że im "się należy".
          Wkleiłaś artykuł - przeczytałam. I co z niego wynika? Czegoś nowego się
          dowiedzieliśmy? Że egzaminatorzy są kiepscy? Że mało komu się chce kłócić z
          kolegą-nauczycielem i dowodzić mu popełnienie błędu? Że będąc nieuczciwym można
          wymazać cudze zapiski?
          Utrzymując się w stylu Urbana trzeba by napisać, ze było to wywiad ze słabą
          nauczycielką, która niewiele potrafi (lepsi nauczyciele nie weryfikowali prac).
          Dla mnie ważna jest informacja co zrobić aby poprawić istniejący stan rzeczy.
          Bo matury były formalnością i nie sądzę aby warto było utrzymywać taki stan.
          • map4 Re: Nowa Matura 13.09.06, 10:28
            anu_anu napisała:

            > Ale pamiętam też
            > jego wystąpienia z okresu stanu wojennego. Były to manipulacje w stylu: kłam,
            > kłam, kłam - kiedyś uwierzą. Facet gra na poczuciu niezadowolenia, na mówieniu
            > ludziom, że im "się należy".

            Nie zgadzam się z powyższym twierdzeniem. Urban opisuje polską rzeczywistość
            taką jaka ona jest - przaśna i zakłamana. Opisuje patologie życia społecznego,
            jako jedyny wydawca będąc niezależnym od reklamodawców ośmiela się atakować
            takie święte krowy jak Polkomtel, PZU czy Orlen.

            Urban walczy z Dulszczyzną, za co jestem mu niezmiernie wdzięczny. A że wali
            prosto w oczy, nie używając żadnego znieczulenia - taki już jego styl. Jeśli Cię
            to mierzi - trudno. Mnie też nie zawsze odpowiada jego styl, ale na razie "NIE"
            to jedyna naprawdę od władzy niezależna, opiniotwórcza, wiarygodna gazeta.

            Jako rzecznik prasowy rządu walił podobnie prosto po oczach, równie rzadko
            kłamał i równie często używał swojej inteligencji w służbie reżimu. Teraz używa
            go przeciwko obecnemu reżimowi. Jak dla mnie - jest to piękny, godny
            naśladowania przykład wierności swoim własnym poglądom. Patrząc na polityków
            regularnie co cztery lata zmieniających poglądy podziwiam ich stałość u
            redaktora Jerzego.

            > Wkleiłaś artykuł - przeczytałam. I co z niego wynika? Czegoś nowego się
            > dowiedzieliśmy? Że egzaminatorzy są kiepscy? Że mało komu się chce kłócić z
            > kolegą-nauczycielem i dowodzić mu popełnienie błędu? Że będąc nieuczciwym
            > można wymazać cudze zapiski?

            Uważasz, że to mało ? Jednym artykułem podważono cały sens istnienia nowej
            matury. Są podejrzani, jest motyw, są ofiary. Jeśli twierdzisz, że to mało, to
            ja twierdzę, że znieczulica w Polsce osiągnęła poziom krytyczny.

            > Utrzymując się w stylu Urbana trzeba by napisać, ze było to wywiad ze słabą
            > nauczycielką, która niewiele potrafi (lepsi nauczyciele nie weryfikowali prac).

            Może tak, może nie. Padły poważne oskarżenia, dobrze byłoby je przed sądem
            zweryfikować, nie uważasz ?

            > Dla mnie ważna jest informacja co zrobić aby poprawić istniejący stan rzeczy.
            > Bo matury były formalnością i nie sądzę aby warto było utrzymywać taki stan.

            Możliwe, że w Twojej szkole stare matury formalnością były. Nie za moich czasów
            jednak. Zarzucasz Urbanowi uogólnienia, a potem sama je stosujesz ...
            • anu_anu Re: Nowa Matura 13.09.06, 21:13
              Pamiętam Urbana z czasów stanu wojennego i dla mnie ten facet jest absolutnie
              niewiarygodny. Kłamał często, w żywe oczy i ze stoickim spokojem. Jeszcze
              częściej podawał półprawdy a zawsze posługiwał się cenzurą - aby do ludzi poszło
              tylko to co trzeba.
              Nie odmawiam mu inteligencji ani talentu literackiego - bo jedno i drugie
              niewątpliwie posiada. Ja po prostu uważam, że człowiek powinien ponosić
              konsekwencje swoich nieuczciwych zachowań. Nie narzucam innym tego poglądu, mam
              go na własny użytek.
              Dlatego zadałam pytanie "Co Cię skłania do czytania czasopisma wydawanego przez
              Urbana?" Matura, jej obecna postać jest ważna ale wzbudza we mnie mniejsze
              emocje... Co do bycia formalnością mówiłam wyłącznie o swojej maturze (a było to
              naprawdę dawno temu) - choć liceum było z tych ambitnych.
              • hurysa1 Re: Nowa Matura 13.09.06, 21:44
                Okłamana to ja się czuję przez Wałęsę, Michnika, Kuronia, Frasyniuka, Geremka,
                Kaczyńskich i innych tuzów opozycji. Mogłam ten czas (stanu wojennego) spędzić
                zupełnie inaczej, ale naiwnie im uwierzyłam co skończyło się kilkumiesięcznym
                więzieniem. Na to co mówił wtedy Urban nie zwracałam uwagi (ogólnie telewizja
                nie jest medium, które ma na mnie wpływ). Dzisiaj informacje podawane przez
                Urbana potwierdzają się (niestety, bo nie są to budujące informacje). Chaciałam
                dyskutować o nowej maturze. Może jednak spróbujesz coś na ten temat napisać.
                "Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe, a nie w uwiędłych laurów
                liść z uporem stroić głowę".
                • anu_anu Re: Nowa Matura 14.09.06, 23:59
                  Co do matury - nie wiem za wiele. Irytuje mnie jak nauczyciele stwierdzają, że
                  nie można zmienić zasad prowadzenia egzaminu maturalnego bo oni nie do tego
                  przygotowali uczniów. W szkole średniej ma się chyba najwięcej czasu, wtedy
                  kształtuje się osobowość i chodzi o to aby pokazywać młodym ludziom fajne
                  kierujki do rozwijania się. Coś takiego jak "przygotowanie do matury" kojarzy mi
                  sie jak najgorzej, bo oznacza, że ucznia nauczono zdawać maturę (w tej jednej
                  postaci) a nie dbano o jego wiedzę, nie uczono go myślenia i nie pozwalano mu
                  samemu do czegoś dojść. Natomiast forma matury jest mi obojętna. Uważam, że
                  młody człowiek musi poradzić sobie na maturze, bez tego dalej też nie da rady.
                  Nie wzbudzają we mnie emocji doniesienia o złej ocenie jakiejś pracy, takie
                  sytuacje zawsze będą, na ileś sprawdzonych prac musi być jakiś błąd. To
                  statystyka. Trochę to wszystko chaotyczne ale nie mam dogłębnie przemyślanego
                  tematu. Jeszcze sobie porozmyślam i może coś dodam.
                  • hurysa1 Re: Nowa Matura 15.09.06, 06:02
                    anu_anu napisała:

                    > Co do matury - nie wiem za wiele. Irytuje mnie jak nauczyciele stwierdzają, że
                    > nie można zmienić zasad prowadzenia egzaminu maturalnego bo oni nie do tego
                    > przygotowali uczniów. W szkole średniej ma się chyba najwięcej czasu, wtedy
                    > kształtuje się osobowość i chodzi o to aby pokazywać młodym ludziom fajne
                    > kierujki do rozwijania się. Coś takiego jak "przygotowanie do matury" kojarzy m
                    > i
                    > sie jak najgorzej, bo oznacza, że ucznia nauczono zdawać maturę (w tej jednej
                    > postaci) a nie dbano o jego wiedzę, nie uczono go myślenia i nie pozwalano mu
                    > samemu do czegoś dojść.

                    To jest dokładnie to o czym myślałam zakładając ten wątek.

                    > Natomiast forma matury jest mi obojętna. Uważam, że
                    > młody człowiek musi poradzić sobie na maturze, bez tego dalej też nie da rady.
                    > Nie wzbudzają we mnie emocji doniesienia o złej ocenie jakiejś pracy, takie
                    > sytuacje zawsze będą, na ileś sprawdzonych prac musi być jakiś błąd. To
                    > statystyka. Trochę to wszystko chaotyczne ale nie mam dogłębnie przemyślanego
                    > tematu. Jeszcze sobie porozmyślam i może coś dodam.

                    Egzamin maturalny jest egzaminem państwowym. Jeśli pozwolimy by były błędy w
                    ocenie całe to nasze państwo należy rozbić o kant.
                    • anu_anu Re: Nowa Matura 15.09.06, 08:39
                      Promy kosmiczne sie rozpadają bo mimo zaplanowanych setek kontroli - jednak
                      ludzka niedbałość wygrywa i coś tam szwankuje. Dlatego zawsze należy założyć,
                      że może wystąpić błąd i mieć ścieżkę jego obsługi.
                      Czym innym jest skala błędu. Uważam, że co by się człowiekowi nie zdarzyło, to
                      może z tym żyć. Ale tu nie mamy kategorii "zdarzył się błąd", tylko
                      kategorię "wiele prac jest źle ocenionych". Sądzę, że to własnie jest
                      podnoszone przez autorkę artykułu. Oczywiście nie wiem jaka ilość prac została
                      źle oceniona, w podawane 50% nie wierzę i być może dlatego mam do tego tak
                      luźny stosunek. Znajomi mają dzieci w wieku około-maturalnym, moja córka
                      zdawała maturę stosunkowo niedawno - zatem miałam dość sporo do czynienia z
                      tematem. Zdecydowanie najbardziej irytuje mnie fakt, że powszechnie spotykam
                      sie z opinią, że szkoła średnia "przygotowuje do matury" zamiast pracować nad
                      rozwojem. "Ambitna" czternastka reklamuje się, że wychowała iluś olimpijczyków
                      ale nad rozwojem młodzieży nie pracuje. Są fascynaci w wśród nauczycieli,
                      którzy potrafią przygotować do olimpiady przedmiotowej ale nie słyszałam tam o
                      budowaniu klimatu do rozwoju, poszukiwania wiedzy i przeżyć. Moja córka
                      kończyła trójkę - i tam było więcej tej pracy z młodzieżą i zachęcania ich do
                      poszukiwań. Te licea pracują z młodzieżą wybraną, trzeba się naprawdę dobrze
                      postarać aby się tam dostać. A ja kończyłam liceum w małym miasteczku, które
                      pracowało z bardzo zróżnicowaną młodzieżą. Było to jedyne liceum w okolicy i
                      każdy kto chciał iść do takiej szkoły - szedł do tej. Nie była to młodzież
                      wyselekcjonowana ale pracowano z nami, uczono czytać, dyskutować, jeżdżono do
                      teatru. Żyliśmy w przekonaniu, że świat na nas czeka smile Bardzo to wszystko
                      uogólniam...
                      • hurysa1 Re: Nowa Matura 15.09.06, 11:23
                        Mnie przeraża system testów. Jest to niewątpliwie ułatwienie dla sprawdzających,
                        ale niczego nie sprawdza.
                        • anu_anu Re: Nowa Matura 15.09.06, 15:06
                          I prowokuje do "uczenia zdawania matury" a nie do pracy nad rozwojem młodych
                          ludzi.
                      • tomek854 Re: Nowa Matura 16.09.06, 21:09
                        A ja chodzilem do technikum kolejowego.

                        Atmosfera byla rewelacyjna, mielismy mozliwosci rozwoju takie, o jakich inne
                        szkoly mogly sobie pomarzyc (kupa nauczycieli zatrudnionych li i jedynie do
                        roznych kolek zainteresowan, stosy profesjonalnego sprzetu muzycznego i
                        instrumentow (przez lata mialem w domu wypozyczone gitary o ktorych nawet dzis
                        moge tylko pomarzyc!), dbalosc o rozwoj turystyki, krajoznawstwa, kultury
                        fizycznej), po prostu szkola ideal pod tym wzgledem - przyjaznie, wspolne
                        wyjazdy w gory z nauczycielami - niektorzy w kilkanascie lat po ukonczeniu
                        szkoly. Ale za to mature zdalo moze 20% z nas...
                        • anu_anu Re: Nowa Matura 16.09.06, 21:55
                          Jeżeli dobrze pracowano z ludźmi to dadzą radę, zdali/zdadzą maturę i pójdą
                          przez życie bogaci. I o to chodzi.
                          Bo nie każdy musi mieć maturę a tym bardziej skończyć studia...
                          • tomek854 Re: Nowa Matura 17.09.06, 18:51
                            To prawda. Mam stamtad wielu przyjaciol, ktorzy choc niektorzy do dzis nie
                            zdali matury sa znacznie fajniejszymi ludzmi, niz wielu bucow z wyzszych
                            uczelni.
              • map4 Re: Nowa Matura 14.09.06, 10:55
                anu_anu napisała:

                > Dlatego zadałam pytanie "Co Cię skłania do czytania czasopisma wydawanego przez
                > Urbana?"

                Prawda o dzisiejszej Polsce, która w takim stężeniu nie występuje w żadnej innej
                gazecie, radiu czy telewizji.

                Matura, jej obecna postać jest ważna ale wzbudza we mnie mniejsze
                > emocje... Co do bycia formalnością mówiłam wyłącznie o swojej maturze (a było
                > to naprawdę dawno temu) - choć liceum było z tych ambitnych.

                Pozostaje wyłącznie pogratulować.

                Do Urbana zaś wracając: Urbana dziś na kłamstwa nie stać. On zależny jest od
                łaski czytelników. Jeśli zacznie ich okłamywać, to ich straci.
                Dlatego też można mu dziś wierzyć.
            • poloeschatolo Nowa Matura a kwestia dobrego smaku 15.09.06, 03:50
              map4 napisał:

              > ...Urban opisuje polską rzeczywistość taką jaka ona jest - przaśna i
              > zakłamana. Opisuje patologie życia społecznego, jako jedyny wydawca będąc
              > niezależnym od reklamodawców ośmiela się atakować takie święte krowy jak
              > Polkomtel, PZU czy Orlen.
              >
              > Urban walczy z Dulszczyzną, za co jestem mu niezmiernie wdzięczny. A że wali
              > prosto w oczy, nie używając żadnego znieczulenia - taki już jego styl. Jeśli
              > Cię to mierzi - trudno. Mnie też nie zawsze odpowiada jego styl, ale na razie
              > "NIE" to jedyna naprawdę od władzy niezależna, opiniotwórcza, wiarygodna
              > gazeta.
              >
              > Jako rzecznik prasowy rządu walił podobnie prosto po oczach, równie rzadko
              > kłamał i równie często używał swojej inteligencji w służbie reżimu. Teraz
              > używa go przeciwko obecnemu reżimowi. Jak dla mnie - jest to piękny, godny
              > naśladowania przykład wierności swoim własnym poglądom. Patrząc na polityków
              > regularnie co cztery lata zmieniających poglądy podziwiam ich stałość u
              > redaktora Jerzego.

              pewnie masz rację, choć to mnie nie przekonuje (i pewnie nie przekona). Dla mnie
              jest to (pan Jurek w całej rozciągłości swego ziemskiego żywota) sprawa smaku.
              dobrego.
              i nic więcej.
              • hurysa1 Re: Nowa Matura a kwestia dobrego smaku 15.09.06, 06:05
                poloeschatolo napisała:

                >
                > pewnie masz rację, choć to mnie nie przekonuje (i pewnie nie przekona). Dla mni
                > e
                > jest to (pan Jurek w całej rozciągłości swego ziemskiego żywota) sprawa smaku.
                > dobrego.
                > i nic więcej.

                Herbertem się nie wyłgasz. Smak jest smakiem, a (bolesna często) prawda prawdą.
                • map4 Re: Nowa Matura a kwestia dobrego smaku 15.09.06, 15:10
                  hurysa1 napisała:

                  > Herbertem się nie wyłgasz. Smak jest smakiem, a (bolesna często) prawda
                  > prawdą.

                  Kiedy bierze mnie na smak, to siadam do Wojaka Szwejka albo felietonów Stommy
                  lub Passenta. Lubiłem ponadto słuchać mojego byłego wykładowcy, który pochodząc
                  z przedwojennej lwowskiej arystokracji mówił nie tylko piękną, ale i mądrą
                  polszczyzną. Od gazet oczekuję przede wszystkim informacji. Forma niestety idzie
                  w bok. Aby jednak do końca nie schamieć czytuję sobie Politykę, ilokrotnie tylko
                  wpadnie mi ona w ręce.

                  Odnoszę wrażenie jednak, że dyskutujemy tutaj o problemie, którego nie da się po
                  prostu zepchnąć na bok argumentem, że "to u Urbana było". Nikt inny nie chce
                  tego tematu się podjąć. Dlatego też - czapki przed redaktorem Jerzym z głów.
                • anu_anu Re: Nowa Matura a kwestia dobrego smaku 16.09.06, 11:36
                  Największą karą dla kłamcy jest to, że nawet jak mówi prawdę - to się go
                  podejrzewa o kłamstwo. Na swoją opinię pracuje się całe życie.
          • hurysa1 Re: Nowa Matura 13.09.06, 13:23
            anu_anu napisała:

            > Ja też czytam wiele, z każdej strony sceny i nie opcja polityczna Urbana mnie
            > razi. Pamiętam Urbana jak pisywał do pisma "Kulisy", to było ciekawe. Facet ma
            > ostre pióro i dobrze pisze, co do tego nie mam wątpliwości. Ale pamiętam też
            > jego wystąpienia z okresu stanu wojennego. Były to manipulacje w stylu: kłam,
            > kłam, kłam - kiedyś uwierzą. Facet gra na poczuciu niezadowolenia, na mówieniu
            > ludziom, że im "się należy".

            Nie będę bronić Urbana, ani nie będę go atakować - po prostu w jego tygodniku
            znajdują się informacje, które z pewnym opóźnieniem są potwierdzane przez inne
            pisma (podejrzewam, że większośc "dziennikarzy śledczych" zaczyna swoje śledztwa
            od lektury "Nie").

            > Wkleiłaś artykuł - przeczytałam. I co z niego wynika? Czegoś nowego się
            > dowiedzieliśmy? Że egzaminatorzy są kiepscy? Że mało komu się chce kłócić z
            > kolegą-nauczycielem i dowodzić mu popełnienie błędu? Że będąc nieuczciwym można
            >
            > wymazać cudze zapiski?
            > Utrzymując się w stylu Urbana trzeba by napisać, ze było to wywiad ze słabą
            > nauczycielką, która niewiele potrafi (lepsi nauczyciele nie weryfikowali prac).

            Nie wydaje Ci się, że nawet jednostkowy przykład niszczy całą ideę sprawiedliwej
            matury? Przy tym przykład ten pokazuje mechnizm, który prawdopodobnie powiela
            się w wielu miejscach Polski. Ot taki przyczynek do tego, że połowa młodego
            pokolenia chce z Polski wyjechać.

            >
            > Dla mnie ważna jest informacja co zrobić aby poprawić istniejący stan rzeczy.
            > Bo matury były formalnością i nie sądzę aby warto było utrzymywać taki stan.

            Co zrobić? Przeprowadzić wnikliwe śledztwo. Zbadać jaki procent matur został
            oceniony niesprawiedliwie (50% jak wynika z artykułu). Naprawić krzywdę, która
            się stała. Winnych pociągnąć do odpowiedzialności. Stworzyć systemowe
            rozwiązania by ta zbrodnia na psychice młodych ludzi nie mogła się powtórzyć.
    • hurysa1 Przepraszam trochę się zagalopowałam. 12.09.06, 21:29
      Nie czytam "Wprost" i nie mam zamiaru go czytać.
    • hurysa1 Podreczniki 15.09.06, 17:54
      Jest ich dużo. Często pod takimi samymi tytułami (dotyczy to zwłaszcza
      podręczników do języka angielskiego - nowsze, zmienione wydanie ma ten sam tytuł
      co poprzednie). Dlaczego nauczyciele (w przeważającej większości) nie podają
      numeru ISBN wymaganego przez siebie podręcznika? Straciłam już 150 PLN kupując
      córce nie te książki, które trzeba. O ISBN nie mogę się doprosić.
      • poloeschatolo Re: Podreczniki 15.09.06, 23:11
        hurysa1 napisała:

        > Jest ich dużo. Często pod takimi samymi tytułami (dotyczy to zwłaszcza
        > podręczników do języka angielskiego - nowsze, zmienione wydanie ma ten sam
        > tytuł co poprzednie). Dlaczego nauczyciele (w przeważającej większości) nie
        > podają numeru ISBN wymaganego przez siebie podręcznika? Straciłam już 150 PLN
        > kupując córce nie te książki, które trzeba. O ISBN nie mogę się doprosić.

        Zapytaj się byle młodziana co to jest ISBN i pewnie tylko 5-10% odpowie (w
        miarę) poprawnie. W przypadku ich nauczycieli nie spodziewałbym się znacząco
        lepszego wyniku. Stąd bardziej efektywnym i prostszym rozwiązaniem byłoby
        dołączanie informacji o wydawnictwie i roku wydania podręczników.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka