Dodaj do ulubionych

Cud Kaczyńskich

12.10.07, 19:23
pytania które też mnie nurtują:
1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to ...

1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława, to zawrotna kariera
jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano,
osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w
najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund
Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej
władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz
poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.

2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę
wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej
pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut,
a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla Akowca na uczelni
brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce

3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego
małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców
opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia,
nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.

4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji, z
kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.

5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania
lojalki i jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL, zostaje
zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.

6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma
sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się
powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach
prasy.

7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym
Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą w
czasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową
bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie
wojennym?

Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz
AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK
i dzieci szczególną troską? Opowieściami o wykańczaniu bolszewików?
Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że
ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie
nękał? Być może postraszył esbeka lustracją, układem, oligarchią? A
może po prostu oficer zadzwonił do ojca, kazał odebrać syna, wyłoić
w tyłek i obiecać, że się więcej nie będzie wygłupiał. Wiecie,
rozumiecie towarzysze z PiS, tak po starej partyjnej znajomości.
Pomożecie rozwiązać zagadki cudownego życia wodza?

Oto wasz kaczorek, pissiorek
JKM - tym razem strzał w srodek tarczy!
Obserwuj wątek
    • kolejar Re: Cud Kaczyńskich 12.10.07, 19:29
      To nie są żadne pytania. To są tylko fakty. Wódz jest oczywisty.
      • napoj.chmielowy Re: Cud Kaczyńskich 13.10.07, 00:10
        kolejar napisał:

        > To nie są żadne pytania. To są tylko fakty. Wódz jest oczywisty.

        Są fakty i pytania o przyczyny tych faktów. Co miałeś na myśli pisząc "Wódz jest
        oczywisty"?
        • kolejar Re: Cud Kaczyńskich 13.10.07, 01:43
          napoj.chmielowy napisał:
          Co miałeś na myśli pisząc "Wódz jest oczywisty"?

          Führerek Jarek Kaczorek.
    • sztuk6mistrz Re: Cud Kaczyńskich 16.10.07, 16:39
      Odpowiedzi na te pytania mnie bardzo interesują. Czy nie ma kogoś kto potrafi
      przytoczyć jakieś odpowiedzi, lub przynajmniej rozpocząć jakieś dywagacje?
      • chlorofil1 Re: Cud Kaczyńskich 16.10.07, 20:04
        sztuk6mistrz napisał:

        > Odpowiedzi na te pytania mnie bardzo interesują. Czy nie ma kogoś kto potrafi
        > przytoczyć jakieś odpowiedzi, lub przynajmniej rozpocząć jakieś dywagacje?

        Dywagacje to coś co lubię najbardziej (po Cenzurce). Zaczynam! Trzy! Dwa! Jeden!
        Zero! Start!
        Wnioskując z poglądów braci Kaczyńskich rodzina ich musiała być przeniknięta
        ideologią endecką. Jak pokazuje przykład B. Piaseckiego radykalni narodowcy
        bardzo łatwo dogadywali się z komuchami (i to na szczeblu NKWD). Można pójść tym
        tropem, ale dokumentów raczej nalezy szukać w Moskwie.
        • kolejar Re: Cud Kaczyńskich 17.10.07, 02:04
          chlorofil1 napisał:
          > Wnioskując z poglądów braci Kaczyńskich rodzina ich musiała być przeniknięta
          ideologią endecką. Jak pokazuje przykład B. Piaseckiego...

          Do tych dywagacji dodałbym Rodzinę Giertychów - wielopokoleniowych pachołków
          moskiewskich. Ale w przypadku Kaczyńskich myślę trochę coś innego. Mamuśka
          (Babcia, Prababcia) była ponoć zasłużona w Powstaniu. Powstańców prześladowano -
          właśnie poprzedniego dnia wysłuchałem parogodzinnej opowieści pewnego Mecenasa z
          palestry wrocławskiej - Warszawiaka w wieku lat 80. Opowiadał NIESAMOWITE rzeczy
          o swoich przeżyciach. Nie było o Powstaniu, a o tym, co POTEM się działo. Po
          prostu NKWD i UB.
          Moja teza a pokątna wiedza jest taka:
          Stary Kaczyński był po prostu oficerem Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego (może
          jednak Informacji Wojskowej?) w stopniu kapitana. Stara wyszła za niego, bo co
          bidna kobicina z AK miała robić? Na Mokotów, czy na Żoliborz???
          No i tak mamy Bliźniaków, jacy są. Olek Kwaśniewski Jarka jasno nazwał leninistą
          (CzK śledzące koalicjantów). Nie cierpię Olka-Kibolka, ale na leninizmie to on
          się chyba zna?
          Podejrzewam, że dokumenty były i tu. Może spalili? A może LW coś w zanadrzu ma?
          Bo Bolek to raczej Jarek niż Lech (Wałęsa i Kaczyński też pewnie). Fakty
          wskazują dość brutalnie. Czekam na czas, kiedy bliźniaki wreszcie się pozabijają
          nawzajem. To już się zaczęło...
          • napoj.chmielowy Re: Cud Kaczyńskich 17.10.07, 02:13
            Pod rozwagę:
            "Mieszkał na Żoliborzu. Na ulicy Lisa-Kuli, gdzie pamiętają go do dziś. Sąsiad
            opowiada:

            W tej kamienicy mieszkała rodzina Kaczyńskich. Mieszkanie mieli piękne. Na
            trzech piętrach, z dwoma balkonami i tarasem.

            Trudno odnaleźć jego grób. W Muzeum Powstania Warszawskiego dziennik dowiedział
            się, że Rajmund Kaczyński spoczywa na Starych Powązkach. Kwatera 154b, skromny
            nagrobek z czarnego marmuru.

            "SE" pisze:

            Rajmund Kaczyński nie doczekał chwili, gdy jego synowie sięgną po
            najważniejsze urzędy. Zmarł 17 kwietnia 2005 roku (dwa lata temu - przyp. red.);
            Lech Kaczyński był wtedy prezydentem Warszawy, a Jarosław prezesem PiS.

            Lech i Jarosław rzadko chwalili się ojcem. Może dlatego, że jako tytan pracy
            rzadko bywał w domu. A może z innego powodu.

            Bo Rajmund miał współpracować po wojnie z PZPR organizując przy Politechnice
            Warszawskiej 2-letnie kursy szkoleniowe. Dzięki nim partyjni kacykowie mogli się
            legitymować dyplomami ukończenia studiów.

            Wojtek Wowra"
            • kolejar Re: Cud Kaczyńskich 17.10.07, 03:11
              napoj.chmielowy napisał:
              [...]

              W sumie nie chodzi o to, kim był ojciec, kim był dziadek (w Wehrmachcie, czy w
              PZPR, czy w UBP), ale o te metody! Ci ludzie (Kaczorki) metody znają tylko
              PZPR-owsko-bolszewickie, bo inne im do zakutych łbów nie przyłażą. Wokół nich
              kłębią się im podobni. Co raz ktoś łapie się za łeb i odchodzi gdzie indziej.
              Dobra...
              ...Gadu, gadu, a chłop już śliwki zerwał:
              Pawlak Waldemar, rolnik indywidualny ze wsi Pacyna, 25 ha...
              • napoj.chmielowy Re: Cud Kaczyńskich 17.10.07, 03:19
                "Kto mieczem wojuje od miecza ginie". Jak się wyciąga dziadka z Wermachtu...
              • o.retyrety Re: Cud Kaczyńskich 20.10.07, 23:07
                kolejar napisał:

                > napoj.chmielowy napisał:
                > [...]
                >
                > W sumie nie chodzi o to, kim był ojciec,

                Za udział w powstaniu warszawskim został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu
                Virtuti Militari z rozkazu Dowódcy AK nr 512 z 2 X 1944 (nr krzyża: 12798)[1].
                Otrzymał również Krzyż Walecznych i został awansowany na stopień porucznika.

                Po wojnie ukończył studia inżynierskie i pracował na Politechnice Warszawskiej,
                gdzie prowadził wykłady z termodynamiki. Mieszkał na Żoliborzu w mieszkaniu na
                ulicy Lisa-Kuli. W 1948 ożenił się z Jadwigą z Jasiewiczów, później żyli w
                separacji.

                za pl.wikipedia.org/wiki/Rajmund_Kaczy%C5%84ski
    • pitole.trolle Ryko możesz wyjaśnić? 19.10.07, 13:51
      ...bo zauważyłem, że znów próbujesz nieudolnie tu prowokować. Może na taką
      posłankę Sawicką działasz, ale na resztę dość anemiczniesad
    • sztuk6mistrz Re: Cud Kaczyńskich 20.10.07, 12:23
      Jarosław - człowiek znikąd, twarz bez wyrazu nie istniejącej IVRP!
      Różnie się mówi o różnych ludziach. Mówi się, że ludzie są dziedzicami,
      spadkobiercami i kontynuatorami dorobku innych ludzi. Na przykład spadkobiercami
      dorobku Solidarności są ludzie, którzy w czasie trudnym dla Polski mieli odwagę
      stanąć naprzeciw ZOMO. Takich ludzi było sporo, legendarnych wojowników,
      spędzali po kilka lat w więzieniach, byli prześladowani, bito ich i ich rodziny.
      Bohaterem tamtych czasów był Jacek Kuroń, któremu SB wykończyła ojca i żonę,
      pobiła syna, a jego samego więziła wiele lat. Był bohaterem Kuroń, Wałęsa,
      Frasyniuk, Niesiołowski, Mężydło, Lis, Borusewicz, Michnik i wielu, wielu
      innych. Ci ludzie zachowują się dziś rozmaicie, ale żaden z nich, nigdy, nigdzie
      i nikomu nie powiedział, że Solidarność to on, a reszta to ZOMO. Obok tych
      ludzi, którym zawdzięczamy wolną Polskę, stoi człowiek znikąd, człowiek widmo
      tamtych czasów, imię jego Jarosław. Nie ma takiego dokumentu, nie ma takiego
      świadka i nie ma takiego zdjęcia, które udokumentowałoby opozycyjny heroizm tego
      człowieka. Jest natomiast wiele huku o nic i cała seria niesamowitych zbiegów
      okoliczności. Życie Jarosława, to pasmo cudownych ocaleń. Próbowałem
      wielokrotnie opisywać, dlaczego ten człowiek nie ma prawa pomiatać milionami
      ludzi i nie ma prawa pyskować do opozycjonistów, bohaterów z czasów, gdy lała
      się krew. Tłumaczyłem też, dlaczego nie ma prawa wyciągać z grobów rodziców,
      dziadków i dalszych krewnych innych ludzi, aby wykorzystać ich życiorysy do
      walki politycznej.
      ----------------------
      reszta na:
      www.matka-kurka.net/post/?p=1054
      • o.retyrety Re: Cud Kaczyńskich 20.10.07, 23:05
        sztuk6mistrz napisał:
        >Jest natomiast wiele huku o nic i cała seria niesamowitych zbiegów
        > okoliczności.
        Wszak to cud!
        konread.blox.pl/2007/04/Starsi-Panowie-prorokami.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka