Dodaj do ulubionych

Czy leci z nami pilot?

25.04.09, 19:16
Map4 zniknął.
Obserwuj wątek
    • sztuk6mistrz Re: Czy leci z nami pilot? 25.04.09, 19:56
      Tym razem to nie z mojego powodu.
    • sztuk6mistrz Pewnie udał się na pielgrzymkę 25.04.09, 20:29
      pokutną!
    • kolejar Re: Czy leci z nami pilot? 26.04.09, 04:31
      A co ma tu Kapitan się wtrącać, jak tylko podróżni się kłócą, a góry lodowej na
      horyzoncie nie widać.
      Kryzys?
      To po prostu sytuacja nawigacyjna, a nie nagły wypadek, żeby kapitan miał
      reagować dramatycznie.
      Jako I Oficer Maszynowy melduję ciśnienie kotłowe normalne, turbina Parsonsa na
      obrotach "pół naprzód", zasilanie łajby ok., drobna rezerwa bojowa jest, stan
      zbiorników pozwala na kontynuację rejsu z szybkością marszową przez ok... ile
      mil??? A to zależy od wykorzystania rezerw bojowych, które to wykorzystanie jest
      nieprzewidywalne z założenia, że jest. O reszcie meldują nawigacyjni i bojowi.
      • kolejar Raport tajny 26.04.09, 04:49
        Stan okryntu:
        1.1 Stan maszynowni
        1.2 Reaktor ok.
        1.2.1 Stan prętów nie jest najlepszy - tylko ok. 10-20 lat.
        1.3. Kocioł ok.
        1.3.1 Kocioł osiąga ciśnienie nominalne w czasie przewidzianym normą bojową.
        1.3.2 Kocioł zapewnia wydajność bojową wg wymagań wojennych.
        1.3.3 Kocioł wkrótce wymaga naprawy rewizyjnej.
        1.4 Turbiny ok.
        1.4.1 Turbiny zdolne osiągnąć maksymalną wydajność bojową w czasie wymaganym w
        warunkach wojennych.
        1.4.2 Turbiny wkrótce wymagają naprawy rewizyjnej.
        Okrynt jeszcze zdulny do pływania bojowego, ale nie długo... pierona...
    • chlorofil1 Re: Czy leci z nami pilot? 27.04.09, 23:44
      Jednak nie leci. Na autopilocie długo nie pociągniemy. Pierdolniemy w glebę. Oj
      będzie bolało...
      • kolejar Re: Czy leci z nami pilot? 28.04.09, 00:59
        chlorofil1 napisał:

        > Jednak nie leci. Na autopilocie długo nie pociągniemy. Pierdolniemy w glebę.

        G...-prawda. Znaczy - jak chwilowo nie leci kapitan, to przez "Hankę" -
        ostrzegałem sad A poza tym oprócz kapitana jest chyba do ch... II pilot??? A,
        jeśli WBC jest jednak bombowcem strategicznym, to załogantów powinno być więcej.
        Proszę nie siać defetyzmu!
        To nawet nie jest prośba - w ciężkich warunkach bojowych sianie defetyzmu jest
        gorsze od dezercji. Sąd polowy?
        • tw.ubek Re: Czy leci z nami pilot? 28.04.09, 02:18
          kolejar napisał:

          w ciężkich warunkach bojowych sianie defetyzmu jest
          > gorsze od dezercji. Sąd polowy?

          Tak jwst. A uprawianie alkoholizmu gorsze od siania defetyzmu.
          • hurysa1 Re: Czy leci z nami pilot? 28.04.09, 10:23
            Map jest zbyt poważnym Człowiekiem by wdawać się w te nierozsądne słowne
            przepychanki.
        • chlorofil1 Re: Czy leci z nami pilot? 28.04.09, 14:32
          To ciekawe, Kolejarz.
          Ty płyniesz, a ja lecę! Dwa żywioły, woda i powietrze. Chyba wszscy zostliśmy
          nabici w butelkę gazowanej "Kropli bezkitu".
          • kolejar Re: Czy leci z nami pilot? 28.04.09, 15:19
            chlorofil1 napisał:

            > To ciekawe, Kolejarz.
            > Ty płyniesz, a ja lecę! Dwa żywioły, woda i powietrze.

            Owszem, ciekawe to w pewnym stopniu jest, ale niezbyt niezwykłe. Nie wpadłeś na
            to, że chodzi lotniskowiec floty z siłownią jądrową?
            A Map jest admirałem!
            • faux.pas Re: Czy leci z nami pilot? 29.04.09, 00:47
              Drugi pilot jest - i owszem. Nie wie tylko, czy chce mu się cokolwiek robić po tym jak został jakiś czas temu potraktowany... Serdeczności przesyła i szczęścia życzy, bo chyba będzie Wam potrzebne przy lądowaniu...
              • kolejar Re: Czy leci z nami pilot? 29.04.09, 01:48
                faux.pas napisał:
                O funkcjach pokładowych i traktowaniu.

                Lotniskowiec jeszcze płynie. Można się katapultować, a wtedy rescue-helicopter
                wyłowi.
                Poza tym, nie wiem, o co chodzi w forumowych rozgrywkach o wadzę. Mimo wszystko
                nie posiadam nawet zadowalającej wiedzy operacyjnej wink
                • faux.pas Re: Czy leci z nami pilot? 29.04.09, 08:31
                  Nic mi nie wiadomo o żadnych forumowych rozgrywkach dotyczących władzy. Może dlatego, że są tak samo realne jak układ ciągle wspominany przez Kaczyńskiego...?

                  Nie lubię marnować śliny więc będzie krótko: chcecie nadal rezydować na WBC - proszę bardzo. Przejmę obowiązki wyższego rangą do jego ewentualnego powrotu. Nie będę jednak zabierał głosu w dyskusjach.
                  Jeśli przeoczę koniecznośc interwencji - proszę mnie o niej informować via e-mail.
                  Życzę przyjemnego spędzania czasu. smile
                  • napoj.chmielowy Re: Czy leci z nami pilot? 30.04.09, 19:08
                    faux.pas napisał:

                    >nie będę jednak zabierał głosu w dyskusjach.
                    >

                    Migasz się od poglądów. Obrażony?. O co?
                    • faux.pas Re: Czy leci z nami pilot? 30.04.09, 19:41
                      napoj.chmielowy napisał:

                      > Migasz się od poglądów. Obrażony?. O co?

                      Możesz nazywać to miganiem się, jeśli chcesz. Dla mnie jednak wspomnienie słów, które tu usłyszałam jest wystarczającym powodem do siedzenia po cichu.

                      Wy robicie swoje - ja robię swoje i niech tak zostanie.
                      • napoj.chmielowy Re: Czy leci z nami pilot? 30.04.09, 20:13
                        faux.pas napisał:

                        >
                        > Możesz nazywać to miganiem się, jeśli chcesz. Dla mnie jednak wspomnienie słów,
                        > które tu usłyszałam jest wystarczającym powodem do siedzenia po cichu.
                        >
                        > Wy robicie swoje - ja robię swoje i niech tak zostanie.

                        Trauma słów, które tu usłyszałeś nie jest żadnym usprawiedliwieniem w momencie gdy świat składa się jak potrącony palcem domek z kart. "Bo wszystkie słowa są tylko słowami i nie są nigdy tym co mniejszym lub większym popisem usiłują opisać".
                        • faux.pas Re: Czy leci z nami pilot? 30.04.09, 21:10
                          napoj.chmielowy napisał:

                          > Trauma słów, które tu usłyszałeś nie jest żadnym usprawiedliwieniem w mo
                          > mencie gdy świat składa się jak potrącony palcem domek z kart. "Bo w
                          > szystkie słowa są tylko słowami i nie są nigdy tym co mniejszym lub większym po
                          > pisem usiłują opisać".


                          Dopóki gruz mi na łeb nie leci - może się walić. Nie rusza mnie to.
                          Słowa zaś czasem potrafią ranić bardziej niż precyzyjnie wymierzony cios. Sam najlepiej powinieneś wiedzieć, jak wielka potrafi być ich siła.
                          • napoj.chmielowy Re: Czy leci z nami pilot? 30.04.09, 21:22
                            faux.pas napisał:

                            >
                            > Dopóki gruz mi na łeb nie leci - może się walić. Nie rusza mnie to.
                            > Słowa zaś czasem potrafią ranić bardziej niż precyzyjnie wymierzony cios. Sam n
                            > ajlepiej powinieneś wiedzieć, jak wielka potrafi być ich siła.

                            [b][size=20]Znam siłę słów, znam ich dzwon na trwogę[/sixe][/b]
                            • skoonk Re: Czy leci z nami pilot? 01.05.09, 01:42
                              napoj.chmielowy napisał:

                              > [b][size=20]Znam siłę słów, znam ich dzwon na trwogę[/sixe][/b]

                              wiekszości wubeków wydaje się, że opanowali swoje umysły w stopniu mistrzowskim,
                              tymczasem fakty świadczą o ich niedojrzałości i nawykach autodestruktywnych.
                              • kolejar FauxPas - "wrażliwiątko" 01.05.09, 02:27
                                Ktoś mu ileś tam lat temu nabluzgał i Gościu wciąż pamięta! Chory? Pewnie tak...
                                Może to ja mu nabluzgałem tak, że aż się tak wieloletnio obraził?
                                Tymczasem dziś znowu jestem niby skopany. I co? A gówno!!!! Ja tylko obrastam w
                                siłę - nie dam się! 02.05.2009 rano będę gotów do stoczenia walki ciężkiej, a z
                                góry zwycięskiej z PKP-PR SA. Inaczej - ja pojadę BEZ BILETU pociągiem
                                "Hefajstos", jako dziś (01.05.2009) BEZ BILETU MAM WEJŚCIE na koncert "Deep
                                Purple". Jasne?
                                • skoonk Re: FauxPas - "wrażliwiątko" 01.05.09, 09:47
                                  kolejar napisał:

                                  > Ktoś mu ileś tam lat temu nabluzgał i Gościu wciąż pamięta! Chory? Pewnie tak..
                                  > .
                                  > Może to ja mu nabluzgałem tak, że aż się tak wieloletnio obraził?
                                  > Tymczasem dziś znowu jestem niby skopany. I co? A gówno!!!! Ja tylko obrastam w
                                  > siłę - nie dam się! 02.05.2009 rano będę gotów do stoczenia walki ciężkiej, a z
                                  > góry zwycięskiej z PKP-PR SA. Inaczej - ja pojadę BEZ BILETU pociągiem
                                  > "Hefajstos", jako dziś (01.05.2009) BEZ BILETU MAM WEJŚCIE na koncert "Deep
                                  > Purple". Jasne?

                                  Jasne! "Siła", "walka", "BEZ BILETU"... chcesz powiedzieć, że w końcu zdobyłeś
                                  żółte papiery? Powierzam Ci pilotaż WBC.
                              • napoj.chmielowy Re: Czy leci z nami pilot? 01.05.09, 07:54
                                skoonk napisała:

                                > napoj.chmielowy napisał:
                                >
                                > > [b][size=20]Znam siłę słów, znam ich dzwon na trwogę[/sixe][/b]
                                >
                                > wiekszości wubeków wydaje się, że opanowali swoje umysły w stopniu mistrzowskim
                                > ,
                                > tymczasem fakty świadczą o ich niedojrzałości i nawykach autodestruktywnych.

                                Kochanieńka. Ten cytat z Majkowskiego nie może implikować tak dalko idących
                                wniosków.
              • najglupszy-nick Re: Czy leci z nami pilot? 29.04.09, 04:52
                faux.pas napisał:

                > Drugi pilot jest - i owszem. Nie wie tylko, czy chce mu się cokolwiek robić po
                > tym jak został jakiś czas temu potraktowany... Serdeczności przesyła i szczęści
                > a życzy, bo chyba będzie Wam potrzebne przy lądowaniu...

                Niby mam spadochron, ale Twoja obecność bardzo mnie podbudowała.
    • tw.ubek Re: Czy leci z nami pilot? 29.04.09, 10:31
      chlorofil1 napisał:

      > Map4 zniknął.

      i to razem z Hanką???
      To przez nią.
      Poszczuła go IPNem.
      Niedługo wszyscy tak skończymy...


      • map4 Re: Czy leci z nami pilot? 01.05.09, 02:03
        witam ponownie.

        Zniknąłem byłem. To fakt. Zaaplikowałem sobie urlop pod postacią dwutygodniowej
        abstynencji od komputera połączonej z regularnym ubijaniem piasku na plaży
        przetykanym niemniej regularnymi polowaniami na komary.
        • faux.pas Re: Czy leci z nami pilot? 01.05.09, 09:42
          Skoro pojawił się dowódca - ustepuję pola jednocześnie życząc miłego spędzania czasu na WBC.

          Kolejar - można nosić maskę twardziela. Jednak moim zdaniem żadna maska nie ma sensu.

          Serdeczności wszystkim.
          • faux.pas Mapie... 01.05.09, 09:44
            ...po zalogowaniu powinieneś ujrzeć "Wściek II" z zawartym odnośnikiem do zarchiwizowanego pierwszego "Wscieku". Potraktuj dwójkę szpileczką, jeśli możesz.
            • map4 Re: Mapie... 02.05.09, 10:57
              zadanie wykonano.
          • kolejar Do "faux.pas" szczerze 01.05.09, 13:09
            faux.pas napisał:
            > Kolejar - można nosić maskę twardziela. Jednak moim zdaniem żadna maska nie ma
            sensu.

            Tak, w ostatnim zdaniu masz oczywiście 100% racji... Ja się uczę... czego się
            uczę? To jest pytanie - czego się uczę?
            Uczę się odporności na potworne traktowanie - chodzi o tortury psychiczne. Teraz
            jestem od tygodnia na detoksie tytoniowym - to daje niesamowitą siłę, którą
            pewnie znów durno zużyję?
            Nie! Tym razem postaram się, żeby to nie był mój następny Viet-Nam.
            Jak ktoś się modli, to proszę o...
            • kolejar Re: Do "faux.pas" szczerze 01.05.09, 13:13
              Dodam, że z moich życiowych doświadczeń (nawet skasowane na złom autko
              14.11.1979 - ale bez ofiar w ludziach!) jestem wybitnym
              specjalistą od tzw. rescue-actions - tych psychicznych. Mam tego dość -
              głównie w kategoriach własnych ewakuacji.
            • poloeschatolo Re: Do "faux.pas" szczerze 01.05.09, 15:19
              kolejar napisał:

              > Nie! Tym razem postaram się, żeby to nie był mój następny Viet-Nam.
              > Jak ktoś się modli, to proszę o...

              wieczne odpoczywanie racz dać mu panie
        • chlorofil1 Re: Czy leci z nami pilot? 01.05.09, 12:47
          map4 napisał:

          > witam ponownie.
          >
          > Zniknąłem byłem. To fakt. Zaaplikowałem sobie urlop pod postacią dwutygodniowej
          > abstynencji od komputera połączonej z regularnym ubijaniem piasku na plaży
          > przetykanym niemniej regularnymi polowaniami na komary.
          >

          Ufff...
          • sztuk6mistrz Re: Czy leci z nami pilot? 03.05.09, 22:24
            Map wyssany lepiej teraz będzie chłonął.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka