Dodaj do ulubionych

jak było?

03.01.06, 14:38
wszystko przede mną, ale mam nadzieję, że znajdą się tu wpisy Panów, którzy
mają to już za sobą.
Obserwuj wątek
    • wilfrid Re: jak było? 03.01.06, 19:45
      U mnie to już bardzo niedługo... Jak tylko nie zapomnę, opiszę swoje doświadczeniasmile
      • margala Re: jak było? 03.01.06, 21:07
        u mnie też bardzo niedługo. w zasadzie w każdej chwili może być, bo termin mamy
        na 21 stycznia. z jednej strony ni emoge się doczekać a z drugiej mam obawy
        przed nieznanym.
    • mmala6 drzyjcie panowie!!:-) 03.01.06, 23:02
      moze uda mi sie jutro naklonic meza aby napisal cos od siebie.Ale jedno moge z
      czystym sumieniem napisac w jego imieniu-przezycie nieporownywalne z zadnym
      innym!Nie ma nic cudniejszego i bardziej magicznego niz trzymanie swojego
      dziecka w ramionach, dziecka ktore jest na swiecie od kilku minut.To tak jakbys
      trzymal caly wszechswiat w swych ramionach.
      Tak mowil moj maz po naszym porodziesmile
    • barszczyk75 Re: jak było? 04.01.06, 11:00
      o kurcfze fajne to forum, tylko becze przy prawie kazdym watku...smile
      • anita23232 Re: jak było? 09.01.06, 11:58
        Mój mąż nadal zastanawia się czy będzie przy porodzie.
        Ale zaskoczył mnie kuzyn męża, który zaklinał się, że nigdy nie będzie
        przy porodzie. Ma już dwóch chłopców - 10 i 8 letniego. W marcu urodziła mu się
        córeczka - i był przy porodzie! Teraz żałuje, że nie był przy synach.
        Powiedział, że wspaniałe uczucie i że teraz ma jeszcze większy szacunek dla
        swojej żony i w ogóle do wszystkich kobiet.
    • polopiryna321 Re: jak było? 11.01.06, 09:12
      Ważna chwila(tu nie ma chyba dyskusji) i dlaczego nie skorzystać z tego,że można tam być!Byłem przy porodzie mojej córeczki 2 lata temu i jestem dumny z Tego.Niezapomniana chwila,odcięcie pępowiny a potem moja ukochana żonka musiała być uśpiona na pewien czas i to ja w tym czasie trzymałem córeczkę na rękach(nie chciałbym żeby była wtedy sama).POLECAM i namawiam na takie porody!!!
    • opall73 Re: jak było? 15.11.06, 18:36
      Kilka dni temu byłem przy porodzie mojego syna.
      Na pytanie "jak było" odpowiem: to bardzo ciężka robota ...
      Poród trwał prawie 16 godzin i przez ten czas pomagałem żonie jak umiałem czyli:
      podawałem wodę i inne rzeczy, masowałem plecy no i oczywiście podnosiłem na
      duchu w trudnych chwilach.
      Adrenalina jest tak wielka, że nie ma możliwości ( ani czasu ) zemdleć wink
      Sam moment gdy pojawia się główka a potem reszta tego małego człowieczka jest po
      prostu nie do opisania ...
      Jeśli macie taką możliwość to zdecydujcie się bo naprawdę warto.
      A no i nie słuchajcie tych głupot o urazach psychicznych na widok krocza, krwi
      bo to mocno przesadzone. Jeśli ktoś mdleje na widok krwi ( a nie ma jej dużo )to
      może wyjść pod koniec albo nie patrzeć, stanąć twarzą do twarzy kobiety i
      plecami do całej akcji. Potem położna daje nam nożyczki i przecinamy pępowinę smile
      Bobas leży na piersi mamy a tata jest naprawdę dumny, że był przy tym wydarzeniu !!!
      Facet jest naprawdę przydatny w tych trudnych dla kobiety chwilach choćby po to
      aby "mieć oko" na personel.
      Oczywiście nic na siłę nie można nikogo zmuszać ale powiem wam, że przez ten
      okres gdy byłem na porodówce większości kobiet towarzyszyli ich mężczyźni.
      Pękali z dumy gdy mijałem ich na korytarzu, podobnie jak ja wink
      • adam19782 Re: jak było? 06.12.06, 23:44
        Poród był super.
        Sprawa lepsza niz sporty ekstremalne smile

        Naprawde rewelacja. Do dzisiaj sie ciesze z tych chwil.
        Panowie, nie badzcie, hmmm, mieczakami, to trzeba przeżyć. bo jak Wasze
        maleństwo już wyskoczy z mamy to jest najlepsza rzecz na świecie.
        Naprawde tak mysle. Sporo w życiu mnie spotkało odlotowych rzeczy, ale narodziny
        Córci to po prostu Cud. Warto przy tym być.

        Rada - ustawcie sie tak, by nie patrzec na szczegóły wink a by pomagać rodzącej
        mamie i ją wspierać.

        Wspólny poród jest super.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka