05.01.06, 13:48
jestem ciekawa czy zdaza sie tatusiom rodzaj zazdrosci, ze to kobieta nosi
dziecko i czuje ruchy...ma te specyficzna wiez z maluchem?

pewnie ze ojcowie tez moge wiez budowac od poczatku, ale jednak...?

gdybym byla mezczyzna chyba bym zazdroscila...
Obserwuj wątek
    • wujek7 Re: zazdrosc 06.01.06, 08:12
      Raczej nie. Przynajmniej w moim przypadku. Wg mnie ociec to raczej jest
      zadowolony, ze mu sie udalo wreszcie cos zrobic co ma "rece i nogi". Chodzi tu
      bardziej o samo poczęcie.
      Nam po prostu brak instynktu, burzy hormonow i tyle. U mnie ciąża mojej żony
      wywołała następujące reakcje:
      -> duma z faktu, że zostanę ojcem i ze jestem pełnowartościowym mężczyzną
      -> wielki znak ? (jak to będzie z 9 m-cy) (pewnie fajnie wink
      oraz szereg obaw:
      -> o Jezu - żeby było ZDROWE
      -> jak żona zniesie ciążę
      -> żeby żona odżywiała zdrowo itd., itp.
      -> czy wytrzymam "bycie" przy porodzie
      -> ile będzie potrzeba pieniędzy i czy coś muszę zrobić w tym temacie

      BTW. poród mamy zaplanowany na sierpień, więc dla mnie to jeszcze nowość wink
    • wredota76 Re: zazdrosc 09.01.06, 12:45
      ja osobiscie chcialbym pochodzic z brzuchem i przejsc aktywniej przez porod,
      poczuc jak Maluszek kopie... nie wiem czy z zazdrosci czy ze swiadomosci
      niesprawiedliwosci dziejowej... bo gdy widze jak moja drobna zona dzwiga te
      dodatkowe ponad 10 kg, jak nie moze polozyc sie na brzuchu, jak ja bola plecy,
      jak musi chodzic po lekarzach, lezec po szpitalach i dawac sie kluc to tak
      jakos dziwnie sie czuje... pewnie nie zdaje sobie sprawy z tego co mowie, bo
      pierwszy raz bede tatusiem, ale generalnie wole grac na boisku niz jako trener
      patrzec z boku i doradzac
      pozdrawiam
      • ewam81 Re: zazdrosc 09.01.06, 20:21
        sądzę, ze gdyby Ci rozerwało to i owo w czasie porodu i gdybyś potem w wieku 35
        lat miał nietrzymanie moczu i lał po nogach, to byś sie cieszył z roli jaka Ci
        przypadła...
        • wredota76 Re: zazdrosc 10.01.06, 08:18
          nietrzymanie moczu i w druga strone - meczarnie z przy jego oddawaniu dotycza
          rowniez i plci meskiej... ale masz racje... mnie nigdy nie bedzie bolalo przy
          porodzie, nigdy nic mi sie wtedy nie rozerwie ani nic nie bede mial zszywane...
          dlatego nie mowie ze rodze razem z zona badz jestem z nia w ciazy... ja co
          najwyzej jestem obok... po prostu odpowiedzialem na zadane pytanie co by bylo
          gdyby...
          pozdrawiam
          • halszkabronstein Re: zazdrosc 12.02.06, 16:16
            Myśle , że facetom czasem jest troche głupio bo to oficjalnie oni mają być tymi
            silnymi samcami wyreczajacymi swoja małą , filigranowa kobitke nawet w noszeniu
            siatek z zakupami itp hahaha.. a prawda jest taka, ze wole sobie nosic wszystko
            sama a tak naprawde kobieta w ciąży nie ma wyboru - nosi 10 kg albo wiecej (
            choc ja mam nadzieje ze wiecej jak 7-8 kg nie przytyje uncertain ) całą dobe , nie
            może spac , nie dobrze jej , czasem ja strasznoe boli a poród to zazwyczaj jest
            koszmar . Już chyba lepiej iść na wojne i zarobić kulke w tyłek . Dochodzenie
            potem do siebie tez przyjemnościa raczej nie jest ...................... sad
    • halszkabronstein Re: zazdrosc 19.01.06, 01:51
      A ja zazdroszcze mężczyznom , ze nie muszą znosić mdłości i tego trudu
      związanego z ciążą ;/ ... no i tego okropnego porodu sad sad.
      Niektóre z nas maja naprawde kiepskie 9 miesiecy , jedyne co mnie pociesza to
      to , ze potem bede miała ukochanego maluszka . Ale ciąża i poród to nic
      fajnego sad .
      • feema-to-ja Re: zazdrosc 31.01.06, 09:49
        Porod czy nie wiem czy jest fajny, ale ciaza niczego sobiesmile Czuje sie
        rewelacyjnie, plywam, spaceruje, jestem bardzo sprawna, wyciszylam sie,
        zrozumialam co w zyciu jest najwazniejszesmile Wiec dlaczego mam narzekac?
        • halszkabronstein Re: zazdrosc 12.02.06, 16:11
          Wg mnie nie jest potrzebma cięża by zrozumieć to co konkretnie dla Ciebie bo po
          co generalizować (?) jest ważne czy najważniejsze . Dla mnie pływanie i
          spacerowanie wielką rozrywką nie jest . Przed ciąża prowadziłam o wiele
          bardziej aktywny tryb życia ( sporty walki , sporty ekstremalne , sporty
          zimowe ) i troche nie moge się przestawić . Podróżować też nie moge za bardzo ,
          z pracy musiałam chwilowo zrezygnować bo czułam się na początku ciąży zle (
          nudności itp ) no i byłam przemeczona . Na dodatek niektórzy mnie traktuja
          jakbym była śmiertelnie chora (może Ci ponieść siateczke - choc mam w niej
          tylko 1 zeszyt !!! ) albo może kierowac autem ( choc uwielbiam samochody i
          każdy wie , że nigdy nie chce by ktoś kierował moim autem wrrr !! nawet to mi
          chca odebrać heheh ) . Kompletnie się nie moge wyciszyć . Naprawde gdyby to
          faceci chodzili w ciąży byłabym zachwycona !!! To musi być cudowne mieć dziecko
          jednocześnie bez chodzenia w ciąży wink.
        • missjust Re: zazdrosc 12.05.06, 13:08
          ha ha ja to samo.Ale rodzic bedziemy w Polsce i wcal bym sie nie zdziwila gdyby
          bylo tak samo.
          Pozdrawiam,
          J
    • drinkit Re: zazdrosc 07.02.06, 00:04
      barszczyk75 napisała:

      > jestem ciekawa czy zdaza sie tatusiom rodzaj zazdrosci, ze to kobieta nosi
      > dziecko i czuje ruchy...ma te specyficzna wiez z maluchem?
      >
      > pewnie ze ojcowie tez moge wiez budowac od poczatku, ale jednak...?
      >
      > gdybym byla mezczyzna chyba bym zazdroscila...
      >

      A czego tutaj zazdrościć? Jestem kobietą, ale ni epowiem, zebym chwaliła Pana
      za mozliwosc rodzenia dzieci, bo to chyba mało przyjemna rzecz. Ale skoro
      natura wyglada tak a nie inaczej pozostaje tylko przyjac to do
      wiadomosci.Daleko mi do robienia z tego filozofii.
    • romerodolorosa Re: zazdrosc 29.04.06, 00:29
      Absolutnie nie zazdroszcze...bo to ona "orze"...a ja tylko będe "plony
      zbierał"....ja raczej współczuje...że natura to takim skomplikowanym...procesem
      uczyniła...ale staram się wspierać moją "kobitkę"...wink
      • asca25 Re: zazdrosc 27.09.06, 13:00
        To zależy od człowieka chyba.

        Dziwią mnie poprzednie odpowiedzi kobiet. CIĄŻA TO NAJPIĘKNIEJSZY OKRES W ŻYCIU
        KOBIETY. Tak mi kiedyś pewna kobieta powiedziała i tak było w moim przypadku.
        Dolegliwości fizyczne? Eeee tam, da się znieść. Miałam długi i trudny poród, a
        wspominam te chwile z takim rozrzewnieniem. Przez 9 miesięcy rozpierająca duma,
        uczucie szczęścia, ogromnej życzliwości do świata (mimo, ż ciążę przechodziłam
        sama, w 9 miesiącu dźwigałam po schodach 17 kilogramowy wózek i ledwo wstawałam
        z łóżkatongue_out) Piękne, przepiękne chwile z brzuszkiem, a potem nowo narodzonym
        małym człowieczkiem. Moim zdaniem jest czego zazdrościć, ale nic straconego,
        wystarczy kochać i być z dzieckiem później, tacierzyństwo też pewnie piękna
        sprawasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka