Dodaj do ulubionych

fibriomialgia

28.02.07, 11:16
Moja mama choruje na fibriomialgię. Bierze Myalgan w tabletkach i w kremie.
Niestety, efekty są znikome. Chodzi zgodnie z zaleceniami lekarza do
kriokomory, sauny i na masaże. Przynosi to tylko chwilową i nieznaczną ulgę.
Codziennie skarży się na bóle całego ciała, dreszcze. Nie wiem jak jej pomóc.
Z tego, co słyszałam to chyba żaden lekarz ani klinika nie zamuje się tą
chorobą w sposób specjalistyczny i nie ma na to po prostu lekarstwa.
Co w takim razie robić ? Jak jej pomóc ? Nie chce mi się wierzyć, że w XXIw.
nie ma sposobu na ból. Co ja ze swojej strony mogę zrobić ?
Jeśli ktoś miał doczynienia z tą chorobą lub coś wie więcej o sposobach
leczenia, bardzo proszę proszę o kontakt.

Agata
Obserwuj wątek
    • ewax100 Re: fibriomialgia 28.02.07, 12:50
      Witaj Agato! Poczytaj linki i wpisy na tym forum a sama zorientujesz się jak
      to wyglada.My wszyscy,którzy tu jesteśmy bardzo cierpimy ale pomoc lekarzy jest
      znikoma-niestety.Wspieramy się tu wzajemnie i wymieniamy własnymi
      doswiadczeniami.Ostatnio słyszałam o leczeniu sterydami Metypred-wiem jednak ze
      rózne sa zdania lekarzy odnosnie leczenia sterydami.W Polsce tą chorobę lekarze
      lekceważą a chorych uważają za hipochondryków z urojeniami-uwazaja tą grupe
      ludzi za zdrowych-taka jest smutna rzeczywistość.Wiem to absurdalne! ale tak
      jest.Nie dosc że nie pomagają to nawet nie rozumieją tego potwornego bólu bo
      jak mozna w bólu funkcjonowac,pracować?Wszyscy mamy takie problemy jak Twoja
      mama.Nie znają przyczyny tej choroby trudno ją zdiagnozować a jesli już to nie
      ma leczenia praktycznie.Owszem leki p/bólowe które nie zawsze działają i
      p/depresyjne bo niestety ból ciagły prawie powoduje depresję.Nie wiem czy Twoja
      mama jest pod opieką psychiatry?Nie piszesz jak długo na to cierpi?W Niemczech
      jest niby lekarz który się tym zajmuje i prowadzi cos w rodzaju sanatorium
      jednak nie wiem z jakim efektem.www.weiss.de/619.html
      Przykro mi o tym pisać bo tez podobnie jak Ty nie mogę uwierzyć że w XXI w.nie
      ma sposobu na ból-mało tego nie ma sposobu na to żeby lekarze wierzyli w tą
      chorobę,żeby fibromialgia istniała w klasyfikacji chorób/podobno jej nie
      ma/Myslę że skoro nie ma mozliwosci wyleczenia i nie mogą pomóc to chociaz
      niech nie szkodzą i nie nazywają tak cięzko chorych hipochondrykami,symulantami-
      przynajmniej ja bym sobie tego życzyła.Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoją
      mamę i zyczę mniej bólu-pozostań z nami
      Poczytaj na poczatku podane sa adresy szpitali reumatologicznych.
    • boncia1 Re: fibriomialgia 28.02.07, 22:00
      ewax ma dużo racji , ale z mojej strony mogę ci poradzić byś bez słowa w
      najtrudniejszych chwilach dla mamy -przytuliła sie do niej tak mocno jak tylko
      potrafisz , nic nie mów leż z nią przez chwilę i spróbuj " jakby wejść w jej
      ciało i ból" Pomoc najbliższych jest najważniejsza. ta choroba dopiero jest na
      całym świecie dopiero " rozgryzana" i na razie pomóc opiera sie w zasadzie na
      lekach p. depresyjnych i p. bólowych . jeżeli ma diagnozę Fibromyalgii, to
      powinna być pod stałą kontrolą wielu specjalistów , bo to nie dotyczy tylko
      jednego tematu czy organu.Ale póki co czytaj Forum i szukaj w swoim miejscu
      zamieszkania pomocy specjalistów. pisz co dalej
      pozdrawiam
      nie pozwól mamie się pogrążać w depresjii
      musisz być silna
      pozdrów mamę i pa
      • boncia1 Re: fibriomialgia do agataciesielska 13.05.07, 22:25
        ewax ma dużo racji , ale z mojej strony mogę ci poradzić byś bez słowa w
        najtrudniejszych chwilach dla mamy -przytuliła sie do niej tak mocno jak tylko
        potrafisz , nic nie mów leż z nią przez chwilę i spróbuj " jakby wejść w jej
        ciało i ból" Pomoc najbliższych jest najważniejsza. ta choroba dopiero jest na
        całym świecie dopiero " rozgryzana" i na razie pomóc opiera sie w zasadzie na
        lekach p. depresyjnych i p. bólowych . jeżeli ma diagnozę Fibromyalgii, to
        powinna być pod stałą kontrolą wielu specjalistów , bo to nie dotyczy tylko
        jednego tematu czy organu.Ale póki co czytaj Forum i szukaj w swoim miejscu
        zamieszkania pomocy specjalistów. pisz co dalej
        pozdrawiam
        nie pozwól mamie się pogrążać w depresjii
        musisz być silna
        pozdrów mamę i pa



        witaj
        ostatki kontakt z tobą był w marcu?
        jeżeli tak to odpisz mi w tym wątku co u ciebie i mamy?
        Jak sobie poradziłyście?
        Co z leczeniem mamy na UJ CM w Krakowie?
        Napisz co robisz?
        pozdrawiam



    • budryska1 Re: fibriomialgia 28.02.07, 23:19
      Agato nie wiem w jakim rejonie Polski mieszkacie, bo najbardziej kompetentnym
      lekarzem od fibro jest prof. Samborski z Poznania.Jeśli będziesz zainteresowana
      to podam Ci namiary.Bardzo ważne jest jednoznaczne postawienie diagnozy i
      konkretne leczenie, bo to w jakimś stopniu zapobiega depresji.Oczywiście
      niektórzy mają naturę poszukiwacza (jak ja) i robią sobie różne dodatkowe
      badania- nie w tym nic złego jeśli przyjmie się, że jest się naprawdę chorym w
      danym momencie na konkretna chorobę.A dzięki badaniom można czasami na coś
      trafić, niestety niektórym nawet dobrym lekarzom trzeba podpowiadać co może Ci
      ewentualnie dolegać i w jakim kierunku robić badania.Życzę, żeby Twoja Mama
      trafiła na dobrego lekarza!
      • ewax100 Re: fibriomialgia 02.03.07, 10:03
        Witaj Agato!Pisałam do Ciebie maila ale nie doszedł.Proszę Cie bardzo jesli
        możesz nie zaczynaj
        nowych wątków tylko pisz nadal pod tym co zaczęłaś.Jesli mozesz to
        nawet prosiłabym Cię skopiuj ten ostatni do swojego watku tego tu-Fibromialgia-
        wtedy
        tamten mogę wykreslić.Przepraszam Cie ale dobrze byłoby żeby na forum
        był porzadek.To tylko tak na marginesie.Mam nadzieje ze Cię tym
        nie uraziłam.Jesli masz do mnie coś to ja na pewno to znajdę i
        zawsze odpowiem.Zagladaj na forum.Moze ono nie jest jeszcze tak
        aktywne ale rozumiesz polega ono tylko na wymianie
        doświadczen,wspieraniu sie.Sam fakt i wiedza ze człowiek nie jest
        sam w tym cierpieniu to coś znaczy.Sama jeszcze niedawno nikogo
        takiego nie znałam a poznałam dzieki internetowi i temu
        forum.Widzę ze jest mnóstwo ludzi tak cierpiących ale bez pomocy.I
        własnie kazdy narzeka że podejscie lekarzy jest ignorankie-uwazają
        chorych za zdrowych,którzy symulują,mają urojenia.To skandal!ale
        sama jestem bezsilna i bezradna na to.
        Rozumiem Twoje zbulwersowanie na temat podejscia lekarzy do
        fibromialgii.Wiem że jest okropne.Pisałam Ci już co ja przezywam
        jak nazwano mnie hipochondrykiem?Zgadzam się z Toba że powinno sie
        to jakos nagłośnić czy napisac do Ministerstwa Zdrowia-jednak z
        pojedynczych listów oni sobie nic nie robią-lekceważą to.Rozumiem
        też doskonale cierpienie Twojej mamy-z tego co piszesz to chyba
        tez jest duże.Ja takze bardzo,bardzo cierpię od wielu lat z coraz
        większym nasileniem.Pomimo ze lecze sie u psychiatry-biore
        Seronil20 i u Reumatologa to z marnym skutkiem.Jakoś te leki nie
        pomagaja mi na ból pomimo serotoniny,która niby powinna miec wpływ
        na zmniejszenie bólu.Na ból biorę Tramal 50 ale ten też niewiele
        mi daje.Nie wiem może oraganizm juz sie przyzwyczaił.To tyle co
        mam od lekarzy czyli niewiele bo umieram dosłownie z ciągłego bólu
        w dzień i w nocy.A tyle ostatnio się mówi na ten temat o
        bólu,cierpieniu chorych np. na raka.Zobacz tacy chorzy
        przynajmniej nie sa skazani na tak długie cierpienie bo trwa to
        zazwyczaj kilka miesięcy i koniec.Tyle się mówi przeciwko
        eutanazji ze niby medeycyna jest tak rozwinieta ze moze pomóc w
        bólu.Kazdy ma na uwadze tylko cierpiacych na raka gdzie trwa to zazwyczaj
        krótko a nie całe życie.Wiem to bo moi rodzice zmarli na raka płuc
        i guz mózgu.Wiesz oni nawet sami mówili ze nie cierpią tak jak
        ja.Oni byli zupełnie jeszcze zdrowi gdy ja już cierpiałam.Tramal
        to dostali dopiero na 2 dni przed śmiercią jako ze jest to lek
        bardzo sily działa jak narkotyk,uzaleznia -jak wiec mozna to brac
        codziennie?przez wiele lat?Wiem ze najwiekszym specjalistą jest
        prof.Samborski z Poznania.Ja jednak nie byłam u niego bo mieszkam
        koło Wrocławia troche za daleko.Nie wiem gdzie mieszkacie moze
        macie blizej.A moze blizej do Krakowa tam znajoma leczy sie ale
        sterydami /Matypred/-mówi ze sa tam specjalisci.Nie wiem jak
        wygląda zycie Twojej mamy czy pracuje i jak sobie radzi z tym
        bólem.Wiem tez że ten ból jest rózny u róznych osób z róznym
        stopniem nasilenia.Nie kazdy tak aż bardzo narzeka niektórzy nawet
        pracują.Ja niestety nie mam na to sił.Poczytaj linki na poczatku
        forum tam znajdziesz prace prof.Samborskiego dot.Fibromialgii.Nie
        słyszalam dotąd żeby wnósł jakies nowości do leczenia.Na tym
        kończę i pozdrawiam Ciebie i Twoją mamę seredcznie Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka