myalgan Re: Mój przypadek 02.01.10, 05:47 Jezeli czegos goraco pragniesz, to caly wszechswiat dziala by Ci sie to udalo!! :) Nie patrz na droge.On nie przyjdzie...Oni nigdy nie przychodza wtedy gdy na nich czekamy... Tu sie mamy... Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Mój przypadek 09.01.10, 14:55 Jolu, wyrazy współczucia. Moja nie żyje już ponad 5 lat, wiem jak to jest, szczególnie jak się jest związanym uczuciowo bardzo blisko. Trzymaj się. Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Mój przypadek 10.01.10, 07:27 Jolu ,bardzo Ci współczuję . Pozdrawiam i jestem z Tobą myślami, Ela Odpowiedz Link
myalgan Re: Mój przypadek 10.01.10, 07:35 jestem z toba przykro mi bardzo z powodu odejscia twojej Mamy nie mam slow innych do dodania jak bardzo mi przykro trzymaj sie pozdrawiam an Odpowiedz Link
ewax100 Re: Mój przypadek 10.01.10, 14:25 Jolu-wyrazy największego wspólczucia.... wiem czym jest odejscie najbliższej osoby i jeszcze gdy było się z nią bardzo związanym-moja mama odeszła 3,5 roku temu a ciagle wydaje mi się jakby to było wczoraj-czas szybko leci ...Pozdrawiam Ewa... Odpowiedz Link
2boncia Re: Mój przypadek 11.01.10, 21:18 Jolu ja też przyłączam sie do głębokiego współczucia. Trzymaj sie!!! Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 27.01.10, 16:29 Hej dziewczyny!Jestem,czytam ale nie jest ze mną jeszcze najlepiej...,mam problem w rodzinie,który mnie zżera a o którym nie chciałabym tu pisać przynajmniej na razie...,ja wiem,że pocieszacie itd.ale problem dotyczy trudnej choroby osoby bardo mi bliskiej i nie chciałabym teraz tego poruszać,daję wam tylko sygnał,że mi żle :(,pozdrawiam Jola. Odpowiedz Link
myalgan Re: Mój przypadek 28.01.10, 17:15 trzymaj sie i niech jak najmniej ci dokucza smutek an Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 28.01.10, 19:29 Witaj jestem nowa albo miałam długa przerwe i rozumiem Cie ,ja sama myśle że skoro ja cierpie to niech omija to cierpienie moich najbliższych ,mysle że rozumiesz .Najważniejsze uśmiechaj się nawet wtedy gdy jest Ci źle i wiem jak Cięzko jest pomuc komuś bliskiemu niewiedząc tak naprawde Co Powiedzieć ale broń Boże litować się.Trzymaj sie ,uśmiechu i wiary Ci zyczę Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Mój przypadek 29.01.10, 08:14 Jolu cóż co mogę napisać ano chyba tylko to że jestem z tobą myślami Odpowiedz Link
zanka.2 Re: Mój przypadek 02.02.10, 16:09 Dziękuje Jolanto wiem ,że wszyscy okrutnie cierpicie i staram sie w tym wszystkim byc dzielna ,ale wypadłam na jakis czas z pracy przez te sztywności i bóle i wpadłam w takie dziwne koło,którego nie moge przerwac,cierpie okrutnie fizycznie i psychicznie i trudno teraz radze sobie w relacjach z mama , która ciagle czyms dowala , zamiast od tego odciąć sie ja ciągle nad tym sie rozczulam i to mi tez daje w kość. Nie wiem czy od tej borelki ja tez nie mam fibromialgi bo to sa bardzo dziwne dolegliwość. Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 05.02.10, 16:19 Jola mam osobiste pytanie ,jakie masz wspomnienia z dzieciństwa(dobre czy złe) to ważne bo czuje że podobnie jak ja (rodzinka)przeszłam piekło i żyłam przez ponad 30 lat z żalem potem dzieki psycholog albo psychiatry ulżyło mi,choć do tej pory w domu jestem czarną owcą jakoś se radze.Wiem że to niszczy jeslio chcesz to napisz poczte Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link
myalgan Re: Mój przypadek 05.03.10, 04:16 halo powitanko co slychac tu itam czekam pozdrawiam pamietam an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 05.03.10, 19:58 Ból Aniu,okropny ból i oparcie tylko w P.Bogu a pociecha w zwierzątkach,do tego deprecha,bo brak chęci do działania,mam cichą nadzieję,że wraz z nadejściem cieplejszych dni (może przyjdą)zdołam wykrzesać więcej siły ,nie mam nikogo do pomocy... Odwiedzam specjalistów:endokrynologa,potem reumatologa,okulistę a dalej zobaczymy. Wszystko to w marcu więc pełna mobilizacja do wyjazdów do Opola i do Prudnika,jeszcze w połowie marca weekend na Śląsku-msza za Rodziców... i zrobi się kwiecień :) Pozdrawiam wszystkich cieplutko i dni bez bólu zyczę ;)Jola. Odpowiedz Link
myalgan Re: Mój przypadek 06.03.10, 03:01 czesc tak jak mowisz bedzie cieplej slonko zaswieci to i nam sie poprawi musimy przeczekac a to juz blizej niz dalej pozdrawiam trzymaj sie an Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 23.03.10, 17:06 Jola myślę że każda z nas jest fajna babka ,mimo przeciwności losu brniemy do przodu,a może właśnie dzięki temu jest w nas tyle wiary optymizmu i nadziei .Mamy podobne upodobania może los chciał abyś może w ten sposób wszystkie ze sobą chociaż rozmawiały Pozdrawiam i słoneczka życzę Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 24.03.10, 00:04 Coś w tym jest...,wszystkie jesteśmy wrażliwe i współczujące i przejmujemy się różnymi rzeczami,mamy problemy a stąd stresy i choróbska,trzymaj się Marzena i z całego serca życzę dużo siły w zmaganiu się z życiem i zawsze jestem z tobą i pozostałymi dziewczynami:)pozdrawiam słonecznie,choc mija północ... Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 25.03.10, 22:59 Dziewczyny byłam u reumatologa,innego żeby po raz kolejny potwierdzic fibro,rodzina o to pyta...,choroba jest,tak jak była,nie wiem,czy chcą bumagę z potwierdzeniem... Ale do rzeczy,pani doktor pytała o leki,więc wymieniłam i przy Neurontinie,który przed półtorej roku przepisała mi neurolog zatrzymałysmy się na dłużej... Neurontin zaczęłam brać po Liryce,którą przywiozła mi córka z zagranicy,mnie nie było wtedy stac na ten lek. Neurontin jest o połowę tańszy a refundowany ma całkiem znośną cenę. Ale brałam go jeden raz dziennie,wieczorem,bo mogłam po nim lepiej spac... Pani doktor spytała o zalecenia neurolog,więc powiedziałam,ze miałam brać 3xdziennie po 300mg ale się bałam,bo z zasady boję się leków :) Więc tym razem posłuchałam reumatologa i od tygodnia grzecznie łykam jak trzeba. Bóle zostały uspione,zostały te od zwyrodnienia kręgosłupa,za to od poniedziałku skoczyło mi ciśnienie,choć to chyba nie ma związku z lekiem. Byłam do tej pory niskociśnieniowcem 90/100/107 góra 115/78 a tu naraz 140/83 Moje samopoczucie było i jest mało komfortowe:oszołomienie,ucisk w okolicy serca ale i większa chęć do pracy,jedyny plus... Byłam u lekarza domowego,prawie wcale go to nie obeszło a 3tygodnie temu cholesterol skoczył mi do 290 zawsze miałam górną granicę 200 lub 224,nie wiem co o tym mysleć,wyniki badań krwi(morfologia),OB i moczu dobre,hormony tarczycy i przeciwciał w normie nie wiem co się dzieje? Macie jakieś rady dla mnie? Jutro idę znowu na badanie cholesterolu i cukru,cukier w normie tylko czasem dopada mnie hipoglikemia. Od 3 dni kawy nie ruszam a cisnienie skacze raz w górę raz w dół. Kikanascie lat temu przy takich skokach musiałam badać się przez 10 dni w przychodni a teraz bez echa,nie wiem co o tym myśleć,trochę sę boję... Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 28.03.10, 18:33 Witaj Jolu co do ciśnienia może Ci skakać po lekach może to trwać pare dni i koniec a może trzeba będzie spytać sie lekarza?(nasi lekarze o ból głowy nas wykanczają)Ważne -Jola wysoki cholesterol nie jest dobry ja brałam leki an obniżenie-ponoć zapominanie i zła wymowa jaką mam kiedy źle się czuje odpowiada również cholesterol Tak mi tłumaczył Profesor-niestety nasi lekarze jeszcze do tego nie dorośli,albo nie chce im się!!!!!!Co do leków które bierzesz nie znam ich ,więc nie doradze Ci ale tamto naprawde jest ważne Pozdrawiam Mena Odpowiedz Link
myalgan Re: Mój przypadek 30.03.10, 05:06 czesc odpisuje niedbale bo sama sie nie potrafie pozbierac wroce tu to pogadamy powaznie wiesz cos i mozg nie tak pracuje to nie bede tu ci bzdur pisac Odpowiedz Link
ewax100 Re: Mój przypadek 31.03.10, 11:37 Ciśnienie nie jest wysokie ale jak TY miałas takie niskie? Ja na nadciśnienie biore Diuresin SR 5mg i Piramil5 ale ja mam cisnienie to niższe za wysokie nieraz nawet 170/117 jak się zdenerwuję co zdarza sie niestety często.A tak na ogól to 140/90-100 Diuresin powoduje większe oddawanie moczu i nogi tak nie puchną.Pozdrawiam.. Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 02.04.10, 18:22 Wesołych Świąt -Pozdrowienia i buziaki śle Mena Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 20.04.10, 16:57 Jola co u Ciebie nic się nie odzywasz co u ciebie mam nadzieje że okey Pozdrawiam Mena Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 20.04.10, 23:05 Witajcie!Ja czuję się lepiej odkąd zażywam Neurontin,nie budzę się obolała i sztywna...,tzn.mam na myśli mięśnie i stawy. Został mi ból kręgosłupa(zwyrodnienie)i nogi mnie bolą,nawet bardzo. Na trzy doby odstawiłam Noax(tramadol)i musiałam się z nim przeprosić!? Zapomniałam jaki to ból w fibro,w czwartej dobie wróciłam do kompletu leków!Jaka ulga,trudno wszędzie piszą,zeby się nie bać leczyć bólu,tylko rozsądnie i pod kontrolą lekarza. Pozdrawiam was dziewczyny,trzymajcie się i leczcie w miarę możliwości i piszcie,bo smutno było przez kilka dni bez was :) Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 21.04.10, 19:23 Jolu witaj jeśli masz tylko ochote to możemy pogadac na SKYPE mój nik;mena__w , z Limanowej, chętnie porozmawiam pozdrawiam Cie serdecznie aha bez leków przeciwbólowych niewiem czy w naszym przypadku wytrzymałybyśmy tak długo mimo że lekarze martwią się że biore co najmniej 3 razy 100mg i wiecej dziennie Tramalu i Nimesil ,Ketonal biorę w zastrzykach przy migrenie i bółach nie do wytrzymania.Dzieki Jolu że podpowiedziałaś mi żebym ruszała się na łóżku jestem leniuchem bo nie robiłam sama nic. Mena Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 21.04.10, 20:29 Marzena nie znalazłam cię po nazwie a masz nowe gg tam też mozna na głos rozmawiać :) Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 22.04.10, 16:04 Jola mam GG 3587579 ,jeśli podasz mi swój nik do Skaypa to może ja dam radę znaleść Cię w ten sposób porozumiewam się z cało rodzinką i przyjaciółmi Pozdrawiam Mena Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 27.04.10, 19:51 Jolu dziękuje za życzenia ,wczoraj miałam gości ,mało tego mam chore gardło jutro czeka mnie wizyta lekarza ale w domu zobaczymy. Pozdrawiam Mena Odpowiedz Link
myalgan Re: Mój przypadek 21.05.10, 16:40 czesc dzieki za pocieszenie a ty sama na siebie uwazaj i nie przemeczaj sie bo sama widzisz czym to grozi ja dzis tez mam taki troche pofajdany dzionek chociaz bylam na tej cholernej dzialce ale ta altana to makabra az plakac sie chce pozdrawiam i pamietaj powoli bo no wlasnie sama wiesz an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 04.07.10, 23:33 U mnie sezon przetworów owoców myśle,że u niektórych z was też :) mam tego trochę a zostało mi jeszcze mrożonych owoców z tamtego roku, bo sama muszę je zjadać :/ jem co drugi dzień robiąc sama musli z płatkami,dżemy znowu na chlebku z twarogiem,bo lubię ale ileż można? Toteż zostały...w tym roku już zaprosiłam znajomą na porzeczki,bo tych najwięcej :)niech sobie kobieta narwie ile zechce ja potem jeszcze jabłka na koniec muszę przerabiać :D trzymajcie się w chłodku ;)pozdrawiam Jola. No to od jutra do roboty,potem wnuki przyjadą,będzie zajęcie :D Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 07.07.10, 14:15 Przyjeżdża Córa z wnukami więc prawdopodobnie nie będzie mnie na forum ok 2tygodni albo bedę b.rzadko :)chyba rozumiecie? Robię sobie urlopik,żeby nacieszyć się dziećmi:) zyczę wszystkim jak najmniej bólu i kłopotów jakichkolwiek,pozdrawiam serdecznie Jola. Myślę,że będę miała potem dużo do czytania :D Odpowiedz Link
myalgan Re: Mój przypadek 08.07.10, 03:45 Zycze ci duzo sil i zdrowia abys mogla sie nacieszyc wnukami Baw sie i smiej nie daj sie chorobia pamietaj jednak lepiej sie wczesniej polozyc na chwile niz przeforsowac i lezec dwa dni to dziel swoje sily na zamiary zycze wam wszystkim milego spedzenia czasu w gronie najwazniejszym jakim jest rodzinka Pozdrow te twoje pociechy i bawcie sie an Odpowiedz Link
myalgan Re: Mój przypadek 29.07.10, 05:22 tak tak ty to jais urlop masz na forum chyba dobre pamietam hm pisalas ale chyba w innych watkach kurcze nie pamietam ale jestem swintucha jola ale ty wiesz prawda pozdrawiam an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 29.07.10, 20:38 Ok,Ania wiem!Ciesze się,że mnie do góry wywindowałaś :D A ja pisuję w innych wątkach a co u siebie będę "smucić" :) Będe zajęta teraz dopiero...ha syna żenimy no i wesele się szykuje już za chwilę,bo 14 sierpnia a ja jeszcze ciucha nie mam,to w weekend na zakupy sie wybieram! Kiecka,but,"taśka"jakaś a nie cierpię takich zakupów,ze hej!! Nie mam młodej doradczyni to z małzonem jadę mam nadzieje,ze w sklepach w większosci sprytne bestyjki będą,to doradzą ;) Nie chce wygladac jak matrona hihihi... Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 20.08.10, 22:05 No i ożeniło się moje młodsze ostatnie(drugie)dziecko :) ...i ja tam byłam miód i wino piłam ;) Wesele kameralne ale eleganckie i ubawilismy się,wytańczyli... a w nocy spać nie mogłam,tak mnie wszystko bolało :/ ale wypadało nie tańczyć na weselu Synka? Teraz czuję się podle...,boli coraz bardziej,myślę,ze moje ciało czuje już zbliżające się chłody :/ I psychicznie do doopy,w poniedziałek idę na "pogaduszki"do psychiatry,bo nazbierało się trochę garbów do dżwigania i trzeba będzie temu zaradzić! Może się na jaką terapię załapię :D By się przydało,coś ostatnio nie radzę sobie cholewcia i strasznie u mnie z pamięcią!!! To tyle na razie o mnie,pozdrawiam Was serdecznie :)Jola. Odpowiedz Link
myalgan Re: Mój przypadek 21.08.10, 05:38 czesc wiedzialas ze tak bedzie ale tak jak mowisz zabawic sie trzeba nawet w tej wstretnej chorobieodchorujesz i pwiesz ze przejdzie na pogaduszki i owszem a jeszcze jak cos cie trapi tylko tam ja sie spwiadam na bieżąco bo terapelta przy sercu a i klopotow tak ogromnych brak tez chodzilam chodzilam latami i pomoglo to i tobie napewno pomoze ja tez jestem to pisz na poczte no i oczywiscie gratulacje z powodu nowego czlonka rodziny twojej wspanialej synowej i wnukow ze2 sztuki ci zycze w najblizszym czasie znowu powod do radosci i jest gdzie forse dac (oj to tak dla zartow) ja czuje sie dobrze wlasnie przegladam poczte i lece na dzialke juz ostatni raz chyba tak wczesnie bo ranki juz zimne dzis o tej godzinie mamy 10 stopni trzeba cos wdziac cieplejszego a potem 27 i trzeba sie rozebrac do golusia i tak juz bedzie do jesieni oby byla ciepla i sprzyjala nam chorowitkom Pozdrawiam milego dzionka an Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 21.08.10, 21:34 Aniu wypisałam się z NK,wyslę ci na pocztę :) Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 18.09.10, 14:13 Widzę,że po tematach Wam jednak nie leży,to piszę u siebie :) Byłam u ortopedy z kolanem,które mnie b.długo bolało aż przedobrzyłam i chodziłam już kulejąc dwa tygodnie a to oczywiscie przez zaniedbania lekarza pierwszego kontaktu :/ Wreszcie dostałam skierowanie do ortopedy i rozpoznanie-zwyrodnienie... Dicloratio uno i zabiegi ale te dopiero za miesiąc! No cóż nie jest to chyba błaha sprawa,bo nawet po leku boli. Macie jakies rady z własnego doswiadczenia?Na razie smaruję,bandażuję elastycznym bandażem ale chodzić muszę,nie mam zastępstwa;) Dziś sprzatanie chałupy,bo w tygodniu maluję po trochu płot dopóki pogoda,mam 28 przęseł drewnianych z jednej i drugiej strony x co najmniej dwa:) Ale maluję na siedząco,plery deczko bolą ale nie siedzę cały dzień tylko po 2h Reszta ciałka jakoś funkcjonuje po lekach,no to tyle...3mcie się pa miłej niedzieli wszystkim :) Odpowiedz Link
myalgan Re: Mój przypadek 19.09.10, 05:40 czesc w odpowiedzi na watek musze napisac zebys sie nie przemeczala z tym kolanem moi maja terminy na operacje kolana jedna prawego drugi lewego niby tylko bolalo bolalo a artroskopia czy jakos tam ich czeka kule juz zakupione czekamy cholera sami inwalidzi w tym domu na szczescie masz swiadomosc i nie przemeczasz ani calego organizmu ai kolanko oszcedzasz nie ma raczej nic wiecej od tego co stosujesz na to kolano powoli i bedzie ok a troche polez z tym kolanem to i ono odpocznie i ty tez pozdrawiam milych doznan w gronie rodzinki an Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 22.09.10, 00:05 Witaj Jolu czytałam że masz bądź miałaś odwiedziny Nowożeńców -jakie wrażenia po podróży poślubnej???? napewno się Ty stęskniłaś a oni?? Jolu przykro mi ze tak tu pusto starałam się trochę was wesprzec ale fakt że tylko Ty i Ania tu zagladacie jest Faktem nie do ukrycia wystarczy poczytać .Ale nie przejmuj sie zawsze możesz na mnie liczyć możemy pisać na GG .Pisz kiedy chcesz ja czasami mam wyłączone na siwo ale jestem blisko najczęściej obok leże na boczku i się opalam przy MONITORKU::)) HEHHH dobre nie:) pare rumieńców nie zaszkodzi pozdrawiam Cię serdecznie Mena moje motto własne;Ciesz się chwilą i rodziną ,bo umyka nam tak czas....... Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 06.10.10, 21:30 No to ja też...:) U mnie kolano już w porządku,bo przestało całkiem boleć :) Zabiegi na nie mam od 11 w poniedziałek to się wzmocni mam nadzieję ;) Przez parę dni były deszcze to mi malowanie opóżniły i jeszcze dalej maluję ten płot :D a tak poza tym zrezygnowałam z tej Poradni Bólu w Katowicach,bo u nas w Opolu też są takie a skierowanie mam to muszę wykorzystać. Co jeszcze ano nic takiego jak co jesień sprzątanie ogrodu,koszenie trawnika jeszcze za chwilę zamiatanie i grabienie lisci...,takie tam uroki mieszkania na wsi :) Pozdrawiam wszystkich ciepło i niech to Babie lato trwa i trwa... Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 11.10.10, 20:43 A ja po pierwszych zabiegach na kolano...jeszcze 9 razy :) Muszę dojechać,więc mam nadzieję,ze jeszcze nie sypnie sniegiem:D Brałam Dicloratiouno 150 na to kolano a w międzyczasie zaczęło mnie boleć lewe ramię... kolano już tydzień nie boli a ramię owszem i na to niestety Diclofenak nie pomaga bo to z fibromialgii. Zresztą czuję się fatalnie jednak latem jest lepiej,teraz bóle się nasiliły:/ Żałuję,ze w pobliżu nie ma komory krio to bym spróbowała na razie mam na kolanko m.in. krio miejscowe. Pozdrawiam i spokojnego tygodnia życzę :) Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 14.10.10, 17:18 Jolu ostatnio jak bolały mnie kolana chyba na zmiane córka kazała posmarować mascią Końską(taki żel z papryką -wygrzewający)Potem owinęłam bandażem trochę mi pomogło tak kazała mi córka studiuje Fizjoterapie,wiem że t woimi kolanami jest w tej chwili nie dobrze więc moze oprócz zabiegów i to pomorze .pozatym trzymaj się i pisz wątki jakie tylko chcesz okey Pozdrawiam Mena Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 14.10.10, 20:30 Chachacha...dzięki koleżanko za wsparcie,rady,rozbawianie...etc.maść końska w użytku,plecy muszę wysmarować między łopatkami,bo tam głazik jakis dżwigam ;) Palę w piecu na razie drzewem ale dosyć ostro,bo chałupa z tych zimnych :D No a na dworze trza se ciepłe mysli zrobić...:)Słaba i spiąca jestem na dodatek oj jesień całą gębą!Ale damy radę tym bardziej wspólnie co dziewczyny ?Przepadająca za wami :D Jola Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 15.10.10, 02:13 SIIIEEEEEEE rozumie ze damy Jolu ,aby do lata ,a zimą pod pierzyną -szkoda że nie mam bo jestem uczulona na pierze .A z tą maścią kochana to kupisz ją w aptece naprawde jest jeszcze jedna ale dowiem się od córki .Jolu szkoda że nie możemy codziennie tak po jednej szklaneczce wódeczki ::))bo kieliszek to za mało ,aby nas uspac hhihii.Nie martw się nie opuscimy Cię możesz zawsze na nas liczyć póki zyje na mnie na pewno:)) pozdrawiam Mena Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 15.10.10, 21:00 Jolu jesteśśśśśśśś ???? bo nie piszesz czyżby tylko czytasz ,nie dawaj popalić pozwalam Ci pisac po dwa watki dziennie tylko pisz OKEY :((...........::)))Mena Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 15.10.10, 22:22 Jestem Marzenko i przytulam cię tak w ogóle i za dobre słowa :) No i czy nie jest nam tu lepiej,swobodniej na tym forum kiedy tak sobie piszemy,pocieszamy się a nade wszystko radzimy jedna drugiej jak umiemy...tak trzymajmy:)moze to faktycznie latem jest tu bardziej pusto bo wiadomo lato to taka weselsza pora nawet dla chorych:) Ale jest naprawdę dobrze przebywać wśród "swoich" bo rzadko kto z zewnątrz nas zrozumie prawda? A tu wiadomo popłakać można i pośmiać się też a choroba jest jeszcze mało znana u nas i lekarze nie chcą się nią zajmować oprócz pasjonatów,ze się tak wyrażę wiadomo przy tych wszystkich dolegliwosciach a "książkowych" wynikach badań! Ale jak to mówią w kupie razniej:D cieszę się,ze jesteście,pozdrawiam Jola. Odpowiedz Link
myalgan Re: Mój przypadek 16.10.10, 04:29 czesc wiadomo w kupie razniej:-) tez sie ciesze ze wszystko staje sie takie normalne nooo ja juzpospalam o4 se wstalam nie zebym byla szczegolnie wypoczeta ale ten kregoslup daje mi popalic juzse po domu o kulach chodze i lzej jakos na ten krzyz ale rodzina sie jakos durnowato patrzy no jednak jak mnie przycisnie to ich zdanie nie bedzie takie wazne jestem zadowolona ze wszystko sie jakos uklada mowilam ze zima znowu nas przyblizy pozdrawiam i milej soboty taaak soboty bo czlowiek to sie pogubic moze w tygodniu an Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Mój przypadek 16.10.10, 08:22 Pewnie,że raźniej.:) Aniu - a niech sobie rodzinka patrzy durnowato jak im to pomaga , Ty rób tak jak Tobie wygodnie i kropka. Ja ostatnio znów śmigam z laseczką i "dobra" sąsiadka zaczela coś tam mi biadolić ,że muszę odstawić -bo to dla staruszek, bla bla bla...-ale jej z uśmieszkiem powiedzialam,że odstawię jak mi pójdzie , zrobi i przyniesie zakupy .Wymiotlo ją natychmiast w drugą stronę i mam spokój .Jak zechcę to dla wygody na hulajnodze pojadę i nikomu nic do tego- no kawał cholery jestem ,ale życie mnie tak nauczyło. Milego dzionka. Odpowiedz Link
smola70 Re: Mój przypadek 16.10.10, 09:47 Ha mój piękny to dopiero osłupiał jak po chałupie ze wskażnikiem paradowałam, powiedział że przesadzam a ja na nogach nie umiałam ustać, do pracy to mam taki długi męski parasol i kuśtyk , kuśtyk nie ma co patrzeć, tylko robić swoje nikt za nas życia nie przeżyje ani zdrowia nie wróci, laska ma tez dobre stony jakby Ci się czyjś wzrok nie spodobał to nie będę podpowiadać. Trzymam kciuki za kręgosłup, mnie puścił po 4 miesiącach a i tak nie do końca. Odpowiedz Link
myalgan Re: Mój przypadek 16.10.10, 11:56 no to jeszcze ze 3 miesiace i mi kregoslup przejdzie hm dobre i to pozdrawiam an Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 16.10.10, 16:16 No witaj dopchałam sie po łebkach do Ciebie uufff jak gorąco pasuje mi się wykompać ale boje się myć włosów wypadają mi makabrycznie:(( ,mój mąż ma pięknę włosy choć oststni z siwiał i jest Dżentelmen szpakowaty ,a gdzie tu dla niego taka maszkara jak ja :((nie mogę się na siebie patrzec zmienił mi się wygląd w 85%------hmmm może poszuka lepszy model?? Pozatym to okey wiesz Jolu jak jest ,sa chwile okropne ale i są chwile piękne dla mnie kazda chwila nie zmarnowana i wyleżana jest piękna cieszę sie kiedy wszyscy razem jesteśmy w domu a to ostatno żadkość ta córka co studiuje Fizjoterapie na 2 roku żadko przyjedża ,syn jest przy mnie non stop a mąż i droga córka raz na tydzień więc rzeba tą chwilę celebrowac , a tu ja słaba i żebym nie wiem jak robiła dobra minę do złej gry to i tak rozszyfrują mnie .Mam nadzieje ze Ty równierz cieszysz się rodzinką i nowożeńcami ......Pozdrawiam odezwę się pa Mena Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Mój przypadek 17.10.10, 17:32 Hej,hej dziewczęta! Wczoraj położyłam się o 20 a 22 obudziła mnie córka telefonem :) ale niech dzwoni,bo to mnie cieszy a syn zadzwonił jak już siedziałam brzegu łóżeczka,był w Tatrach z żonką :))zszedł zmęczony po dwunastu godzinach łazęgi ale ma to po nas,oboje mają,bo jak byliśmy młodzi (no byliśmy),to wycieczki były tak często,jak się dało i narty w zimie:D a teraz nam starociom tylko wspomnienia i zdjęcia zostały a młodzi "szaleją" taka kolej rzeczy... No nie powiem my też jeszcze się wypuszczamy ale już na krótsze trasy i bardziej płaski teren ;) Fajnie,ze tyle was zajrzało na mój wątek ale tak jak mówiłam niech każda pisze w temacie jaki jej odpowiada a my się dopiszemy,jak będzie coś do dodania lub doradzenia! Niedziela jak zwykle u mnie leniwa,nie mam się do czego spieszyć,zrobiłam z łebkiem porządek fundując siwym odrostom szampon koloryzujący i nastrój mi się po babsku poprawił:D Jutro rano zaczynam ostatnie 5 dni zabiegów na kolanko,po drodze lekarz bo mi się kończą leki kontrola za 2 tygodnie i daj P.Boże,zeby chociaż kolana dały mi spokój:/ wystarczą mi bóle kręgosłupa i te "wędrujące". To ja życzę wam spokojnego we wszystkim tygodnia i bądżcie tu w miarę możliwosci,pozdrawiam ciepło Jola. Odpowiedz Link
mena41 Re: Mój przypadek 17.10.10, 20:56 Witaj to twoja samoocena wzrosła do 10 ,ja na 2 swoją oceniam może po komisji umaluje też szamponem bez amoniaku bo siwe mam odrosty ale wypadają mi okropnie to,może ? po przerwie w chemii jakoś się podbuduje muszę opciąć włosy jeszcze.Po zatym leże dla mnie niedziela nie jest nudna bo więcej osób plata sie po domu ,w tygodniu jest tylko nas dwoje.Pieczenie dalej mi dokucza i znowu rany w buzi,aha nogi to mam z lodu i kłuje mi częściej serducho.ostatniej nocy spałam trochę więc mam nadzieje że i teraz też usnę .Jolu zadbaj o te kolanka jeszcze tylko tydzień no i te leki?? A bardzo się cieszę że sypiasz lepiej dobra każda noc . Życzę spanej i spokojnej nocy Mena Odpowiedz Link