Dodaj do ulubionych

Chios...duch nie ginie...

30.09.12, 12:34
W połowie sierpnia byliśmy biernymi świadkami najstraszniejszego pożaru, który dotknął Grecję od 5 lat (wszyscy pamiętamy pewnie pożarową klęską na Peloponezie, Evii, w Attyce i wielu innych regionach Grecji 2007 r.). Tym razem pożoga spustoszyła jedną z najciekawszych i najpiękniejszych wysp wschodniej części Morza Egejskiego - Chios (wymowa grecka: Chijos). Silny wiatr przeniósł ogień ze środka wyspy aż na południe - do słynących z produkcji mastyksowej żywicy wsi Mastichochoria (są to łącznie 24 mniejsze i większe wioski).

Chios jest jedynym miejscem na świecie, gdzie uprawia się miejscową, endemiczną odmianę pistacji, bogatą w leczniczą żywicę- mastykę. Mastyka jest produktem chronionym Unii Europejskiej i wyspy. Na jej bazie - dzięki pomysłowości i operatywności mieszkańców wyspy- produkuje się wartościowe produkty spożywcze i kosmetyczne (sprzedawane w znanej sieci Mastiha Shop- jeden ze sklepów jest choćby na ateńskim lotnisku).

Pożar (wiele wskazuje na umyślne podpalenie) strawił aż 150 km2 wyspy i -oprócz lasów sosnowych czy gajów oliwnych- zniszczył też około 1/3 upraw drzew mastyksowych, co jest olbrzymim ciosem dla gospodarki wyspy.

Zebrałem poniżej najświeższe wiadomości z Chios, które pokazują chyba, że "duch na wyspie nie ginie" i że "nadzieja umiera ostatnia"...Chciałbym aby ten wątek nie zniknął szybko, aby na najbliższe lata zachęcał nas do odwiedzenia tej niesamowitej wyspy. Jeśli macie własne wrażenia i zdjęcia z tej wyspy, pomóżcie i wklejcie je tutaj (wszak wiele wiosek mastyksowych to także unikalne w skali całego Morza Śródziemnego dziedzictwo niezwykłej architektury...).

A teraz porcja bieżących nowinek z wyspy:

-17 października Ochotnicza Grupa Nauczycieli Chios organizuje w mieście Chios koncert (od muzyki ludowej po laiko i endechno) na rzecz kupienia dla wsi Vessa nowych sadzonek drzewek oliwnych (odmiany "koroneiki", która uprawiana jest w tamtym rejonie) - koszt biletu to 10 euro- tyle ile kosztuje dwuletnia sadzonka

-Stowarzyszenie Producentów Mastyki zaleca na razie plantatorom by z nasadzeniami wstrzymali się do kwietnia - jest szansa, że po zimie (zwłaszcza jeśli będzie mocno wilgotna) niektóre drzewka "odbiją" - tam gdzie pożar pędzi bardzo szybko niesiony wiatrem, nie zawsze niszczy drzewa liściaste (dla iglaków nie ma szans) - np. na Peloponezie po katastrofalnych pożarach 2007 r. wiosną 2008 r. listki wypuściło mnóstwo drzew oliwnych, które wydawały się stracone. Z pistacją mastyksową może być jednak trochę gorzej, bo ma w sobie więcej żywicy i łatwiej się pali.
Stowarzyszenie nie ma niestety szkółek drzew mastyksowych (projekt stworzenia takich szkółek przepadł w 2006.), więc odbudowa będzie praco- i czasochłonna. Do tej pory drzewa zwykle szczepiono. Stowarzyszenie każe też czekać do wiosny, by była jak najmniejsza konieczność ratowania się szkółkami komercyjnymi - chodzi o zachowanie różnorodności lokalnych odmian drzew mastyksowych z Mastichochoria

-pomoc finasową dla Chios zapowiedziała grupa bankowa Pireos. Być może wspomoże też ona stworzenie nowej atrakcji Chios- Muzeum Mastyki

- opublikowano właśnie nowe prace badawczy, które sugerują nowe- nieznane wcześniej- lecznicze działanie substancji zawartych w żywicy mastyksowej - wg doniesień ma ona również posiadać właściwości przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne (w tym wobec opornych na wiele leków szczepów gronkowców i enterokoków). Do tej pory udowodniono, że żywica mastyksowa hamuje powstawanie wrzodów żołądka

-jedynym "pozytywnym" skutkiem pożarów na Chios okazuje się wzrost sprzedaży produktów Stowarzyszenia Producentów Mastyki Chios, które sprzedaje poprzez znaną sieć Mastiha Shop (z sympatii dla tej wyspy sam w tym roku przywiozłem sobie z Grecji mydełko z mastyką i rozmarynem wink )

Chios jest jedną z najlepiej zorganizowanych wysp greckich, więc miejmy nadzieję, że odbudowa zniszczeń na tej wyspie będzie przykładem dla innych obszarów Grecji!

smile
Obserwuj wątek
    • isabeau Re: Chios...duch nie ginie... 07.01.13, 10:31
      Szkoda, piękna to wyspa i miło ją wspominam. Jednak w Twojej informacji wkradła się nieścisłość: otóż Pistacia lentiscus uprawiana jest nie tylko na Chios, ale również po sąsiedzku w Turcji, na półwyspie Çeşme.
      • tomaszkozlowski1 Re: Chios...duch nie ginie... 19.01.13, 21:48
        Isabeau, a czy koło Çeşme uprawiana jest ta sama odmiana, dająca mastykę?
        Jeśli tak, to bardzo ciekawe. Grecy twierdzą, że ta odmiana uprawiana jest wyłącznie na Chios acz Grecy na temat swojego kraju popadają niekiedy w hiperbole wink

        Pozdrawiam smile
        • isabeau Re: Chios...duch nie ginie... 20.01.13, 14:07
          Tak, to ta sama odmiana. Na półwyspie Çeşme panują bardzo podobne warunki klimatyczne, co na Chios, więc sprzyja to uprawie. Obecnie prowadzony jest nawet projekt rozszerzenia hodowli pod patronatem İzmir Yüksek Teknoloji Enstitüsü czyli Izmirskiego Instytutu Techonologicznego. Na specjalnej farmie eksperymentalnej posadzono około w latach 2008-2011 około 3000 drzewek. Oczywiście drzewka Pistacia lentiscus rosły na półwyspie wcześniej i były wykorzystywane do produkcji rozmaitych przetworów.

          Osobiście jadłam w Çeşme lody z dodatkiem mastyksu, a na lokalnym deptaku funkcjonuje sklepik z różnymi produktami zawierającymi mastykę (np. kawa smakowa). Po turecku mastyka to damla sakızı - gdyby ktoś chciał w tym kraju szukać produktów ją zawierających.

          Z drugiej strony na Chios natężenie obecności produktów z mastyką widziałam o wiele wyraźniej - od napojów gazowanych Mast, przez gumę do żucia, po mydełka i czystą pastę mastyksową.

          Co do przekonania Greków, że mają wyłączność na tą odmianę, to zapewne częściowo wynika ono z ich charakteru narodowego, ale z drugiej strony zapewne ma na to wpływ objęcie mastyki z Chios ochroną Unii Europejskiej jako produkt regionalny i tradycyjny pod kategoriami Chroniona nazwa pochodzenia (PDO) oraz Chronione oznaczenie geograficzne (PGI). Turcja nie należy do UE, więc nie obejmują jej wynikające stąd ograniczenia...

          Pozdrawiam serdecznie
          • bea-sjf Re: Chios...duch nie ginie... 20.01.13, 19:51
            > Co do przekonania Greków, że mają wyłączność na tą odmianę, to zapewne częściow
            > o wynika ono z ich charakteru narodowego,

            Podejrzewam, że również z historii, pistacja mastyksowa uprawiana była w starożytności, turecki dziś półwysep Çeşme był wówczas częścią Grecji.
            • isabeau Re: Chios...duch nie ginie... 20.01.13, 20:28
              To tez moze miec duze znaczenie. W okolicach Cesme mozna zwiedzic ruiny Erythraju, jednego z miast antycznego jonskiego dodekapolis, to nieco zapomniana i rzadko odwiedzana przez turystow pamiatka z tego okresu historii Azji Mniejszej.
              • tomaszkozlowski1 Re: Chios...duch nie ginie... 26.01.13, 14:55
                Ciekawe czy na półwyspie w okolicach Cesme ta odmiana pistacji rosła w stanie dzikim.
                Jeśli nie, mieszkańcy Chios mają prawo uważać to drzewko za rodzime dla swojej wyspy i charakterystyczne dla własnej kultury.
                • isabeau Re: Chios...duch nie ginie... 26.01.13, 17:38
                  Ze źródeł po turecku wynika, że tak, że mastyksowa odmiana pistacji rosła też na półwyspie Cesme. Z drugiej strony, to Grecy rozpowszechnili zastosowanie żywicy, a mogli ją produkować po obu stronach wody - i na Chios, i w Azji Mniejszej, gdzie niegdyś się też osadzali. Z tym, że drzewko jest symbolem Chios nikt nie będzie chyba dyskutować smile W pierwszym poście chciałam tylko zwrócić uwagę, że ta odmiana rośnie też gdzie indziej, nie jest endemitem Chios.
                  • tomaszkozlowski1 Re: Chios...duch nie ginie... 26.01.13, 19:14
                    Ja drążę temat, gdyż jeśli ta odmiana pistacji nie rosła w stanie dzikim poza Chios (a została na przykład tylko przesadzona w okolice Cesme), to z biologicznego punktu widzenia jest endemitem Chios smile To oczywiście wyłącznie szczegół acz dla wyspy istotny z "prestiżowego" punktu widzenia wink
                    • isabeau Re: Chios...duch nie ginie... 26.01.13, 19:36
                      Zasięg występującej naturalnie/w stanie dzikim <i>Pistacia lentiscus</i> jest do zobaczenia np. tutaj:
                      www.ars-grin.gov/cgi-bin/npgs/html/taxon.pl?28647
                      • tomaszkozlowski1 Re: Chios...duch nie ginie... 16.02.13, 22:59
                        No tak, tyle że pistacja mastyksowa z Chios, dająca żywicę, to szczególna odmiana tego gatunku - Pistacia lentiscus var. chia - i do tej pory spotykałem się z teorią, że jest naturalnie endemiczna tylko dla wyspy Chios wink To oznaczałoby, że Turcy ją sobie po prostu przesadzili ale podkreślę, że nie mam 100% pewności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka