Kochani!
Wygląda na to, że jutro o 10:30 czasu lokalnego moje stopy obute w sandały po
raz wtóry staną na kreteńskiej ziemi! i na trzy tygodnie ta gorąca i skalista
wyspa znów stanie się moim domem

.
***Przepraszam Barbelku, że nie melduję się e-mailowo w sprawie integracji,
ale chwilowo dzień jutrzejszy i trzy kolejne tygodnie po brzegi wypełnią mą
małą łysiejąca głowę

.***
W miarę możliwości będę zdawał relację. Tym razem celem naszych wakacji stanie
się południowo zachodnia część wyspy i może w końcu uda mi się dotrzeć na
Gavdos. I tym optymistycznym akcentem kończę ten egoistyczno radosny post,
który niczego szczególnego na nasze forum nie wniesie !!!

...
...prócz mego entuzjazmu i wszelkiej radości oczywiście.
Trzymajcie się jakoś w tym jesiennym nastroju.
q3a