Dodaj do ulubionych

do Amigo50

22.08.09, 20:54
witam, niestety pomimo wielu prób, chyba technicznie jakaś marna jestem, nie
udało mi się zdjęć z portu jachtowego zamieścić w poście ale chętnie, jeżeli
podasz mi maila prześlę ci je pozdrawiam Jola
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: do Joli 22.08.09, 21:48
      Cześć Jolu,
      Amigo dziś jak wynika z poniższych wątków wybył nam (zdrajca jeden w nawiązaniu
      do Cyklad!!!) na Kretę na dwa tygodnie - musisz się uzbroić w cierpliwośćsmile
      Bardzo pozdrawiam - jak wakacje tak przy okazji?
      Wyczytam coś gdzieś? Coś obejrzę????
      B.
      • alojjola Re: do Joli 22.08.09, 22:18
        Dzięki za informację o Amigo. Już się częściowo pożaliłam na forum ogólnym
        Grecja, że Naxos mało klimatyczna jakaś, dla mnie oczywiście, ciekawa jestem
        twojego o niej zdania. Przejechaliśmy całą i dopiero w Apollonie na północy przy
        frapce poczułam, że ja chyba na wakacjach w Grecji jestm. Paros zrekompensowała
        mi to lekkie rozczarowanie całkowicie a w Paroice zakochałam się natychmiast. Na
        malutkiej, złoto, brązowo,niebieskiej Antiparos spędziliśmy 3 cudowne, leniwe
        dni nie robiąc absolutnie nic. Miasteczko Mykonos podobnie, jak Rodos obroniło
        się przed komercja, są miejsca tak piękne, że nawet nieziemnski tłum nie jest w
        stanie im zagrozić.
        A tak przy okazji pomyślałam, że chyba jakiś wątek założę, gdzie w Grecji
        Grecji najwięcej. Tak sobie już leniwie za rok planuję Cyklady Mniejsze, czy
        myślisz, że to dobry wybór? Za rok to brzmi , jak wieczność pozdrawiam Jola
    • bebiak Naxos, Paros i inne Cyklady:) 22.08.09, 22:34
      Naxos to chyba ulubiona Cyklada Amigo, ja z tych dwóch wolę Paros choć Amigo
      wielbi zdaje się Paroikę bardzosmile
      Na Naxos uwielbiam Chorę - mogę tam się plątać godzinami i zamierzam tam spędzić
      wkrótce trochę czasu (właśnie w Chorze), podobnie zresztą jak w Paroice na
      Paros. Na Antiparos strasznie podobało mi się Kastro i też zamierzam je
      odwiedzić, chciałabym stanąć na Małej Cykladzie, Koufonissi, która również mi
      się strasznie spodobała i tak jakoś przez ostatnie trzy lata (bo wtedy stanęłam)
      myślę o niej nader ciepłosmile Moje tegoroczne wakacje, które wkrótce rozpocznę
      to Cyklady, ale takie wspomnieniowe Cyklady: wszędzie byłam i skoro marzy mi się
      to i owo to why not? Wszak to moje wakacjesmile Bardzo bym chciała popłynąć na
      Donoussę - na niej nie byłam, ale to tylko jeśli będzie jakaś logiczna
      możliwość: nie napalam się bardzo, bo tegoroczne wakacje mają być leniwe i
      wspomnieniowesmile A, rozpocznę je od kilku dni na Syros - wyspy, za którą
      strasznie tęsknię: przez wiele lat mój nr 1, a nie byłam tam już ponad 7 lat...
      czas najwyższy, bo Ano Syros to jedno z najpiękniejszych miejsc jakie na
      Cykladach w ogóle obejrzeć można.
      Nie mam sztywnego planu poza rejsem na - jako pierwszą - Syros, a potem z niej
      Naxos - reszta? Jak prom przypłyniesmile
      A wakacje na Małych Cykladach mogą być naprawdę urokliwe: Iraklia zachwyciła
      mnie mniej ale Koufonissi naprawdę się zachłysnęłam z tym, że ja dłużej niż 3
      dni być bym tam nie chciała. Nie byłam na Schinoussie i Donoussie ale myślę, że
      bardzo zbliżone klimatem do Koufonissi. No i obok nich już nie Mała Cyklada ale
      boska Cyklada: Amorgos - mój nr 1 od czterech lat... To jest coś, dla czego
      warto popełnić największy grzechwink
      Pozdrawiam bardzo. B.
      • alojjola Re: Naxos, Paros i inne Cyklady:) 22.08.09, 23:00
        Zazdroszczę ci, tak pozytywnie rzecz jasna Cyklad w perspektywie, ale zasłużyłaś
        sobie na nie. A popatrz mnie Chora na Naxos nic a nic. Włóczyliśmy sie po niej
        przez tydzień i nie poczułam jej. Była jak dekoracja w teatrze przed spektaklem,
        tak zupełnie pusta, nawet kotów brak. Mnie do szczęścia potrzeba usiąść sobie w
        porcie albo na placyku jakimś i patrzeć, jak żyją ludzie. A na Naxos wszystko
        statyczne jakieś. Amorgos się trochę boję . Wiem, że na forum wzbudza ogólny
        zachwyt. Ale na zdjęciach taka pocztówkowa bardziej, popatrzeć i iść dalej. Z
        drugiej znów strony, jeżeli miałoby mnie ominąć coś fantastycznego, to chyba ją
        z Cykladami Mniejszymi połączę.Właściwie to nie takie ważne, którą wyspę wybiorę
        bo chyba nawet na lotnisku w Atenach spędziłabym cudowne wakacje. A tak off top
        to nie rozumiem dlaczego to piękne miasto wzbudza tyle negatywnych emocji. Nie
        życzę ci wspaniałych wakacji bo przecież to oczywiste, że inne być nie mogą, ale
        pozdrawiam i ciesze się , że przed tobą cudowne dni na wyspach
        • bebiak Re: Naxos, Paros i inne Cyklady:) 22.08.09, 23:25
          Kotów nie było w Chorze na Naxos? No coś Ty?!??! Wytruł je ktoś czy co?????? Toż
          tam kotów od licha było trzy lata temu... oj...sad
          Mnie Naxos na kolana absolutnie nie rzuciła (podpadam Amigo jak nic) poza Chorą
          (choć może "rzuciła na kolana" to zbyt duże słowa bo Chora na Serifos mnie
          kompletnie rzuciła - musi być jakieś zróżnicowanie w końcu!) i poza tym, że tam
          całkiem sporo malutkich bizantyjskich kościółków, na punkcie których ja
          osobiście mam kompletnego fioła - w starych gajach oliwnych mogę ich szukać do
          upadłego a czasem znaleźć nie jest wcale łatwo bo niewiele się różnią
          kolorystyką od tych starych drzewek oliwkowych właśniesmile

          A Amorgos?
          Amorgos mnie ujęła swoimi ścieżkami z przepięknymi widokami, w tym na Egeo
          czasem po obu jej stronach - wędrówki tymi ścieżkami są takie bajkowe, że można
          się zapomnieć a dodatkowym plusem jest to, ze chodząc tam spotykasz wyłącznie
          kozy, kościółko-kapliczki, czasem tylko jakiegoś pastuszka czy rolnika z
          osiołkiem... Zupełnie inny świat! Acha, mówimy o pierwszej połowie września -
          jak tam w sezonie tego weweos nie wiem bom nie doświadczyła.

          A Ateny?
          Ach.... nie, nie będę pisała nic bo wiadomo wszystkim, że je wielbię, że mogę o
          nich opowiadać godzinami, że mogę łazić po swoich kątach wiecznie, że mogę
          szukać nowych swoich kątów wciąż...
          Na mojej betaki.freehost.pl są już moje i Anabelki wiosenne Ateny AD 2009
          - jak masz ochotę to poczytaj a się rozpisałam jak dziki... Zupełnie jakbym
          zawitała do tych Aten po raz pierwszysmile

          Teraz tylko przejazdem będę w Atenach (lotnisko-->Pireus; potem Pireus -->
          Penteli; potem Penteli--> Korynt; potem Korynt -->centrum--> lotnisko) - tak
          zdecydowałam, bo byłam w tym roku już dwukrotnie, chwilowo się nasyciłam (jeśli
          w moim przypadku to możliwe w ogóle he he), a po powrocie z wysp jeszcze muszę
          pod Korynt na 2-3 dni ... Takie wspomnieniowo-towarzyskie to wakacje i strasznie
          się na nie cieszę - wiem, że będzie
          f-a-n-t-a-s-t-y-c-z-n-i-e!
          Uściski. B.
          • alojjola Re: Naxos, Paros i inne Cyklady:) 22.08.09, 23:32
            No i czemu ja się przed tą Amorgos tak zawzięcie broniłam, jak to raj dla mnie.
            A teraz zmykam na twoją stronę o Atenach przed snem pomarzyć, dobranoc Jola
            • amigo50 Re: Naxos, Paros i inne Cyklady:) 02.10.09, 20:10
              Dzisiaj dopiero odkryłem ten wątek, który powstał właśnie dokładnie w
              dniu mojego wyjazdu na Kretę. Nie wiem jak to było możliwe, że umknął
              on mojej uwadze po przyjeździe, ale jak widać było możliwe.
              Bebiaczku! Masz rację! Naraziłaś mi się okrutnie!!! wink
              Rzeczywiście, Naxos to moja ulubiona Cyklada ale uważam, że jej
              słabym punktem jest właśnie Chora. Ta Chora mi nie leży. Najchętniej
              przeniósłbym na jej miejsce Paroikię. Tak, Paroikia ma właśnie ten
              klimat a Naxos (Chora) przypomina mi właśnie bardziej to co mnie nie
              pociąga specjalnie - taki właśnie "wenecki" charakter miasta.
              Zdecydowanie bardziej odpowiada mi Chora na Serifos, kastro na
              Sifnos, Chora Kithnos czy Amorgos choć żadne z nich to nie jest mój
              "namber łan".
              Naxos tak mi się podoba ze względu na całokształt. Tak, to właśnie
              bizantyńskie kościółki w oliwnych gajach, które trudno odszukać i do
              nich trafić, pirgosy - chociaż weneckie, to każdy o innym
              charakterze, wioski tak bardzo malowniczo położone na zboczach gór,
              piękne piaszczyste plaże, zatoka przy Agia Anna, taverna Paradise na
              Place, kurosy wylegujące się na polach, Miasto Na Schodach - jak
              zwykłem nazywać Apirathos, południowa część wyspy, na którą już nawet
              ptaki nie dolatują żeby tam zawrócić w locie i jeszcze wiele, wiele
              innych rzeczy.
            • amigo50 Re: Naxos, Paros i inne Cyklady:) 02.10.09, 20:26
              ... a mail kontaktowy poszedł na Twoją skrzynkę "gazetową".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka