Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pękające obręcze kół??

    13.06.05, 18:40
    Od 5 lat średnio intensywnie [mam swoje lata :((] użytkuję Wheeler'a 1600.
    Dzisiaj przypadkowo zauważyłem, że na bocznych ściankach obręczy obu kół [tam
    gdzie dociskają/polerują hamulce] są dziwne ślady, przypominające
    powierzchniowe pęknięcia . Na części wewnętrznej/środkowej [tam gdzie wchodzą
    szprychy] takich śladów brak.
    Czy mam się tym przejmować [ryzyko doglebienia] i wymieniać koła/obręcze??
    Czy jest to normalny ślad spawania czołowego taśmy, z której wykonywane są
    obręcze?
    Będę wdzięczny za wszelkie sugestie:)
    Obserwuj wątek
      • Gość: tetetka5 Re: pękające obręcze kół?? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 13.06.05, 22:33
        Z pewnościa obręcze są aluminiowe.I niestety po dłuższym okresie użytkowania na
        skutek ścierania klockami potrafią pękać.Dotyczy to również markowych
        obręczy.Kilka lat temu wybrałem się na wyprawę rowerową na wschodnie rubieże
        naszego pięknego kraju.Jadąc drogą bodajże z Kuźnicy Białostockiej do
        Białegostoku(jest ona wyłożona kostką granitową )usłyszałem i ż coś trze w
        przednim kole.Zatrzymałem się i widzę jak obręcz (mavic) w miejscu łączenia
        najzwyczajniej się rozdwoiła i to właśnie było przyczyną tego tarcia.Oczywiście
        kontynuacja wyprawy nie była możliwa i wróciłem pociągiem do Łodzi.Myślę
        więc ,że w niedługim czasie czeka Cię jej wymiana.
        • paranormalny Re: pękające obręcze kół?? 14.06.05, 07:47
          Gość portalu: tetetka5 napisał(a):
          > Z pewnościa obręcze są aluminiowe......
          Są;(

          >....Myślę więc ,że w niedługim czasie czeka Cię jej wymiana.
          Moja najlepsza wiadoość w tym tygodniu:((( Ileż piwa mógłbym więcej wypić:)))
          Czy nie lepiej obręcze wymienić na stalowe? W moim przypadku ciężar nie jest
          istotny. Są jakieś istotne wady obręczy stalowych?
          • Gość: Roberto Re: pękające obręcze kół?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 10:24
            Tak, zdecydowanie trudniej je sie centruje niz aluminowe.
          • lewocz Re: pękające obręcze kół?? 14.06.05, 21:28
            >Czy nie lepiej obręcze wymienić na stalowe?
            A co ,stalowe się nie ścierają ?
            Każda obręcz się ściera i naturalną rzeczą jest, że po pewnym czasie trzeba ją
            wymienić.
            Jeśli chcesz zaoszczędzić na obręczy to fundnij sobie tarczówke. Niekoniecznie
            hydraulika. Avid robi fajne tarcze mechaniczne. Black Box też jest fajny. Krążą
            opinie, że jego siła hamowania jest większa niż niejednego hydraulika.
            Tylko upewnij się, ze masz w ramie mocowania do hamulców.
            A tak na powaznie, to nie radzę oszczędzać akurat na obręczy. Piszesz, że waga
            nie jest istotna. Bo teraz jeździłeś na Mavicu. Załóż sobie jakieś stalowe
            badziewie to się zdziwisz jaki rower może zrobic się mułowaty. Otóz koła to
            element roweru gdzie waga najwyraźniej daje o sobie znać. To jest masa
            tzw.rotowana i nawet 200-300 gram na komplecie daje sie odczuć.
            • Gość: tetetka5 Re: pękające obręcze kół?? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 14.06.05, 21:35
              stalowe obręcze maja jeszcze jedna wadę.Otóż jeśli pada deszcz albo śnieg przez
              kilka sekund klocki wogóle nie działaja na nie.Przekonałem sie kiedyś boleśnie
              kiedy z podporządkowanej ulicy wyjechał mi facet samochodem.Efektem była
              kolizja,rama do wymiany i bolący mnie kręgosłup po upadku na chodnik.Naprawdę
              nie warto oszczędzać na obreczach.
              • paranormalny Re: pękające obręcze kół?? 15.06.05, 10:31
                Gość portalu: tetetka5 napisał(a):
                >...Otóż jeśli pada deszcz albo śnieg przez kilka sekund klocki wogóle nie
                działaja na nie .....
                I to jest istotny, rzeczowy argument dyskwalifikujący obręcze stalowe!!!!

                >...Naprawdę nie warto oszczędzać na obreczach....
                Moje rozważania nt. zastosowania obręczy stalowych wynikały z wygodnictwa
                cechującego zgredów:) Zgredy [w tym ja] chcą aby użytkowane przez nich
                urządzenia [rower, samochód, lodówka, ....] wymagały napraw w ilościach
                minimalnych:))) Względy finansowe bywają raczej drugorzędne - lewocza
                niepotrzebnie się podniecił i klepał w klawiaturę:))

                W moim przypadku problem sam zniknął:)
                Byłem wczoraj w serwisie rowerowym, aby mi zamontowali nowe wzmocnione obręcze
                aluminiowe. Po obejrzeniu kół w mym rowerze, serwisant stwierdził, że jestem
                przeczulony, a stare koła/obręcze są w dobrym/bezpiecznym stanie! Jeśli się nie
                pomylił, to jeszcze trochę pożyję :)))
                • lewocz Re: pękające obręcze kół?? 16.06.05, 22:35
                  lewocza
                  niepotrzebnie się podniecił i klepał w klawiaturę:))

                  No to kolego jak tak podchodzisz do forum to nie oczekuj więcej porad. Prosisz
                  o radę, więc każdy dzieli się z Tobą swoim doświadczeniem. Nie oczekujemy
                  oklazsków, ale takie podchodzenie do tematu jak Twoje to troszkę nie na miejscu.
                  Ani trochę mnie podnieca pisanie oobręczach i tym podobnych. Piszę co wiem (być
                  może inni mają swoje zdanie).
                  A wracając do obręczy to juz tu jakaś koleżanka napisała jak jej obręcz
                  wystrzeliła na wycieczce. Wierz lub nie ale takie przypadki nie są odosobnione
                  i sam znam kilka co najmniej.
                  Zresztą trudno cokolwiek pisać gdyż jest za mało danych. Jaka to dokładnie
                  obręcz, ile ważysz, jakie masz hamulce, jakich klocków uzywasz, ile jeździsz,
                  gdzie jeździsz, ile przejechałeś na tych obreczach. Jesli mechanicy na
                  warsztacie zadali Ci takie pytania, obejrzeli obrecze i stwierdzili, że są ok.
                  to jeździj dalej.
                  I pamiętaj, że są tzw prawa Marphego( cxzy jakoś tak). W przenośni mozna
                  stwierdzić, ze jeśli Twoja obręcz może peknąć to stanie się tak gdy będzie Ci
                  się spieszyło, będziesz bardzo daleko od domu, za chwilę będzie burza,
                  najbliższy sklep rowerowy będzie znajdował się o kilkadzisiąt km, zresztą to
                  będzie i tak nieistotne bo to będzie sobota wieczór :))

                  Szerokiej i bezawaryjnej jazdy

                  Piotr F.
            • Gość: @ktu@lny Re: pękające obręcze kół?? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 15.06.05, 20:39
              > Otóz koła to
              > element roweru gdzie waga najwyraźniej daje o sobie znać. To jest masa
              > tzw.rotowana i nawet 200-300 gram na komplecie daje sie odczuć.

              Dokładnie. Każdy gram na kole jest równoważny pięciu gramom w innej części
              roweru. Innymi słowy, dla wyrównania przyrostu masy obręczy o 200 gram,
              należałoby zmniejszyć masę np. ramy o 1 kg.

              Pozdrawiam

              Pozdrawiam.
              • paranormalny Re: pękające obręcze kół?? 16.06.05, 17:46
                Gość portalu: @ktu@lny napisał(a):
                > .... dla wyrównania przyrostu masy obręczy o 200 gram, należałoby zmniejszyć
                masę np. ramy o 1 kg ....

                Niewątpliwie masz rację, ale piszesz skrótowo --> wyjaśnij na który parametr
                rowerowo-kolarzowy [aby był constans?] ma wpływ przyrost masy rotowanej, który
                można skompensować 5. krotnym zmniejszeniem masy ramy rowerowej?
                A odchudzenie kolarza/rowerzysty wchodzi w rachubę jako śrpdek zaradczy? :))
                Z utęsknieniem czekam na dalszy ciąg wykładu nt. dynamiki układu rowerzysto-
                rowerowego:)))
                • lewocz Re: pękające obręcze kół?? 16.06.05, 23:02
                  Niewątpliwie masz rację, ale piszesz skrótowo --> wyjaśnij na który parametr
                  rowerowo-kolarzowy [aby był constans?] ma wpływ przyrost masy rotowanej, który
                  można skompensować 5. krotnym zmniejszeniem masy ramy rowerowej?
                  A odchudzenie kolarza/rowerzysty wchodzi w rachubę jako śrpdek zaradczy? :))
                  Z utęsknieniem czekam na dalszy ciąg wykładu nt. dynamiki układu rowerzysto-
                  rowerowego:)))

                  He he ..widzę, że zaczyna się prawdziwa dyskusja ma tym forum i to w dość
                  specjalistycznym temacie.
                  Ja tam tak dogłębnie nie wnikam w szczegóły i nie jestem w stanie określić jaki
                  jest stosunek lub przelicznik kompensacyjny wagi kół do pozostałych elementów
                  roweru ( w tym kolarza).
                  Pierwsza zasada - jeśli kogoś zaczyna interesować ten temat nie tylko ze
                  względów czysto teoretycznych tzn. że zaczyna przywiązywać wagę do swoich
                  rowerowych osiągów.
                  Jesli tak jest i zaczyna sie mowa o treningu, poprawie kondycji, w perspektywie
                  jakieś starty to pierwsze co nalezy uczynić, nie wazyć kółm ramy czy innych
                  komponentów. NAJPIERW BIERZEMY SIĘ ZA SIEBIE. Tak, właśnie tak, to jest
                  najtańszy, najbardziej wydajny i najskuteczniejszy sposób obniżenia wagi
                  zespołu jakim jest rower i jego właściciel.
                  Potem jeśli juz nie ma innych możliwości to bierzemy się za rower.,
                  I tutaj jest ogromne pole do popisy. Jesli ktoś jest kasiasty to nie ma
                  problemów, kupuje super wycieniowaną rama, komponenty ze znaczkim XTR i kilka
                  innych kosmicznie drogich drobiazgów i cieszy się rowerkiem ważącym około 9 kg.
                  Jesli jednak zasoby gotówkowe są ograniczone to trzeba zaczać kombinować.
                  Ja osobiście uważam, że najpierw należy kupić dobra ramę. Można zjechać z wagi
                  kilkaset gramów, a poza tym porzadna rama jest z reguły sztywniejsza i straty
                  energii włożonej w kręcenie są zminimalizowane przez co osiągi mogą być lepsze.
                  Druga sprawa to właśnie koła. Jak juz napisalem to masa rotowana. Podczas jazdy
                  niezliczoną ilość razy zwalniamy, zatrzymujemy się, czy schodzimy z roweru.Za
                  każdym razem trzeba kola wprawić w ruch i rozpędzić i chyba nikt nie zaprzeczy,
                  że waga wtedy nie jest istotna. Jesli ktoś był w górach czy na maratonie
                  rowerowym to mógł odczuć jak po kilku godzinach jazdy każdy ruch sprawia klopot
                  i nawet bidon z napojem urasta do rangi ołowianego kloca.
                  A tutaj te koła trzeba caly czas kręcić i kręcić i naprawdę ileś te gram razy
                  ileś te tam orotów na np 100 km zaczyna być poważną pracą.
                  Dlatego koła warto odchudzać, zwłaszcza, że można sporo zyskać przy niewielkich
                  nakładach. Przykładowo - obecnie Continental robi promocje na Opony ( to też
                  koła) Escape Pro. Wersjz zwijana, waga ok. 550 gr, cena 55 zeta.
                  Zwykłe opony drytówki ważą z reguły 700-750 gram. Zakladając różnicę na 200 gr.
                  na sztuce to zarabiamy 400 gram. Do tego jakieś lekki dętki i mamy pół kg mniej
                  przy kosztach rzędu 140-150zł. Chyba się opłaca..co nie ?
                  A jak mi ktoś powie, że pół kg to mało to zapraszam za tydzień do Kościeliska
                  na Bikemaraton. Proszę przejechać dystans PRO i wtedy możemy porozmawiać o
                  wadze.
                  Ty by było na tyle , oczywiście można by jeszzce wiele pisać gdyż temat jest
                  bardzo obszerny. Chcę tylko zwrócic uwagę, że wszystko to co napisałem dotyczy
                  osób którym zależy na każdej sekundzie. Jesli jeździ się tylko po parku, lub
                  typowo turystycznie po górach to nie ma co przesadzać. Ja zacznałem swoją
                  rowerową przygodę od makrokesza (MONTANA).Ważyło to ponad 16 kg pewnie, a
                  zjeździłem sporo górek i nie narzekałem.
                  Ale teraz lubię się sprawdzić, lubię się pościgać, lubie dać z siebie wszystko,
                  dostać w tyłek i właśnie to znajduję na maratonach.
                  A co do ramy to polecam Kelly's Premium Superlite. Super rama !!
      • mmmal wybuchowa :) 16.06.05, 09:40
        Moja obręcz po prostu wybuchła ;) Bez zapowiedzi, bez ostrzeżenia, w czasie
        przejażdżki cudną łąką, istna sielanka ;) Usłyszawszy wystrzał, zdziwiona
        rozejrzałam się wokół i znalazłam ćwierć obręczy, które odleciało sobie dość
        daleko. Drugie ćwierć wdzięcznie odstawało od reszty koła.
        Teraz nadal jeżdżę na aluminiowych, nie strzelają ;)
        • paranormalny Re: wybuchowa :) 16.06.05, 10:28
          mmmal napisała:
          > Moja obręcz po prostu wybuchła ;) ..... w czasie przejażdżki cudną łąką ...

          Może jechałaś przez poligon i znalazłaś się pod ostrzałem :)))
          • mmmal Re: wybuchowa :) 16.06.05, 11:25
            Wobec tego miałam szczęście, że tylko kółko trzasło... ;)
            Od poligonu jednakże dzieliło mnie kilka kilosów, snajper musiał więc być w
            posiadaniu niezwykłej broni i takiegoż wzroku ;)
            Słyszałam natomiast o osobniku, pod którym pękła inna aluminiowa część roweru,
            dość istotna, rama bowiem to była, podobnoż markowa i nie stara (czyli jak moja
            obręcz).
            To takie uroki - życia i rowerów ;)
            • uruk-hai pęknięcia 18.06.05, 14:23
              pękają i markowe: w moim wypadku to 1)Mavic X 138 - których absolutnie nie
              polecam, po tym jak pekła mi kolejna - druga, kupiłem mocniejsze 2)Mavic F519
              ponieważ ciężki jestem 85 kg, a te pono tyle ciała noszą spokojnie - niestety
              podobnie jak poprzednio powstał podobny problem we wszystkich trzech wypadkach
              pęknięcia pojawiały się na tylnym kole, w okolicach otworów pod nypel
              co "pewien czas" na całym obwodzie (w sumie 6-8) takich otworów zostało
              porażonych tą chorobą

              jeżdżę nadal na popękanej obręczy F519 (zapasowa w szafie) bo mimo wszystko
              koło jeszcze się nie rozcentrowało przez te 1500 km które przejechałem w tym
              roku

              nie mniej ciekaw jestem "o cóż się rozchodzi" dodam że to drugie koło było
              składane w innym serwisie niż to pierwsze ...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka