Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    rowerem w gorach bylam :-)

    27.09.05, 19:40
    Bardzo chce podziekowac arteqowi za pomysl wyjazdu z rowerem do szklarskiej Poreby. Spedzilam
    tam tydzien- bylo super, pogoda najlepsza na rower, bo cieplo ale nie goraco, ludzi malo a szlaki
    rowerowe dobrze oznaczone. No i te widoki... polecam wszystkim palnujacym wyjazd w tamte rejony
    strone stowarzyszenia cyklistow
    www.bike.superhost.pl/index1.html
    nawet mam zdjecia ale pewnie minie rok zanim uda mi sie je wrzucic w siec.
    na razie cierpie, bo nie bede mogla uczestniczyc w masie za sparwa malych wstretnych mikrobow
    leze w lozku...
    pozdrawiam wszystkich na dwoch kolach
    Arteq jeszcze raz dziekuje za pomysl na super wakacje
    ada
    Obserwuj wątek
      • arteq Re: rowerem w gorach bylam :-) 27.09.05, 20:23
        Ciesze się, że mogłem pomóc i że się podobało :-)

        PS Ale z tymi fotkami to powalcz może i nie każ nam czekać na nie rok czasu ;-)
        • mnich_natolin Re: rowerem w gorach bylam :-) 27.09.05, 20:36
          dr. Mnich poleca na postawienie na nogi : rutinoscorbin (tabletki 4 razy
          dziennie) tyle samo witaminy C [nie da sie przedawkowac] oraz citrosept ! bardzo
          dobre na wszystko ! :) mnie postawilo na nogi w 2 dni :D
          pozdrawiam
          • chk2 Re: rowerem w gorach bylam :-) 27.09.05, 21:20
            dzieki za recepte
            niestety chyba mi tak latwo nie odpusci
            to zatoki mnie mecza a z tym wole nie zartowac, juz raz mnie lekarz straszyl igla dla slonia wybijana w
            okolice oka... ale wymienione przez ciebie specyfiki i tak biore w polaczeniu z antybiotykiem :-)
            pozdrawiam ada
          • roweroraffi Re: rowerem w gorach bylam :-) 27.09.05, 21:21
            Ja mam nieco inna metode. W niej generalnie liczy sie szybkosc wziecia leku
            najbardziej i to by początkowa dawka była na tyle uderzeniowa by od razu
            zatrzymać rozwój choroby. Terapia trwa 24-48h (1 dzien wolny) i stawia na nogi z
            grypy na tyle by zrzucic temperature i zaczac zyc normalnie i pracować...
            doleczanie potem trwa jeszcze kilka dni, ale nie przeszkadza w jeździe na rowerze.

            Generalnie sprawa wyglada tak:
            -na noc 4x rutinoscorbin, 4x witamina C, 2x gripex, flegaminka. na siebie
            najcieplejsze polary, koldra i co tam jeszcze by napewno się w nocy nie odkryć.
            -rano lezymy w lozku i spimy w opór by organizm sie regenerował, wstajemy,
            goraca kapiel, sniadanko, 4x rutinoscorbin, 4x C, 2x gripex, flegaminka, polarek
            i do wyrka spac
            -w porze obiadowej jemy, 2x rutinosorbin, 3x C, gripex, flegaminka, polarek i wyrko
            -na noc kapiel, kolacyjka, 4x rutinoscorbin, 4x C, 2x gripex, flegaminka,
            polarek, kolderka, spac
            -rano wstajemy juz normalnie, kapiel, sniadanko, 2x rutino, 2x C, gripex,
            flegaminka, cieple ubranko i do roboty!

            Doleczanie to zazwyczaj kilka dni 3 x dziennie po 2x rutino, 2x C, gripex,
            flegaminka, cieple ubranie na dzien i co wazniejsze na noc!

            A i jeszcze jedno. To, że na mnie ta metoda działa, nie znaczy, ze na Was też
            będzie. Każdy organizm inaczej reaguje na poszczególne leki i tak o ile mój
            reaguje dość dobrze, o tyle Waszemu dawki na granicy przedawkowania (zwłaszcza
            gripex) mogą nawet zaszkodzić. Próbujecie na własną odpowiedzialność!
            Do tego kluczowym elementem jest szybkość podania leku i jeden dzień całkowicie
            w łóżku, na co nie każdy może sobie pozwolić. Bez tego cała spraw bierze w łeb.
            • evvcik Re: rowerem w gorach bylam :-) 27.09.05, 22:27
              hmmm... a gdzie RUMIANEK? aaa.. moze Panom nie wypada stosowac . . . .
              przynajmniej drugiej czesci . . . . ;-P
              • sebias Re: rowerem w gorach bylam :-) 27.09.05, 23:22
                Witam!

                Może jeszcze wywar z czosnku i cebuli :D
                • roweroraffi Re: rowerem w gorach bylam :-) 28.09.05, 21:20
                  sebias napisał:

                  > Witam!
                  >
                  > Może jeszcze wywar z czosnku i cebuli :D

                  Kiedyś jak miałem problemy z gardłem, to robiłem syrop. Skład był taki: litr
                  wrzątku, sok z jednej całej cytryny i łyżka stołowa smalcu. Mieszało się,
                  czekało, aż ciut ostygnie i literek chlup. Wstrętne, ale pomagało ;-)
            • freaky_mati Re: rowerem w gorach bylam :-) 27.09.05, 23:24
              Raffi, ty lekomanie... :P

              Pozdrowaiam rowerowo,
              Mati
        • chk2 Re: rowerem w gorach bylam :-) 27.09.05, 21:21
          postaram sie :-)
      • rano1 Re: rowerem w gorach bylam :-) 30.09.05, 15:15
        Fajna stronka tak a propos. Wykresy tras niczym z górskich etapów Tour de
        France :-)
        A po za tym - szybkiego powrotu do zdrowia.

        Poza wszystkimi radami - ważna jest stety i niestety kilkudniowa kwarantanna,
        bo po wyjściu z łóżka praktycznie nie ma się odporności, więc nie warto od
        razu "na głęboką wodę".

        pozdr,
        R

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka