johnny-kalesony
08.05.06, 15:35
Wczoraj, mijając młodzianów modnych wożących swoje jestestwa na wypolerowanych
ramach aluminiowych, uświadomiłem sobie, że mój rowerek ma już w zasadzie
prawie 8 lat. Od ośmiu lat jeżdżę więc sobie na ramie Scotta starego typu
cro-mo, wprawdzie z zupełnie zmienionym już osprzętem, ale jednak - fakty są
bezsporne. Dziadzieję nieuchronnie ...
Co tu dłużej kryć - przyzwyczaiłem się do cholerstwa, przywiązałem do tego
kawału pospawanych rur, który nijak nie chce się zużyć.
Czy są jeszcze na tym forum rowerowcy tacy jak ja? To znaczy -
chromowo-molibdenowi?
Pozdrawiam
Keep Rockin'