Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Cro-mo puryści, czyli również - ja

    08.05.06, 15:35
    Wczoraj, mijając młodzianów modnych wożących swoje jestestwa na wypolerowanych
    ramach aluminiowych, uświadomiłem sobie, że mój rowerek ma już w zasadzie
    prawie 8 lat. Od ośmiu lat jeżdżę więc sobie na ramie Scotta starego typu
    cro-mo, wprawdzie z zupełnie zmienionym już osprzętem, ale jednak - fakty są
    bezsporne. Dziadzieję nieuchronnie ...
    Co tu dłużej kryć - przyzwyczaiłem się do cholerstwa, przywiązałem do tego
    kawału pospawanych rur, który nijak nie chce się zużyć.
    Czy są jeszcze na tym forum rowerowcy tacy jak ja? To znaczy -
    chromowo-molibdenowi?


    Pozdrawiam
    Keep Rockin'
    Obserwuj wątek
      • Gość: jar Re: Cro-mo puryści, czyli również - ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 16:08
        Jak najbardziej. Mam szosówke na ramie Bianchi cro-moly i nie zamieniłbym jej na
        alu poniewaz doskonale pochłania drgania i uderzenia. Alu jest za sztywne, nie
        nadaje sie na nasze drogi. Rama stalowa swoje waży ale jest trwała - niedawno
        widziałem połamaną ramę alu, chyba authora, i była to tragedia - rury połamane w
        połowie. Aluminium przeminie tak szybko jak sie pojawiło. stal będzie zawsze.
      • qrakki999 Re: Cro-mo puryści, czyli również - ja 08.05.06, 16:26
        Osobiście mam już 13 letnią rame stalową Raleigha która juz od dawna jest za
        mała ale mój ojciec ma CHRO-MO (też Raleigha) i nie może się z nią rozstać i
        pewnie szybko nie rozstanie.

        A ja mam pytanie - ponieważ od czasu zakupu ponad 10 lat temu nie interesowało
        mnie nic po za wymiana pewnych elementów, które się zużywały i po wczorajszym
        pościeraniu nóg (długa historia cześciowo wina po stronie zjeżdzonej ramy)
        postanowiłem kupic sobie nowy rower - problem jest taki, ze nie mam pojecia o
        rowerach - więc może ktoś mi pomoże w doborze - podstawowoym kryterium jest
        ponownie 10 lat bezproblemowej jazdy po lasach, drogach gruntowych i asfalcie.
        Chyba jednak na 26" koła i rama przynajmniej 22".

        pzdr
        MQ
      • Gość: tetetka5 Re: Cro-mo puryści, czyli również - ja IP: *.lodz.dialog.net.pl 08.05.06, 22:20
        mam panasonica cb 4000 na chromomolibdenowych rurach tange.Jeżdżę na nim
        intensywnie ponad 4 lata,ale nie jestem pierwszym właścicielem tej
        ramy.Myślę ,że ma ona z 10 lat.Jest świetna i nie zamieniłbym jej na alu
      • settembrini Re: Cro-mo puryści, czyli również - ja 08.05.06, 23:18
        od 11 lat jezdze na potrojnie cieniowanej ramie mongoose'a, oczywiscie na
        rurkach tange'a. w zyciu nie zamienilbym jej na alu. puryzm nie puryzm, po
        prostu chromomolibden ma pozadane dla mnie wlasciwosci.
        • uerbe Nazewnictwo 10.05.06, 00:13
          settembrini napisał:

          > od 11 lat jezdze na potrojnie cieniowanej ...

          "Tripple butted" to wbrew pozorom "podwójnie cieniowana".
      • uerbe Re: Cro-mo puryści, czyli również - ja 08.05.06, 23:46
        johnny-kalesony napisał:

        > Czy są jeszcze na tym forum rowerowcy tacy jak ja? To znaczy -
        > chromowo-molibdenowi?

        Ja mam dłuższą przerwę od czasów Gianta Bouldera... jak tylko odłożę na nową ramkę Azonica to wrócę do grona cro-moly.
      • marekggg Re: Cro-mo puryści, czyli również - ja 09.05.06, 09:33
        ja mam rame cro-mo na moim Marin'ie - ma tez juz jakiez 8-9 lat, ale spisuje sie
        super. osprzet oryginalny (oprocz kasety), troche odrapana, ale zero rdzy. nie
        wiem jak sie sprawuja ramy aluminiowe - nigdy z takiej nie korzystalem.
      • johnny-kalesony Re: Cro-mo puryści, czyli również - ja 09.05.06, 10:15
        Czyżby ktoś przypomniał sobie o zaletach tych ram i cro-mo miało wrócić w
        wielkim stylu?
        W każdym razie - w Orange'u już o tym pomyśleli:

        www.orangebikes.co.uk/2006bikes/p7.php

        POzdrawiam
        Keep Rockin'
      • Gość: jackk3 Re: Cro-mo puryści, czyli również - ja IP: *.ptr.terago.ca 09.05.06, 20:32
        Dobra rama stalowa przetrwa do smierci wlasciciela (za przeproszeniem).
        Moj 'glowny' rower to stop Genius, piekne spawy, lakier pomimo uplywu lat wciaz
        prawie jak nowy. Przejechalem na nim, bo ja wiem co najmniej 60 tys, bardzo
        komfortowa jazda, ne za miekki, na zjazdach prowadzi sie jak po sznurku (ale to
        w zasadzie geometria). Rower wazy 17.5 lbs (ze wszystkimie bajerami). Ale do TT
        to juz wsiadam na 100 karbon, na super gory, zawody to U2 aluminium. Takze stal
        to juz niestety przeszlosc.
        Pzdr
      • Gość: diafora Re: Cro-mo puryści, czyli również - ja IP: *.lodz.mm.pl 09.05.06, 21:35
        No cóż, kilka moich rowerów to właśnie cro-mo. Jakoś czuję się pewniej mając
        ramę, która nie zaskoczy mnie zużyciem materiału. Poza tym odobają mi się
        eleganckie, cieniutki rurki i niezbyt lubię to spuchnięte, rozlane, potrójnie
        cieniowane aluminium. U mnie decydujące znaczenie ma przeznaczenie roweru i
        specyfika jazdy - interesuje mnie głównie turystyka. I rower, który przetrwa bez
        szwanku perypetie pociągowo - samochodowe...
      • robertrobert1 Re: Cro-mo puryści, czyli również - ja 09.05.06, 22:06
        I ja takze jezdze na chromo-molibdenowej ramie. Co wiecej w moim garazu obydwa
        gorale sa wlasnie z tego materialu. Rowniez szosowka jest stalowa. Tylko
        trekking i full to aluminiowe wytwory.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka