witam
podczytuje to forum dosc czesto, ale nieczesto sie wypowiadam, bo moje prawie 2,5 letnie dziecie niewiele mowi, ale chcialam sie pochwalic, ze odzyskuje nadzieje na jej polskojezycznosc
Tradycyjnie pierwsze slowa mowila po polsku i dokad byla ze mna w domu mowila glownie po polsku, potem jej sie przestawilo i
zapomniala wiekszosc slow ktore znala po polsku zastepujac je angielskimi. Moje proby czytania po polsku i ogladania bajek po polsku konczyly sie tym, ze dziecie prowadzilo sobie angielski komentarz do ogladanych rzeczy: "book", "birdie", "hat"
Niedawno nastapil przelom i dziecie dodaje polskie slowa do znanych juz angielskich i jakby wie, ze do taty sie mowi po angielsku a mamie trzeba dodac drugie slowko
Mam nadzieje, ze jestesmy na dobrej drodze, chociaz wiem, ze jeszcze dluuga droga