Poczucie winy

09.09.06, 20:35
Pomyslalam sobie, ze skopiuje czesc moje wypowiedzi w innym watku bo tam
jakos zginela w natloku roznych podwatkow a jestem ciekawa, czy tez tak
macie....

****************
Czy to nie jest przypadkiem tak, ze to glowne my reprezntanci/-tki jezykow
mniejszosciowych w rodzinie mamy poczucie winy? Nie chodzi mi o to, ze polski
nie na takim poziomie jak bysmy sobie zyczyli ale, ze zaniedbujemy jezyk
kraju zamieszkania, drugiej strony?
Ze dla naszych partnerow/malzonkow nie ma problemow, tam gdzie my je widzimy
praktycznie non stop?
Jak patrze na dysproporcje w zasobnosci naszej domowej polskiej i greckiej
biblioteczki dla dzieci (na korzysc polskiej literatury) to czuje sie dziwnie
myslac, ze w czasie kiedy rowiesnicy moich dzieci sluchaja ksiazeczek po
grecku moje nie robia nic?! W sensie NIC po grecku. I nie wazne, ze jak po
raz setny przerabiamy Kopciuszka po polsku a potem dziecko opowiada historie
biednej sierotki ojcu po grecku ze szczegolami to slucham z otwarta buzia i
moj podziw rosnie...

Jakie sa Wasze odczucia, doswiadczenia w tym wzgledzie?
    • judytak Re: Poczucie winy 10.09.06, 08:40
      odpowiadam wyłącznie za siebie:
      absolutnie żadnego poczucia winy w tym temacie nie posiadam
      wszystko, co robię, robie tak własnie dlatego, że tak uważam za właściwe
      wszystko, co robię koryguję na bieżąco, patrząc na dziecko, na każdego z
      osobna, i wcale nie robię tak samo przy jednym dziecku, jak przy drugim
      całość dale mi efekty jak najlepsze :o)
      poza tym wierzę w swoje dzieci, że sobie zawsze i wszędzie poradzą ;o)))

      pozdrawiam
      Judyta
      • yuka66 Re: Poczucie winy 11.09.06, 19:19
        Nauczycielka dunskiego mojej 9-letniej corki ciagle wzbudza we mnie takie
        poczucie winy, bo zamiast czytac dunskie ksiazki, czyta angielskie lub polskie.
        Moja corka jest jedna z trzech najlepszych w klasie w czytaniu wiec na razie
        nie reaguje.
        • judytak Re: Poczucie winy 12.09.06, 14:26
          a po co takie rzeczy opowiadać nauczycielce?
          (no, chyba że zapyta wprost...)

          pozdrawiam
          Judyta
          • jan.kran Re: Poczucie winy 15.09.06, 03:48
            Yuka , zawsze masz duze szanse trafic na niezbyt madra nauczycielke lub pania
            przedszkolanke ktore wielojezycznosc traktuja jako handicap , lekarza ktory
            idzie po najmniejszej linii oporu i zaburzenia rozwoju sklada na karb
            dwujezycznosci.
            Ja przerobilam wszystko i nie dalam sobie nigdy w mowic nic , bo sam ajestem
            filologiem i mam wyksztalcenie pedagogiczne wiec nielatwo mnnie przegadac.
            Poza tym mam dwoje dzieci i moge porownac ich rozwoj.
            Pisalam juz wielokrotnie na tym forum o moich utarczach z rodzina exa ,
            niemiecka szkola i przedszkolem, itd. itp.
            Mam dorosla corke i prawie doroslego syna i sa dowodem ze jakos im moje
            wychowanie dwujezyczne i zycie miedzy kilkoma krajami i kulturami nie
            zaszkodzilo.

            Pisalam juz o tym ale zeby Cie pocieszyc powtorze pewna historie.
            W czwartej klasie szkoly podstawowej bylam na rozmowie z nauczycielka Mlodej.
            Dzieci dwujezyczne byly absolutna rzadkoscia w tamtej okolicy.
            Pani rzucila tekst:
            - Claire jest najlespsza w calej klasie z gramatyki niemieckiej chociaz jest
            dwujezyczna.

            Na co ja z mety odpalilam :
            -
            Jest najlepsza DLATEGO ze jest dwujezyczna.

            Moim zdaniem Claire miala juz wowczas inne zrozumienie i swiadomosc jezyka niz
            inne dzieci.
            Nie dajmy sie zwariowac , podkreslajmy zawsze dobre strony wielojezycznego
            wychowania naszych dzieci , uswiadamiajmy nieswiadomych i stojmy murem za
            naszymi dziecmi !
            Ale mi plomienny apel wyszedltongue_outPPP
            Kran
          • bachula_gr Re: Poczucie winy 15.09.06, 09:10
            judytak napisała:
            > a po co takie rzeczy opowiadać nauczycielce?
            > (no, chyba że zapyta wprost...)

            Chyba, ze sie mieszka w malej spolecznosci, gdzie kazdy nie dosc, ze zna
            kazdego to wszystko wie wink A juz na pewno nauczycielka w przedszkolu czy
            szkole. Opowiesci zbedne.
            • judytak Re: Poczucie winy 20.09.06, 11:44
              wie, owszem, że dziecko jest wielojęzyczne
              ale sama od siebie nie ma szansy wiedzieć, jakie książki, w jakich ilościach, w
              jakich językach dziecko czyta...
              zwłaszcza, jeśli dziecko czyta dużo...

              pytanie nauczycielki "co czytałaś ostatnio ?" należy potraktować jako
              pytanie "co ostatnio czytałaś po duńsku?" i w ten sposób odpowiadać...

              nigdy się nie ukrywałam ze swoim językiem, nigdy też się nie afiszowałam,
              dzieci w szkole robią, co mają robić w szkole, a poza szkoła robią, co mają
              robić poza szkołą, i tyle...

              pozdrawiam
              Judyta
Pełna wersja