Dodaj do ulubionych

nie wiem.....rak piersi

07.10.09, 18:57
Słuchajcie w jakim czasie po operacji jest chemia (mam ja jak w
banku, tak powiedział lekarz). Wyniki histop. mam mieć w piatek alb
o poniedziałek. Wtedy lekarz zadecyduje o rodzaju chemii i dalszym
leczeniu, Jestem dwa tygodnie po zabiegu. W poniedzialek chcę
wrócić do pracy, bo to siedzenie w dom mnie wykończy psychicznie.
Chcę potem brać tylko zwlnienie na chemię dni po chemii. Jak to
wygląda u Was..
Obserwuj wątek
    • dorula114 Re: nie wiem.....rak piersi 07.10.09, 19:32
      Witaj.
      Chemioterapię dostałam 3 tyg. po zabiegu.
      Tez chciałam wrócić do pracy, ale się nie dało, niestety.
      Jestem 4 lata po operacji i wszystko ok.
      Pracuję, żyję normalnie, ale dopiero po rekonstrukcji zapominam
      czasami o chorobie.
      Będzie dobrze!
    • andysuper Re: nie wiem.....rak piersi 07.10.09, 19:35
      moja mamcia chemie zaczęła 4 tyg po operacji. Moja mama choć jest
      na emeryturze czuła sie dobrz. Była osłabiona 3 dni po wlewie ale
      powiedziaął mi ze jest mozliwe po tych kilku dniach wrócic do
      normalnych zajeć. Powiem Ci tak, ja sie denerwowałam troche na nia
      na poczatku ze sie przemęcza ale zaraz doszłam do wniosku ze to
      dobrze że zajmowała sie swoimi sprawami. Wiec moim zdaniem jezeli
      tylko bedziesz czuła sie na siłach wracaj do pracy.
      • abakua Re: nie wiem.....rak piersi 09.10.09, 01:26
        A ja zaczęłam brać chemię dopiero 7 tyg.po operacji. Podobno max to
        10 tyg. Przechodziłam ją raczej bezproblemowo, nawet na drugi dzień
        byłam na chodzie. Do czwartej...ta dała mi w kość. Pewnie
        przytruwanie organizmu osiągnęło masę krytyczną:)Jakaś taka słaba i
        gnuśna byłam przeszło tydz.Teraz zaliczam "bunt na galerach", w
        poniedz.idę na piątą i chcę poważnie pogadać z moją lekarką, czy
        naprawdę absolutnie konieczna jest szósta(ostatnia). Ja w ogóle
        jestem bardzo niefrasobliwą pacjentką, potrafię przychodzić do
        gabinetu z książkami, pokazywać jakieś sensacje na temat
        suplementacji i normalnie kłócę się o "swoje".W "Antyraku" jest mowa
        o wspomaganiu chemii zieloną herbatą, grzybami reishi, shitake.Żadne
        tam wydziwiania, normalne produkty spożywcze. No i co? Nie wolno,
        jeszcze mi sie tu pani zatruje...Cóż,lekko sie wyłamuję:) Głowa do
        góry, leczenie raka to zdecydowanie hardcore, ale trzeba zacisnąć
        zęby...Pozdrawiam.
        • aaneta Re: nie wiem.....rak piersi 25.10.09, 13:18
          Abakuo, możesz mi podać swój adres mailowy? Albo napisz do mnie na adres
          gazetowy pls.
    • leneczkaz Re: nie wiem.....rak piersi 09.10.09, 10:39
      u mamy chemia po ok m-cu lub dwóch po operacji. chemia tragicznie tragiczna :/
      .. pomiędzy ciut lepiej.
      • abakua Re: nie wiem.....rak piersi 09.10.09, 14:43
        Znam ludzi, którzy biorą chemię w piątek,odpoczywają dwa dni i w
        poniedziałek do pracy. Niestety,w większości przypadków przebiega to
        znacznie gorzej. Niektórzy przez tydzień "dochodzą" do siebie....
    • bar221 Re: nie wiem.....rak piersi 09.10.09, 18:11
      Myślałam, że w poniedziałek do pracy, jakiś wirusik mnie złapał.
      Byłam dzisiaj u lekarza i po raz pierwszy u chemiczki. Siedziałam
      godzinę. 19 X konsylium lekarzy i zadecydują, czy od razu 19 chemia
      (agresywna), czy ciachną całą pierś, bo mam jakieś DIN3. Mam trochę
      doła, ale naprawdę zdziwiło mnie zainetersowanie lekarzy moja osobą,
      mam do nich zaufanie, W środę mam tomografię klatki piersiowej i
      brzucha oraz echo serca i nbadania krwi. Acha i jeszcze
      radioterapia, hormonoterapia i herceptyna. Beznadzieja,,,,,dzisiaj.
      • bar221 mastektomia 10.10.09, 14:11
        bar221 napisała:

        > Myślałam, że w poniedziałek do pracy, jakiś wirusik mnie złapał.
        > Byłam dzisiaj u lekarza i po raz pierwszy u chemiczki. Siedziałam
        u niej
        > godzinę. 19 X konsylium lekarzy i zadecydują, czy od razu 19
        chemia
        > (agresywna), czy ciachną całą pierś, bo mam jakieś DIN3. Mam
        trochę
        > doła, ale naprawdę zdziwiło mnie zainetersowanie lekarzy moja
        osobą,
        > mam do nich zaufanie, W środę mam tomografię klatki piersiowej i
        > brzucha oraz echo serca i nbadania krwi. Acha i jeszcze
        > radioterapia, hormonoterapia i herceptyna. Beznadzieja,,,,,dzisiaj.
    • bar221 Re: mastektomia,? a miało być tak pięknie 10.10.09, 14:07
      bar221 napisała:

      > Słuchajcie w jakim czasie po operacji jest chemia (mam ja jak w
      > banku, tak powiedział lekarz). Wyniki histop. mam mieć w piatek
      alb
      > o poniedziałek. Wtedy lekarz zadecyduje o rodzaju chemii i dalszym
      > leczeniu, Jestem dwa tygodnie po zabiegu. W poniedzialek chcę
      > wrócić do pracy, bo to siedzenie w dom mnie wykończy psychicznie.
      > Chcę potem brać tylko zwlnienie na chemię dni po chemii. Jak to
      > wygląda u Was..
      • abakua Re: mastektomia,? a miało być tak pięknie 10.10.09, 19:01
        Jak to mastektomia? Wyniki przedoperacyjne były niezłe(T1NO), kurcze
        co się dzieje?
        • bar221 Re: mastektomia,? a miało być tak pięknie 10.10.09, 20:33
          Mam zmiany przednowotworowe DIN3 i rak jest b. agresywny. Chemiczka
          jest za mastekomią, chirurg onkolog wacha się (dyskutowali z pól
          godziny) i dlatego 19 jest konsylium 3 chemików i chirurdzy
          omkolodzy, Mam jszcze zrobić tom. komp. kl. piersioweji brzucha,
          echo seca, badanie krwi i skierwoanie na badana genetyczne. Jeżeli
          ustalą, że nie ciachają to od razu chemia 19 X,,,,a w ogóle to mam
          katar, boli mnie gardło i wszystko jest do luftu... Leczenie uzup.
          to chemia, radio (jeżeli ciachają cały biust to nie), hormonoterapia
          i herceptyna.
        • bar221 Re: mastektomia,? a miało być tak pięknie 25.10.09, 19:58
          Już nie mam piersi, obcięli. Jestem po opreacji 4 dzień. Psychicznie
          czuje sie dobrze. Traktuje to jako stan przejściowy przed
          rekonstrukcją piersi. I żartuję, że inni to płącą za operację
          piersi, a mnie zrobią rekonstrukcję za darmo więc mają mi czego
          zadrościć. O chemii, hercptynie. nie myślę na razie to taki dodatek
          do terapii, przykry ale coż życie. Mam ręce, nogi, nie jest żle....
          • olkaw-wa Re: mastektomia,? a miało być tak pięknie 25.10.09, 21:04
            Tak trzymaj,
            jesteś silna i dasz radę.
            Będzie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka