Dodaj do ulubionych

Zaburzenia swiadomosci podczas chemioterapii..

27.08.11, 20:52
Tata jest juz po 7 kursie chemii..chemie mial w czwartek a dzisiaj pojawily sie objawy zaburzenia swiadomosci:niepokoj ruchowy, podniecenie psychoruchowe..nie ma z tata kontaktu..nie wiem co robic ?? czy to jest normalne?? Z gory dziekuje za pomoc!!
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Zaburzenia swiadomosci podczas chemioterapii. 27.08.11, 22:17
      a mozesz gdzieś jutro zadzwonic?dowaszego lekarza?
      to prawdopodobnie jest splątanie po lekach-dostaje jakieś p.bólowe?p.padaczkowe?
      może mu przejśc,ale może też sie pogłębic
      • ulas151 Re: Zaburzenia swiadomosci podczas chemioterapii. 27.08.11, 22:26
        Wlasnie dzwonilam do lekarza dyzurnego na 6p.Powiedzial, ze to pdp.wina sterydow i zeby je na razie odstawic..jesli to nie pomoze to udac sie na pogotowie..najgorsze jest to ,ze tata nie chce nic pic i jesc:( teraz spi..zobaczymy co bedzie rano...dziekuje bardzo za odpowiedz!!
        • mama.rozy Re: Zaburzenia swiadomosci podczas chemioterapii. 28.08.11, 10:24
          czasem splątanie przechodzi w psychozę,która właśnie tak wygląda-chory przestaje jeśc i pic.
          lekarz dobrze poradził,jak się nie zmieni lub nasili-czyli pójdzie albo w agresję,albo w stupor(bezruch),to szybko pogotowie.miej przygotowane wypisy ze szpitala i ubezpieczenie.i nie daj sobie wcisnąc,że po leku mu przejdzie,musi jechac na obserwację,bo moze Ci zagrażac...
          nie straszę,nie odbieraj tak tego.na mnie pacjent rzucił sie kiedyś z nożem,właśnie w czasie takiej psychozy ze splątania.ale on był alkoholikiem i miał różne odjazdy.
          dawaj znac
          powodzenia
          • ulas151 Re: Zaburzenia swiadomosci podczas chemioterapii. 28.08.11, 18:06
            Jestem naprawde wdzieczna za pomoc!! Tata juz czuje sie lepiej, nawet mozna z nim normalnie porozmawiac..cos je i pije..mam nadzieje, ze to byl chwilowy kryzys..za 2 tygodnie tk i okaze sie co dalej...pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziekuje!!
            • mama.rozy Re: Zaburzenia swiadomosci podczas chemioterapii. 29.08.11, 08:33
              to świetnie,znasz też już sygnały ostrzegawcze na wszelki wypadek.gdyby tata teraz,dochodząc do siebie,był trochę inny,wydawał Ci sie zmieniony z zachowania,porozmawiaj z lekarzem.
              powodzenia
              • ulas151 Re: Zaburzenia swiadomosci podczas chemioterapii. 29.08.11, 21:24
                Tata troche sie smuci tym swoim stanem-utraty swiadomosci na pewno sie nie spodziewal:( Boje sie tego 8go kursu chemii:( Jeszcze raz dziekuje za pomoc!! To forum duzo mi pomoglo:)
                • mama.rozy Re: Zaburzenia swiadomosci podczas chemioterapii. 29.08.11, 22:51
                  powiedz mu,że nie dzieje się nic,nad czym nie można by było zapanowac.że Ty czuwasz.
                  trzymaj się dzielnie
                  • ulas151 Re: Zaburzenia swiadomosci podczas chemioterapii. 17.09.11, 12:58
                    Taty juz z nami nie ma:(( pokonal chloniaka, ale ostatnia chemia go zabila..tak dzielnie walczyl..nie moge uwierzyc, ze go juz nie ma..dziekuje mamo.rozy za pomoc na tym forum..pozdrawiam Ula.
                    • mama.rozy Uleńko 17.09.11, 17:30
                      po to tu jestem
                      przykro mi z powodu Twojego Taty.cała nadzieja w tym,że teraz juz nie cierpi i wreszcie może odpocząc.
                      jak będziesz czegoś potrzebowac to pisz.nawet jak tylko pogadac,zawsze to coś daje.
                      a żałoba jest potrzebna-nam-żeby się pożegnac.bo nam,zostającym,jest trudniej w tym zostaniu i osamotnieniu.
                      ściskam mocno
                      Dorota
                      • ulas151 Re: Uleńko 17.09.11, 18:13
                        Dziekuje!! Najgorsze jest teraz to gdybanie, a co by bylo gdyby i wyrzuty sumienia:(( wiem, ze czas leczy rany i tylko to mnie w jakis sposob pociesza..
                        • mama.rozy Re: Uleńko 17.09.11, 20:50
                          tak jest zawsze,cokolwiek by się nie zrobiło.jak się wybierze chemię,to się myśli,czy bez niej nie byłby lepiej.a jak się zostawi paliatyw,to się myśli,że może za łatwo się poddało...
                          trzymaj się dzielnie
                          d.
                          • ulas151 Re: Uleńko 17.09.11, 20:57
                            Ja wiem,ze gdyby nie chemia to juz dawno Taty by z nami nie bylo, ale z drugiej strony wyrzucam sobie, ze pozwolilismy na ten 7 kurs-juz po 6tym kursie bylo lekkie pogorszenie samopoczucia..nie moge przestac o tym myslec..pogrzeb w tym tygodniu nie wiem jak to przezyje:((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka