kasia230787
26.12.13, 17:38
Cześć,
mam pytanie, z góry przepraszam bo pewnie pytanie takie już się pojawiało na tym forum mnóstwo razy.
Mój tato ma raka, jest źle, od jakiegoś czasu ( od miesiaca) nie wiem, bo nie mieszkam w domu , ma wodobrzusze. Brzuch w porównaniu do postury jest mega. Byliśmy dziś na izbie przyjęć, ma jutro zgłosić się na oddział wewnetrzny. Czy usuną mu to jutro, czy będzie musiał pozostać w szpitalu? Ogólnie od lutego 2013 wiemy o tym, ale ciągle żyłam nadzieją. Nowotwór jest naciekowy, dlatego lekarze pewnie nie podjęli sie operacji... Mama ani tata nie wiedzieli jaka jest sytuacja, żyli większą nadzieją niż ja i siostry. tato brał chemie, ale lekarka powiedziała, ze sytuacja ani sie nie poprawiła ani nie pogorszyła... (jaka prawda - ja tez nie wiem). Od kąd przyjechałam na święta do domu i zobaczyłam tate, wiedziaalm że jest źle.. bardzo źle..
Nie umiem sobie z tym poradzić, z tą sytuacją.