renata8881
16.03.14, 17:03
Temat wydal mi sie na tyle wazny, ze postanowilam rozpoczac nowy watek. Czesto slysze lub czytam,ze nie zrobiono TK. Pytam sie jak wiec wydana byla diagnoza? Na podstawie tylko badan krwi i przeswietlenia? To jest karygodne. Zaden lekarz nie widzi co jest w nas, w srodku. Zdarza sie wiec,ze diagnozy sa nieprawidlowe lub niepelne a to rzutuje na postepowanie z tym bandyta co siedzi w nas w srodku. Moze to zmniejszyc szanse na wyleczenie albo na wlasciwa pomoc osobie, ktorej nie mozna juz wyleczyc. Mysle tez, ze najblizsza rodzina nie moze sie we wlasciwy sposob przygotowac do tego co nastapi, bo wszyscy wiemy, ze to jest choroba calej najblizszej rodziny.
Taka jest moja opinia i mysle, ze ja podzielacie. Chciala bym bym zeby nowe osoby trafiajace na nasze forum mogly to przeczytac i wywrzec presje na lekarzu prowadzacym, a jak nie, znalezc innego puki czas.