Dodaj do ulubionych

Wodobrzusze.

25.03.06, 08:55
Witam,

czy ktoś zna przypadek, ze wodę z brzucha sie spuszczało?
Wiem, ze mozna ja spuscic podlaczajac specjalny cewnik, robiac punkcje, ale
nie wiem na ile i jak czesto sie to stosuje?
Moze ktos mial z tym jakas stycznosc?
Wiem, ze ludziom z pluc wode spuszczaja. Jak?
Teoretycznie wyczytalam to juz, a prkatycznie? Czy takie cos sie czesto stosuje?
Jezli ktos cos wie, to prosze pisac, ja niestety dopiero wieczorem wejde na forum.
POzdrawiam wszytkich.
Obserwuj wątek
    • kingax11 Re: Wodobrzusze. 25.03.06, 10:08
      miałam wodobrzusze przed operacją, międzyinnymi dlatego trafiłam do szpitala,
      najpierw zrobili mi punkcję i ściągnęli ok 0,5 litra ( poprostu lekarz wbił
      grubą igłę w plecy pod łopatką), a tuż przed operacją założyli mi dren ( z
      boku, obok piersi zrobili dziurę i włożyli cienką rurkę) wtedy wypłynęło ok 2
      litrów jak mówił lekarz. Po operacji miałam jeszcze przez kilka dni ten dren
      podłączony do specjalnego ssaka. Ale od czasu operacji już się nie powtórzyło.
      Jeśli chciałabyś jeszcze o coś zapytać to pisz. Aha, ja miałam wodę w otrzewnej
      i opucnej. Trzeba to koniecznie zrobić. Mi było bardzo ciężko oddychać, spałam
      na siedząco.
    • ewaw1022 Re: Wodobrzusze. 25.03.06, 13:43
      Witaj
      Moja mama miała przy operacji, odsączoną wodę, ale później (jakieś trzy
      miesiące) miała robioną punkcję w szpitalu, ponieważ znowu się zebrała woda.
      Położyli ją na jeden dzień (to taki wymóg) a trwało odsączanie jakieś pół
      godziny. Mamie w brzuchu została taka maleńka dziurka po tym wężyku. Nic nie
      bolało. pozdrawiam, Ewa
      • liina Re: Wodobrzusze. 27.03.06, 08:05
        Witam,

        czy to było robione w szpitalach onkologicznych czy jakis normalnych?Mama ma
        dusznosci straszne, ciezko jej sie oddycha. Jak siedzi to troche lepiej, ale tez
        ciezkawo.Lekarze mowia, ze to nie jest bezpieczne, bo jak by wbili iglę, to
        jelita beda sie obsuwac i moga sie tez przebic? Nie wydaje mi sie... Jak gruba
        jest ta igla? Poza tym w plucach to jelit nie ma.Nie wiem czy woda jest tez w
        oplucnej czy tez ta woda z otrzewnej napiera na gore i tak ciezko sie oddycha.
        A odnosnie tej otrzewnej, to robili to pod USG? Lekarz patrzyl na USG i wbil ta
        igłe? CZy tak na oko?
        • kingax11 Re: Wodobrzusze. 27.03.06, 10:04
          mi to robili w zwykłym szpitalu, jesli mamie ciężko oddychać to prawdopodobnie
          ma tez wodę w opucnej, może trzeba zrobić prześwietlenie klatki piersiowej, u
          mnie igła miała chyba 1-1,5 milimetra średnicy. Ale większość ściągnęli z boku
          z prawej strony - poniżej pachy, na wysokośći mniejwięcej trzeciego żebra,
          chirurg przebił się między żebrami i założył dren, w pobliży jest chyba tylko
          wątroba, nic nie bolało, podali środek znieczulający. Robili mi kilka razy usg
          i rtg, ale samo ściągnięcie nie było robione pod usg, tylko już na sali
          operacyjnej.
      • liina do Ewaw. 27.03.06, 08:06
        A w ktorym miejscu ta dziurka na brzuchu została? Z której strony sie wbili?
        • ewaw1022 Re: do Ewaw. 27.03.06, 08:50
          Witaj, mamie punkcję robili w rejonowym szpitalu, wiem, że podczas tego miała
          również robione usg, a dziurka została po prawej stronie, zresztą już jej nie
          ma, bo to było robione w grudniu. Jaka wielkość tej igły była, to nie mam
          pojęcia, ale dzisiaj zapytam mamę.
          Wiem, że mama dużo lepiej się czuła, bo ta woda była w otrzewnej, a poza tym,
          wiedziała, że coś się przy niej robi, to też bardzo jej pomogło. pozdrawiam, Ewa
    • ewaw1022 Re: do Liiny 27.03.06, 10:06
      Liina, mam do Ciebie prośbę, mogłabyś podać jakieś sprawdzone pozycje książkowe
      dotyczące wizualizacji? Śledziłam wątek - Twój z Patrykiem, właśnie
      wydrukowałam sobie kilka Twoich rad i dam mamie do poczytania :). Albo jeśli
      masz jeszcze jakieś przykładowe ćwiczenia, to byłabym wdzięczna.
      pozdrawiam, EWa
      • liina Re: do Liiny 27.03.06, 10:23
        POlecam ksiązke Epsteina " UZdrowienie przez wizualizacje". Napisze jeszcze
        pozniej cos wiecej.
        POzdarwiam.
        • liina Re: do Liiny 27.03.06, 10:35
          Ewa,

          a czy ta punkcje robil radiolog czy chirurg?
          • ewaw1022 Re: do Liiny 27.03.06, 12:47
            Liina tą punkcję robił internista.
            Dziękuję za tytuł książki.
            • liina Re: do Liiny 27.03.06, 12:56
              Internista ze szpitala rejnonowego? Mama lezy w wojewodzkim i oni mowia, ze nie
              potrafia takiej punkcji zrobic???czy ja snie? Czy my zyjemy w XXI wieku czy
              epoce lodowcowej?
              • ewaw1022 Re: do Liiny 27.03.06, 13:09
                Tak, z rejonowygo. Ciekawe czy nie umieją czy im się nie chce. Poprostu ręce
                opadają.
                • kingax11 Re: do Liiny 27.03.06, 13:34
                  napewno wiedzą jak to sie robi ten zabieg nazywa sie paracenteza, na stronie
                  medycyna praktyczna jest artykuł o wodobrzuszu, tam jest też o tym zabiegu.
                  www.mp.pl/artykuly/pozdrawiam
                  • kingax11 Re: do Liiny 27.03.06, 13:44
                    przepraszam, prawidłowy adres
                    www.mp.pl/artykuly/
                    • liina Re: do Liiny 27.03.06, 14:16
                      Juz spuscili z pluc, mama moze oddychac, uff....
                      Dziekuje bardzo wam, napisze jeszcze o tych ksiazkach, w domu mam tez dobra
                      ksiazke o wizualiacji i medytacji, nie pamietam tytulu, bo pozyczona kilka dni
                      temu, ale jest dobra.
                      Dzieki wielkie za pomoc, pozdrawiam Was serdecznie bardzo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka