Dodaj do ulubionych

MEDYCYNA NATURALNA

21.07.06, 11:04
Tu znajdziecie całą masę informacji, adresów, kontaktów na temat medycyny
naturalnej etc. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15954

Będę ogromnie wdzięczna za zadawanie pytań o vilcacorę, makrobiotykę,
irydologię etc. i wszelkie metody alternatywne pod podanym linkiem. Tam z
pewnością znajdziecie wiele osób doświadczonych w tej materii.
Obserwuj wątek
    • gontcha Re: MEDYCYNA NATURALNA 21.07.06, 12:57
      A ja dołączam się do prośby Balbinki..
      To forum zostało stworzone aby wymieniać się informacjami, poglądami, czy
      własnymi doświadczeniami na tematy dotyczące leczenia nowotworów, ale LECZENIA
      KONWENCJONLANEGO !!
      Nikt nie ma tutaj pretensji..ale jest wiele forów poswięconych metodom
      alternatywnym (zioła, homeopatia etc..).
      Nikt nie będzie moderował postów, gdzie na poprawe wyników morfologi poleca się
      picie soku z buraka, czy stosowania mieszanek ziołowych..
      Ale ostatnimi czasy robi się tutaj 'jarmark' różności, a tego nie chcemy.
      Mając smutne doświadczenia z Onkolinku, który po kilku latach świetnego
      prosperowania, zamienił sie w 'jarmark' i się po prostu skończyl - prosimy, aby
      z dyskusjami na tematy MEDYCYNY NATURALNEJ przenieść się na fora stworzone
      właśnie w tym celu.
      Anka
    • winner2006 Re: MEDYCYNA NATURALNA 21.07.06, 13:53
      Odbieram to jako "delikatny' atak m.in. na mnie :-)
      ALe OK - postaram sie podporządkować, jako, zejestesci twórcami tego działu.
      Niemniej jednak zwróćcie uwagę na to, iż pewnych tematów nie da sie wyłączyc -
      przenikają przez siebie. Choroby nowotworowe to nie tylko medycyna
      konwencjonalna i jeśli ktoś ma raka i chce się leczyć np. ziołami, to raczej
      zerknie na forum "Nowotwory - damy rade!" a nie na "Medycyna naturalna". Może
      więc ten dział powinien się nazywać "Nowotwory - damy radę medycyną
      konwencjonalną!" Wtedy dopiero wszystko byłoby jasne i miałybyście prawo sie
      wściekac na tych, którzy mają inne poglądy od Waszych.
      Pozdrawiam
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: MEDYCYNA NATURALNA 21.07.06, 14:12


        To nie był atak tylko apel wynikający z chęci uporządkowania forum i określenia
        pewnych ram, które ( i zdajemy sobie z tego sprawę)są dosyć rygorystyczne i
        zapewne dla wielu osób nie do zaakceptowania.
        Ja naprawdę nie chcę, żeby to forum skończyło jak Onkolink, na którym mieszały
        się wypowiedzi lekarzy na temat badań klinicznych z wpisami ludzi, którzy
        zarzekali się, że z raka wyleczył ich facet patrzący w oczy. I w momencie,
        kiedy trafiał tam ktoś po raz pierwszy miał wrażenie śmietnika.
        Nie czuję się na siłach prowadzić forum, na którym prowadzone są dyskusje o
        rzeczach, którym nie ufam i na których się nie znam.

        Tak to już jest z forami prywatnymi, że ich forma wynika z pewnych przekonań
        administracji...:-(

        Na Medycynie Naturalnej też jest dużo wpisów na temat nowotworów i leczenia ich
        metodami alternatywnymi.
        Być może nasza decyzja jakoś zuboży dyskusje tu prowadzone, ale jestem
        przekonana, że tak będzie lepiej, napewno dla tych którzy będą tu trafiać po
        raz pierwszy.






      • gontcha Re: MEDYCYNA NATURALNA 21.07.06, 14:52
        Nikt tu nie atakuje nikogo - daleka jestem od tego (Balbinka też).
        Jednak już parokrotnie zaznaczone było, że jest to forum o metodach
        konwencjonalnych.
        Jak już pisałam wcześniej - nie mamy ŻADNYCH obiekcji, jesli idzie o doradzanie
        jakie np. zioła można stosować w celu czy łagodzenia skutków leczenia, czy też
        poprawy parametrów krwi - wiele osób borykających się z chorobą swoją lub
        bliskich wie co pomaga, łagodzi etc..i tym się tutaj dzieli z innymi.
        Nie raz też pisałam - zioła to też leki i należy je stosować umiejętnie i z
        pewną wiedzą na ich temat. Można je przedawkować, niektórych nie można stosować
        jednocześnie zarówno z sobą, jak i z lekami które się przyjmuje.
        To są poważne sprawy! Bardzo poważne... bo można komuś (nieświadomie i w dobrej
        intencji) zrobić sporą krzywdę.
        Stąd nasz apel.
        I jeszcze raz zaznaczam - nikt się tu nie wścieka.
        Pozdrawiam,
        Anka
    • liina Re: MEDYCYNA NATURALNA 21.07.06, 19:20
      Pozwole sobie zabrac tez glos w tej sprawie.
      Tez troszke odebralam to jako delikatna uwage min. w moim kierunku.
      Dzis "goniatara" oskarzyła mnie o to, ze sie na tym forum BAWIE, bo pisalam o
      goraczce np., majac swoja droga racje ( www.immunoloab.pl). Goniatara jak widac
      sie juz nie odzywa, ciekawe czemu?
      Akurat goraczka sie nie leczy teraz raka, ale kto wie, moze bedzie to za jakis
      czas metoda i co? O tym tez pisac nie mozna? , bo to jeszcze nie jest uznawana
      metoda? Czy zostane oskarzona o znachorstwo jakies?
      Pisalam o cholinach, ktore hamują rozwój w niektórych przypadkach przerzutow-
      tez mnie ktos za to zmieszal z błotem,bo...akurat o tym nie slyszal , w dodatku
      mi zarzucil, ze zachecam tym co napisalam do tego, aby odstapic od leczenia
      chemią, bo podalam przyklad kobiety, ktora sie operacji nie poddala i nie zyla
      duzo krocej niz moja mama po 4 operacjach i 21 chemiach.To byl tylko przyklad,
      mogacy potwierdzic teorie o cholinach, a nie zacheta do tego aby z chemii
      i noza rezygnowac.Przyklad, bedacy faktem, ktory polaczylam z informacja, ktora
      gdzies wyczytalam. O takich przemysleniach pisac tez nie wolno?
      Rozumiem, ze nie chcecie dyskusji o "faktorach" czy gosci, ktory wciskaja
      ludziom jakies tam cuda, ale tak jak mowi winner, nie ma chyba ososby chorej na
      raka, ktora w ogole by sie nie spojrzala na cos poza chemia czy nozem, chocby
      dieta. Przeciez dieta, to tez sposob leczenia wielu chorob uznawany przez
      medycyne, sa nawet lekarze od tego. Nie za bardzo rozumiem czemu nie mozna pisac
      np. o dietach? W koncu to bardzo wazna sprawa, byc moze i kluczowa.
      Na forum "medycyna naturalna" sa ludzie z roznymi schorzeniami, ale rzadko
      akurat z rakiem, co znacznie zaweza zrodlo informacji.
      Mam nieco miesznae uczucia, zwlaszcza po tym jak dzis mnie obrzucono, ze sie
      tutaj zabawiam, po tym jak napisalam o znaczeniu goraczki w raku.





      • goniatara Re: MEDYCYNA NATURALNA 21.07.06, 20:06
        Nic to. Widze, ze Liina bardzo juz za mna teskni i wypatruje moich odpowiedzi.
        Mialam nie pisac, gdyz sie pakuje i wyjezdzam na weekend i oczywiscie bede
        spozniona. Jednak tesknota liiny za moimi postami jest wazniejsza, niz tam moj
        jakis spozniony weekend. Przede wszystkim moim zdaniem naduzywasz slow i zwrotow
        i zwyklym rzeczom nadajesz ton niezwykle dramatyczny. "Oskarza",
        "obrzucona"...bez przesady! Dieta w walce z chorobami nowotworowymi tez nie jest
        "kluczowa", chyba, ze chodzi o przypadek nowotworu ukladu pokarmowego. Natomiast
        w kazdym innym przypadku pacjent moze sobie zmienic diete jesli odczuwa taka
        potrzebe i chec, ale nie ma to KLUCZOWEGO znaczenia. Poza tym nie wiem, ile
        jeszcze slow trzeba bedzie napisac, zeby w koncu przekonac Cie, ze jest to
        strona traktujaca o medycynie konwencjonalnej i klasycznym (jak dotad jedynym
        sprawdzonym i dowiedzionym) systemie leczenia chorob nowotworowych. Nie dziw
        sie, ze dzialasz na nas drazniaco (przynajmniej na mnie, nie ukrywam)jesli
        czytamy rzeczy, o ktorych moglibysmy sie naczytac do woli na innych stronach
        typu "medycyna naturalna", "homeopatia"itp. A jednak jestesmy tu, a nie tam.
        A tak jeszcze na koniec przy okazji chwalenia naturalnych metod... Czytalam duzy
        artykul kilka m-cy temu w "Chicago Sun-Times", wlasciwie niemal ogloszenie,
        komunikat. Otoz uniwersytet bostonski, slynny Harvard oswiadczyl, ze zakonczyl
        30-letnie badania nad oslawionym kwasem tluszczowym Omega3, tak chetnie
        wciskanym ludziom z zapewnieniem o doskonalym dzialaniu. Otoz Harvard przez 30
        lat(!) sprawdzal domniemane fantastyczne dzialanie na ludzki organizm i co? Ano
        zakonczyl, gdyz scisle badania i obserwacje jasno wykazuja BRAK jakiejkolwiek
        poprawy w funkcjonowaniu organizmow pacjentow, ktorych poddano obserwacji przez
        tez 30 lat. Prowadzi sie badania nad wszystkim, co moze sugerowac jakiekolwiek
        pozytywne dzialanie na ludzki organizm, wydaje nieprawdopodobne naklady
        finansowe i jesli badania dowioda owego dzialania to sa wlaczane w system leczen
        medycyny konwencjonalnej. Prosze mi wierzyc, ze najwieksze laboratoria swiata
        pracuja nie nad jakimis syntetycznymi prochami w kolorze zolci, czy rozu, ale
        rowniez nad calym wachlarzem produktow naturalnego pochodzenia, w tym ziol.
        Jesli cos dziala to dziala. Reszta zas pozostaje w dziale "mitomania" i tyle.
        Nie mam juz czasu niestety, jestem juz spozniona, wroce na forum za kilka dni.
        Pozdrawiam wszystkich
        Malgorzata
        • jedruch Re: MEDYCYNA NATURALNA 21.07.06, 20:17
          Zresztą sporo chemioterapeutyków to produkty naturalne - weźmy choćby taksany
          czy alkaloidy vinca.
          • jedruch Re: MEDYCYNA NATURALNA 21.07.06, 20:18
            są to leki, które przeszły sito badań klinicznych. Inne po prostu - póki co -
            się nie sprawdziły.
      • gontcha Re: MEDYCYNA NATURALNA 21.07.06, 22:49
        Pozwolę sobie napisać raz jeszcze...
        Liina - z uporem wielkim (i dla mnie dość niezrozumiałym przyznam)przekonujesz
        wszystkich do swoich racji (li i jedynie słusznych). Dodatkowo czytasz chyba
        posty z brakiem zrozumienia.
        Pisałam już kilkakrotnie o tym...powtórzę raz jeszcze.
        Nikt nie ma do nikogo pretensji, jeśli idzie o rady które sobie tutaj wzajemnie
        dajemy korzystając z naszych włsnych doświadczeń. Rady' jak można w
        sposób 'domowy, czy naturalny' poprawić parametry krwi, jak można sie odżywiać
        podczas choroby, jak złagodzić skutki leczenia etc.
        Natomiast przemyślenia wysnute z 'niewiadomych' książek, z zasłyszano-
        wyczytanych rzeczy, nie mające żadnych udowodnionych działań, czy też wogóle
        będące w sferze 'przemyśleń' mogą komuś zaszkodzić po prostu.
        Odwołujesz się tu do strony immunolab - sama wcześniej pisząc, że to na razie
        są badania. Wiele badań jest prowadzonych na całym świecie przez różnych ludzi
        (lekarzy, genetyków, etc.) - co nie znaczy, że zostaną potwierdzone w
        jakikolwiek sposób - od fazy badań do uznanej metody droga daleka. I jak
        myslisz? Dlaczego tyle to trwa i dlaczego tyle różnych pomysłów się po
        prostu 'nie sprawdza' - bo po wieloletnich badaniach wychodzi, że sa
        nieskuteczne. Nie odbierz tego tak, że akurat 'propagowana przez Ciebie' metoda
        okaże się nieskuteczna...może, za parę lat...ale nie TERAZ - teraz to tylko
        jeden z wielu pomysłów, które czaka lata badań laboratoryjnych, potem (jak
        przejdzie dalej) prób klinicznych, aż do sukcesu lub porażki.

        Więc może przemyślenia odłożyć na bok. To forum ma służyc wzajemnej pomocy.
        Zastanów się dziewczyno...może po prostu komuś (nieświadomie i z dobrych chęci)
        zaszkodzić.
        Nikt tu nikogo nie ma pretensji - ale uszanuj nasze prośby :)
        Dyskutujmy o leczeniu, o łagodzeniu jego skutków, wspierajmy sie wzajemnie,
        dodawajmy sobie otuchy...po to tu jesteśmy.
        Pozdrawiam,
        Anka
    • winner2006 Re: MEDYCYNA NATURALNA 21.07.06, 20:10
      Ja też zaglądałam właśnie na forum o medycynei naturalnej i o raku znalazłam
      tam akurat niewiele i właściwie nic przydatnego .......
      Na Waszym forum - mimo różnic w poglądach i sposobach myślenia - jest jakoś
      bardziej profesjonalnie ..... Więcej się tu można dowiedzieć.
      No cóż, może faktycznie wychodzą z tego czasem jakieś "potyczki słowne" ale nie
      nazwałabym tego jarmarkiem. Jestem teraz chłonna każdej informacji na temat
      raka, każdej metody, która może pomóc mi w leczeniu. Nie dziwcie się prosze.
      Chetnie zbieram więc wszystkie dane, co oczywiście nie znaczy, że wykorzystam
      je w praktyce.

    • kalinosia Re: MEDYCYNA NATURALNA 22.07.06, 10:10
      przyłączam się do prośby balbinki. Sama też uciekłam z onkolinku (jeszcze zanim
      padł) własnie z powodów, które podałyście. Miałam dość czytania postów i rad
      typu , że dysplazję II czy III stopnia sz.m. można całkowicie wyleczyć
      globulkami z propolisem ... pozdrawiam ciepło - agniecha :)
      • liina Re: MEDYCYNA NATURALNA 23.07.06, 16:56
        Czemu nie mozna zajrzec do archiwum onkolinku? Moze ktos wie? Zostalo
        zlikwidowane calkiem? Chcialam kiedys czegos poszukac i klapa, nie ma archiwum.
        Archiwum mogli pozostawic, bo mimo wszytko byl tam sporo cennych informacji.
        • gontcha Re: MEDYCYNA NATURALNA 23.07.06, 17:55
          Nie ma archiwum Onkolinku od dawna. Istniało jakiś czas po zamknięciu listy
          dyskusyjnej (ale dość krótki).
          • liina Re: MEDYCYNA NATURALNA 23.07.06, 19:02
            Bez sensu, ze nie ma archiwum.
            Nie wiem z jakiego powodu zamkneli ta liste dyskusyjna, ale chyba nie z powodu
            "jarmarku" i czemu nie zostawiono archiwum? W koncu nie bylo tam chyba nic do
            ukrycia, a ja tam duzo informacji wyciagnelam dobrych.
            Dziwne.
            • gontcha Re: MEDYCYNA NATURALNA 23.07.06, 20:36
              Z powodu jarmarku przedewszystkim :( Stworzono nową liste dyskusyjną (i
              stronę) - Onkonet - ale niestety sie 'nie przyjęła' - a szkoda...
              • liina Re: MEDYCYNA NATURALNA 23.07.06, 22:09
                Nie chce wnickac juz z jakiego powodu, ale tam przeciez tez byl moderator ,
                ktory sie tym opiekowal, wiec jak sytuacja szla za daleko, to mogl jakos
                reagowac albo kasowac jakies chore posty itd.
                No nic, i tak pusta dyskusja teraz o tym nic nie da.
                • gontcha Re: MEDYCYNA NATURALNA 23.07.06, 22:28
                  Nie było moderatora na Onkolinku.
                  Ale to było i minęło...
    • winner2006 Re: MEDYCYNA NATURALNA 25.07.06, 09:01
      Właśnie prześledziłam ciekawostki ze świata medycyny w wątku emgoro. Super
      sprawa, że ktoś wyłapuje takie rzeczy, mimo, że niektóre graniczą przecież z
      medycyną naturalną (kwas foliowy, imbir, glony morskie). Nie rozumiem więc
      dlaczego liina została tępiona m.in. za terapię walki z rakiem polegającą na
      podwyższaniu temeratury ciała ..... Dla mnie to też ciekawostka ze swiata
      medycyny ......
      • tolka3 Re: MEDYCYNA NATURALNA 25.07.06, 10:18
        Ja również nie rozumiem... Wierzę w medycynę naturalną, w moc ziół, diety, choć
        jest to wiara zupełnie nie poparta doświadczeniem. Mnie również zadziwiają
        informacje podawane przez Roberta. Czekam tylko na zastosowanie choć jednej z
        tych metod, niech w końcu coś się ruszy... Strasznie dużo tu złośliwości,
        niepotrzebnie. A to wszystko przecież jest zbyt skomplikowane, by z całą
        stanowczością móc zanegować bądź też potwierdzić skuteczność jednej jedynej
        drogi. Pamiętam, że gdy u mamy rozpoznano nawrót, lekarz, polecany tutaj
        zresztą na forum wielokrotnie, jako świetny specjalista, nie widział sensu w
        leczeniu medycyną konwencjonalną. Mimo, że zmiana była mała, miejscowa
        (nowotwór szyjki macicy), wg niego, nie dało się zrobić nic, zaproponował
        chemię, ale od razu zaznaczył, że niewiele to da. SUgerował w miarę dyskretnie
        rezygnację z leczenia, mówił, że wielu pacjentów rezygnuje, żyje z nowotworem,
        próbują innych metod. I tak sobie teraz myślę, czy nie byłoby lepiej. Mama
        bardzo chiciała tej chemioterapii, pokładała w niej ogromną nadzieję. Była już
        starszą osobą, poprzednia chemia i radioterapia uszkodziły nerki, po drugiej
        chemii organizm był zupełnie wyniszczony, guz nie zmalał, urósł jeszcze
        bardziej. I co w takim przypadku? Teraz jestem skłonna przypuszczać, że
        rezygnacja z konwencjonalnego leczenia, w zamian zastosowanie medycyny
        naturalnej, wzmocnienie organizmu (zamiast osłabiania go), próba zatrzymania
        nowotworu chociażby ziołami, lekami naturalnymi, to wszystko dałoby lepsze
        efekty. Niewątpliwie u osoby młodej, gdy organizm jest silny i zdolny do
        regeneracji, chemia i radioterapia są najskuteczniejsze. Ale każdy przypadek
        jest inny, a te dwie metody niestety mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku.
        Choć oczywiście, gdybym była chora, nie zrezygnowałabym z nich zapewne...
        Jednak z niecierpliwością czekam na coś innego. Jakiś rok temu leżała z moją
        mamą pani, która brała udział w doświadczalnych badaniach tych glonów morskich.
        Zgłosiła się do programu, została wylosowana, dożylnie dostawała lek na ich
        bazie. Niestety nie zainteresowałam się tym bliżej, nie mam kontaktu z tą
        panią, a szkoda. Pamiętam tylko, że nie miała żadnych dolegliwości podczas
        przyjmowania tego (typu nudności, wypadanie włosów itp.), preparat ten miał nie
        powodować żadnych skutków ubocznych.
        • liina Re: MEDYCYNA NATURALNA 25.07.06, 13:22
          po drugiej
          > chemii organizm był zupełnie wyniszczony, guz nie zmalał, urósł jeszcze
          > bardziej. I co w takim przypadku?

          W takim przypadku wniosek jest taki, ze chemia jak nie pomoze, to zabije.
          Wiem, ze zaraz sie tutaj wrzuca na mnie wszyscy, ale taka jest prawda. Chemia to
          tez leczenie czesciowo w ciemno, nigdy nikt nie wie jak organizm i rak
          zareaguja, czy chemia zacznie tego raka bic.Zaden lekarz nie da gwarancji, ze
          chemia zacznie hamowac rozwój raka.
          Jesli ktos ma pecha jak mama Tolki i chemia nie zacznie bic raka, tylko
          oslabiac organizm, to wlasnie wtedy guz rosnie, zamiast sie zmniejszac i skutek
          jest odwrotny.Organizm maksylanie oslabiony, odpornosc spada i rak rosnie jak na
          drozdzach.
          Nie namawiam do rezygnowania z chemii, tylko czasem do logicznego myslenia, po
          po postu do logicznego myslenia! Znam przypadki takie jak mama Tolki, gdzie
          chemie sie walilo do konca, mimo, ze guz rosl i sie ludzi zabijalo ta chemia po
          prostu. Jesli chemie sie podaje i przy trzecim kursie widac, ze guz rosnie,
          marker idzie w gore, to nalezy chyba dac sobie spokoj z ta chemia juz , co nie
          oznacza , ze dac spokoj calkiem z leczeniem i sie poddac.
          Jesli chodzi o moja mame, to mam dokladnie takie samo odczucie jak Tolka, chemia
          moja mame wykonczyla,wykonczyla nerki przede wszytkim, szpik itd.
          Moja mama po drugiej operacji na chemie sie przez kilka tygodni nie decydowala (
          po pierwszej oparecji 8 chemii), nie bylo mnie wtedy w kraju niestety. Pila po 3
          litry ziól,do tego hube, uprawia gimastyke kazdego dnia, cwiczyla wizualizacje,
          nauczylam ja podstawowych technik.Dzien w dzien do niej dzwonilam wbijajac jej
          do glowy, ze pozbedzie sie intruza w ten sposób. Zanim wyjechalam za granice,
          rozwiesilam jej po calym mieszkaniu obrazki jak natural killer zjadaja raka,
          miala je wszedzie rozwieszone, nawet w ubikacji.
          Marker CA 125 po operacji wynosił 75 , 7 tygodni po operacji marker nie spadał,
          ale nie rósł także, co bylo dobra wiadomoscia. Organizm sobie radzil na tyle, ze
          komorki nie rozmnazaly sie.Marker u mamy byl bardzo czulym wskazniekim nawrotu
          choroby.
          Poszla na USG gdzies w 8 tyodniu po operacji i jakis lekarz jej nagadal, ze ma
          guza i to kilka cm na kilka cm , ze ma wznowe i poszla na chemie ze strachu w
          koncu.Zwatpila...Pomijajac juz sam fakt, ze guz kilka cm na kilka cm, to nie
          moze raczej wyrosnac w 2 m-ce.
          Co to dalo? dalo to, to, ze marker spadl po trzech kurasch chemii do 41, a po
          ukonczeniu tych 3 kursow chemii rósl jak opetany, potem tylko juz leczenie
          paliatywne i ziemia...Byc moze lepiej by sie skonczylo, gdyby zostala przy
          swoim,a moze nie, moze skonczyloby sie tak samo, choc pierwsze tygodnie po
          drugiej operacji byly obiecujace.Sama juz nie wiem, ale mam watpliwosci i miec
          je moge.
          Najwazniejsza jest glowa, jesli uda sie glowe i mozg przekonac, ze sie wyjdzie,
          to mozna wyjsc z tego, ale gadanie w sytlu "bedzie dobrze" nie pomoze.
          Trzeba konkretnych technik, zeby mozg przekonac, zeby go oszukac po prostu.
          TRezba zrobic pranie mozgu, zeby przestawic go na inne tory, ale jest duza
          presja otoczenia baradzo. Jesli ktos tylko choc troszke sie wychyli i zastosuje
          cos innego niz kaze lekarz, to zaraz odmawia mu sie leczenia, postrzega jako
          czarna owce itd., co widac tez na tym forum juz na wstepie.
          • winner2006 Re: MEDYCYNA NATURALNA 25.07.06, 14:32
            Podpisuję się pod tym rękoma i nogami ......
            Dodam jeszcze coś - z moich obserwacj wnioskuję, że jeśli człowiek chce się
            leczyć na własną rękę - to znaczy jeśli - tak jak pisze liina - chce przestawic
            swój mózg na inne myślenie i sam próbować coś dla siebie zrobić - to lepiej dla
            niego, aby został przez lekarzy oceniony jako "przypadek nieuleczalny". Wtedy
            dopiero wszyscy dadza mu spokoj, bo skoro i tak nieuleczalny, to niech
            sobie "wydziwia" teraz z dietami i innymi naturalnymi metodami ......
    • ajandgeo Re: MEDYCYNA NATURALNA 26.07.06, 22:12
      Zgadzam sie w 100% PROCENTACH Z lIINA I Winner 2006.Czy jedynym sprawdzianem
      wiarygodnosci jakiejs metody ma byc fakt kto i kiedy z oficjalnego swiata
      medycyny ja zaakceptuje? Jezeli ktos nie zada od nas pieniedzy za okreslony
      specyfik czy metode , ktora przyniosla mu ulge i dzieli sie ze swoim
      doswiadczeniem to ma byc odrzucony tylko dlatego,ze nie podpisal sie pod tym
      profesor medycyny.Na przyklad dzisiaj jest oczywiste, ze lekarze myja rece
      przed i i po badaniu pacjenta, uzywaja ochronnych rekawiczek, a przeciez
      pierwszy lekarz medycyny,ktory wprowadzil mycie rak na swoim oddziale
      ginekologicznym zostal za ta "fanaberie" tak zaszczuty przez kolegow lekarzy,
      ze zalamal sie psychicznie i umieszczono go w zakladzie psychiatrycznym. Mam
      absolutne zaufanie do konwencjonalnej medycyny, bo przeciez dzieki niej wiem,
      ze naleze do grupy osob zagrozonych zachorowaniem na raka i dzieki medycznej
      technice co pol roku wiem co sie dzieje w moim wnetrzu. Jednakze pomiedzy tymi
      okresami nic sie nie dzieje, jestem pozostawiona sobie jest to po prostu
      czekanie na wynik.WE moim przypadku jest mi potrzebna swiadomosc, ze nie
      wszystko jest poza moja kontrola, ze jest cos co moge sama zrobic i o czyms
      zadecydowac.Proba porozmawiania o tym z lekarzem okazala sie zupelnym
      fiaskiem.A co zlego jest w zastosowaniu okreslonej diety, stosowaniu technik
      oczyszczajacych watrobe, stosowaniu okreslonych okladow itd.Przeciez w miedzy
      czasie nic mi sie nie poleca oprocz czekania.Z drugiej strony musze sie zgodzic
      z Balabinka, ze poniewaz nowotwor wywoluje tak duzo strachu i poczucia
      niepewnosci co do przyszlosci to przyciaga to roznej masci hosztaplerow,ktorzy
      chca na poczuciu zagrozenia chorych po prostu zerowac kuszac bardzo
      drogimi "cudownymi" lekami i to forum musi okreslic ramy dzialamia. Kiedy
      pierwszy raz zabralam glos nie wiedzialam, ze moena mowic tutaj tylko i
      wylacznie o medycynie konwencjonalnej, aby faktycznie nie mieszac i robic
      jarmarku.Jednakze granica pomiedzy poradami konwencjonalnymi i alternatywnymi
      jestnie zawsze jasna. Na przxyklad LIina ma racje jesli chodzi o leczenie
      rakagoraczka.Metode ta wprowadzono oficjalnie w jednym z nowojorskich szpitali-
      taka przynajmniej wiadomosc slyszalam chyba 3 lata temu w jednym z tutejszych
      dziennikow, a wywodzi sie ona wlasnie z medycyny naturalnej. Stodowal ja min.
      slynny amerykanski zielarz dr.John R, Christopher ( przed jego nazwiskiem
      umieszczony jest tytul dr. nie wienm czy faktycznie ukonczyl studia
      medyczne),alea przyklad John A, McDougall na pewno ukonczyl medycyne.Tak samo
      Chopra,Ornish czy Weil a wszyscy oni propaguja szeroko pewne metody medycyny
      alternatywnej.
      Winner 2006 trzymam kciuki za przebieg Twowjej operacji izycze pelnego powrotu
      do zdrowia.n Z takim nick name MUSISZ WYGRAC. Pozdrowienia.
      • winner2006 Re: MEDYCYNA NATURALNA 27.07.06, 10:12
        Dzięki ajandgeo! Tak, tak - moj nick name jest też częścią mojej "strategii"
        walki z rakiem :-) Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka