demolkaaa
22.08.06, 17:17
U mojej babci w kwietniu stwierdzono nowotwór złośliwy jelita grubego,
obecnie jest leczona w IO w Gliwicach.Tydzień temu przeszła operację
usunięcia guza, dodatkowo wycięto jajnik i jajowód, podobno guz był bardzo
duży.Treaz babcia dochodzi do siebie, powoli zaczyna jeść, chodzić.Wiem,że
czeka ją jeszcze półroczna chemioterapia może radioterapia, wszystko zależy
od badania hist-pat.Boję się, wiem że to dopiero początek, nie wiem czy
babcia poradzi sobie psychicznie, czy na terenie IO działa jakiś
psycholog.Siostra mojej babci miała 2 lata temu usuwane polipy własnie z
jelita grubego,czy w związku z tym może to być uwarunkowane jakoś
genetycznie?? czy najbliższa rodzina powinna zrobić badania genetyczne??a
jeżeli tak to gdzie się je przeprowadza?? może ktoś też przechodził ten
rodzaj raka wstepna diagnoza adenocarcinoma recti.Pozdrawiam wszystkich