Dodaj do ulubionych

Klinika w Bostonie

16.05.07, 20:51
Bardzo prosze o namiary kliniki w Bostonie stosującej terapie radiacją
protonową. Moja znajoma ma czerniaka oka i ma być operowana w przyszłym
tygodniu, czyli sprawa pilna.
Drugie pytanie, jakie są dlugotrwałe skutki terapii interferonem?
To dotyczy mojej żony (czerniak skóry stadium 3). Onkolog zalecił interferon
przez ok 2 lata.
Pozdrowienia, A.
Obserwuj wątek
    • gontcha Re: Klinika w Bostonie 16.05.07, 22:09
      Podaję link do Dana Farber Cancer Center w Bostonie.

      Znajdź 'radiology dep.' i skontaktuj się przez maila podanego przez nich.

      www.brighamandwomens.org/excellence/cancer.aspx
      Pozdrawiam,
      Anka

      PS. Interferon nie daje dużych skutków ubocznych - do najczęstszych należą
      objawy grypopodobne.
      • aldon01 Re: Klinika w Bostonie 16.05.07, 23:21
        Dzięki za link, jeśli chodzi o interferon to myślałem raczej o skutkach
        długofalowych, jak to może wpłynąć na organizm w przyszłości. Przeczytałem
        gdzieś, że terapia inerferonem nie ma sensu w leczeniu czerniaka i w Europie
        nie jest stosowana. Moja żona dostaje interferon już piąty miesiąc na początku
        wlewy 20 X 50.000.000 jednostek (Intron-A) a teraz 3 X tygodniowo podskórnie
        po 18 milionów jednostek przez ok. 1.5 roku.
        Teraz pytanie. Czy skutki uboczne Interferonu nie przeważają spodziewanych
        efektów? Od samego początku stosowaliśmy również medycyne alternatywna, zioła z
        Peru, transfery, antyoksydanty itp. Co do vicacory mam pewne wątpliwości, bo
        wpłynęła negatywnie na wyniki badań krwi w pierwszej fazie terapii interferonem.
        Pozdrowienia, A.
        • gontcha Re: Klinika w Bostonie 16.05.07, 23:44
          Intron A (interferon alfa) - nie wiem skąd masz wiadomości, że interferonu się
          nie stosuje w leczeniu czeranika, bo to nie jest prawda.

          Wskazanie do stosowania:
          Czerniak złośliwy: Leczenie uzupełniające u
          pacjentów bez choroby po zabiegu chirurgicznym, u
          których występuje duże ryzyko nawrotu układowego,
          np. pacjentów z pierwotnym lub wtórnym
          (klinicznym lub patologicznym) zajęciem węzłów
          chłonnych.

          Skutki uboczne:
          Najczęściej obserwowanymi podczas leczenia działaniami niepożądanymi były:
          gorączka, zmęczenie, bóle głowy, bóle mięśni, bóle stawów, sztywność
          mięśni/dreszcze, objawy grypopodobne, depresja, bezsenność, łysienie, utrata
          apetytu i nudności.
          Klinicznie istotne nieprawidłowości w wynikach badań laboratoryjnych, zazwyczaj
          występujące przy dawkach przekraczających 10 milionów IU na dobę, obejmują
          spadek liczby granulocytów i leukocytów, spadek poziomu hemoglobiny i liczby
          płytek krwi, wzrost poziomu fosfatazy alkalicznej, LDH, kreatyniny w surowicy i
          azotu mocznika w surowicy.
          Na podstawie przedłożonych danych dotyczących jakości, bezpieczeństwa i
          skuteczności, CHMP uważa, że w zatwierdzonych wskazaniach stosunek korzyści do
          ryzyka ze stosowania preparatu Intron A jest korzystny.

          Pozdrawiam,
          Anka
          • aldon01 Re: Klinika w Bostonie 17.05.07, 00:08
            Nie pamiętam dokładnie, wyczytałem to na jakimś brytyjskim forum. Dziękuję za
            informacje. Jeszcza jedna dziwna sprawa.
            Aldona miała zlecone, przez onkologa, usunięcie dwóch znamion na podudziu.
            Szpital Bellevue NYC. Większe miało 13 mm X 11 mm, bez przebarwień.
            To co dermatolog zrobiłby w swoim gabinecie w 15 minut zajęło ok. 2 godzin.
            Sala operacyjna, anestezjolog, dwóch chirurgów. Przed chwilą zdjąłem opatrunki
            i szok. Cięcie przy mniejszym ok. 6 cm długości, przy większym ok. 7.5 cm
            i 7 szwów. Coś tu jest nie tak!!!
            Pozdrowienia, A.
            • gontcha Re: Klinika w Bostonie 17.05.07, 00:20
              Nic dziwnego, spokojnie :)

              Pewnie 'dmuchali na zimne' i usunęli znamiona z większym marginesem zdrowej
              skóry i trochę głębiej. Łatwo policzyć - 2 lub 3 centymetry marginesu + zmiana.
              No i cięcie ma zawsze 'wydłużony' kształat (bo tylko tak mona zszyć w miarę
              zgrabnie).

              Pozdrowienia,
              Anka
              • aldon01 Re: Klinika w Bostonie 17.05.07, 00:38
                Sam nie wiem bo widziałem jak lekarz prowadzący zrobił marker, ok 2-3 mm wokół
                znamiona. Po co takie cięcia? No ale nic, wielka krzywda się nie stała. Ale tak
                szpital nabija kase. Rachunek będzie pewnie większy niż 10.000. Dobrze, że tego
                nie płacimy.
                Jeszcze jedno pytanie, czy PET scan jest obojętny dla zdrowia i czy jest w
                stanie wykryć wszystkie zmiany nowotworowe? Poprzedni wykazał dużą aktywność
                węzłów szyi (przy anginie).
                Pozdrowienia, Andrzej
                • gontcha Re: Klinika w Bostonie 17.05.07, 00:49
                  Andrzej,

                  Nie wiem jak wielkość cięcia ma się do rachunku. Na pewno to nie wielka
                  krzywda - masz rację. Zresztą nawet po wycinaniu małych zmian z małym
                  marginesem mam ok. 3 -4 cm długości blizny.

                  Co do PET scan. Jest to badanie najdokładniejsze, aczkolwiek mikroskopowych
                  zmian raczej nie wychwyca. Podawane podczas badania kontrasty obojętne na pewno
                  nie są. Natomiast powiększone (i aktywne) węzły szyjne podczas anginy to nic
                  groźnego, ba! nawet całkiem normalna sprawa.

                  Pozdrawiam NYC i uciakam spać, bo tu już 'głucha i ciemna noc':)

                  Jak masz jakieś pytania to prosze bardzo, pytaj...

                  Anka
                  • aldon01 Re: Klinika w Bostonie 17.05.07, 00:59
                    Dziękuje serdecznie, odezwę sie, napewno. Dobrej nocy, A.
                    • gontcha Re: Klinika w Bostonie 18.05.07, 16:49
                      Andrzej,
                      Zapomniałam napisać wcześniej.
                      Też jestem po czerniaku (III st.)
                      Pozdrów swoją żonę serdecznie.
                      Anka
                • goniatara Re: Klinika w Bostonie 17.05.07, 04:02
                  Witam!

                  aldon01 napisał:

                  Po co takie cięcia? No ale nic, wielka krzywda się nie stała. Ale tak
                  >
                  > szpital nabija kase. Rachunek będzie pewnie większy niż 10.000. Dobrze, że tego
                  >
                  > nie płacimy.

                  Ciecia przy usuwaniu zmian u osoby z zdiagnozowanym czerniakiem sa zawsze
                  szersze i dluzsze ze wzgledu na szerokosc marginesu zdrowej skory wokol zmiany
                  (asekuracja przed pozostawieniem ewentualnych komorek nowotworowych), to
                  normalne. Tak ma byc i szczerze powiem, ze po usuwaniu zmian z klatki piersiowej
                  i bocznej strony nosa martwilam sie, czy aby nie za male te ciecia mam :)
                  Zupelnie nie zalezalo mi na efektach "wizualnych", gdyz wolalam byc na wszelki
                  wypadek zdrowsza niz piekniejsza:)

                  aldon01 napisał:

                  > Jeszcze jedno pytanie, czy PET scan jest obojętny dla zdrowia i czy jest w
                  > stanie wykryć wszystkie zmiany nowotworowe? Poprzedni wykazał dużą aktywność
                  > węzłów szyi (przy anginie).

                  Badanie PET jest stosunkowo malo szkodliwe, wlasciwie zupelnie. Wspolczesne
                  badania typu wlasnie PET, czy CAT sa bezpieczne dla ogolnego stanu organizmu.
                  Minely dawno czasy, kiedy w badaniach np.rentgenowskich uzywane byly takie
                  ilosci szkodliwego promieniowania, ze jak nie wykazaly gruzlicy to spowodowaly
                  ciezsze schorzenia;) To zarty oczywiscie, ale sens pozostaje ten sam czyli, ze
                  wyzej wymienione badania nie sa szkodliwe na tyle, zeby sobie tym zaprzatac
                  glowe. PET jest wyjatkowo dokladnym badaniem diagnostycznym choc w niektorych
                  przypadkach moze przez swoja dokladnosc wprowadzac nieco zamieszania. Bylo tak
                  miedzy innymi w moim przypadku, kiedy to w grudniu PET wykazal "zmiane" w lewym
                  plucu. Niepotrzebny niepokoj i koncowa decyzja onkologa, ze to
                  najprawdopodobniej powiekszone naczynie krwionosne.
                  Co zas do kosztow w USA, coz... Wole miec owe koszty (tez mam ubezpieczenie,
                  choc 80%/20%, a nie 100%) i dostep do diagnostyki i wszelkiej mozliwej pomocy na
                  poziomie takim, a nie innym.
                  Serdecznie pozdrawiam Ciebie i zone i trzymam kciuki za dalsze leczenie i
                  rekonwalescencje
                  Malgorzata (rowniez czerniak, III st., University of Illinois at Chicago)
                  • aldon01 Re: Klinika w Bostonie 18.05.07, 02:19
                    Dziękuje serdecznie za informacje i pozdrowienia. Masz absolutną rację, efekty
                    wizualne nie mają żadnego znaczenia.
                    Pozdrawiamy Cię oboje, trzymaj się.
                    • mania60 Re: Klinika w Bostonie 18.05.07, 17:31
                      Byłam leczona interferonem przez rok, najpierw przez miesiąc codziennie a później tak, jak Twoja żona (czeniak IV), jestem zdrowa już 4 lata. Życzę Wam wszystkiego dobrego, a przede wszystkim dużo optymizmu. mania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka