Dodaj do ulubionych

Rak płuca - potrzebuję pilnie pomocy

05.10.07, 12:46
Witam wszystkich forumowiczów,
piszę do Was z prośbą o pomoc w ustaleniu namiarów na dobrych
specjalistów od raka płuc w Warszawie. Chodzi o konsultacje w
sprawie mojej mamy. Mama przebywa obecnie w Instytucie Gruźlicy i
Chorób Płuc na Płockiej w Warszawie w celu zdiagnozowania. Zdjęcie
RTG i tomografia wskazują - zdaniem lekarzy - jednoznacznie na raka
płuc (oskrzelikowo - pęcherzykowy). Mama miała dwukrotnie robioną
bronchoskopię z biopsją, której wyniki są negatywne, to jest wykryto
tylko stan zapalny, a nie wykryto komórek nowotworowych. Teraz
lekarze powiedzieli, że chcą jej zrobić biopsję otwartą w celu
potwierdzenia diagnozy, a jeżeli mama nie zgodzi się - wówczas
wypiszą ją ze szpitala.
Szukam pilnie pomocy w tej sytuacji - chciałabym mamę skonsultować z
innymi lekarzami. Jestem na poniedziałek umówiona z prof. Michałem
Pirożyńskim z przychodni Alfa - Lek. Chciałam skonsultować się z
polecanym na forum doktorem Lasotą, ale kiedy do niego zadzwoniłam,
był zdenerwowany, ponieważ jak stwierdził, ktoś mu się źle
przysłużył podając numer telefonu na forum, bo zamiast leczyć
pacjentów (a ma ich nawet po 30 dziennie), odpowiada na
kilkadziesiąt telefonów. Chciałam się z nim umówić na konsultacje,
ale powiedział, że po pierwsze muszę przyjść z mamą, a po drugie
raczej nie mam szansy na dostanie się do lekarza z uwagi na długie
kolejki.
I teraz moje pytanie: co ja jeszcze mogę zrobić? Z kim się
skonsultować? Czy znacie jakiś lekarzy przyjmujących prywatnie,
którzy byliby mi w stanie pomóc? Jestem zdesperowana, tym bardziej,
że cztery miesiące temu straciłam tatę, który chorował na nowotwór
jelita grubego. Proszę, pomóżcie mi radą.
Obserwuj wątek
    • mazunia1 Re: Rak płuca - potrzebuję pilnie pomocy 05.10.07, 14:02
      bez wyniku hist-pat żaden onkolog Ci nie pomoże, bo po prostu nie
      będzie wiedział jak. Moim zdaniem przede wszystkim powinnaś się
      skontaktować z dobrym specjalistą od płuc, który jeszcze raz
      spróbowałby bronchoskopii. Biopsja otwarta jest dużo bardziej
      inwazyjna. Mam nadzieję, że to nie rak płuc. Trzymaj się.
    • kol32 Re: Rak płuca - potrzebuję pilnie pomocy 05.10.07, 18:31
      Georgusiu, w PFESO na Nowogrodzkiej przyjmuje torakochirurg Maciej
      Głogowski. Miałam z nim kontakt tylko raz ale wspominam bardzo
      dobrze: człowiek wydaje się kompetentny, dokładny, szczegółowo
      odpowiada na wszelkie pytania. No i działa szybko: dwa dni po
      wizycie mój Tata miał już robioną bronchoskopię w CO na Ursynowie.
      Może warto się z nim skonsultować.

      Pozdrawiam.
      Kasia
    • marta11 Re: Rak płuca - potrzebuję pilnie pomocy 08.11.07, 23:31
      Moja Mama była diagnozowana i operowana na raka płuc właśnie na
      Płockiej w Warszawie, tam są naprawdę specjaliści od płuc. Może
      warto im zaufac. Jeśli to rak to nie ma na co czekac, liczy sie
      czas. Co widac na rtg? Pozdrawiam
      • kol32 Re: Rak płuca - potrzebuję pilnie pomocy 09.11.07, 08:29
        Marto, a jak tam Twoja Mama? Dawno Cie tu nie byo...

        Pozdrawiam serdecznie.
        Kasia
        • kreseczka781 Re: Rak płuca - potrzebuję pilnie pomocy 09.11.07, 20:59
          Geogrusia - ja też jestem zdania, że na Płockiej są najlepsi
          specjaliści. Z taką opieką, jaką moj tata miał w tym szpitalu, nie
          spotkalam sie nigdy i nigdzie. Wielkim szacunkiem darzę dr Radwana -
          anioł, nie lekarz. Patrzę na daty Twojego wpisu - pewnie nie raz
          widziałyśmy się na korytarzu na Płockiej.
          Niestety, mojemu tacie nie zdążyli pomóc...
        • marta11 Re: Rak płuca - potrzebuję pilnie pomocy 09.11.07, 23:39
          Mama ok. Tzn nic sie nie dzieje alarmującego, czekamy na wyniki
          kontrolnego rtg. Jest obolala ale jak powiedzial jej lekarz kilka
          dni temu (akurat byl inny niz ten co zawsze) taka operacja to jak
          przejazd po niej ciężarowką więc ma prawo bolec. wydolnośc płuc
          niezbyt, wina palonych kiedys papierosów.
          Grunt żeby nie bylo już nigdy źle. To jednak ciągle strach, ile
          czasu mamy? Czy dobrze go wykorzystujemy?
          Przy okazji załapałam doła, ciągle palę, a lekarz pytał Mamę czy ma
          dzieci czy palę i generalnie kazał mnie zaprosic na OIOM żebym sobie
          popatrzyła. Boże ja wiem, że powinnam rzucic. Co jesli zachoruję?
          Jestem zagrożona genetycznie? A rak krtani, gardła? Ostatnio wlecze
          sie za mną przeziębienie, gardło podrażnione bo nawet chora palę.
          Świadomośc własnego kretynizmu jest ciężka i boli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka