skibka4
21.06.08, 13:31
Bardzo proszę o pomoc w interpretacji wyniku. W skrócie: moja mama
(lat 59) walczy z nowotworem już kilka lat. W 2001 roku miała
wycięty guz, który okazał się mięsakiem (heamangiopericytomoa
malignum). Miała radioterapię. W 10/2006 przerzuty do talerza
biodrowego, rozpoznanie takie samo. Ponieważ guz był za duży nie
kwalifikowała się do operacji. Miała tylko radioterapię. Obecnie
jest pod opieką poradni paliatywnej i dostaje wlewy pamifosu. Czuje
się w miarę dobrze.
Ponieważ miała kołatania serca i lekkie duszności od lekarza
rodzinnego dostała skierowanie na badanie tarczycy i proszę o pomoc
w ich interpretacji bo ja nie mówiąc już o niej jesteśmy przerażone.
Wyniki krwi: TSH 0,03, FT3 3,47 FT4 0,922
Dzisiaj byłyśmy na USG tarczycy, lekarz powiedział, że jest kiepsko
więc mama przeżyła to strasznie.
Wyniki USG: prawy płat tarczycy o wym. 70 x 38 x 40 mm, lewy 50 x 17
x 22 mm, cieśń 9 mm. W obu płatach widoczne hypo- i
hyperechogeniczne guzki (największy w prawym płacie o dł. 21 mm, w
lewym 19 mm). W prawym płacie ponadto dość masywne zwapnienia. Dolny
biegun prawego płata schodzi za mostek.
W poniedziałek idziemy do endokrynkologa ale ja do poniedziałku
zwariuję. Czy to może mieć coś wspólnego z jej nowotworem, czy to
mogą być przerzuty?? Bardzo proszę o pomoc.
Monika