Dodaj do ulubionych

Po radioterapii

29.08.09, 12:35
Moja mama 2 lata temu przeszła operację z powodu nowotworu macicy i 6
tygodniowa radioterapię. W czerwcu tego roku nowotwór odezwał się znów - w
węźle koło obojczyka - znów 4 tygodnie radioterapii. Dziś mija 2 tygodnie,
kiedy wróciła do domu. Nie wiem co dalej - kontrola za trzy tygodnie w Centrum
Onkologii. Niepokoi mnie jednak u niej brak apetytu, częste "odbijanie się" ,
dziś rano nawet zwymiotowała po herbacie. Oprócz tego od maja ma opuchnięte
nogi- najpierw jedną przed miesiącem druga zaczęła puchnąć. Zakrzepicy nie ma
- robiliśmy badania, byliśmy u specjalisty.Stwierdzili niewydolność żylną.
Niepokoi mnie jednak to "odbijanie się". Na co zwrócić uwagę, czy to normalne
po radioterapii? Najpierw mało jadła bo gardło ja bolało po lampach, teraz
twierdzi,że już ją nie boli - ale nie chce jeść... Często się kładzie, ogólnie
jest dużo słabsza. Boję się jeszcze gdzieś nie jest jakieś ognisko nowotworowe
.. Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • ala1979 Re: Po radioterapii 29.08.09, 16:38
      Magdziu kochana moja mama miała tylko 6 lamp i jak wyszła ze szpitala to w domu
      zdawało sie że odjedzie.Nic nie jadła a co zjadła to zwymiotowała prawie dwa
      tygodnie miała nonstop biegunki miała nas już dość ponieważ cały czas
      naciskałyśmy żeby coś zjadła a teraz w trzecim tygodniu po leczeniu je za dwóch
      i cały czas ma apetyt, tak że mi sie wydaje że w przypadku twojej mamy też sie
      to unormuje, a co do nóg tez mamy ten problem i nie wiemy od czego
      • magda.1967 Re: Po radioterapii 29.08.09, 21:16
        Dziękuję! Chociaż kilka słów otuchy. Dzisiaj kryzys - co zje -
        zwymiotuje...Jeszcze ok.16 gorączka - 38,3. Nie wiemy od czego. Do lekarza
        chyba za wcześnie. Zobaczymy jutro. Pozdrawiam serdecznie.
        • ala1979 Re: Po radioterapii 29.08.09, 21:26
          na wizycie mojej mamie rodzinny przepisał kroplówki na wzmocnienie i dużo jej to
          dało.W mojej mamy przypadku też tak było już mieliśmy taki moment w domu że
          myślałam żę nie wyjdzie z tego był z niej wrak nic nie robiła nigdzie nie
          chodziła a teraz i do sąsiadki zajdzie i cos tam troche w domu pogrzebie ale
          przede wszystkim ma apetyt i to jest najwazniejsze bo w poniedziałek wracamy do
          szpitala i byłoby ciężko.
          Tak że wydaje mi sie że nic na siłe moja mama piła herbate z pokrzyw i kwas z
          buraków i przedewszystkim jakies takie kleiki ryżowe albo ryż na wodzie ale były
          dni że wogóle nic nie jadła.
          • xxxkarolinkax Re: Po radioterapii 29.08.09, 21:36
            puchniecie nog moze byc spowodowane zatrzmywaniem zbyt duzej ilosci wody w
            organizmie.w naszym przypadku tak wlasnie bylo.

            a co do temperatury, jak sie bedzie utrzmywala dluzej to lepiej skonsultowac to
            z lekarzem.
            • edzia400 Re: Po radioterapii 29.08.09, 22:06
              a jakbyś zadzwoniła na oddział tam gdzie lecza mame i zapytała czy możesz podac
              Apap albo paracetamol (zeby gorączka zeszła). Mamus nie raz brała i własnie
              przez tel dowiedziała sie od dyzurującej na onkologi lekarce oczywisie po
              podaniu danych osobowych że nawet wskazane
              hm a na te nogi to chyba tez jakas herbatka moczopędna ?? żeby duzo siusiu
              robić !!!
              .....
              Dla mnie to nic. Nowe milenium, nowy wiek czy nowy rok. Dla mnie to jeszcze
              kolejny dzień, kolejna noc. Słońce, księżyc, gwiazdy pozostaną te same. ~Dalajlama
    • magda.1967 Re: Po radioterapii 30.08.09, 14:26
      Dziękuję Wam wszystkim. Dzisiaj o 8 rano - 37, 5. Zjadła trochę ryżu i potem nic
      - nie ma w ogóle apetytu, leży. Ona - która ciągle była w ruchu, nie mogła
      wytrzymać bez pracy. Mam nadzieję, że będzie lepiej tak jak pisze Ala. Z tymi
      nogami byliśmy u naczyniowca-przepisał pończochy uciskowe i Detralex. Pończoch
      od piątku jeszcze nie wykupiłam, ale coś mi się wydaje,że mama ich nie będzie
      chciała nosić. Ogólnie nie lubi wszelkich rajstop, a te uciskowe...Zobaczymy.
      Dziwią mnie te wymioty, tyle czasu po radioterapii, a dopiero teraz się pojawiły.
      • ala1979 Re: Po radioterapii 30.08.09, 16:04
        Magdziu mojej mamie lekarz rodzinny powiedział że chorzy po naświetlaniach
        cierpią i nawet miesiąc że trzeba się uzbroic w cierpliwość, a mama myślała że
        jak jej naprzepisuje lekarstw to jej szybciej przejdzie nawet megace na apetyt
        jej nic nie dało,był taki moment u nas w domu że nie szło już tego wszystkiego
        wytrzymac mama cały czas się kłóciła wszyscy jej schodziliśmy z drogi,nie mogła
        sobie z tym poradzic potrafiła tatę obudzic w środku nocy i kłócić się z nim o
        byle głupotę.I też potrafiła cały dzień przeleżeć i nic się jej nie chciało
        nawet na swoje wnuki za bardzo uwagi nie zwracała mówię Ci myśmy już w domu byli
        tak zamałani jej stanem.
        A teraz jest tak jak przed chorobą czyli normalnie jest dalej jeszcze słaba ale
        ma już taką chęć do wszystkiego a najważniejsze że już dużo sobie zje.
        Trzymaj sie tego że to chwilowe i bądź cierpliwa a wszystko bedzie ok.
        Pozdrawiam.Ala.
        • magda.1967 Re: Po radioterapii 30.08.09, 20:50
          Dziękuję Ci Alu! Choć trudno tu o cierpliwość - teraz znów ma 38,3... Nie wiem
          od czego. Jutro idziemy do rodzinnego. Taka jakaś ziemniosto-żółta cera jej się
          zrobiła...I to wieczne "odbijanie" ... Zobaczymy co przyniesie jutrzejszy dzień.
          Miłej nocy.
    • betty-7 Re: Po radioterapii 31.08.09, 09:15
      Po radioterapii i chemioterapii mogą się dziać naprawdę różne
      rzeczy. Ja po chemii miałam mdłości, wymioty, półpasiec, grzybice
      etc. Radioterapia to tak samo szkodliwe leczenie. tzrzeba to
      przeczekać a w razie konieczności skonsultować z lekarzem.
    • magda.1967 Re: Po radioterapii 01.09.09, 19:55
      Dzisiaj zdecydowanie lepiej. Rano jeszcze 37,5, ale wyraźnie lepszy humor i
      ciutkę większy apetyt.Wczorajszy dzień był okropny-jakiś chyba kryzys. Mam
      nadzieję,że z każdym dniem będzie lepiej. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
      Dobrze,że tu jesteście.Dzięki! Dobrze mieć jakieś wsparcie, bo u lekarzy czasami
      o to trudno...
    • magda.1967 Re: Po radioterapii 02.09.09, 17:11
      Dziś o 6 rano -39,5. Coś mnie tknęło i zawieźliśmy mocz do badania - potem do
      rodzinnego. Okazało się,że ropomocz i odmiedniczkowe zapalenie nerek...Bardzo
      słaba, dwa zastrzyki dziennie- dawka b.duża przez 10 dni. Co dalej? Widzę,że ma
      dość.Czemu wcześniej nikt nie wpadł na to,że trzeba zbadać mocz??? Przy takim
      zapaleniu nerek lekarz twierdzi,że występuje brak apetytu, rozwolnienia ,
      wymioty...Teraz tak mocno się to rozwinęło,że aż się boję.
    • magda.1967 Re: Po radioterapii 14.09.09, 22:43
      To znów ja...Dziś zapadł wyrok...Nacieki w miednicy , wodobrzusze, nerki
      wysiadły... Nie mamy liczyć na żaden cud, tylko modlić się do Pana Boga, cieszyć
      się każdą chwilą z Nią...Markery powyżej 4000.Jest w szpitalu, dają coś na
      nerki i za kilka dni w domu.Co dalej...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka