Dodaj do ulubionych

Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd...

04.09.02, 17:29
Cytat:
"Ekolodzy zakłócili przemówienie sekretarza stanu USA"
Oczywiście, że nie chodziło o ekologów - biologów zajmujących się
ekosystemami.
Poczciwi ci dziennikarze z Wyborczej...
A może to lenistwo? Nie chciało się sprawdzić w słowniku znaczenia?
Obserwuj wątek
    • sze Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 07.09.02, 18:11
      > Cytat:
      > "Ekolodzy zakłócili przemówienie sekretarza stanu USA"
      > Oczywiście, że nie chodziło o ekologów - biologów zajmujących się
      > ekosystemami.
      > Poczciwi ci dziennikarze z Wyborczej...
      > A może to lenistwo? Nie chciało się sprawdzić w słowniku znaczenia?

      A o kogo chodziło? No?

      Mnie osobiście od dawna wkurza, że zadymiarzy się powszechnie
      nazywa 'ekologami', bo element '-log' oznaczający znawcę czy naukowca nijak mi
      do nich nie pasuje (a przynajmniej do większości z nich), ale niestety tak się
      już utarło. Tu i ówdzie można spotkać formę 'ekologiści', co jest już znacznie
      zgrabniejsze, ale póki co nie zyskało sobie popularności. Jeszcze trochę -
      przynajmniej - muszą zostać 'ekolodzy'.

      Daleki jestem od obrony języka "GW", który poza tym roi się od niechlujstw, i
      która poza tym jest psem łańcuchowym Rady Języka Polskiego i niedowarzonych
      wynalazków tejże, ale w tym wypadku niestety to nie wina "GW".

      Pozdrawiam
    • teresa.kruszona Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 07.09.02, 19:29
      m-p napisał:

      > Cytat:
      > "Ekolodzy zakłócili przemówienie sekretarza stanu USA"
      > Oczywiście, że nie chodziło o ekologów - biologów zajmujących się
      > ekosystemami.
      > Poczciwi ci dziennikarze z Wyborczej...
      > A może to lenistwo? Nie chciało się sprawdzić w słowniku znaczenia?

      Ekolog - 2. osoba, która angażuje się w akcje na rzecz ochrony środowiska
      naturalnego - "Inny słownik języka polskiego PWN" pod redakcją Mirosława Bańki,
      PWN 2000.
      • m-p Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 08.09.02, 13:40
        teresa.kruszona napisała:

        > m-p napisał:
        >
        > > Cytat:
        > > "Ekolodzy zakłócili przemówienie sekretarza stanu USA"
        > > Oczywiście, że nie chodziło o ekologów - biologów zajmujących się
        > > ekosystemami.
        > > Poczciwi ci dziennikarze z Wyborczej...
        > > A może to lenistwo? Nie chciało się sprawdzić w słowniku znaczenia?
        >
        > Ekolog - 2. osoba, która angażuje się w akcje na rzecz ochrony środowiska
        > naturalnego - "Inny słownik języka polskiego PWN" pod redakcją Mirosława
        Bańki,
        >
        > PWN 2000.
        ============================
        Czy w tym "Słowniku innego języka polskiego PWN",są też hasła:

        Kulturysta - 3. osoba, która angażuje się w akcje na rzecz podniesienia
        poziomu kultury;
        Fizyk - 2 osoba, która angażuje się w dyskusje używając siły do
        przekonania interlokutorów o swojej racji;

        Tanie złośliwości, prawda?
        Kiedy to znaczenie zostało wprowadzone do języka? W latach 50-tych istnieć nie
        mogło. Jest też rażąco niezgodne z etymologią słowa i logiką.
        Proszę wybaczyć, nie jestem 'humanistą' i nie znam referencji pana Bańki, na
        którego autorytet się Pani powołuje. 'Ekolodzy' Wyborczej i pana Bańki są i
        będą dla mnie radosną twórczością na poziomie sprawozdawców sportowych. Do
        czego taka zabawa może prowadzić, pokazałem powyżej. A to śmieszne nie jest.

        Słownika tego nie mam i po poznaniu tego cytatu raczej nie kupię. Zostanę przy
        nieco starszych...
        Pozdrawiam

        • sze Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 08.09.02, 16:57
          No to proszę bardzo - jak ich nazwać? Wykaż się inwencją albo wiedzą i rzuć
          jakieś zgrabne określenie zamiast 'ekologów'!
          • jazzek62 Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 10.09.02, 09:46
            Funkcjonuja co najmniej jeszcze dwa okreslenia:
            - zieloni, choc ma polityczne konotacje
            - obroncy srodowiska, co dziwne w porownaniu z ministerstwem OCHRONY srodowiska
            (z tego wzgledu proponowalbym 'ochroncy')

            A ze istnieja rezerwaty przyrody, mam inne zgrabne okreslenie 'rezerwaci',
            ewentualnie troche kulawe 'przyrodziarze'.

            Prosze, juz mam trzy ladne slowka. Sze, nie obijaj sie i tez cos wymysl ;)
            Pozdrowienia.

            • stefan4 Ekolodzy, ekologiści, zieloni, obrońcy, rezerwaci, przyrodziarze. 10.09.02, 13:10
              jazzek62:
              > Funkcjonuja co najmniej jeszcze dwa okreslenia:
              > - zieloni, choc ma polityczne konotacje

              To dobrze, chodzi przecież o odróżnienie naukowca od polityka.

              jazzek62:
              > - obroncy srodowiska, co dziwne w porownaniu z ministerstwem OCHRONY
              > srodowiska (z tego wzgledu proponowalbym 'ochroncy')

              Zieloni bronią środowisko przed jego eksploatacją właśnie przez Ministerstwo
              Ochrony Środowiska. Więc lepiej odróżniać OCHRONĘ (czyli metodyczne wyrzynanie)
              od OBRONY, czyli blokowania ulic i przykuwania się łańcuchami.

              - Stefan
            • sze Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 13.09.02, 13:52
              > - obroncy srodowiska, co dziwne w porownaniu z ministerstwem OCHRONY
              > srodowiska

              No tak, ale od 'ochrona' trzeba by tworzyć osobny nomen agentis ('ochroniarz'
              co innego już znaczy), a od 'obrona' już jest.

              > z tego wzgledu proponowalbym 'ochroncy'

              Ale trzeba by wtedy dodawać '...środowiska', co już jest nieco niewygodne. No,
              chyba żeby NIE dodawać, ale trudno to upowszechnić, bo na początku byłoby
              niekomunikatywne.

              > A ze istnieja rezerwaty przyrody, mam inne zgrabne okreslenie 'rezerwaci',
              > ewentualnie troche kulawe 'przyrodziarze'.

              Od synonimu 'przyrody' - 'natura' są wszak 'naturyści' ;)

              > Prosze, juz mam trzy ladne slowka. Sze, nie obijaj sie i tez cos wymysl ;)

              Hm, ciężka sprawa. Najbardziej mi leży 'ekologiści', bo z jednej strony ma coś
              wspólnego z ekologią, ale żadną -LOGIĄ czyli nauką nie jest. Wtedy ściśle by
              się definiowało jako 'ci, którzy są zwolennikami ekologii'. Co zresztą
              stawiałoby ekologię jako naukę w trochę dziwnym świetle jako dziedzinę
              nieobiektywną, której można być zwolennikiem lub przeciwnikiem. Trudno być na
              przykład zwolennikiem astronomii albo przeciwnikiem chemii.

              No to może:

              - 'czyściele' (z Moliera poprzez Boya :-)
              - 'nieskażennicy',
              - 'przeciwbrudźcy',
              - 'chloofile' ('chloos' - 'jasnozielony' po grecku),
              - 'środowiskowcy' (za długie),
              - 'faunofloryści',
              - 'ziołoluby',
              - 'polucjanci' ('pollutio' - 'zanieczyszczenie'),
              - 'liściacy'

              Poza tym 'zieloni' są OK.

              > Ponuro: manipulator kulowy
              > Radosnie: mysz (i sie przyjelo)

              Obiekt: to click
              Ponuro: mlasnąć ('double click' - 'dwumlask'), tupnąć
              Radośnie (spontanicznie): kliknąć (co się przyjęło)

              :-)

              Pozdrawiam!
        • luska3 Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 11.09.02, 14:22
          m-p napisał:

          > teresa.kruszona napisała:
          >
          (...)

          > > Ekolog - 2. osoba, która angażuje się w akcje na rzecz ochrony środowiska
          > > naturalnego - "Inny słownik języka polskiego PWN" pod redakcją Mirosława
          > Bańki,
          > >
          > > PWN 2000.
          > ============================
          > Czy w tym "Słowniku innego języka polskiego PWN",są też hasła:
          >
          > Kulturysta - 3. osoba, która angażuje się w akcje na rzecz podniesienia
          > poziomu kultury;
          > Fizyk - 2 osoba, która angażuje się w dyskusje używając siły do
          > przekonania interlokutorów o swojej racji;
          >
          > Tanie złośliwości, prawda?
          > Kiedy to znaczenie zostało wprowadzone do języka? W latach 50-tych istnieć
          nie
          >
          > mogło. Jest też rażąco niezgodne z etymologią słowa i logiką.
          > Proszę wybaczyć, nie jestem 'humanistą' i nie znam referencji pana Bańki, na
          > którego autorytet się Pani powołuje. 'Ekolodzy' Wyborczej i pana Bańki są i
          > będą dla mnie radosną twórczością na poziomie sprawozdawców sportowych. Do
          > czego taka zabawa może prowadzić, pokazałem powyżej. A to śmieszne nie jest.
          >
          > Słownika tego nie mam i po poznaniu tego cytatu raczej nie kupię. Zostanę
          przy
          > nieco starszych...
          > Pozdrawiam
          >
          Rzeczywiście, bardzo tanie złośliwości, o ile to, co miało być złośliwe,
          rzeczywiście można uznać za złośliwe. A może by tak samemu zacząć pisać bez
          błędów (też merytorycznych), zanim się zacznie wytykać błędy innym, hę?
          Niemniej pozdrawiam i życzę głębszych refleksji nad językiem i słownikami.
          • jazzek62 Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 11.09.02, 14:42
            Gdyby przyjac zasade, ze tylko bezbledni moga wytykac bledy, nikt nikomu by
            zadnego bledu nie wytknal. Od tego mamy forum, zeby kwestie ewentualnej
            blednosci rozstrzygac w dyskusji, takze uszczypliwej i lekko zlosliwej...
            • bperczak Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 12.09.02, 15:56
              To wszystko prawda, ale...
              1) Jazzek62, jeśli w innym wątku upominałeś się o przyjęcie nowomowy
              ("większość jest sprzedawanych") na podstawie jej dość powszechnego stosowania,
              to czemu nie przyjąć jej i tu, w przypadku ekologów?
              2) Słowo "ekolodzy" użyte na określenie tych ludzi rzeczywiście budzi pewien
              sprzeciw. Problem polega na tym, że dla jednego słowa tworzymy nowe znaczenia
              ponad konieczną potrzebę. To w jakimś stopniu prędzej czy później musi
              zmniejszyć jasność i zrozumiałość komunikatu. A to jest większy problem, niż
              tylko forma, która jest pewnie ważna (dla mnie), ale nie ważniejsza od treści
              (jak w prypadku sprzedawanej większości).
              3) Nowych znaczeń do języka nie wprowadza określona osoba na mocy danych jej
              uprawnień. Czasem tylko Rada Języka Polskiego coś usankcjonuje albo przeciwnie.
              One po prostu tworzą się w toku używania> Język służy do porozumiewania się
              (ongiś tak bywalo) i jeśli jakaś forma nie wystarcza nam do wyrażenia myśli, to
              tworzymy nową lub też nadajemy starej nowe znaczenie. Jeśli jesteśmy rozumiani,
              to chyba jest ok. Szkoda tylko, że czasem ta twórczość jest przesadnie radosna.
              • jazzek62 Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 12.09.02, 16:10
                Po pierwsze, nie mam nic przeciw ekologom w znaczeniu drugim, choc zgadzam sie,
                ze jest ono niewlasciwe. Moje propozycje nazewnicze sa jedynie odpowiedzia na
                zapotrzebowanie pewnej grupy uzytkownikow forum.

                Po drugie, prosze mi nie mowic o nowomowie. Wole przyjete w polonistyce
                okreslenie 'nowotwor' ;)

                Po trzecie, szkoda, ze nie tworzymy pewnych terminow radosnie. Raczej robi sie
                to bezmyslnie (pamietacie 'sobote pracujaca'?)

                Pozdrawiam!
                • bperczak Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 12.09.02, 16:18
                  Hm, rzeczywiście, całe szczęście, że nie ma już sobót pracujących. Ale co do
                  nowotworu nie zgodzę się. Może on i staropolski, ale znów tworzymy nowe
                  znaczenie ponad konieczną potrzebę i można się nie zrozumieć. Nowomowa
                  natomiast jest znacznie bardziej precyzyjna, bo wskazuje na rodzaj tworu, o
                  jaki chodzi. Mało tego, jest skonstruowana tak samo jak nowotwór :)
                  Pozdrowionka
    • zbigniew_ Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 13.09.02, 08:09
      Pozwólcie, że się wtrącę. "Nowotwór" jest ohydny a "nowomowa" piękna
      (oczywiście samo słowo).Zresztą, "nowomowa" ma wspaniałe korzenie literackie.
      • bperczak Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 13.09.02, 10:07
        I polityczne ;)))
        • jazzek62 Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 13.09.02, 11:03
          Wlasnie ze wzgledu na polityczne konotacje 'nowomowa' jako okreslenie
          spontanicznych zmian jezykowych mi sie nie podoba. 'Nowomowa' okresla swiadome
          manipulacje na jezyku majace na celu zmniejszenie jasnosci wypowiedzi. Z
          kolei 'nowotwor' sugeruje znaczaca dla jezyka szkodliwosc, niemniej (jak
          powiada moj instruktor, "tym niemniej jednak" ;) funkcjonuje on w nauce o
          jezyku. Ale jest jeszcze stosowany termin 'innowacja', ktory proponowalbym
          stosowac.
          • m-p Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 14.09.02, 16:40

            "Wlasnie ze wzgledu na polityczne konotacje 'nowomowa' jako okreslenie
            spontanicznych zmian jezykowych mi sie nie podoba. 'Nowomowa' okresla swiadome
            manipulacje na jezyku majace na celu zmniejszenie jasnosci wypowiedzi."

            Nie bardzo rozumiem. Myślę, że zmniejszenie jasności wypowiedzi jest pobocznym
            skutkiem używania nowomowy, jej nieuniknionym kosztem.
            Przyjmując powyższe określenie jako definicję, do nowomowy musielibyśmy wtedy
            zaliczyć wszelkie nieudolności językowe i pospolite błędy oraz bezsensowny
            bełkot.
            Poprawna logicznie definicja musi bowiem obejmować wszystkie obiekty
            spełniające dane kryterium i eliminować te, które go nie spełniają.

            Nie ośmielam się podawać definicji nowomowy, myślę jednak, że jej zasadniczym
            celem jest manipulacja, przekazanie treści nie wynikających z użytych słow.

            Nowomowa, jak sądzę, nie musi mieć konotacji politycznych. Może być użyta w
            celach religijnych.
            Do nowomowy (może staromowy?) zaliczyłbym np. piękne słowo 'małodobry' czyli
            mistrz katowski.
            Czy język reklamy nie jest też nowomową?

            Zresztą ci nieszczęśni amerykańscy 'ekolodzy' Wyborczej są pięknym przykładem
            nowomowy i to politycznej. Zapewne w USA nazywają siebie Zielonymi, GreenPace,
            czy jakoś podobnie. U nas Zieloni mają konotacje z zadymiarzami, KGB, itd.
            Dlatego, być może, zawłaszczyli sobie w Polsce neutralne i pozytywne
            słowo 'ekolog', kojarzące się szacownym profesorem uniwersyteckim.

            pozdrawiam

        • jazzek62 Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 13.09.02, 11:19
          I jeszcze przyklady na radosne i ponure podejscie do tworzenia nowych pojec:

          Obiekt: mouse
          Ponuro: manipulator kulowy
          Radosnie: mysz (i sie przyjelo)

          Obiekt: joystick
          Ponuro: manipulator drazkowy
          Leniwie: dzojstik
          Radosnie: kijek (nikt nie wpadl na to w pore :( )
          • ala100 Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 14.09.02, 20:39
            jazzek62 napisał:

            > I jeszcze przyklady na radosne i ponure podejscie do tworzenia nowych pojec:
            >
            > Obiekt: joystick
            > Ponuro: manipulator drazkowy
            > Leniwie: dzojstik
            > Radosnie: kijek (nikt nie wpadl na to w pore :( )

            Wyobrażam sobie, że można jeszcze bardziej radośnie. Lepiej pozostańmy przy
            dżojstiku.
            • prom Radosne przekłady 15.09.02, 14:28
              ala100 napisała:

              > Wyobrażam sobie, że można jeszcze bardziej radośnie. Lepiej pozostańmy przy
              > dżojstiku.

              Faktycznie, dżojstik stanowi poważne wyzwanie w radosnej twórczości. Inny
              termin informatyczny znalazł piekny radosny przekład (używany zresztą dość
              powszechnie przez elektroników):

              Obiekt: interface
              Ponuro: sprzęg
              Leniwie: interfejs
              Radosnie: międzymordzie

              Z czasem, nie wiedzieć czemu, angielski "interface" znalazł zastosowanie w
              oprogramowaniu (nieszczęsny "interfejs użytkownika"), skutkiem czego zarówno
              sprzęg jak i międzymordzie odejdą zapewne w zapomnienie.
              • jazzek62 Re: Radosne przekłady 15.09.02, 18:43
                Cieszy mnie niezmiernie, że przedstawiłeś przykład interfejsu (dokładnie tak
                jak sobie o nim myślałem :). Jeśli można coś jeszcze dodać, to że interface
                coraz bardziej odnosi sie do użytkownika, a w sprzecie mamy złącza i (na nieco
                wyższym poziomie) protokoły.

                Natomiast co do dżojstika, to podziwiam Alę za wyobraźnię ;) ale komunikuję, że
                istnieje inne radosne słowo na ten przyrząd, czyli 'dżoj'. I o
                ile 'międzymordzie' jako platforma komunikacji użytkownika z komputerem jakoś
                się trzyma, to 'radość' jako nazwa rodzaju manipulatora mnie osobiście szokuje!
    • jazzek62 Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 15.09.02, 18:46
      Sze natchnął mnie do stworzenia dwóch nowych terminów dotyczących bojowników o
      wolnośś i demo... pardon, o prawa zwierząt i roślin.

      EKOFIL - miłujący środowisko
      EKOPATA - patologicznie traktujący problem ochrony środowiska.

      Pozdrawiam (radośnie;)
      • m-p Re: Niechlujstwa Gazety Wyborczej, cd... 15.09.02, 20:41
        Jestem zachwycony. Mogę się dołączyć?
        Proponuję:
        "Ekozad" - ekologiczny zadymiarz. Wiem, że to językowo niepoprawne, ale
        zupełnie nie znam greki :((.
        Myślę, że słowo Ekozad jest nie brzydsze niż Komsomoł.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka