Dodaj do ulubionych

Pięćdziesiąt

09.11.02, 00:14
Wczoraj "odkryłem" dla siebie to forum i muszę się przyznać, że przez pół
nocy przeczytałem prawie wszystkie wątki :-) Pasjonująca lektura. Dziękuję!
Moje pytanie dotyczy raczej poprawnej wymowy niż ortgrafii (wydaje mi się, że
nie było tego tematu na forum).
Otóż: nauczyłem się, przyzwyczaiłem mówić "pię_ć_dziesiąt", "sze_ś_ć_set"
itd, także "krako_w_ski". W poradnikach językowych widzę często, że za
poprawną formę uważa się "pię_dz_iesiąt" "sze_j_set" oraz "krako_s_ki". To
oczywiście tylko przykłady ale zjawisko jest bardziej ogólne. Czy moja
zbyt "dokładna" wymowa jest błędem językowym?
Podobnie z akcentowaniem "ę" , nadmiernym wg mojej żony ;-) Czy rzeczywiście
język polski tak się zmienia, że zatraca się różnica między głoską "ę" i "en"
i innymi samogłoskami nosowymi? Przecież takie "się" jest po prostu śliczne!
A może za bardzo lenkam się o pienkno jenzyka polskiego?
Kornel
Obserwuj wątek
    • ala100 Witaj bratnia duszo! 09.11.02, 11:30
      Cieszę się, że ktos jeszcze zauważa to, co w polszczyżnie jest najładniejsze. A
      jak u ciebie z dźwięcznością "h"? Ala
    • tomi469 Re: Pięćdziesiąt 09.11.02, 14:37
      kornel-1 napisał:

      > Wczoraj "odkryłem" dla siebie to forum i muszę się przyznać, że przez pół
      > nocy przeczytałem prawie wszystkie wątki :-) Pasjonująca lektura. Dziękuję!
      > Moje pytanie dotyczy raczej poprawnej wymowy niż ortgrafii (wydaje mi się,
      że
      > nie było tego tematu na forum).
      > Otóż: nauczyłem się, przyzwyczaiłem mówić "pię_ć_dziesiąt", "sze_ś_ć_set"
      > itd, także "krako_w_ski". W poradnikach językowych widzę często, że za
      > poprawną formę uważa się "pię_dz_iesiąt" "sze_j_set" oraz "krako_s_ki". To
      > oczywiście tylko przykłady ale zjawisko jest bardziej ogólne. Czy moja
      > zbyt "dokładna" wymowa jest błędem językowym?
      > Podobnie z akcentowaniem "ę" , nadmiernym wg mojej żony ;-) Czy rzeczywiście
      > język polski tak się zmienia, że zatraca się różnica między głoską "ę"
      i "en"
      > i innymi samogłoskami nosowymi? Przecież takie "się" jest po prostu śliczne!
      > A może za bardzo lenkam się o pienkno jenzyka polskiego?
      > Kornel


      Ja wymawiam 50 jako:'piendziesiont', 600 'szejset" i oczywiście na końcu
      wyrazów wymawiam -e a nie -ę ('przejde sie', "zrobie"). Ale mówię -ę w słowach
      takich jak 'ręka', 'przęsło' czy 'pękać'. Natomiast -ą wymawiam na końcu
      zawsze ('idą' a nie 'ido' czy 'idom'). A w środku wrazów to już różnie bywa -
      raczej 'wziąć', 'trząść', ale 'kronżyć' czy 'bronz'.
      Natomiast 11 wymawiam jako 'jedynaście', a nie 'jedenaście', zamiast 'ścinam'
      czasem 'scinam', czy też powiem 'dzien dobry' z twardym n.
      Z drugiej strony jednak zawsze się 'śpieszę' (a nie 'spieszę' - to słowo mi
      się kojarzy z czym innym np. ktoś spieszył z konia), mówię też 'ździwić sie',
      a nie 'zdziwić się". Aha, powiem też czasem 'zmarźli', choć 'zmarzli' też mi
      się podoba.
      Jestem też zwolennikiem a nosowego w słowach takich jak 'wyłĄczam'(choć
      większość osób powiedziałaby wtedy 'wyłanczam' lub 'wyłonczam'. Oczywiśćie
      mówię też 'wyłączyć' z o nosowym, ale to znaczy coś innego ('wyłączyć' -
      czynność jednokrotna, 'wyłĄczać' - wielokrotna).
      H i ch w wymowie nie rozróżniam.
      Nie wymawiam ł w wyrazach takich jak 'poszedł', tylko 'poszet'.
      Ciekaw jestem opinii Pani Ekspert i innych osób na temat mojej wymowy, czy są
      tu jakieś rażące błędy?
    • _jazzek_ Re: Pięćdziesiąt 10.11.02, 12:40
      kornel-1 napisał:

      > Otóż: nauczyłem się, przyzwyczaiłem mówić "pię_ć_dziesiąt", "sze_ś_ć_set"
      > itd, także "krako_w_ski". W poradnikach językowych widzę często, że za
      > poprawną formę uważa się "pię_dz_iesiąt" "sze_j_set" oraz "krako_s_ki". To
      > oczywiście tylko przykłady ale zjawisko jest bardziej ogólne. Czy moja
      > zbyt "dokładna" wymowa jest błędem językowym?
      > Podobnie z akcentowaniem "ę" , nadmiernym wg mojej żony ;-) Czy rzeczywiście
      > język polski tak się zmienia, że zatraca się różnica między głoską "ę" i "en"
      > i innymi samogłoskami nosowymi? Przecież takie "się" jest po prostu śliczne!
      > A może za bardzo lenkam się o pienkno jenzyka polskiego?

      Moim zdaniem jesteś ofiarą (pardon le mot) podświadomej teorii, że polska
      ortografia jest fonetyczna, tzn. mówimy jak piszemy. Muszę przyznać, że że
      zdziwieniem słyszę, jak dzieci (głównie dziewczynki, bo staranniejsze) w
      wystąpieniach publicznych rewitalizują 'ę' i 'ą', tam, gdzie ich już wieki całe
      nie było (np. pojętny zamiast pojentny) . Podobnie z nazbyt starannym
      odtwarzaniem zbitek spółgłoskowych w liczebnikach (piętnaście zamiast
      pietnaście, a szczególnie pięćdziesiąt zamiast pieńdziesiąt).
      Jeśli próbujesz mówić sześćset, bo razi Cię szejset, to wiedz, że owo szejset
      jest owocem tego samego procesu, który dał nam ojca w miejsce oćca i zdrajcę
      zamiast zdradźcy. Chyba nie zachęcałbyś do porzucenia tych form? Podobnie, nie
      sposób zachęcać dzisiaj Anglików, żeby, stosownie do pisowni, przywrócili dawną
      wymowę np. słowa knight jako knicht.
      To jak się zmienia język polski, zależy od każdego z nas, i od Ciebie też. Nie
      nazwałbym nieprawidłową Twojej wymowy, gdyż reprezentuje ona jakiś dawny etap
      rozwoju języka, nie na tyle dawny jednak, żeby Twoja wymowa była śmieszna czy
      dziwaczna. Z tego co piszesz, wnioskuję jednak, że mało słuchasz innych, a
      bardziej obcujesz ze słowem pisanym.

      Pozdrowienia
      • ala100 Re: Pięćdziesiąt 10.11.02, 17:59
        _jazzek_ napisał:

        > Moim zdaniem jesteś ofiarą (pardon le mot) podświadomej teorii, że polska
        > ortografia jest fonetyczna, tzn. mówimy jak piszemy. Muszę przyznać, że że
        > zdziwieniem słyszę, jak dzieci (głównie dziewczynki, bo staranniejsze) w
        > wystąpieniach publicznych rewitalizują 'ę' i 'ą', tam, gdzie ich już wieki
        całe
        >
        > nie było (np. pojętny zamiast pojentny) .

        Ja bym widziała w tym raczej genetyczną naszą skłonność do ogonków. No bo skoro
        w wymowie dorosłych już tego nie ma?


        > Z tego co piszesz, wnioskuję jednak, że mało słuchasz innych, a
        > bardziej obcujesz ze słowem pisanym.

        Przydałoby się wszystkim. Wszystkie nasze podwórka rozbrzmiewaja teraz
        okrzykami "mam pomysła". Zgroza.

        Pozdrawiam. Ala
        • mac_rys Re: Pięćdziesiąt 11.11.02, 10:24
          ala100 napisała:

          > Ja bym widziała w tym raczej genetyczną naszą skłonność do ogonków.

          Moglabys wyjasnic co przez to rozumiesz?
      • bperczak Re: Pięćdziesiąt 10.11.02, 22:30
        Przebóg!!!
        Całe życiemówiłem SZEŚĆSET. NIewiedziałem,że jestemofiarą. Możeczasemto trochę
        przesadne,ale jeśliktoś chce świadomie dbać ojęzyk, należałoby raczej
        przyklasnąć,miast od ofiar wyzywać. :)
        • _jazzek_ Re: Pięćdziesiąt 12.11.02, 10:32
          bperczak napisał:

          > Przebóg!!!
          > Całe życiemówiłem SZEŚĆSET. NIewiedziałem,że jestemofiarą. Możeczasemto
          trochę
          > przesadne,ale jeśliktoś chce świadomie dbać ojęzyk, należałoby raczej
          > przyklasnąć,miast od ofiar wyzywać. :)

          Wszyscy jesteśmy ofiarami ortografii, ale szczególnie Francuzi i Anglicy ;)
          Co do świadomego dbania o język, to jestem świadomy tego, że w wiekach średnich
          dokonało się w polszczyźnie uproszczenie grup spółgłoskowych -ćc- -śćc- -dźc- i
          być może -szczc- na -jc-. Znalazło to odzwierciedlenie w polskiej ortografii,
          dlatego na przykład piszemy i mówimy zamojski a nie zamośćski. Sześćset to
          chyba jedyny wyraz, w którym uproszczenie wymowy nie zostało oddane przez
          ortografię (triumf zasady morfologicznej). Dla mnie ortografia ma w stosunku do
          wymowy znaczenie marginalne, dlatego bez żadnych oporów mówię szejset.
          • sze Re: Pięćdziesiąt 16.11.02, 20:20
            Ciekawa rzecz, ale czasem zachowawcza ortografia przyczynia się do zmian
            językowych. Słyszałem o pewnych formach duńskich, które postanowiono zapisywać
            zgodnie z etymologią, choć ich wymowa już jakoś tam ewoluowała. I co się
            okazało? Ludzie, pod wpływem pisowni, wrócili do poprzedniej wymowy, uznając,
            że tak jest poprawnie. Ofiary nadmiernej alfabetyzacji?

            Wymowa polskich 'ę' i 'ą' jako nosówek w każdej pozycji czy nasze 'sześćset' to
            też przykład takiego zachowania.

            Aha, [sześset] albo [szejset], oczywiście.
    • teresa.kruszona Re: Pięćdziesiąt 11.11.02, 16:46
      kornel-1 napisał:

      > Wczoraj "odkryłem" dla siebie to forum i muszę się przyznać, że przez pół
      > nocy przeczytałem prawie wszystkie wątki :-) Pasjonująca lektura. Dziękuję!
      > Moje pytanie dotyczy raczej poprawnej wymowy niż ortgrafii (wydaje mi się, że
      > nie było tego tematu na forum).
      > Otóż: nauczyłem się, przyzwyczaiłem mówić "pię_ć_dziesiąt", "sze_ś_ć_set"
      > itd, także "krako_w_ski". W poradnikach językowych widzę często, że za
      > poprawną formę uważa się "pię_dz_iesiąt" "sze_j_set" oraz "krako_s_ki". To
      > oczywiście tylko przykłady ale zjawisko jest bardziej ogólne. Czy moja
      > zbyt "dokładna" wymowa jest błędem językowym?
      > Podobnie z akcentowaniem "ę" , nadmiernym wg mojej żony ;-) Czy rzeczywiście
      > język polski tak się zmienia, że zatraca się różnica między głoską "ę" i "en"
      > i innymi samogłoskami nosowymi? Przecież takie "się" jest po prostu śliczne!
      > A może za bardzo lenkam się o pienkno jenzyka polskiego?
      > Kornel

      Witam na forum

      Poradniki językowe zalecają wymowę pieńdziesiont, sześset.
      Przed spółgłoskami ć i dź samogłoska ę rozkłada się na e + ń (eń).
      Za niepoprawne uważa się "literowe" odczytywanie wyrazów, np. zaczęła zamiast
      zaczeła, piętnaście zamiast pietnaście.
      Głoska ę na końcu wyrazu powinna być tylko lekko "unosowiona", bardzo mocna
      wymowa ę brzmi nienaturalnie (prosz-ę, id-ę). Dotyczy to także wymowy
      samogłosek nosowych przed spółgłoskami l i ł, np. wziął, wzięli. W tym wypadku
      zaleca się wymowę o i e.
      Głoska ą natomiast na końcu wyrazu powinna być wymawiana starannie (ale bez
      przesady), żeby nie brzmiało to np. tak: piszo jak mówio (piszą jak mówią).

    • ala100 Na razie jest nas troje... 15.11.02, 14:50
      a bedą...

      (tu należy wstawić dowolną dużą liczbę, w zależności od aktualnego poziomu
      optymizmu). Pozdrawiam. Ala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka