8sylwunia 18.03.12, 15:01 doradzcie dziewczyny co zrobic ,mieszkam z mezem i tesciowa z ktora nie rozmawiam juz od ponad roku .Moj maz zawsze staje w obronie swojej mamusi a mnie traktuje jak powietrze i tak mysle co zrobic.moze pomozecie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
robak.rawback Re: tesciowa 18.03.12, 16:07 a napisz co sie stalo - tylko szczerze zastanawiajac sie czy wina lezy po obu stronach czy nie. szczerze powiedziawszy nie wyrobilabym w takiej atmosferze i trzeba byloby to rozwiazac. ok mozna sie boczyc dzien lub dwa ale potem nastepuje jakas konfrontacja. Odpowiedz Link
elle-joan Re: tesciowa 18.03.12, 16:19 No właśnie- za mało napisałaś, ale nagorsze z tego chyba, to o mężu. Nawet nie to, że staje w obronie mamusi, bo ale, że Ciebie traktuje jak powietrze. Podejrzewam, że nawet z fajną teściową nie mieszka się całkiem komfortowo, a co dopiero, kiedy jest jakiś konflitk i jeszcze brak oparcia w mężu. My Ci nie damy dobrej rady na podstawie tych informacji, ale musisz za wszelką cenę dążyć do zmiany tej stuacji. Odpowiedz Link
agg3 Re: tesciowa 18.03.12, 22:25 nie lubie trojkatow, wiec... woz albo przewoz ;) nawet gdyby oznaczalo to rozstanie. Odpowiedz Link
saram0na Re: tesciowa 18.03.12, 23:24 mieszkanie z rodzicem ktorejkolwiek ze stron nigdy nie wychodzi na zdrowie ZAWSZE jest konflikt pokolen, pogladow... Odpowiedz Link
glasscraft Re: tesciowa 19.03.12, 16:06 8sylwunia, prosze nie zakladaj nowych watkow, zeby odpowiedziec na posty, tylko pisz w tym, w ktorym zadalas pierwsze pytanie, inaczej zrobi sie balagan :-) Odpowiedz Link
8sylwunia Re: tesciowa 19.03.12, 16:21 glasscraft napisała: > 8sylwunia, prosze nie zakladaj nowych watkow, zeby odpowiedziec na posty, tylko > pisz w tym, w ktorym zadalas pierwsze pytanie, inaczej zrobi sie balagan :-) pierwszy raz jestem na tym forum i nie bardzo sie orientuje gdzie co wpisac ale dzieki za uwagi Odpowiedz Link
glasscraft Re: tesciowa 19.03.12, 16:25 Nie ma sprawy :-) Poniewaz usunelam Twoj wpis z nowego watku, wklejam go tutaj, zebys nie musiala jeszcze raz pisac: 8sylwunia napisała: Dziekuje wszystkim za wyrazenie swojej opini.Dodam ze mieszkanie jest na męża wiec jak pewnie się domyslacie mam niewiele do powiedzenia w kwestji mamusi,do momentu pojawienia sie tesciowej nasze zycie ukladalo sie bardzo dobrze i zawsze wspolnie podejmowalismy decyzje ale niestety od momentu przyjazdu jest poprostu koszmar.Teraz mój maz woli czas spedzac ze swoja mama i w kazdej kwesti szuka u niej porady,nawet w ciagu dnia potrafi po kilka razy dzwonic do niej. Odpowiedz Link
robak.rawback Re: tesciowa 19.03.12, 20:07 nadal nic to nie mowi co sie stalo. dlaczego sie ona nie odzywa etc. dlaczego matka przyjechala i czy na stale. musisz szczegolowiej powiedziec, podac przyklady, bo inaczej sobie bedziemy gdybac. jesli mieszkanie jest na meza a wy jestescie malzenstwem to ja bym goscia zatlukla jakby mi zasugerowal ze moze nie mam nic do powiedzenia na temat w spolnego mieskzania i kto z nami mieszka etc. jak uwazalby ze nie mam prawa sie wypowiadac w kwestii wspolnego mieszkania, bez wzgledu na to na kogo jest mieszkanie, to moze czas sie albo powaznie rozmowic albo pozegnac. mysle ze rozmowa na spokojnie moze z trzecia osoba postronna bylaby pomocna na jakims neutralnym gruncie - poza mieszkaniem. moze u jakiegos terapeuty etc? albo znajomego rodziny ktoy nie bedzie kibicowal ktorejs ze stron? Odpowiedz Link
miss_scary Re: tesciowa 20.03.12, 11:32 Do nas za jakies 2 lata chce sie tesciowa wprowadzic (na emeryture idzie) na szczescie my oboje mowimy nie. Moze twoj maz ma jakies poczucie obowiazku wobec mamy i ja tak faworyzuje? Odpowiedz Link
8sylwunia Re: tesciowa 20.03.12, 22:37 nie zycze nikomu takiego ukladu jak jest teraz umnie wiec nigdy sie nie zgadzaj na to zeby tesciowa zamieszkala z wami.Moja tesciowa przyjechala tutaj na stałe niestety i moge zapomniec zeby sie wyprowadzila poniewaz moj maz nigdy sie na to nie zgodzi Odpowiedz Link
basiak36 Re: tesciowa 20.03.12, 22:58 8sylwunia napisała: > nie zycze nikomu takiego ukladu jak jest teraz umnie wiec nigdy sie nie zgadzaj > na to zeby tesciowa zamieszkala z wami.Moja tesciowa przyjechala tutaj na stał > e niestety i moge zapomniec zeby sie wyprowadzila poniewaz moj maz nigdy sie na > to nie zgodzi A co on ma do zgadzania? Nie masz 5 lat przeciez. Jesli tak wyglada sytuacja jak wyglada to sama sie wyprowadz, przyszlosci w takim ukladzie i tak nie widac za bardzo... Odpowiedz Link
elle-joan Re: tesciowa 20.03.12, 23:51 Sylwunia, w takim trójkącie, gdzie tamci trzymają razem, a Ciebie ignorują, a jeszcze jedna z nich, to ta osoba, która powinna być Ci najbliższa, to Ty szybko szukaj rozwiązania, bo popadniesz w jakąś depresję. Nie masz gdzie się na trochę wyprowadzić, żeby mąż coś zrozumiał? Bo po jakiejś poważnej rozmowie, to rozumiem, że już jesteście... Masz chociaż w otoczeniu chociaż jakąś przyjazną osobę, dla wsparcia, żeby nie zwariować? Odpowiedz Link
ingaki Re: tesciowa 21.03.12, 16:40 Wspolczuje! sama mieszkalam z tesciami ale moj maz zawsze byl ze mna i byl po mojej stronie w konfliktach wiec od tej strony, ale to my mieszkalismy u nich gdybysmy mieli swoje mieszkanie przenigdy ani moich ani mojego meza rodzicow nie sprowadzilibysmy zeby z nami mieszkali, oczywiscie w sytuacji ze sa zdrowi i moga sami mieszkac i nie potrzebuja opieki. Tylko z moich opowiadac mi wspolczuli ale zapewne z mojej tesciowej opowiadan to jej wspolczuli wiec zawsze sa rozne wersje i kazdy inaczej na to patrzy. Jezeli ma swoje dochody,zarabia to mieszkanie wynajmowac i juz. Moj znajomy jako samotny facet jak mama sie tu sprowadzila pomieszkala u niego pare miesiecy znalazla prace zaczela zarabiac i wio wynajmowac mieszkanie czy pokoj mowil ze niestety ale nie dalo rady razem mieszkac tez juz ma swoje lata i nie chce zeby mu mama gderala nad glowa a co dopiero w malzenstwie. To juz osobna rodzina i glowia waszej rodziny jest maz a szyja Ty ;) i to Wy podejmujecie decyzje w waszym zyciu ja z takim gosciem dlugo bym nie wytrzymala (mam na mysli meze Twego ale i z tesciowa tez) Tu tylko i wylacznie szczera rozmowa z mezem i moze cos z tego wyjdzie. Powodzenia! Odpowiedz Link
8sylwunia Re: tesciowa 21.03.12, 17:23 no niestety do mojego meza zadne argumenty nie trafiaja i jest coraz gorzej poniewaz dla niego matka jest najwazniejsza,probowalam go namowic na terapie ale on stanowczo odmowil twierdzac ze nawet gdybym to ja miala racje to on i tak nie pozwoli zeby MAMUSIA odeszla i kazdy taki temat konczy sie awantura Sytucja mnie coraz bardziej przeraza ale jakos sie trzymam,niestety niemam tu nikogo zebym mogla az tak zaufac by sie zwierzac mam co prawda brata ale on ma swoje problemy i swoje tez nie latwe zycie Odpowiedz Link
izabelski Re: tesciowa 22.03.12, 01:09 nie zebym bylastonnicza - ale jakiej narodowosci jest tesciowa? Odpowiedz Link
elle-joan Re: tesciowa 25.03.12, 11:03 izabelski napisała: > nie zebym bylastonnicza - ale jakiej narodowosci jest tesciowa? Stronniczy jest ktoś, kto staje po jednej ze stron nie mając argumentów, nie jest obiektywny. Natomiast tutaj chyba miałaś na myśli "uprzedzona". Nie wiem czy nie jesteś uprzedzona. Akourat problem teściowej jest tak popularny, że doszukiwanie się przyczyny w narodowości troszkę zaskakuje. W młodości miałam takiego absztyfikanta, który w jednej z pierwszych rozmów oświadczył, że jego warukniem jest zamieszkanie na zawsze z jego mamusią i tatusiem. A wtedy jeszcze nosa z kraju nie wystawiłam, więc narodowość wiadoma. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: tesciowa 25.03.12, 12:44 Wprowadz swoja mame albo tate dodatkowo. Wszak masz prawo, no nie???? W dodatku caly czas nawijajcie w j. polskim. A poza tym, CO TAKIEGO sie wydarzylo ze nie rozmawiacie? Naprawde nie pojmuje. Odpowiedz Link