09.11.15, 19:44
Jak reaguja wasi szefowie I wspolpracownicy jak bierzecie chorobowe na siebie albo dzieci.Slyszycie docinki, komentarze miedzy wierszami? Ja biore chorobowe rzadziej niz 1 raz do roku ale zawsze jest mi glupio, nie moge spac po nocach zwlaszcza ze wiem ze wspolpacownicy nigdy nie biora chorobowego I nawet jak sa mocno chorzy to chodza do pracy. Ech tesknie za polskim L4....
Obserwuj wątek
    • paola_k2 Re: Chorobowe 09.11.15, 20:53
      Rzadko choruje, ale jak naprawde zle sie czuje to po prostu dzwonie i informuje. Zdarzaja sie sytuacje, ze zachoruje dziecko i wtedy nie ma zmiluj i trzeba z dzieckiem zostac. W pracy pewnie nie sa zachwyceni, ale u mnie pracuje kilka matek i takie sytuacje po prostu sie zdarzaja i nikt nie robi z tego jakiegos wielkiego problemu.
    • yumemi Re: Chorobowe 10.11.15, 07:52
      Normalnie.. Jesli jestem chora na tyle ze pracowac nie moge, zostaje w domu i albo z laptopem jesli mam energie albo całkowity odpoczynek.
      Co do dzieci - mi sie raz zdarzyło jak corka miała ospe, wzielam laptopa do domu i pracowałam na wyrywki. Poza tym nie chorują na tyle zeby do szkoły nie isc.

      Jest tez tatuś dzieci wiec jest nas dwoje do podziału takich problemów.
    • izabelski Re: Chorobowe 10.11.15, 10:32
      Takie cierpientnictwo i przywlekanie corob do pracy jest niemile widziane u nas :)
      Mozna pracowac z domu to sie pracuje, jak zlowiek jest zupelnie nieprzytomy to powinien odpozoc dzien czy dwa i wroci do pracy w lepszym zdrowiu.
      Dzieci casami choruja i jako nastolatkowie najzesciej sami zostaj w dmu, ponizej 12 roku zycia nigdy ich nie zostawilm samych w domu.
      W niektorych firmach sa 3 dni chorobowego na dzieci, ktore mozna wykorzystac w ciagu 12 miesiecy.
      Jesli dziecko byloby chore i lekarz da zwolnienie rodzicowi to inna historia.
      • illegal.alien Re: Chorobowe 10.11.15, 11:47
        U nas w pracy jest zasada, ze do 10 dni w roku ma sie pelnoplatne chorobowe. Oraz do 10 dni pod rzad nikt nie zadaje pytan i nie pyta o zwolnienie od lekarza. Powyzej 10 dni wszystko jest do dogadania, z tego, co slyszalam nikt jeszcze nie ucierpial na wyplacie przez choroby ;)
        Ja zaczelam prace w kwietniu, od tej pory wzielam jeden dzien na syna, jeden na corke i pol na siebie (rano czulam sie ok, w pracy poczulam sie slabo, wiec wyszlam).
        Jeden gosciu ode mnie z pokoju wzdycha i przewraca oczami na chorobowe innych, przy czym sam siedzial w robocie zasmarkany i kaszlacy i wszystkich po koleji pozarazal - po czym wszyscy wzieli po dzien-dwa wolnego, na ktore on wzdychal. Ale poniewaz jest moim wspolpracownikiem, na rownorzednym stanowisku, to se moze wzdychac ;) Moj szef jest spoko i bardzo rozumie, ze dzieci choruja, sam ma trojke (juz prawie doroslych, ale z roznymi problemami zdrowotnymi, w tym jedna corke po przeszczepie) i nigdy mi nie robi problemow czy uwag, nawet jak zadzwonie doslownie w ostatniej minucie, ze dzis mnie nie bedzie.
        Nie pracuje zdalnie, nie bardzo mam taka opcje, chociaz wprowadzilam kilka udogodnien i teoretycznie byloby to mozliwe, ale wymagaloby to wspolpracy wzdychajacego kolesia, wiec mi sie nie chce ;)
        • kalpa Re: Chorobowe 10.11.15, 19:23
          Przez 8 lat pracy zyskałam sobie opinię osoby, która generalnie nie choruje :) Ale dwa razy zdarzyły mi się dłuższe nieobecności- raz, bo dostałam zapalenie płuc i zwyczajnie zdychałam, drugi raz skreciałm noge tak, że nie byłam w stanie postawić nogi na ziemi. Nie miałam wyrzutów sumienia, bo to się zdarza. na dzieci wziełam może 3 razy po dniu, ale z własnego urlopu- nie mamy dni wolnych na dzieci. Nikt mi nie robił wyrzutów- jestem single mum, nie miałam z kim zostawić kilkulatka. Teraz już nie mam problemu, dziecia wyrosły i nie chorują :) Ale u mnie w firmie jest super, ludzkie podejście do pracownika, który jest tylko "human"
          • bialasek75 Re: Chorobowe 10.11.15, 21:43
            U nas zawsze mało ludzi do pracy i to jest główny powód dla którego mało kto idzie na zwolnienie. Żeby reszty z robotą nie zostawiać. Ale generalnie mamy 6 miesięcy pełnopłatnego zwolnienia i 5 dni w roku tzw family emergency. Na szczęście moje dzieci mało chorują, ja też prawie wcale. 2-3 dni w roku opuszczam maksymalnie.
          • illegal.alien Re: Chorobowe 11.11.15, 00:04
            U nas tylko ja mam male dzieci, wiec moj szef daje mi moje chorobowe jak dzieciaki sa chore - glowna siedzibe mamy w US, wiec podejscie firmy jest kompromisem miedzy fajnym podejsciem szefa, a dosc ostrym podejsciem do wszelkich 'dodatkow' biura z US. O ile chorobowe mozna nazwac 'dodatkiem' ;) ale na przyklad pracownicy w US maja okres wypowiedzenia chyba dwa tygodnie, a my dwa miesiace - uwazaja nas za dziwakow ;)
            • yumemi Re: Chorobowe 11.11.15, 17:44
              Przyznam ze w żadnej organizacji/firmie w jakiej pracowałam problemu z chorobowym nie było..
              Kilka lat temu miałam operacje i 6 tyg zwolnienia, pełnopłatne, po czym stopniowy powrót do pracy.

              Co do wypowiedzenia, mam i miałam 3 miesiace :-)))
              • illegal.alien Re: Chorobowe 12.11.15, 11:21
                Ja pierwszy raz pracuje na etacie, wiec nie mam porownania :)
                ale wiecej niz 2 miesiace mi do niczego nie potrzebne ;) U nas to sie jakos wraz ze stazem pracy zwieksza, nie pamietam jak.
    • agg3 Re: Chorobowe 10.11.15, 22:59
      Ja tez malo choruje, corka wcale. Ale skreca mnie jak mam zadzwonic I powiedziec, ze mnie nie bedzie bo sie zle czuje.
      Jestem pielegniarka srodowiskowa, wiec pracy do domu zabrac nie moge ;) Jako pacjent nie chcialabym aby nademna pochylala sie zasmarkana pielegniarka, a z drugiej strony mam wrazenie, ze pracodawcy to nie na reke. Staram sie myslec, ze kazdemu sie zdarza :)
      Najdluzej na zwolnieniu bylam 7 m-cy, po udarze mozgu. Czuje, ze wyczerpalam limit! Haha :)
      • najma78 Re: Chorobowe 12.11.15, 08:53
        Nie ma problemu ze zwolnieniami lekarskimi ani wlasnymi (7 dni pod rzad nie potrzeba zw lek) sa 100%platne. Jesli juz sie jest chorym to lepiej wykorzystac 5 dni lub wiecej pod rzad niz 1 czy dwa, jeden dzien zwlaszcza pon albo wt wyglada podejrzanie. Na dzieci tez mozna i tez platne w 100%. Jedna z kolezanek choruje przewlekle i jednym z symptomow jest ciagle zemczenie wiec zaaplikowala o zmniejszenie tyg pracy i ma poniedzialki wolne, plus placa jej za wizyty w szpitalu regularnie w kazdy piatek miesiaca, ale nie caly dzien. Ja nie choruje,ostatnio mialam 4 dni z powodu silnego przeziebienia w grudniu, prawie rok temu. Dzieci mam niechorujace no i juz 8 i prawie 13 lat. Z synem musze do consultants dosc regularnie ale nie ma z tym problemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka