Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ceny we francuskich kurortach alpejskich

    28.02.11, 17:41
    Trochę się naczytałem i nasłuchałem o drożyźnie panującej we francuskich kurortach alpejskich.
    Może ktoś testował to na własnej skórze ? Jak mają się ceny żywności i napojów w sklepach i na stokach w porównaniu z Austrią czy Włochami ?
    Np. w Paradiski czy L2A.
    Obserwuj wątek
      • ron5 Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 28.02.11, 20:05
        Ceny zależą od ośrodka.
        Jest z pewnością drożej niż w Austrii.
        Obiad na stoku kosztuje około 15 Euro+coś dopicia.
        W sprawie zakupów jest tak,że z reguły mieszkasz wysoko i trzeba kupować w sklepie,ktory jest na miejscu.W Paradiski kupowałem w Sparze w Belle Plagne (ok 2000mnpm) ,niewwiele cen pamiętam bo mało kupowałem.
        Za to mieszkania na stoku są tańsze niż w Austrii.Na ski-france,z którego byłem można znaleźć apartament w 3 dolinach (mały i ciasny ale na stoku) za 250-300 euro za tydzień.
        Jedzenie można wziąć z Polski.
        Francja jest fantastyczna na narty,a biorąc wlasny prowiant nie jest droga.
      • jabolkn Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 02.03.11, 09:08
        smir_noff napisał:
        > Może ktoś testował to na własnej skórze ? Jak mają się ceny żywności i napojów
        > w sklepach i na stokach w porównaniu z Austrią czy Włochami ?
        testowałem wielokrotnie,
        tak mniejwięcej będzie 30% drożej w topowych ośrodkach
        zakupy należy zrobić w dużych hipermarketach po drodze - Annecy, Chamberry, Grenoble
        tam ceny porównywalne do I, A a nawet wydaje mi się że nieco taniej
      • marekggg Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 02.03.11, 10:02
        napoje na stokach drogie, jedzenie tak jak koledzy napisali. Natomiast co do zakupow w supermarketach - ja bym tego nie demonizowal, bo - wlazac do hipermarketu kupuje sie duzo rzeczy na wyrost, chleb na caly tydzien i tak nie kupisz, wiec chcac - nie chcac i tak bedziesz musial pare razy pojsc do lokalnego sklepu. Ja mieszkam w Belgii i ceny sa porownywalne, bo Belgia to cholernie drogi kraj w porownaniu z Francja lub Austria.
        • ron5 Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 02.03.11, 13:53
          w Belle Plagne byłem w budynku gdzie na dole były sklepiki.To było super,wyjść rano po bagietkę .Tą cene pamietam-98 centów.
          • jabolkn Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 02.03.11, 14:02
            ron5 napisał:
            > w Belle Plagne byłem w budynku gdzie na dole były sklepiki.To było super,wyjść
            > rano po bagietkę .Tą cene pamietam-98 centów.
            wyjść i zaraz zapiąć narty
            i tym właśnie biją włochów i austriaków
            • jeepwdyzlu Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 02.03.11, 14:10
              wyjść i zaraz zapiąć narty
              i tym właśnie biją włochów i austriaków
              ------------
              aha
              bez żartów
              te same wyciągi, te same powroty
              Nawet jak jeździsz codziennie gdzie indziej to na ile oddalisz się od hotelu?
              A kolejnego dnia? Następnego? czwartego? piątego?
              Młócisz te same trasy w jakiejś mierze żebyś nie wiem jak się starał...

              We Włoszech codziennie wsiadam do auta i codziennie jeżdze gdzie indziej. Naprawdę gdzie indziej. Czasem dziesiątki kilometrów dalej.
              Tylko - jak podkreślają bywalcy - trzeba znależć dobre miejsce na noclegi. Strategiczne.
              jeep
              • marekggg Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 02.03.11, 15:12
                ja po 15 i wiecej godzinach jazdy samochodem w jedna strone naprawde nie mam ochoty do niego zajrzec przez tydzien. i codzienne szorowanie szyb mi juz tez jakos nie przypada do gustu.
                • ron5 Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 02.03.11, 15:23
                  wszystko ma swoje plusy i minusy,najlepiej jeździć i tu i tu.
                  Francja jest jednak:
                  -bardziej spektakularna,jexdzi się wyżej
                  -mniej wrazliwa na pogodę,jak niżej deszcz to na górze można jeździć
                  -kwiecień-jazda bez problemu
                  -nie dużo dalej i dobry dojazd
                  -ośrodki są ogromne i na nartach można podróżować pomiędy bardzo różnymi miejscami,w bardzo urozmaiconym terenie
              • Gość: cramp Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich IP: *.xdsl.centertel.pl 03.03.11, 20:09
                Strateg się znalazł :-) W Paradiski masz 400 km tras - przez tydzień nie zjeżdzisz. I jeżdzisz na nartach a nie busem lub samochodem. Wychodzisz przed dom zakladasz narty i cały dzien Twój.
              • jabolkn Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 06.03.11, 21:45
                jeepwdyzlu napisał:

                > wyjść i zaraz zapiąć narty
                > i tym właśnie biją włochów i austriaków
                > ------------
                > aha
                > bez żartów
                > te same wyciągi, te same powroty
                > Nawet jak jeździsz codziennie gdzie indziej to na ile oddalisz się od hotelu?
                > A kolejnego dnia? Następnego? czwartego? piątego?
                > Młócisz te same trasy w jakiejś mierze żebyś nie wiem jak się starał...

                no to radzę pojechać i zobaczyć
                weźmy prosty i tani przykład: Les Menuires - Reberty
                możesz 6 razy wystartować innym wiciągiem
                i wrócić conajmniej 6 trasami
                i wcale nie musisz się starać by codziennie jeździć innymi trasami
      • Gość: mac Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.11, 17:32
        Też od pewnego czasu myślę o Francji, ale nie za bardzo mam ochotę gnieść się w aparamentach w 4os/24m2-czy ktoś może wie, z autopsji, nie z ulotek, serwisów www, jaka jest cena HB w pokoju 2os.w hotelu bezgwiazdkowym,jedno- lub dwu*?
        Z moich poszukiwań w necie (eurobooking,tripadvisor itp)zdobyłem wiedzę, że nawet śniadanie nie jest tam wliczone w cenę noclegu.
        Rozważamy wyjazd na rozpoczęcie sezonu 2011/12 w okolicę Chamonix(żeby jak najbliżej)grupą 8-12osób.
        Wdzięczny będę za wszelkie info
        • smir_noff Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 02.03.11, 18:51
          Dzięki za cenne informację. Może się zdarzyć, że pojadę do Fr autobusem i wiadomo, że do torby wiele żarcia się nie zabierze nie mówiąc o napojach, które na wyjeździe są ważne. Minusem Fr wydają się być ciasne apartamenty (zapomnij o austriackiej przestrzeni), rozważam wynajęcie większego lokum, np. 4 osobowy dla 2 os. lub 8 os. dla 6 osób, w zależności od składu ekipy na wyjazd.
          Co o tym sądzicie ?
          • jabolkn Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 02.03.11, 19:33
            smir_noff napisał:

            > rozważam wynajęcie większego lokum, np. 4 osobowy dla 2
            > os. lub 8 os. dla 6 osób, w zależności od składu ekipy na wyjazd.
            > Co o tym sądzicie ?

            wszystko zależy od miejscowości i wieku apartamentowca
            te z lat 70-80 to klasyczne 18m2 - pokoik z aneksem i rozkładaną
            kanapą i piętrowe łóżko w przedpokoju
            w latach 90 zaczęli budować większe i przestronniejsze
            a także inwestować w mniej znane ośrodki
            typu Sybelles
            albo Val Cenis
            • ron5 Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 02.03.11, 21:32
              jak chodzi o wielkość apartamentów to niestety prawdą jest,że 4 osobowe 24 m2 to nie luksus i mówiąc szczerze jak będę chciał ponownie pojechać z małżonką i córką do La Plagne,które mi się bardzo podobało to chyba wezmę 5-6 osobowy aby uniknąć docinek.Mi prawdę powiedziawszy ta mała przestrzeń nie przeszkadzała.
              Polecam bardzo www.ski-france.com mają tam duży wybór są też promocje za naprawde bardzo sensowne pieniądze.
              Co do hoteli-podaję ceny jakie płaciłem,zawsze krótki 3-4 dniowy pobyt,pokój jedynka:
              -Tignes HB 90 E/noc,Hotel na stoku
              -Chatel (PdS) 60 E/noc ,B&B,200m od gondoli
              -Brides Les Bains 45 E/noc .B&B, 200 m od gondoli ale aż 25 min na górę do Meribel
              -Alpe d Huez 78 E/noc B&B
              pozdrawiam
              • Gość: mac Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.11, 00:46
                To niestety jak na moje możliwości drogo.Chyba w CH będzie jednak taniej.
                • ron5 Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 03.03.11, 05:49
                  w osrodkach francuskich można znaleźć mieszkanie na stoku dla 4 osób na tydzień za 300-350 euro.Małe-ale niedrogie.
                  Hotele rzeczzywiście wypadają dużo drożej.
                  pozdrawiam
                  • zolviu Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 03.03.11, 07:55
                    tak jak pisalem gdzies tu wczesniej, poludniowa francja wypada na ten moment najtaniej, tylko freeski w val di sole moze byc tansze. zakupy w marketach wychodza nie drozej niz gdzie indziej, te pare bochenkow chleba czy bulek przeplaconych max 2 razy w sklepiku na miejscu to jest tak smieszny argument ze szkoda slow...

                    na ostatnim moim wyjezdzie osoby ktore zarezerwowaly dwojki dostaly takie same apartamenty jak osoby zamawiajace 6tke, takze jak widzicie mozna miec i luzniej. na dodatek zawsze mozna doplacic za puste łózko i nie sa to jakies wielkie pieniadze.

                    do mdc mam prawie 1500 km, do 3ch dolin 1800 - to jest ta niby straszna roznica w dojezdzie? to sa 2/2,5 godziny wiecej jazdy. ide o zaklad ze tlukac sie codziennie samochodem spedzacie ze 2 razy wiecej czasu w aucie

                    a teraz zadanie dla tych ktorzy pisza w tym wątku o drozyznie - dajcie mi prosze sensowną austrie lub włochy na tydzien tak do 1200/1300 zł dojazd/karnet/spanie. mieszkanie przy stoku, conajmniej ze 150 km tras /procz livigno i freeski w vds/

                    z gory dziekuje, chetnie sie wybiore, nie watpie ze takie miejsca sa, po prostu pewnie ja zle szukam ze nie znajduje?
      • Gość: crump Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich IP: *.xdsl.centertel.pl 03.03.11, 20:27
        bagietka 95 centów, salcison - miejscowy specjał - 15 euro za kilogram - polecam!, jogurt 1,50 euro, wino - kilka euro, ser 6- 7 euro, cola 2,30 euro za 1,5 litra, gotowe danie do odgrzania w mikrofali 4-5 euro. To ceny w marketach.
        Fondue w restauracji 17 euro na osobę, ślimaki 10 -14 euro za 12 sztuk - polecam!.
        Dwie lampki wina na stoku: 16 euro w Courchevel, 8 euro w Val Thorens :-), frytki 7,50 euro, sałatka podobnie.
        Ceny w Paradiski bliższe tym w Val Thorens niż w Courchevel :-) np. creps czyli naleśnik 6,50 euro, kawa od 2,50 do 4,50 euro, karafka wina 8 euro (ceny w knajpach na stoku).
        Dużo zalezy tez od miejsca: na górze drożej, na dole trochę taniej...
        • skynews Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 04.03.11, 02:59

          Gdy pytasz o cenę Rolls Royce'a to znaczy że cię na niego nie stać...nie dlatego że za drogi tylko dlatego że zbyt mało zarabiasz.

          We Francji jadamy w restauracjach gourmet więc jakie to ma znaczenie ile kosztuje bagietka lub wino na stoku - po to właśnie jedziemy do Francji żeby się nią w pełni delektować...
          • ortodox Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 04.03.11, 11:39
            Weź jednak pod uwagę skynews, że nie każdy ma aż tak wysublimowany smak i gruby portfel ... jak Ty ;) Są jeszcze normalni narciarze ze zwykłym podniebieniem i portfelem.
            Maja jechać do Bełchatowa?
            pozdro.
            • Gość: web Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 13:14
              nasza grupka jadąca do Val Thorens ma zarezerwowany dom 3 piętrowy dla 12 osób - żadnego piętrowego łózka i 2 poziomowy apartament z dwoma łazienkami dla 8 osób. Czyli da się znaleźć coś wygodnego, ale zakwaterowanie to już nie koszt 300zł/os ale 800zł/os
              • skynews Re: Ceny we francuskich kurortach alpejskich 04.03.11, 20:21

                To jest optymalne rozwiązanie, wynająć cały dom.
                Proporcja komfort/cena/osoba jest wtedy najkorzystniejsza zakładając że ludzie nie będą mieli ze sobą problemów...
            • skynews Re: 04.03.11, 21:31

              a skąd wiesz że w ogóle mam portfel ?
              a oprócz tego to chyba o to chodzi żeby być jednak mimo wszystko trochę niezwykłym nie zadowalając się byle czym...również w celach naukowych.
              do Bełchatowa mówisz ale sam tam nie jeździsz narciarzu niezwykły...
              • ortodox Re: 05.03.11, 10:43
                Nie wiem czy masz portfel i jaki, ale tu na forum starasz się sugerować, że masz grubasa.
                Mało tego... twierdzisz, że wyjazd w Alpy jest tylko tylko dla posiadaczy większej kasy.
                Co moim zdaniem jest zwykłym bufoniarstwem.
                pozdro.
                • ron5 Re: 05.03.11, 14:48
                  czytam regularnie to forum i równocześnie czytam forum angielskie na tematy narciarskie
                  www.j2ski.com/ski-chat-forum/forums/show/9.page;jsessionid=9A81534B07C78A978B566A2F98BDA035
                  Moja smutna refleksja jest taka,że kulturalny i sympatyczny klimat na forum angielskim strasznie się różni od klimatu na polskim forum gdzie najprostsze tematy przyciagają agresywnych ,aroganckich frustratów,ktorzy koniecznie muszą napastować innych.
                  • b-a-n-i-t-a Re: 06.03.11, 18:31
                    Na początek grzanki z czarnymi truflami z Perigord (toasts à la truffe). Na pierwsze kaczka w sosie śliwkowym (magret de canard aux prunes rouges) z młodymi ziemniaczkami. Na drugie kurczak z Bresse pieczony z delikatnym kremem z bretańskiej jabłkowej brandy (poulet flambé au Calvados). Do tego kieliszeki wina Château Margaux rocznik 1996. Na deser kruche ciasto z malinami (tarte aux framboises) i kieliszek koniaku Otard XO Gold. Pyszności kumy!!! ;)
                    • ortodox Re: 06.03.11, 20:14
                      b-a-n-i-t-a napisał:
                      ... Pyszności kumy!!! ;)
                      ... no pewnie ;)
                      ... i wszystko byłoby cacy, gdyby nie ostatnie danie ... rachunek ... 220 jurków za 2 osoby + 40 dla kelnera. Kto nie ma miedzi, niech w domu siedzi ;)
                      pozdro.
                      • skynews Re: 07.03.11, 12:38

                        ortodox napisał:
                        "... i wszystko byłoby cacy, gdyby nie ostatnie danie ... rachunek ... 220 jurków za 2 osoby..."

                        rachunek był kilkakrotnie wyższy ale dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach: korzystają,
                        delektują się i...milczą
                        • ortodox Re: 07.03.11, 13:07
                          skynews napisał:
                          > rachunek był kilkakrotnie wyższy ale dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach:
                          > korzystają,
                          > delektują się i...milczą
                          ---------------------------
                          Krótko mówiąc, wątek o cenach we francuskich kurortach alpejskich nie dla dżentelmenów.
                          Tylko ... co Ty skynews w nim robisz? Czyżbyś był tylko pozerem?
                          pozdrawiam ;)
                          • skynews Re: 07.03.11, 13:50

                            ortodox napisał:
                            "Krótko mówiąc, wątek o cenach we francuskich kurortach alpejskich nie dla dżentelmenów.
                            Tylko ... co Ty skynews w nim robisz? Czyżbyś był tylko pozerem? "

                            w pytaniu widzę entuzjazm nowicjusza - nowicjuszem jednak nie jesteś...
                    • skynews Re: 07.03.11, 12:31

                      O,
                      to jest coś... znakomity zestaw a wino premier grand cru dobrane doskonale - crème de la crème !
                      Do delikatnego i relatywnie tłustego mięsa pieczonej kaczki potrzebne jest wino, które nie tylko będzie pasowało do pieczeni ale ją jeszcze uzupełni mocą z jednoczesną delikatnością, eterycznym aromatem, wykwintnością oraz aksamitem dla...podniebienia -
                      Château Margaux 1996 to znakomity wybór, spełnia wszystko to czego się oczekuje od tego szlachetnego wina - dostaliśmy apetytu na pyszności...
                      przeszukałem moją piwniczkę i jakże się wzruszyłem zmalawszy miedzy innymi to:
                      1934
                      1934
                      1949

                      Jak tak dalej pójdzie to niewykluczone że któregoś dnia będziesz mógł zaparkować
                      ze mną w jednym rzędzie...
                      • jeepwdyzlu Re: 07.03.11, 13:12
                        Jak tak dalej pójdzie to niewykluczone że któregoś dnia będziesz mógł zaparkować
                        ze mną w jednym rzędzie...
                        ----------
                        dżentelmeni NIGDY ale to przenigdy nie uważają innych ludzi za gorszych od siebie
                        jeep
                        • skynews Re: 07.03.11, 13:26

                          "dżentelmeni NIGDY ale to przenigdy nie uważają innych ludzi za gorszych od siebie"
                          jeep

                          zgadza się, dokładnie...z tym parkowaniem to pewien rodzaj motywacji: żeby wiedział że wszystko co najlepsze jeszcze przed nim...
                          • b-a-n-i-t-a Re: 07.03.11, 14:05
                            Zabawny jesteś skynews, poprawiłeś mi humor :)
                            Staraj się dalej a może nawet kiedyś Pan Prezes wpuści cię na nasz jacht ;)
                            • Gość: web Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.11, 14:34
                              oj, chciałoby by się kiedyś zaglądnąć do tej piwniczki w celach degustacji :)
                              Mój wyjazd do Francji sie zbliża, a wczoraj nastąpiło błyskawiczne spotkanie 3 stopnia mojej głowy i pleców z lodem. Film się urwał, a pamięć zniknęła w czarnej dziurze.
                              Dzisiaj kuruję się w domu, nie oddycham za mocno, ziewanie wykluczone. Zdaje się, że kask uratował moje nędzne życie:)
                              • ortodox Re: 07.03.11, 16:26
                                Amatorzy win dzielą się tych co wina piją i tych co na nie patrzą (co najwyżej o nich dyskutują).
                                Wydaje się, że skynews należy ( co najwyżej ) do tych drugich, więc o degustacji możesz zapomnieć ;) Co do kasku ... dzięki Bogu, że miałaś go tam gdzie trzeba :)
                                pozdro.
                              • skynews Re: 13.03.11, 20:35

                                Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia i dobrej formy - żeby głowa nie bolała:)
                                Słońca będziesz miała pod dostatkiem ale ze śniegiem...ponizej 1400m zaczyna płynąć...
                                wróciłem w środku tygodnia z Valais:
                                słońce, można powiedzieć gorąco ale po południu i w cieniu lód - nawet w upał jeździłem w kasku

                                W sprawie piwniczki to jeszcze wszystko przed nami...
                                • Gość: web Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.11, 12:28
                                  z głową ok, za to plecy bolą, podobno jakiś krwiak mi się zrobił przy kręgosłupie i uciska.
                                  Reszta ekipy już się cieszy, że będzie miał im kto gotować. Niedoczekanie:)
                                  Jeszcze tylko parę dni, ale się cieszę:)
            • Gość: narciarz wejscie w temat ortodoxa IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.11, 22:59
              zakonczylo wypowiedzi na temat
              i rozpoczelo bezsensowna jebanine
              w klawiature komputera

              ortodox napisał:

              > Weź jednak pod uwagę skynews, że nie każdy ma aż tak wysublimowany smak
              > i gruby portfel ... jak Ty ;) Są jeszcze normalni narciarze ze zwykłym podniebi
              > eniem i portfelem.
              > Maja jechać do Bełchatowa?
              • ortodox Jeśli już ... 08.03.11, 10:32
                ... próbujesz dokonać analizy zejścia wątku na psy, czy jak to nazywasz "bezsensowne jebanie w klawiaturę", to postaraj się być obiektywny, choć wiem, że w twoim przypadku jest to mało prawdopodobne. Jedynie bezgraniczna i ślepa miłość do skajniusa lub równie ślepa i bezgraniczna nienawiść do ortodoxa mogłaby cię tutaj nieco usprawiedliwić. Jednak czy można kochać samego siebie, pewnie tak ;)
                pozdro.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka