Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Narciarstwo w literaturze

    13.08.07, 19:20
    Kolejny raz czytam "Szus" - I.Shawa
    Radość narciarstwa,radość zimy!
    Pamiętam z dawnych lat wspomnienia A.Bachledy- Curusia
    pt."Taki szary śnieg" - miałam 5 egzemplarzy - wszystkie pożyczone
    i jakoś nie wracają - pewno sobie kupię na allegro - a przeczytać
    warto chocby dla opisu jak dawniej na zawody zawodnicy jeździli.
    No i "W stronę Pysznej" autorstwa Wandy Gentil-Tippenhauer i
    Stanisława Zielińskiego - tu ciągle zastygam w podziwie nad kondycją
    tych narciarzy.
    Obserwuj wątek
      • filomena1 Re: Narciarstwo w literaturze 14.08.07, 09:37
        MalaDanko ,
        Witaj na forum o Nartach.
        nie chce bys mnie zle zrozumiala,
        mysle ze taki temat doskonale , a nawet lepiej pasowalby
        tu:
        forum Narciarstwo fotoforum.gazeta.pl/71,1,853.html

        aczkolwiek wszedzie znajda sie milosnicy literatury o narciarstwie.
        Nie jest ona , niestety ani popularna , ani liczna, co wielka
        szkoda.
        Tak sie jakos sklada , 'e narciarze nie czytaaja ksiazek o
        narciarstwie. Tak jak kierowca rajdowi nie czytaja ksiazek o
        rajdach, bo......po prostu sami uprawiaja ten sport.
        pozdrawiam i Witam Cie na tym forum....
        • nchyb Filomeno, jesteś pewna? 17.08.07, 10:02
          > Tak sie jakos sklada , 'e narciarze nie czytaaja ksiazek o
          > narciarstwie. Tak jak kierowca rajdowi nie czytaja ksiazek o
          > rajdach, bo......po prostu sami uprawiaja ten sport.
          jesteś tego pewna? Bo ja raczej stawia na to, że NIEKTÓRZY nie
          czytają, a inni czytają. Więcej zależo od tego, czy ogolnie lubią
          czytać, czy tez nie.
          Teksty o bosonogim szewcu już dawno okazały się nieprawdziwe... :-)

          Na nartach jeżdżę i czytuę o tym. Podobnie jak nurkując, lubię
          czytac o nurkowaniu...
          Bo lubię czytać. Rozumiesz?
          • filomena1 Re: Filomeno, jesteś pewna? 17.08.07, 14:25
            nchyb napisała: ,,,,

            odpowiadam:

            niczego w życiu pewna nie jestem. To pierwsza zasada.
            narciarstwo jest innym sportem niz naurkowanie czy np. żeglarstwo,
            o ktorych można pisać i pisać i jeszcze raz pisać, tak jak o
            wspinaczce czy tez chocby turen ski,
            Trudno pisaś ksiazki o formule 1. co ma kierowca pisac ? jak jezdzi
            w kołko? Co ma pisaś narciarz ? ktory zjezdza ta sama trasa 20 razy
            w ciagu dnia?
            Natomiast narciarstwo zjazdowe? hm,,,, jak od bramki do bramki.
            o muldzie w lewo o muldzie w prawo ?
            O ściance zwanej Golgota. czy jakos tam, Puklowatej.
            Ja tez lubie czytać i lubie pisać. I przyznam sie , ze wydaje mi
            sie, bo pewna nie jestem, że moglłłabym pisać o wszystkim i na każdy
            temat, ale.........
            Wspomnnienia o narciarzach sławnych. to nie jest o narciarstwie jako
            takim, Wspomnienia narciarzy o cyrku objazdowym, jakim sa zawody o
            Puchar , chyba też nie. Ale tez pewna nie jestem,
            O narciarstwie to , dla mnie przynajmniej, to sa to przeżycia
            zwiazane z uprawianiem tego sportu,
            A tych w literaturze nie ma,
            Naliczyylismy tu , na forum 4 pozycje, Aj waj . straszna
            literatura...
            Myślę , że sprytny dziennikarz gdyby wziął sobie to forum pod lupę
            mogłby zrobic zbior ciekawych postow o narciarstwie,
            Powstałyby dzialy
            Porady. o bezpieczenstwie, o sprzecie, o ubraniu,
            o śniegu. smarach, o miejscach narciarskich itp A nawet rozdział
            humorystyczny, albowiem opisywaliśmy tu śmieszne sytuacje
            narciarskie. A nawet wierszyki. humereski.Powiedzonka narciarskie.
            itp,
            Rzeczywiście to forum byłoby kopalnia - zrodłem dla opracowania
            książkowego.
            Żeglarze czytaja o żeglarstwie bo wybor jest spory. Wspinacze też.
            i tym podobne sporty. Nie sądze jednak bay kierowcy formuły 1
            czytali ksiazki o tym sporcie,
            Pamietam ksiażke Sobiesława Zasady. w ktorej opisywał udziały w
            rajdach. O Tenisie ukazały sie także jakieś poradniki podręczniki.
            Ale czy znasz literaturę o tenisie ?
            Ksiażka o takich narciarskich rajdach byłaby nadzwyczaj ciekawa,
            Napewno.
            Może słowo literatura zbyt zobowiązuje?
            a teamt sport w literaturze . brzmi troche jak temat maturalny....
            • maladanka Re: Pomyliłam się w tytule -poprawiam 17.08.07, 14:34
              Podałam "Galopem na przełaj" a winno być "Z wiatrem pod wiatr" - .
            • nchyb Re: Filomeno, jesteś pewna? 18.08.07, 06:27
              Myślę Filomeno, żezbyt powaznie podchdzisz do tematu. Nie chdzi o
              literaturę typu: staję na grze z przypiętymi nartami i sunę w
              dł... ;-)
              Jakby się co prawda uparł, z tego też można zrobić dobry kawałek ;-)
              Ale mżna z innej strony. Dzeckiem byłam, gdy czytałam Gazdę z
              Diabelnej. Mniej mnie wtedy ruszały histryczne aspekty i hajotowcy i
              cala reszta, ale wlaśnie owe narty. Znasz tę książkę Chlebowskiego?
              Moze wlaśnie tak m.in. można pisać o narciarstwie? Bez nadmiernego
              zadęcia, bez technicznych szczegółów, a jednak ciągle o
              narciarstwie...
              • Gość: filomena Pierwsza Re: Filomeno, jesteś pewna? IP: *.207.62.81.cust.bluewin.ch 18.08.07, 09:09

                Wiesz. mam taką książke. opracowanie pt Żydzi w literaturze polskiej
                do 1930 r.

                biorąc takie kryteria to bedzie już narciarstwo w literaturze gdy
                bohater włoożył narty na nogi w książce . Znasz tego Bonda
                narciarza ? z Rogerem Moorem, mało tego z pierwszą deske
                snowboardowa także.

                Ale nie ma o co kruszyć kopii.

                Każdy czyta co lubi.

                Pozdrawiam serdecznie
                Fil.
                • maladanka Re: nie rozumiem... 18.08.07, 12:16
                  przecież nie każdy musi się wpisać w wątku - jesli mnie wątek nie
                  interesuje lub nie mam co w nim napisać to nie piszę.
                  A ja się ucieszyłam,że ktos sobie przypomniał tytuł,że u innego
                  forumowicza ksiązka ze strychu wróciła na domową półkę.
                  Wątek może dotyczyc nie tylko narciarstwa zjazdowego,a także wypraw
                  na nartach.A wiersze " z nartami i sniegiem" w roli głownej też mogą
                  na naszej wirtualnej półeczce stanąć.
                • nchyb Filomeno, mamy inne podejście do tematu... 18.08.07, 15:03
                  zapewne gdyby padło pytanie o kulinaria w literaturze, Ty wybrałabyś
                  Kuchnię polską lub 100 potraw ze śledzi. Ja za t preferowałabym
                  Przepiórki w płatkach róży lub Moją kuchnię pachnącą bazylią... ;-)

                  Bonda na natach nie kojarzę, ale książkowo mao go czytalam, a
                  filmowo niepamiętam. Skoro przy sensacji jesteśmy, tokryminalnie
                  polecę Agathę Christie, jedna z książek wydana m.in. jako Tajemnica
                  wirującego stolika. Mordercy bardzo pomogła umiejętność zjazdów na
                  nartach... :)
                  Z tym, że fktycznie, książkaniejest podobna do pozycji typu: Nauka
                  slalomu w 2 dni... ;-)

                  Równiez pozdrawiam, niemniej serdecznie
                  I byle do zimy i do śniegu :-)
              • aater Re: ... 18.08.07, 12:42
                nchyb napisała:
                > Dzeckiem byłam, gdy czytałam Gazdę z
                > Diabelnej. Mniej mnie wtedy ruszały histryczne aspekty i hajotowcy
                i cala reszta, ale wlaśnie owe narty. Znasz tę książkę
                Chlebowskiego?

                hej. dziekuje.:) od kilku dni usilowalam sobie przypomniec wlasnie
                ten tytul i autora. tez czytalam to w dziecinstwie i pamietam jak te
                owe narty mnie poruszyly...
                pozdrawiam
      • aater Re: Narciarstwo w literaturze 14.08.07, 12:18
        hej maladanka
        taki watek z literatura o narciarswie tez sie przyda ;)
        i nawet jak skorzysta kilka osob to warto..
        mysle ze jak ktos uprawia sport to tez o nim czyta. w kazdym razie
        ja znam takich ludzi.
        pozdrawiam

        ps fotoforum to glownie zdjecia wiec moim zdaniem twoj watek jest na
        wlasciwym miejscu...;)


        • maladanka Re: Narciarstwo w literaturze 14.08.07, 13:02
          Dziękuję aater - też uważam,że dobrze trafiłam,przeciez piszę o
          książkach, a nie o zdjęciach.
          Może ktoś podpowie coś ciekawego?
          • maladanka Re: "Białe szaleństwo" - Zbigniew Grabowski 14.08.07, 14:13
            Narciarstwo zjazdowe w latach 1930 - 1956 od Tatr po Pireneje.Jest i
            Norwegia i Szwajcaria i Francja.
            Wspomnienia i mozliwość porównania jak było,a było trudno,ale jakże
            pięknie.
            • Gość: o_andrzej Re: "Białe szaleństwo" - Zbigniew Grabowski IP: *.cyf-kr.edu.pl 14.08.07, 16:05
              > Narciarstwo zjazdowe w latach 1930 - 1956 od Tatr po Pireneje.Jest i
              > Norwegia i Szwajcaria i Francja.
              > Wspomnienia i mozliwość porównania jak było,a było trudno,ale jakże
              > pięknie.

              Nie jestem pewien czy wlasnie te ksiazke czytalem przed laty? Bardzo dawno,
              niestety. Ksiazka zrobila na mnie duze wrazenie. Autor opisuje swoje narciarskie
              wojaze po wielu osrodkach europejskich w odleglych przedwojennych czasach. Inne
              czasy, inne klimaty. Byl astmatykiem i dzieki licznym i czestym pobytom w gorach
              wlasciwie sie z niej wyleczyl. Jeden szczegol sie nie zgadza. Autor nigdy nie
              odwiedzil narciarskich stokow skandynawskich. Z premedytacja. Uwazal je, sadze
              ze nie do konca slusznie, za zimne i ponure. Zdecydowanie opowiadal sie za
              alpejskim sloncem. Czy to jest wlasnie ta ksiazka?
              • maladanka Re: "Białe szaleństwo" - Zbigniew Grabowski 14.08.07, 16:32
                Tak,to ta książka.
                I faktycznie nie zjeżdżał na nartach w Skandynawii, ale tam był i
                dlatego wspomniałam.
                Ja kiedyś kupiłam "Szaleństwo" na allegro ...w bibliotece była
                zaczytana do niemożliwości, a domowy egzemplarz,jak wiele innych
                został pożyczony...do dziś.
                Miałam wielką radość,gdy znalazłam się w Arosie i w Murren i mogłam
                porównać z opisem w książce,tym bardziej,że o takim szczęśliwym
                zbiegu okoliczności nawet nie marzyłam...
                • Gość: o_andrzej Re: "Białe szaleństwo" - Zbigniew Grabowski IP: *.cyf-kr.edu.pl 14.08.07, 17:28
                  Dziekuje. Pamietam, ze juz kilka lat temu, przy okazji podobnego watku w
                  internetowej grupie narciarskiej, usilowalem sobie przypomiec ten tytul. Nic z
                  tego, ale teraz dzieki Tobie ...

                  Z literatura narciarska faktycznie jest dosc licho. O ile mozna znalezc troche
                  ksiazek dotyczacych techniki jazdy narciarskiej: podrecznikow, kursow jazdy czy
                  pasjonackich wynurzen niektorych trenerow czy nawet tworcow szkol narciarskich,
                  o tyle w beletrystyce, za wiele wyboru nie ma. Odnosnie narciarstwa zjazdowego
                  zreszta o czym tu pisac. O adrenalinie, snieznym balecie, szumie wiatru
                  (chcailoby sie napisac we wlosach, ale czapki i kaski skutecznie nas od niego
                  bronia)? A moze o dyskotece, ktora puszczaja z glosnikow obok stacji
                  narciarskich? :) W mlodosci czytalem wiele fascynujacych ksiazek o wyprawach
                  gorskich, np. "Moje gory" Bonattiego czy "Niepotrzebne zwyciestwa" Tarraya, nie
                  mowiac o polskich Zulawskich i innych, to z narciarstwa tylko owe "Biale
                  szalenstwo". Faktycznie opowiesci z wyryp narciarskich, i to tych bardziej
                  chodzonych niz jezdzonych, nadaja sie bardziej na fotoreportaz niz pisanine.
                  Zerknij na niektore z nich mojego dobrego znajomego z Lublina, np.
                  hektor.umcs.lublin.pl/~cytawa/karpatymarmaroskie/index.htm
                  Slowa tu niepotrzebne.
                  • wrb1 Re: "Białe szaleństwo" - Zbigniew Grabowski 14.08.07, 19:10
                    Książki nie czytałem, ale zostałem tym wątkiem skutecznie zachęcony.
                    Jest wg mnie jak najbardziej miejsce na tego typu wątek, który
                    łagodzi obyczaje i jest niezbędną odskocznią na wszechobecną samczą
                    konieczność prężenia muskułów i udowodniania swej przywódczej roli w
                    stadzie jakim jest to forum ;)
                    3majcie się
                    • aater Re: "Białe szaleństwo" - Zbigniew Grabowski 14.08.07, 22:12
                      maladanka: a widzisz?? juz pierwsze plusy ;)
                      prowadz ten watek odwaznie, zachecaj do czytania, podziel sie
                      wrazeniami i bedzie dobrze....:)
                      fajny watek: dziekuje
                      pozdrawiam
                      • kubagr Re: "Białe szaleństwo" - Zbigniew Grabowski 15.08.07, 14:38
                        wazny watek ale tez troche przygnebiajacy: bo nieweile jest ksiazek
                        w jez polskim na temat narcairstwa. co innego wspinaczka, wedrowki
                        po gorach: tego jest wiecej..........

                        czy cos sie ostatnio pokazalo w jez polskim nt nart??
      • joanna_1 Re: Narciarstwo w literaturze 16.08.07, 20:11
        Rzeczywiście, książki o wspinaczce to się połknęło w oka mgnieniu,
        ale o narciarstwie to jedynie te o technicznej stronie sportu,
        dokladniej o nauce. A temat jest arcyciekawy.

        Pozdr.
      • siejest Re: Narciarstwo w literaturze 17.08.07, 09:41
        Ja się przyznaję, że wolę, nawet uwielbiam raczej filmy ale wątek
        napewno ciekawy. Mnie zaciekawił do tego stopnia, że sam się siebie
        zapytałem dlaczego właściwie nigdy nie pomyślałem aby przeczytać
        taką książkę.Hmmm...w filmie chyba lepiej widać akcję.
        • Gość: web Re: Narciarstwo w literaturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 12:47
          "taki szary snieg" ostatnio został odnaleziony na strychu w domu rodziców.
          Znalazł juz swoje miejsce na półce z ksiązkami.
          • maladanka Re: "Narciarski ślad" 17.08.07, 14:16
            Z forum książki dostałam podpowiedź o pozycji
            "Narciarski ślad" Adama Bahdaja - to cos młodziezowego pewno,ale
            może gdzieś dopadnę i przeczytam
            • maladanka Re: Maria Ginter.. 17.08.07, 14:20
              "Galopem na przełaj" - wspomnienia niesamowitej pani,- oprócz tego
              że gra w tenisa,jeżdzi konno,była kierowcą ciężarówki to i na
              nartach szalała. Po sześćdziesiątce z Kasprowego smigała, a nie było
              wtedy "sztruksu".W w/w wspomnieniach opisuje też zjazdy w USA - a
              także swój groźny wypadek.
              • aater Re: Maria Ginter..cd.. 17.08.07, 14:50
                maladanka:
                "Podałam "Galopem na przełaj" a winno być "Z wiatrem pod wiatr" - .
                --
                przenioslam Twoj post ;)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka