buzek2 13.08.03, 02:15 Czy fizyk moze wykladac matematyke lub marketing. Czy sa jakies wymogi na wyzszych uczelniech (PWSZ)? Polecam uczelnie podkarpackie-gdzie rozne rzeczy sie dzieja. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ab Re: Magister - to się opłaca! IP: *.kom-net.pl 13.08.03, 02:29 Fizyk nie moze uczyc matematyki w szkole podstawowej, niestety na wyzszej uczelni czesto to robi. ab Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Magister - to się opłaca! IP: *.62.3.213.dial.bluewin.ch 13.08.03, 10:32 Zaslezy przeciez jakiej matematyki i jaki fizyk (zakladam ze to dobry gosc po dobrym Uniwersytecie, bo WSP to nie nie powinien uczyc nawet fizyki w liceum). Pewnie matematyki ma matematyce (choc przeciez fizyk moze miec doktorat z matematyki i znac swoja spoecyficzna dzialke lepiej niz matematyk). Na uczelni technicznej powinien sobie poradzic, a ekonomii tym bardziej. Oczywiscie moga byc tam tez zagadnienia aparatu matematycznego specyficzne dla kierunku ktore maga byc nieznane fizykowi np specyficzne transformaty stosowane w elektronice czy automatyce. Gość portalu: ab napisał(a): > Fizyk nie moze uczyc matematyki w szkole podstawowej, niestety > na wyzszej uczelni czesto to robi. > ab Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Re: Magister - to się opłaca! IP: *.psi.ch 13.08.03, 14:19 W tym akurat nie ma nic zlego. Fizycy czesto lepiej umieja wytlumaczyc podstawy matematyki niz matematycy. Poza tym po fizyce znajomosc matematyki znacznie przekracza to czego naucza sie z matematyki w szkolach zarzadzania i marketingu. Na koniec: ukonczenie fizyki swiadczy o osiagnieciu pewnego poziomu intelektualnego. Dlatego tez np. Anglicy twierdza, ze jesli skonczylo sie fizyke to jest sie w stanie pracowac absolutnie wszedzie. W efekcie w wielu bankach pracuja na bardzo wysokich i odpowiedzialnych stanowiskach osoby po fizyce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :))))) www magister republika pl IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 17:07 to tez sie oplaca :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kot Behemot Re: Magister - to się opłaca! IP: *.client.attbi.com 13.08.03, 02:31 buzek2 napisał: > Czy fizyk moze wykladac matematyke lub marketing. Matematyke - natychmiast. Marketing - nie wiem, czy moze, ale na pewno powinien. Moja zona robi doktorat z "biznesu", ogladam czasem z ciekawosci publikacje z tej dziedziny i smiech mnie z niektorych pusty bierze. Belkot, i to belkot bezkarny (bo na zarzut belkotu odpowiadaja sprytnie, ze reprezentuja "social sciences" i scislosc tudziez logika ich nie obowiazuje). Nieco teoretycznego przygotowania i dyscypliny umyslowej fizykow bardzo by sie tam przydaly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczony Re: Magister - to się opłaca! IP: 217.153.107.* 13.08.03, 08:09 Moja zona robi doktorat z "biznesu" (...) Wiem, ze w naszym kraju prawie wszystko jest mozliwe, ale tu poniosla Cie fantazja: nie wynaleziono jeszcze czegos takiego jak "doktor biznesu". moze byc np. doktor nauk ekonomicznych albo nauk o zarzadzaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orys100 Re: Magister - to się opłaca! IP: hpcache:* 13.08.03, 08:30 Nie manipuluj. Napisał przecież doktorat z "biznesu", a nie "doktor biznesu". To dla mnie wyraźna różnica!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ość Re: Magister prezydent- to dopiero się opłaca! IP: *.zabrze-roosvelta.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 09:34 Gość portalu: uczony napisał(a): > Moja zona robi doktorat z "biznesu" (...) > > Wiem, ze w naszym kraju prawie wszystko jest mozliwe, ale tu > poniosla Cie fantazja: nie wynaleziono jeszcze czegos takiego > jak "doktor biznesu". moze byc np. doktor nauk ekonomicznych > albo nauk o zarzadzaniu. > EUREKA !!! Niewątpliwie wynaleziono /i to produkt krajowy/ coś takiego jak ..."mgr prezydent". I TO SIĘ NAPRAWDĘ OPŁACA! Chyba nikt nie zaprzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Magister prezydent- to dopiero się opłaca! IP: 141.228.156.* 13.08.03, 09:45 Gość portalu: ość napisał(a): > EUREKA !!! > Niewątpliwie wynaleziono /i to produkt krajowy/ coś takiego > jak ..."mgr prezydent". > I TO SIĘ NAPRAWDĘ OPŁACA! > Chyba nikt nie zaprzeczy. Czy ja wiem? ja zarabiam wiecej, a jestem tylko skromnym doktorem fizyki (nie biznesu!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Magister - to się opłaca! IP: *.62.3.213.dial.bluewin.ch 13.08.03, 10:23 Jest MBA - jest i DBA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Magister - to się opłaca! IP: *.62.3.213.dial.bluewin.ch 13.08.03, 10:40 Kiedys czytalem, ze pol zarzadu "Sony" to sa fizycy (na ogol z doktoratami). Firma sobie jakos radzil na rynku. Jestem ze starej szkoly uwazam ze logika obowiazuje wszedzie o. Bochenski wprowadzal logike matematyczna do teologii i filozofii. Logiki mozna doszukac sie wszedzie nawet uczac sie gramatyki lacinskiej. Gość portalu: Kot Behemot napisał(a): > buzek2 napisał: > > > Czy fizyk moze wykladac matematyke lub marketing. > > Matematyke - natychmiast. Marketing - nie wiem, czy moze, ale na > pewno powinien. Moja zona robi doktorat z "biznesu", ogladam > czasem z ciekawosci publikacje z tej dziedziny i smiech mnie z > niektorych pusty bierze. Belkot, i to belkot bezkarny (bo na > zarzut belkotu odpowiadaja sprytnie, ze reprezentuja "social > sciences" i scislosc tudziez logika ich nie obowiazuje). Nieco > teoretycznego przygotowania i dyscypliny umyslowej fizykow bardzo > by sie tam przydaly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsfswf Re: Magister - to się opłaca! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.08.03, 19:19 są tylko trzy nieskończone : Jazz, Sex i Matematyka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi logika a filozofia IP: w3cache.* / 192.168.0.* 14.08.03, 11:42 Ksiądz Bocheński nie musiał wprowadzać logiki do filozofii, bo logika jest działem filozofii od zawsze, a co najmniej od Arystotelesa. Nie przestaje nim być, gdy jest matematyczna, bo ten przymiotnik odnosi się jedynie do metody, a nie do zadań subdyscypliny. Metody matematyczne stosuje się też w innych działach filozofii, np. filozofii nauki, ontologii, teorii poznania, filozofii społecznej. Filozofia nie różni się tym od innych dyscyplin - biologii, psychologii, socjologii, językoznawstwa i wielu innych - w których coraz szerzej stosuje się metody matematyczne. A co do księdza Bocheńskiego, jego zasługa polega na przypominaniu o tym, że filozofia (jak i wszystko inne) bez logiki jest do chrzanu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Potakujac... Re: Magister - to się opłaca! IP: *.chello.pl 13.08.03, 12:31 > Moja zona robi doktorat z "biznesu", ogladam > czasem z ciekawosci publikacje z tej dziedziny i smiech mnie z > niektorych pusty bierze. Belkot, i to belkot bezkarny (bo na > zarzut belkotu odpowiadaja sprytnie, ze reprezentuja "social > sciences" i scislosc tudziez logika ich nie obowiazuje). Zgadzam sie, choc bez generalizowania. W tym momencie koncze mgrke "z biznesu", przeczytalem dziesiatki ksiazek i artykulow polskich autorow i, az zlosc bierze: - wiekszosc istotnych informacji, ciekawych modeli to w wiekszosci pomysly importowane - miriady domyslow i wskazowek, w stylu "Trzeba, powinno, należy ... ", bez poparcia w argumentach (nie wspominajac o badaniach) Dlatego, korzystam w 95% z literatury anglojezycznej. Nie znaczy, ze ogolny poziom wyzszy, jednak latwiej cos wartosciowego znalezc. 3T Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Magister - to się opłaca! IP: *.bumc.bu.edu 13.08.03, 03:04 Ciekawe ile traci sie zrobieniu doktoratu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joe z Teksasu Doktorat - tez się opłaca! IP: *.ext.ti.com 13.08.03, 13:47 Gość portalu: Ola napisał(a): Ciekawe ile traci sie zrobieniu doktoratu? Ja zrobilem doktorat aby moje ogloszenia, ze dr udziela korepetycji byly bardziej efektywne. Po studiach w 1970 moja pensja byla 2/3 sredniej krajowej, a wieczorne korepetycje 2x moja pensja. Gdy wyjechalem do Stanow, dzieki dr inz. w tytule znalazlem prace w swoim zawodzie po 10 tygodniach, gdy przecietny inzynier amerykanski szukal pracy 12 tygodni. Moj kolega magister szukal pracy w zawodzie inzyniera w Stanach dwa lata. Srednie zarobki dla swiezego absolwenta studiow w Stanach wynosza okolo 35 tys dla BS (inzynier), 45 tys dla MS (magister), 55 tys dla Ph.D. (doktor). Czyli studia oplacaja sie. Ale Bill Gates z Microsoftu czy Larry Ellison z Oracle nie skonczyli studiow, a naleza do najbogatszych ludzi na swiecie - dorobiwszy sie sami, nie dziedziczac po rodzicach. Reasumujac, autor artykulu ma racje - statystyki potwierdzaja, ze studia oplacaja. Dyskutanci w olbrzymiej wiekszosci tez maja racje piszac, ze w ich szczegolnym przypadkach studia nie daly im spodziewanych dobrych zarobkow. I troche filozoficznie - pieniadze szczescia nie daja, bez nich zyje sie jednak nie wygodnie. Brytyskie badania podaja, ze gdy zarobki sa ponizej poziomu ubostwa (okolo 10 tys. dolarow rocznie), to poczucie szczescia wzrasta ze wzrostem zarobkow. Potem wzrost dochodow nie poprawia poczucia szczescia, a dla wysokich dochodow, poczucie szczescia zaczyna obnizac sie. Ludzie na najwyzszych stolkach zaczynaja byc sfrustowani, ze nie moga podwyzszyc swego statusu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "Filozof" Tytul ma wartosc socjologiczna IP: *.ny325.east.verizon.net 13.08.03, 04:41 Studiuje filozofie. Nie sadze, by tytul magistra filozofii byl pomocny w znalezieniu pracy innej niz np. nauczyciela tego przedmiotu w jakims humanistycznym liceum. Uprawiam tzw. wolny zawod i tytul mgr potrzebny jest mi najwyzej do poprawienia sobie (i rodzinie) nastroju. Mysle, ze w wielu przypadkach o kontynuowaniu nauki po liceum decyduja przede wszystkim czynniki socjologiczne. Rodzice wychowuja nas w przekonaniu, ze bez mgr przed nazwiskiem jestesmy nikim. Mowie za takich, jak ja, pochodzacych z rodzin, w ktorych wszyscy ukonczyli studia wyzsze, a nastepne pokolenie uznaje sie za wyksztalcone tylko pod warunkiem, ze uzyskalo tytul doktora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Tytul ma wartosc socjologiczna IP: w3cache.* / 192.168.0.* 13.08.03, 14:04 Jesteś w błędzie. W Krakowie absolenci filozofii łatwo znajdują pracę w biznesie, bo uchodzą za ludzi elastycznych i zdolnych do rozwiązywania nietypowych problemów. Studia filozoficzne są bardzo dobrą okazją do treningu intelektualnego, bardzo abstrakcyjnego, a zatem możliwego do skonkretyzowania na bardzo różne sposoby. To jest duży atut na zmiennym i trudno przewidywalnym rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita Re: Tytul ma wartosc socjologiczna IP: *.zaraska.dhs.org / 192.168.10.* 13.08.03, 15:22 Oj, dzieci, dzieci, widać, że nic o zyciu nie wiecie. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kwachowi Re: Magister - to się opłaca! IP: *.va.shawcable.net 13.08.03, 06:28 Mogliscie poczekac z artykulem do wrzesnia i nie psuc "magistrowi" (od NKVD/KGB-eckiego magistratu) kwachowi niezasluzonych wakacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magisergiusz123@poczta.onet.pl Re: Magister - to się opłaca! IP: *.eu.org / 192.168.0.* 13.08.03, 06:36 mnie sie tam jakos nie chce zabardzo oplacic :(, jestem mgr inz budownictwa po dziennych, mam 27 lat i pracowalem zaledwie 10 miesiecy w zawodzie z minimalna krajowa, od 9 miesiecy szukam pracy i nic-moze panstwo zainwestujecie w mlodego ktory wydal sporo grosza na studia w dobrej uczelni z dala od domu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sergiusz123@poczta.onet.pl Re: Magister - to się opłaca! IP: *.eu.org / 192.168.0.* 13.08.03, 06:38 Gość portalu: magisergiusz123@poczta.onet.pl napisał(a): bez magii to bedzie prostszy adres nieco:) jak kto woli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cuś Re: Magister - to się opłaca! IP: *.airlan.pl 13.08.03, 08:59 Gość portalu: magisergiusz123@poczta.onet.pl napisał(a): > mnie sie tam jakos nie chce zabardzo oplacic :(, jestem mgr inz > budownictwa po dziennych, mam 27 lat i pracowalem zaledwie 10 > miesiecy w zawodzie z minimalna krajowa, od 9 miesiecy szukam > pracy i nic-moze panstwo zainwestujecie w mlodego ktory wydal > sporo grosza na studia w dobrej uczelni z dala od domu? Tylko kierunek nie ten.....budownictwo wali sie od dobrych kilku lat, a uczelnie nadal produkują tysiące budowlańców do stania pod budką z piwem...bo roboty nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
szoppracz1 Co za brednie!!! 13.08.03, 07:03 Z moich kilkuletnich doświadczeń wynika, że kobieta z reguły wykonuje te same zadania co jej kolega, z tą jednak różnicą, że ona ma wykształcenie wyższe (często również studia podyplomowe) i zarabia 1,5 tys. zł na stanowisku o dźwięcznej nazwie "sekretarka", on zaś magistrem nie jest, a zatrudniono go jako dyrektor administracyjny z pensją zasadniczą 5 tys. I to jest nasza polska sprawiedlowość... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: InżHooligan Re: Magister - to się opłaca!??????????? IP: *.wielichowo.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 07:22 Magister to sie opłaca oto kilka tylko przykładów a mógłbym tak wymieniać i wymieniać (więkssość to znajomi i poznani osztanio): mgr marketing ( facet, studia dzienne średnia 4,5) tera dostaje 460 stasz ! mgr prawo ( kobieta, studia dzienne) tera 460, stasz ! mgr historia (facet) tera 460 stasz ! mgr polonistyka (facet) 500 listonosz ! .... a licencjatach nie piszem bo jest ich za dużo a ludzie tegoroczni absolwenci renomowanych uczelni!!! nu ja tesz nie wiele mam 1200 alem na razie inż po dziennych ji to moja pierwsza praca poważna taka ;) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: InżSic Re: Magister - to się opłaca!??????????? IP: 212.160.72.* 13.08.03, 08:32 :) zgadzam się z przedmówcą sam mam paru znajomych po magisterkach którzy robią za psie pieniądze ja zacząłem prace w czasie studiów zrobiłem tylko inżyniera i raczej magistra nie będe robił czym się różni inż od mgr... poza tym że to tytuł naukowy i dwa lata więcej czasu zmarnował bo powiedzmy sobie szczerze na polskich uczelniach dwa dodatkowe lata na magisterce to marnowanie czasu no ale pracodawca chce mieć magistra nie inż szkoda tylko że marnie mu płaci gdzie sens gdzie logika mam już prawie 5 letnie doświadczenie studia za sobą nikt mi nie powie że jestem gorszy od świerzego magisterka który o pracy słyszał tylko że coś takiego istnieje pozatym wolę zrobić studia podyplomowe niż uparcie tłuc się w jednym kierunku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogusław Re: Magister - to się opłaca!??????????? IP: *.pila.dialup.inetia.pl 13.08.03, 09:01 Gość portalu: InżSic napisał(a): > że jestem gorszy od świerzego magisterka który o pracy słyszał świeży pisze się przez ż Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tedi Re: Magister - to się opłaca!??????????? IP: *.bphpbk.pl 13.08.03, 09:52 Gość portalu: Bogusław napisał(a): > Gość portalu: InżSic napisał(a): > > > > że jestem gorszy od świerzego magisterka który o pracy słyszał > świeży pisze się przez ż może jest magisterkiem dopiero "na staszu" za 460 jak informował wcześniejszy rozmówca.Dobre otrzymali wykształcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikis Re: Magister - to się opłaca!??????????? IP: *.mos.gov.pl 13.08.03, 10:57 w chwili obecnej bardziej opłaca się nie iść na studia ale znależć pracę, zyskać doświadczenie i po paru latach wieczorowo "dorobić" magistra... spośród moich znajomych ci, którzy wybrali taką drogę, zarabiają znacznie więcej od tych, którzy od razu poszli na studia i teraz nikt nie chce ich przyjąć bo nie mają doświadczenia(a jak i kiedy mieli je zdobyć?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: root Re: Magister - to się opłaca!??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 13:56 nie za wiele od magistra wymagasz, przeciez to nie profesor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TheMarty Re: Magister - to się opłaca!??????????? IP: proxy / 172.31.46.* 13.08.03, 11:01 A jednak, magister sie oplaca, bo moze w Polsce na razie to olewaja... Ale wszedzie w "normalnym" swiecie to jest wielka roznica, czy masz poziom Bechelor (licencjat lub inzynier) czy Master (magister). Inaczej na to patrza, inne sie dostaje pieniadze... Za doktorat tym bardziej... Wyzszy stopien naukowy (scislej jakikolwiek, bo stopnie naukowe zaczynaja sie od magistra), dowodzi nie tyle twojej wiedzy, ale przede wszystkim twojej motywacji, checi do odnoszenia sukcesow i polepszania swoich umiejetnosci. Na zdobycie magistra lub doktora trzeba poswiecic czas i wlozyc wiecej wysilku niz tylko licencjat lub inzynier. I o to chodzi. Potem, potencjalny pracodawca jesli zobaczy takiego inzyniera, to nie pomysli wcale, ze gosc ma mniejsza wiedze... nie... On pomysli, ze gosciowi sie po prostu nie chcialo... Ze celem jego bylo tylko jak najszybsze odbebnienie studiow, dostanie jakiegos papiera i juz. To samo rokuje w pracy... Pozdrowienia i dobrego samopoczucia TheMarty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kristof Unia Europ a Re: Magister - to się opłaca!??????????? IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 12:53 Witam Zgadzam sie z Maty-m Poczekamy wejdziemy do unii europejskiej i zmienią zdanie ludzie, którzy twierdzą, że już się napracowali i mają te swoje inż i licencjaty . Sam mam licencjat i bez najmniejszego zastanowienia kształce się dalej ponieważ pracuje teraz (w okresie wakacji) za najniższą krajową 800 zl brutto i nie chce czy wręcz nie mogę tak skończyć. Pozdrawiam wszystkich fizyków. Z poważaniem KK p.s. "Fizyka to jedyna prawdziwa nauka - reszta to filatelistyka" Rutherford Gość portalu: TheMarty napisał(a): > A jednak, magister sie oplaca, bo moze w Polsce na razie to > olewaja... Ale wszedzie w "normalnym" swiecie to jest wielka > roznica, czy masz poziom Bechelor (licencjat lub inzynier) czy > Master (magister). Inaczej na to patrza, inne sie dostaje > pieniadze... Za doktorat tym bardziej... > Wyzszy stopien naukowy (scislej jakikolwiek, bo stopnie naukowe > zaczynaja sie od magistra), dowodzi nie tyle twojej wiedzy, ale > przede wszystkim twojej motywacji, checi do odnoszenia sukcesow > i polepszania swoich umiejetnosci. Na zdobycie magistra lub > doktora trzeba poswiecic czas i wlozyc wiecej wysilku niz tylko > licencjat lub inzynier. I o to chodzi. Potem, potencjalny > pracodawca jesli zobaczy takiego inzyniera, to nie pomysli > wcale, ze gosc ma mniejsza wiedze... nie... On pomysli, ze > gosciowi sie po prostu nie chcialo... Ze celem jego bylo tylko > jak najszybsze odbebnienie studiow, dostanie jakiegos papiera i > juz. To samo rokuje w pracy... > > Pozdrowienia i dobrego samopoczucia > TheMarty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalow Magister - to się opłaca IP: *.dhcp-156-56.indiana.edu 13.08.03, 16:28 Szanowni Panstwo, To bardzo interesujaca dyskusja jaka tu sie wywiazala. Nie mam cienia watpliwosci, iz rozmowcy to osoby na poziomie. Jednak po tych wszystkich wypowiedziach odnosze wrazenie, iz jakas wazna czesc (jakosc) nie znajduje na tym forum zasluzonego dla sieie uznania nawet wsrod osob z wyzszym wyksztalceniem. Mam tu na mysli czysty, szczery i wynikajacy z wewnetrznej potrzeby pociag do nauki, o ktorym nikt nie wspomnial. Kazdy z Nas winien pamietac, iz poswiecajac sie nauce poswieca sie w pewnym sensie 'wzyzszemu dobru' i obowiazkiem takiej jednostki jest miec swoj wlasny wklad w dobro studiowanej dziedziny. Oczywiscie to moze byc przywilejem jednostek wybitnych ale na nizszym poziomie jest takze wykonalne dla pozostalych. Nie nalezy takze zapominac, iz wyksztalcenie to swego rodzaju przywilej i ten to zrozumie, kto szczerze zglebia tajniki obranej dziedziny. Mam duzy szacunek do osob, ktorym te wartosci przyswiecaja. Wiedza daje wolnosc i lezy u podstaw swiadomej egzystencji. Skromne postacie wielkich uczonych przeszlosci jak i terazniejszosci zaznaczaja wyraznie liste priorytetow, na ktorej pierwszego miejsca nie zajmuje walka o tytul dla kariery. Wychodze z zalozenia, iz "kariera" (cokolwiek to oznacza), a raczej uznanie jest wynikiem czyjejs nieustepliwosci w zglebianiu wiedzy, ktora sluzy innym. Pragne tu odwolac sie do sumienia kazdego naukowca, by nie ulegal zadnym tzw. modom i w spokoju kontynuowal wlasne poszukiwania, w ktorych zarowno On sam jak i reszta ludzkosci odnajduje swoja tozsamosc. Lacze wyrazy szacunku, muzyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Magister - to się opłaca!??????????? IP: *.artnet.com.pl 13.08.03, 15:05 Gość portalu: TheMarty napisał(a): Wlasnie koncze 4-letnie studia inzynierskie. Podczas studiow odbylam roczna praktyke w USA i 2 miesieczna w Polsce w miedzynarodowym koncernie z branzy FMCG. Na trzeciem roku zaczelam prace na full-time i teraz w wieku 25 lat, mam wyzsze wyksztalcenie i 2-letnie doswiadczenie zawodowe (zaznacze, ze studiowalam dziennie i pracowalam). Poza studiami mialam wiele dodatkowych zajec i wszystko to udawalo mi sie godzic. Nie zgodze sie z Toba, ze przyszli pracodawcy oceniaja Cie na podstawie tego jak sie tytulujesz. Mozesz miec mgr, ale byc zyciowych nieudacznikiem. Myslenie, ze samo juz mgr przed nazwiskiem powinno dawac Ci prawo do lepszej pracy, czy traktowania jest zle. Poza tym nie oszukujmy sie, ze studia to takie wielkie wyzwanie. Jesli nie studiujesz medycyny, prawa lub bardzo obleganych kierunkow na najlepszych polskich uczelniach to naprawde jest to raczej czas imprezowania (nie neguje jednak tego, ze faktycznie sie poza tym uczysz). Raczej fakt inwestowania w siebie podczas studiow (praktyki, dzialalnosc studencka itp) bedzie w przyszlosci procentowac. Pozdawiam Marta > A jednak, magister sie oplaca, bo moze w Polsce na razie to > olewaja... Ale wszedzie w "normalnym" swiecie to jest wielka > roznica, czy masz poziom Bechelor (licencjat lub inzynier) czy > Master (magister). Inaczej na to patrza, inne sie dostaje > pieniadze... Za doktorat tym bardziej... > Wyzszy stopien naukowy (scislej jakikolwiek, bo stopnie naukowe > zaczynaja sie od magistra), dowodzi nie tyle twojej wiedzy, ale > przede wszystkim twojej motywacji, checi do odnoszenia sukcesow > i polepszania swoich umiejetnosci. Na zdobycie magistra lub > doktora trzeba poswiecic czas i wlozyc wiecej wysilku niz tylko > licencjat lub inzynier. I o to chodzi. Potem, potencjalny > pracodawca jesli zobaczy takiego inzyniera, to nie pomysli > wcale, ze gosc ma mniejsza wiedze... nie... On pomysli, ze > gosciowi sie po prostu nie chcialo... Ze celem jego bylo tylko > jak najszybsze odbebnienie studiow, dostanie jakiegos papiera i > juz. To samo rokuje w pracy... > > Pozdrowienia i dobrego samopoczucia > TheMarty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orys100 Re: Magister - to się opłaca!??????????? IP: hpcache:* 13.08.03, 08:40 Gość portalu: InżHooligan napisał(a): > Magister to sie opłaca oto kilka tylko przykładów a mógłbym tak > wymieniać i wymieniać (więkssość to znajomi i poznani osztanio): > mgr marketing ( facet, studia dzienne średnia 4,5) tera dostaje > 460 stasz ! > mgr prawo ( kobieta, studia dzienne) tera 460, stasz ! > mgr historia (facet) tera 460 stasz ! > mgr polonistyka (facet) 500 listonosz ! > .... a licencjatach nie piszem bo jest ich za dużo > > a ludzie tegoroczni absolwenci renomowanych uczelni!!! > > nu ja tesz nie wiele mam 1200 alem na razie inż po dziennych > ji to moja pierwsza praca poważna taka ;) Trzęsie mna w środku jak słysze pretensje świeżo upieczonych mgr inż lub tylko mgr że maja ciężko i zarabiają dużo mniej niż ich starsi koledzy (i kolezanki). Ja skończyłem studia 12 lat temu. Przyjąłem się do pracy w przemyśle. Przez pierwsze 3-4 lata zarabiałem 1/3 tego co monter (śmiali mi sie w twarz). Po spłacie kredytu zostawało mi 120 PLN. Teraz zarabiam 4-5 razy wiecej niż oni. Tak więc koledzy (i koleżanki) więcej cierpliwości wytrwałości i entuzjazmu, a sukcesy zawodowe i finansowe też się pojawią. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KońPolski Re: Magister - to się opłaca!??????????? IP: *.wielichowo.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 12:10 > Trzęsie mna w środku jak słysze pretensje świeżo upieczonych > mgr inż lub tylko mgr że maja ciężko i zarabiają dużo mniej niż > ich starsi koledzy (i kolezanki). nikt nie ma pretensji chodzi tylko o antyprzykłady do wywodu profesora socjologa na temat mgr ci co pracują za grosze mają świadomość pełną tego, że nie odrazu będą zarabiać gubą kasę gorzej z tymi a jest ich sporo którzy wybrzydzają takimi ofertami i od roku czekają na prace za 3000-4000 tysiące bo się im tyle podobno należy po 5 latach studyjów :) trzeba robić swoje i sie kształcić nie koniecznie po trzy litery Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Magister - to się opłaca!??????????? IP: 12.152.7.* 13.08.03, 16:26 > 460 stasz ! Co to jest stasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bimx Doktorat sie oplaca? IP: 192.88.212.* 13.08.03, 07:30 Moj z inzynierii sie oplacal, bo zmienilem zawod z architekta na geotechnika. Mysle, ze zarobki podniosly mi sie o %, a i podczas doktoratu bylem samowystarczalny. Dodam, ze robiac doktorat od samego poczatku nie mialem zamiaru zostac na uczelni po obronie. Jak sie tak podchodzi to tematu, to przynajmniej ma sie motywacje to efektywnej pracy, a potem pracuje sie w firmie zagranicznej za godziwe pieniadze. Przy okazji dodam, ze mam studia podyplomowe z finasow. Te tez mi sie oplacaly i to nawet jeszcze wiecej, ale nie z tytulu zarobkow z pracy najemnej, ale operacji kapitalowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vigo Re: Doktorat sie oplaca? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.03, 14:46 Dodatek za doktorat w publicznej słuzbie zdrowia to 60 zł. KOszt obrony ( wynajęcie sali , opłacenie recenzentów etc. ) to 8000 zł. Zarobki w rywacie nie podnosza się - to tyle co do opłacalności doktorawt u w medycynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Magister - to się opłaca! IP: *.geol.uni-heidelberg.de 13.08.03, 07:44 pic na wode, kolejny zreszta panstwa socjologow. Zreszta teraz w kazdej wsi WSI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JS Głupie gadanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.03, 07:50 Jako inżynier z 30-to letnim stażem zostałem bezrobotny. Rok szukałem pracy, dosłownie byle jakiej, nie chodziło o zyski, chodziło o przeżycie. Wszystko rozbijało się o moją datę urodzenia. Byłem za stary, nie liczył sie zupełnie staż i doświadczenie. Niech nikt mi nie mówi takich idotyzmów jak w tym artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rety Re: Magister - to się opłaca! IP: *.icpnet.pl 13.08.03, 08:10 hahaha! a ja mam doktorat i zarobki stróża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: entom to by sie zgadzało!!!!!!!!!! IP: *.imw.lublin.pl 13.08.03, 08:26 brat po maturze zarabia 400zł a ja po studiach 600zł :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nata Re: to by sie zgadzało!!!!!!!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 11:42 Gość portalu: entom napisał(a): > brat po maturze zarabia 400zł a ja po studiach 600zł :( Siostra po maturze jako przedstawiciel handlowy zarabia około 2500 na ręke, ja jako mgr prawa i administracji publicznej (oraz politologii) 900 netto. Pracy szukałam 8 miesięcy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Magister - to się opłaca! IP: 217.153.6.* 13.08.03, 08:33 rozumiem rozgoryczenie niektorych bezrobotnych absolwentow uczelni, ale badania socjologiczne mowia o calej populacji, aa nie o pojedynczych przypadkach to tak jakby powiedziec, ze polacy maja coraz lepsze samochody, a na aforum odezwie sie roj internatow, ze oni wcale nie posiadaja auta, ani ich znajomi, ani rodziny. ja sie ciesze, ze mimo wszystko kraj normalnieje, i wyksztalcenie odgrywa coraz wieksza role, szkoda tylko ze pracodawcy wykorzystuja tylko wysoka stope bezrobocia i oferuja kiepskie warunki finansowe magistrom. choc z drugiej strony uwazam, ze magister magistrowi nie rowny i ci najlepsi (znow beda niestety wyjatki) znajda dobra prace optymista Odpowiedz Link Zgłoś
folex Re: Magister - to się opłaca! 13.08.03, 09:09 Jestem mgr inz.(po wydziale mechanicznym- 4,5 srednia) i jestem kobietą, mam skonczone studium na polibudzie z zarzadzania z wyroznieniem, 2 lata pracowalam w zawodzie za 1200 brutto, a teraz 1,5 roku pracuje jako starszy referent na panstwowej posadzie za 1352 brutto. Większość moich znajomych po studiach ze stazem 4-5 letnim nie zarabia wiecej niz 1500-1600 brutto. A wszyscy studiowali na dobrej uczelni, mieli dobre wyniki studiow i z reguły studia to było wyrzeczenie ze strony ich rodziców. Acha jeszcze powiem, że moj maz jest na doktoracie na uczelni technicznej bez szans na zatrudnienie na uczelni i w jakiejkolwiek firmie z przemysłu- wiem bo był na kilku rozmowach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dresik Re: Magister - to się opłaca! IP: *.pwn.com.pl 13.08.03, 09:36 W moim przekonaniu różnica pomiędzy osoba która ma studia i osobą która skończonych studiów nie ma polega przede wszystkim na tym iż człowiek po studiach ma zdecydowanie więcej szans na rozwój, w tym rozwój własnej kariery zawodowej. To że świeżo upieczony absolwent renomowanej uczelni wyższej zarabia trzy razy mniej niż człowiek tylko z maturą pracujący od 5 lat to rzecz normalna. Za dziesięć lat magister ma o wiele większa szanse na awans i zwielokrotnienie swojej pensji niż nie magister. Więc do wszystkich świeżo upieczonych sfrustrowanych magisterków, więcej cierpliwości, a przede wszystkim pokory. Po studiach jak idziesz do pracy to wiesz niewiele, masz jedynie podstawy teoretyczne, a tak na prawdę to w pracy się dopiero uczysz, a na ogół uczysz się szybciej niż ten co nie ma magistra i szybciej awansujesz, ale na początek to rzeczywiście dostaje się marne pieniądze i można czuć się lekko przygnębionym porównując swoją pensję z kimś kto nie ma wyższego wykształcenia. Wiem po sobie ale to się zmieni po paru latach. Inna rzecz że są różne wyższe studia, o różnym poziomie. Co do doktoratu to, tam gdzie ja skończyłem studia (uczelnia państwowa, w miarę popularny kierunek) to na studiach doktoranckich zostawali średniacy, nie najlepsi, ci na ogół szybko znajdowali prace, nie najsłabsi (bo by się nie dostali), tylko Ci co nie potrafili znaleźć pracy, owszem pewnie było kilku (może 5 %) tych co szli na doktorat bo chcieli pracować jako naukowcy, rozwijać Polska naukę, kształcić studentów, ale większość to niestety tacy co nie mieli pomysłu na dalsze życie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr ...największą stopę zwrotu dają prawo i medycyna... IP: *.hoga.pl / 192.168.1.* 13.08.03, 08:36 "W tej chwili największą stopę zwrotu dają prawo i medycyna". Kogoś tu chyba ugryzło. Jeżeli jesteś lekarzem bez specjalizacji (czyli takim nie więcej niż pięć lat po studiach), to zarabiasz na poziomie ciecia. Jeżeli pracujesz w publicznej służbie zdrowia, to nawet uzyskanie specjalizacji nie zmienia specjalnie dochodów. Chciałbym się wieć zapytać, po jakim czasie i gdzie medycyna daje "największą stopę zwrotu"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orys100 Re: ...największą stopę zwrotu dają prawo i medyc IP: hpcache:* 13.08.03, 08:43 po czasie potrzebnym na zostanie dobrym lekarzem !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gary Re: ...największą stopę zwrotu dają prawo i medyc IP: 11.11.11.* 13.08.03, 10:06 I założeniu własnej praktyki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieuk Czy ktos mi moze wytlumaczyc zdanie z artykulu? IP: *.fzk.de 13.08.03, 09:05 Pierwszy poddytul, drugi akapit. Bo choc jestem magistrem to nic nie kumam: Także na studiach wyższych mężczyźni zyskują mniej niż kobiety, którym bez wykształcenia trudniej niż mężczyznom znaleźć dobrą pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żonka Re: Czy ktos mi moze wytlumaczyc zdanie z artykul IP: 213.17.175.* 13.08.03, 09:45 "..którym" tj. tym kobietom trudniej jest znaleźć dobrze płatną pracę niż mężczyznom. Swoja drogą, redaktor tej wiadomości powinien poduczyć się polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żonka Re: Czy ktos mi moze wytlumaczyc zdanie z artykul IP: 213.17.175.* 13.08.03, 09:48 A zyskują mniej, bo różnica u kobiet między średnimi zarobkami po maturze a średnimi zarobkami po studiach jest większa. U mężczyzn ta różnica jest mniejsza. Dlatego jeśli weźmiemy pod uwagę wartosci bezwzględne - panowie zyskują mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UnoMe Re: Male sprostowanie IP: 195.90.8.* 13.08.03, 09:23 Antoni Sulek jest z Uniwerku a nie z SGHu, Panek natomiast z SGHu a nie z Uniwerku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krecio Re: Magister - to się opłaca! IP: *.kogeneracja.com.pl 13.08.03, 09:48 Te wyniki są chyba lekko wypaczone. Jak wyliczono opłacalność studiowania na medycynie. U mężczyzn chyba porównano lekarza (być może dobrego specjalistę) z sanitariuszem (bo chyba nie ma lekarzy bez studiów). Od razu wskaźnik medyczny spada u kobiet gdzie duż jest udział pielęgniarek i farmaceutek. To samo dotyczy prawa (czy sa prawnicy bez studiów bo trudno nazywać prawnikiem protokolantkę w sądzie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: socjolog kto jest kim IP: 195.94.206.* 13.08.03, 09:53 Z tego co wiem prof. Antoni Sułek jest dyrektorem Instytutu Socjologii UW i prodziekanem Wydziału Filozofii i Socjologii tejże uczelni Z drugiej strony prof Panek jest chyba z SGH Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dresik Re: kto jest kim IP: *.pwn.com.pl 13.08.03, 10:11 Gość portalu: socjolog napisał(a): > Z tego co wiem prof. Antoni Sułek jest dyrektorem Instytutu > Socjologii UW i prodziekanem Wydziału Filozofii i Socjologii > tejże uczelni > Z drugiej strony prof Panek jest chyba z SGH Dokładnie, nie ma jak rzetelność dziennikarzy. Z drugiej strony to ten błąd poddaje w wątpliwość rzetelność całego artykułu (no chyba że dziennikarz uznał że skoro Sułek ma jeden wykład na SGH to jest z SGH, a że jest dyrektorem instytutu na Karowej to nieistotne). Pozdro. dla socjologa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody Re: Magister - to się opłaca! IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 13.08.03, 10:10 Ta opłaca się !!! Mam 26 lat, doświadczenie zawodowe zdobywane od 4 klasy liceum. 2 lata temu skończyłem studia i zapycham na czarno bo inaczej się nie udało. A może ktoś zatrudni magistra z pokaźnym doświadczeniem z zakresu PR, Administracji, dziennikarstwa i marketingu. Tu już nie chodzi o zarobki a o ZUS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XX chyba jaja sobie robicie... IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.03, 10:15 Spytajcie sie pracownikow jednej z wiekszych firm informatycznych w Katowicach (wszyscy po studiach) ile zarabiaja!? Gora 2000 zl netto. W moim przykladzie moj znajomy, bez matury, ale rowniez zatrudniony jako informatyk zarabia w sieci hipermarketow 3500 netto. Wiec gdzie tu ten zysk dla magistra! HAHAHA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vivi Re: chyba jaja sobie robicie... IP: 156.17.78.* 13.08.03, 10:56 Gość portalu: XX napisał(a): > Spytajcie sie pracownikow jednej z wiekszych firm > informatycznych w Katowicach (wszyscy po studiach) ile > zarabiaja!? Gora 2000 zl netto. W moim przykladzie moj znajomy, > bez matury, ale rowniez zatrudniony jako informatyk zarabia w > sieci hipermarketow 3500 netto. Wiec gdzie tu ten zysk dla > magistra! HAHAHA! Jestem mgr inz. chemii.Obecnie robie doktorat.Jak bede po tym wszytskim zarabial 2000 netto to bede happy,bo zata sume utrzymam siebie,zone i bedzie mnie stac na kredyt mieszkaniowy.Ale jestem przekonany ze nic takiego sie nie zdazy.Zrozum - mamy potezne bezrobocie i kiepska sytuacje gospodarcza w kraju.Nie kazdego pracodawce stac na to zeby dac pracownikowi wynagrodzenie adekwatne do jego wyksztalcenia i umiejetnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rs Magister - to się opłaca! - w portfelu tego nie widzę IP: 81.15.247.* 13.08.03, 10:19 Jakieś dziwne te badania. Ja jestem magistrem, moja żona też, mamy kilkuletnie doświadczenie zawodowe a zarabiamy po 1000 zł. Ja jestem teraz kierownikiem, a zarabiam dokładnie tyle ile pracownicy mi podlegli, moja żona to księgowa, a u niej w firmie lepiej zarabiają dziewczyny po liceum. Zresztą z roku na rok zarabiamy raczej mniej niż więcej. Do dam tylko, że w poprzedniej firmie, żona zarabiała dwa razy mniej niż kierowcy po zawodówce. Wiec gdzie ten zysk? U siebie go nie widze, u moich znajomych po studiach zresztą też.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WW Re: Magister - to się opłaca! IP: *.pkobp.pl 13.08.03, 10:28 Aby otrzymać dobrą pracę nie wystarczy jedynie wykształcenie. Co z tego, że ma się magistra, jeśli oprócz tego ma się zerową siłę przebicia ?? Należy być przedsiębiorczym i pracowitym. Ja mam dopiero licencjat uzyskany na studiach zaocznych, ale pracuję już od 3 lat. Nie uważam, abym miała mniejsze szanse u potencjalnych pracodawców niż absolwenci studiów dziennych z tytułem magistra. Studenci dzienni mają w czasie studiów szerokie pole do popisu... wyjazdy zagraniczne, praktyki w dobrym firmach itp. I co z tego, jeśli większość z nich woli leżeć do góry brzuchami, zaliczyć sesję i żyć w przeświadczeniu, iż po studiach pracodawcy będą się o nich zabijać. Odpowiedz Link Zgłoś
folex Re: Magister - to się opłaca! 13.08.03, 10:53 Gość portalu: WW napisał(a): > Aby otrzymać dobrą pracę nie wystarczy jedynie wykształcenie. Co > z tego, że ma się magistra, jeśli oprócz tego ma się zerową siłę > przebicia ?? Należy być przedsiębiorczym i pracowitym. Ja mam > dopiero licencjat uzyskany na studiach zaocznych, ale pracuję > już od 3 lat. Nie uważam, abym miała mniejsze szanse u > potencjalnych pracodawców niż absolwenci studiów dziennych z > tytułem magistra. Studenci dzienni mają w czasie studiów > szerokie pole do popisu... wyjazdy zagraniczne, praktyki w > dobrym firmach itp. I co z tego, jeśli większość z nich woli > leżeć do góry brzuchami, zaliczyć sesję i żyć w przeświadczeniu, > iż po studiach pracodawcy będą się o nich zabijać. Jeśli ktokolwiek studiował w latach 90- tych na politechnice ten wie jak trudno pogodzic pracę z nauką, gdzie obecność na zajęciach jest obowiązkowa (laborki), projekty trzeba policzyć i narysować (a było ich na każdym semstrze co najmniej 4), zdać ustne egzaminy- a nie każdy pracodawca zwplni pracownika z zajęć. Owszem na zdobycie doświadczenia pozwolić mogli sobie ludzie z informatyki, ale nie pozostali.Pamiętam że u nas nie było taryfy ulgowej, a jeśli ktoś zaczął pracę to musiał się liczyć z "tyłami" na koniec semestru. Tak więc nie pisz że się "leży do góry brzuchami, zaliczyć sesję i żyje w przeświadczeniu, iż po studiach pracodawcy będą się zabijać" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WW Re: Magister - to się opłaca! IP: *.pkobp.pl 13.08.03, 12:42 Przepraszam... za bardzo uogólniłam. Po prostu mam mnóstwo znajomych na studiach dziennych na kierunkach ekonomicznych. Mają bardzo mało zajęć, na wykłady nie chodzą, ale nie robią nic, aby już dzisiaj zdobywać doświadczenie i wyrabiać sobie kontakty. W mojej firmie (bank) często zdarza się tak, że kiedy wolne jest miejsce do obsadzenia, to dzwoni się po byłego praktykanta czy stażystę, który rzetelnie i dobrze wykonywał swoje obowiązki. Może praca w banku nie jest szczytem marzeń, ale jest pracą legalną i za pieniądze wyższe niż najniższa krajowa płaca. Zawsze to coś :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TakJest Re: Magister - to się opłaca! IP: *.wielichowo.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 12:49 co do marketingowców i ich "uczenia się" to się zgadzam mieszkałem jakiś czas z paroma, nie przemęczali się ale takich kierunków jest sporo i studenów też, skoro dostają kase od rodziców nie muszą się o nic martwić, mogą więc dużo czasu poświęcać na imprezy i odpoczynek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WW Re: Magister - to się opłaca! IP: *.pkobp.pl 13.08.03, 12:52 Tylko niestety nawet takie "źródełko" jak rodzice zazwyczaj kiedyś "wysycha" ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2złote Re: Magister - to się opłaca! IP: *.wielichowo.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 12:57 no właśnie i to najczęściej po zdobyciu mgr, dla większości jest to szpory szok, mam paru takich znajomych, którzy muszą pożyczać 2 zł na pivko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WW Re: Magister - to się opłaca! IP: *.pkobp.pl 13.08.03, 13:01 Ja bym nie pożyczyła... zarób... praca to czysta przyjemność ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldiq Re: Magister - to się opłaca! IP: *.sycow.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 13:07 folex napisał: > Jeśli ktokolwiek studiował w latach 90- tych na politechnice ten wie jak trudno > > pogodzic pracę z nauką, gdzie obecność na zajęciach jest obowiązkowa (laborki), > > projekty trzeba policzyć i narysować (a było ich na każdym semstrze co najmniej > > 4), zdać ustne egzaminy- a nie każdy pracodawca zwplni pracownika z zajęć. > Owszem na zdobycie doświadczenia pozwolić mogli sobie ludzie z informatyki, ale > > nie pozostali.Pamiętam że u nas nie było taryfy ulgowej, a jeśli ktoś zaczął > pracę to musiał się liczyć z "tyłami" na koniec semestru. > > Tak więc nie pisz że się "leży do góry brzuchami, zaliczyć sesję i żyje w > przeświadczeniu, iż po studiach pracodawcy będą się zabijać" Święta prawda. Często 5-6 laborek w tygodniu, przygotowanie do każdej -kilka godzin, sprawozdanie - kilka następnych. Bardzo ciężko jest załapać sie przy takim systemie do jakieś pracy (mnie udało się tylko zaczepić przy obsłudze meczy kosza - 1 lub 2 razy w tygodniu wieczorem po 3-4 godziny). Tak to można sobie robić studiując np. filozofię czy jakąś filologię (bez obrazy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WW Re: Magister - to się opłaca! IP: *.pkobp.pl 13.08.03, 13:11 Już raz sprostowałam swoją wypowiedż i nie będę więcej :)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiesiek Re: Magister - to się opłaca! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 10:28 1. magister to nie tytuł naukowy. Mających inne zdanie odsyłam do właściwej ustawy/uchwały. 2. Prawdą jest, że magister tuż po studiach nie może równać się z inżynierem dobrze wykształconym i pracującym w zawodzie 5-10 lat. Faktycznie jest w fachu zielony. 3. Studia inżynierskie ( mgr inż. ) z zarządzania to pół inżynierskie. Ograniczają mimo wszystko pole manewru do sprawowania funkcji kierowniczych. Ilu kierowników nam potrzeba, a ilu inżynierów( lub mgr inż) do pracy twórczej, tej która daje produkt ? 4. Spotykałem się w pracy z magistrami nauk technicznych tuż po studiach. Co i raz byli słabsi zawodowo. Niby nawe techniki,nowe metody obliczeniowe, a umiejętność ich zastosowania mała.Brak umiejętności analizy zjawisk. 5.Nie dziwię się, że pracodawca poszukuje doświadczonych, zatem z pewnym stażem, umiarkowanie młodych i zdolnych. Nie będzie ryzykował, ja też bym tak postępował. 6.Nieszczęściem jest to, że nie ma gdzie nabywać doświadczenia. Nie ma "opiekuna- mistrza" od którego można by się uczyć. 7.I to, co zawsze, ja panie jestem magister, przez 5 lat ( bywa, że dłużej) z wyrzeczeniami moimi i rodziny studiowałem, a pan tu mi oferuje prace za parę PLN-ów. Ale o wiedzy to się nie wspomina, a doświadczenie? 8. Zabrakło praktyk, tych prawdziwych, w fabryce u boku fachowców. Jak tylko było można, tak sie je olewało. Dziś cichy i nie wypowiadany publicznie żal. 9. Absolutne przekonanie magistra o swojej wielkiej wiedzy i wartości. W konfrontacji wstrząs, i frustracja. Nie dziwmy się, że tak to wygląda. Wielu powinno zadać sobie pytanie : z jakiego powodu, ja, dobry fachowiec w sztuce inżynierskiej trzcę pracę a na moje miejsce przychodzi inny ? 10. Pracodawca płaci tyle, ile aktualnie wart jest inżynier (mgr inż) na lokalnym rynku pracy. Pozdrawiam. Proszę nie gniewać się na mnie za ten i taki tekst. Mam aktywność zawodową za sobą. Prawie pół wieku w zawodzie inżynierskim w tym ponad 35 lat jako inżynier. Wielu adeptom sztuki inzynierskiej pomagałem z wielką i obustronną satysfakcją. Wiesiek. Odpowiedz Link Zgłoś