12.04.07, 21:24
Wiemy o nim tyle co nic...
- to on jest "duchowym liderem" Othersów
- to on sporządził listę tych, którzy się nadają i tych, którzy mają skazę
- wyleczył Rachel z raka więc jest lekarzem, albo jakimś cudotwórcą

A teraz pytanie z tezą - Co sądzicie na temat teorii, wg. której Jacob to...
Christian Shepard, czyli ojciec Jacka i Claire??
Obserwuj wątek
    • agamasia Re: Jacob 12.04.07, 21:37
      Czy on czasem nie nadużywał alkoholu i to dość mocno? Ktoś taki miałby być
      przywódcą? Miał kiedyś problemy podczas operacji, bo był pijany i dlatego zdaje
      się go wyrzucili ze szpitala, czy jakoś tak.
      Jak dla mnie to ojciec Jacka i Claire nie jest Jacobem.
      • mmorawski Re: Jacob 12.04.07, 22:20
        No ok alkoholizm... Ale Othersi są na wyspie od lat, a Christian chyba się
        rozpił dopiero ostatnimi czasy... Wiem, że to brzmi bardzo niewiarygodnie, ale
        coś czuję, że czeka nas mały szok.
        • agamasia Re: Jacob 13.04.07, 16:28
          Nie pamiętam jak zmarł ojciec Jacka. Pamiętam go w kostnicy, ale nie mogę sobie
          przypomnieć jak umarł. Wypadek czy bliskie spotkanie z pająkiem, tym od
          paraliżu ;)
    • xanaka Re: Jacob 13.04.07, 16:49
      Miklhail Bakunin: (prawdopodobnie o Jacobie)
      "The man who brought me here, who brought all of my people here. He is a
      magnificent man"

      Ben: (prawdopodobnie o Jacobie)
      "He is a great man, a brilliant man, but not a forgiving man."


      Ogólnie świetny facet, wspaniały, dobry, bla bla bla... ;)
      • lenkaaa Re: Jacob 14.04.07, 21:25
        A jak ma na imię ojciec Penelope ? Może to on jest Jackobem ???
        • agamasia Re: Jacob 15.04.07, 13:19
          Nazywa się Charles Widmore. Nie sugerowałabym się imieniem Jacob, bo równie
          dobrze może to być pseudonim. Jego nazwisko co jakiś czas przewija się w
          Loście, czy to jest jakaś wskazówka? Może jest związany z wyspą, tylko jako
          powiedzmy sponsor, bo ma forsy jak lodu, a może to coś więcej. W jego gabinecie
          był obraz sugerujący ewentualne powiązania
          lost.cubit.net/forum/gallery/1_14_02_07_11_04_58.jpg
          Chociaż ja osobiście patrzę na niego oczami Desmonda i nie przepadam za nim.
          To inni opisują Jacoba jako wspaniałego człowieka, ale on niekoniecznie musi
          być taki niezwykły dla reszty świata.
    • agamasia Re: Jacob 27.04.07, 19:15
      Znalazłam ciekawą teorię na temat Jacoba na YT. Jest baaaaardzo zaskakująca :)
      www.youtube.com/watch?v=G_nvX1GD5VI&mode=related&search=
      I jaszcze mała podpowiedź z pokoju w którym był przetrzymywany Karl
      www.youtube.com/watch?v=v-76SvwAXj4&NR=1
      • mmorawski Re: Jacob 27.04.07, 22:30
        Jack nie jest Jacobem, ta teoria została już dawno odrzucona przez
        producentów. ;)
        • agamasia Re: Jacob 27.04.07, 22:34
          Nic nie słyszałam wcześniej o tej teorii, ale czego to ludzie nie wymyślą.
    • agamasia Re: Jacob 06.05.07, 16:37
      Oj, wyczytałam coś ciekawego na temat Jacoba.
      Wygląda na to, że Ben i Hugo mają ze sobą coś wspólnego ;)
      • mysha1987 Re: Jacob 06.05.07, 21:14
        Mogłabyś podać więcej info albo jakiegoś linka do tej teorii? Wzbudziłaś moją
        ciekawość :)
        • agamasia Re: Jacob 06.05.07, 22:00
          Nawet nie wiesz jak mnie korci, żeby TO napisać, jeżeli to będzie prawda, to
          nikt sie tego nie spodziewa.
          Wyczytałam o tym na stronie BuddyTV lost-spoilers do 3 sezonu. Linka nie
          podaję, żeby nie psuć niespodzianki :D
    • mmorawski Re: Jacob 10.05.07, 23:13
      Po odcinku 3x20 możemy zamknąć pewną fazę domysłów związanych z Jacobem i...
      otworzyć nową. :DD

      Co o nim myślicie? Wiemy, że:
      - jest niewidzialny
      - Ben go widzi
      - potrafi się ostro wkurzyć :P
      - potrzebuje pomocy od Locke'a
      - wygląda tak:

      Nasuwa się pytanie czy Jacob żyje? A może jest on tylko duchem, którego widzi
      Ben. Wiemy, że Ben ma takie zdolności, bo widywał swoją matkę.. Może dlatego
      John nie widział Jacoba, a Ben tak?? Ale jak to się stało, że Locke go
      usłyszał??
      • mmorawski Re: Jacob 10.05.07, 23:13
        Sorki, zapomniałem o linku.
        Wygląda tak:
        bp3.blogger.com/_RrObyQ3XzcY/RkKWtpsh6XI/AAAAAAAAFRE/CHJIyPT10d4/s1600-h/Image13.jpg
      • dmazurowska Re: Jacob 11.05.07, 07:50
        A moze Jacob jest ostatnim z prawdziwej Dharmy?
        :)
      • amelia42 Re: Jacob 11.05.07, 08:01
        hmmm, nasuwają się też pytania rodem z darkufo:
        co miała znaczyć ta substancja którą Locke roztarł w palcach w drodze do Jacoba?
        dlaczego Jacob "nie lubi" latarki?

        Na początku myślałam że Ben jest faktycznie schizofrenikiem i gada sam do
        siebie:P ale po tej akcji kiedy Lock postanawia włączyć jednak latarkę a cała
        szopa o mało nie wylatuje w kosmos zmieniłam zdanie:)
        Ten pył, czy co to tam było, to może być jakaś bariera żeby Jacob nie mógł
        wyjść poza okręg usypany z tego czegoś, dlatego powiedział do Locka "pomóż mi".
        Ciekawe byłoby to kto usypał ten okrąg, dlaczego to zrobił i jaki miał w tym
        cel...

        I jeszcze jedno- jak to się stało że John usłyszał jego "pomóż mi" a Ben już
        nie?
        • galaxian1 Re: Jacob 11.05.07, 08:32
          amelia42 napisała:

          > Ten pył, czy co to tam było, to może być jakaś bariera żeby Jacob nie mógł
          > wyjść poza okręg usypany z tego czegoś, dlatego powiedział do Locka "pomóż
          mi". > Ciekawe byłoby to kto usypał ten okrąg, dlaczego to zrobił i jaki miał w
          tym cel...

          Krag po to, aby duch sie nie wydostal, tylko ze to powinna byc sol a nie jakis
          pyl ;) Trzeba teraz znalesc kosci Jacoba, posolic i spalic :D
          sorry, nie moglem sie powstrzymac ;)


          > I jeszcze jedno- jak to się stało że John usłyszał jego "pomóż mi" a Ben już
          > nie?

          Moze to tak jak z policjantami - jeden widzi, drugi slyszy :>
        • xanaka pył i Jacob 12.05.07, 12:49
          amelio42,

          * Podobno ten pył, to pył wulkaniczny <?>. Nawet coś było o wulkanie w tym
          odcinku...(3x20)

          * Zastanawia mnie czy Locke zobaczył Jacoba? Przecież w tej scenie mogliśmy go
          przez ułamki sekund widzieć (twarz, oko) , czy to oznacza, że widzieliśmy go z
          perspektywy Bena czy Johna?
          • mmorawski Re: pył i Jacob 12.05.07, 15:03
            Chyba jednak z perspektywy Bena, bo Locke nawet po wyjściu z domku twierdził,
            że to "Help me" powiedział Ben.
        • agamasia Re: Jacob 12.05.07, 13:26
          Amelia brawo! Trafiłaś w 10 z teorią na temat pyłu i kręgu!
          Krąg jest usypany z pyłu wulkanicznego, został usypany przez Bena po to, żeby
          Jacob się nie wydostał. /z najnowszego podcastu/
    • agamasia Re: Jacob 11.05.07, 13:39
      Z początkowych scen odcinka można było przypuszczać, że Jacob rzeczywiście nie
      istnieje, tak jak przypuszczał Locke i to ktoś taki jak Dave, przyjaciel Hugo.
      Ta teoria padła po słynnych słowach "Help me".
      Dziwne, jeszcze bardziej tajemnicze, dobrze, że można go było zobaczyć chociaż
      przez sekundę, zawsze to coś :)
      Dalej nic o nim nie wiemy. Duch, zjawa, dlaczego prosi o pomoc?

      Scena wybuchu gniewu Jacob podczas której można go dostrzec
      www.youtube.com/watch?v=xd451PiCCJE&NR=1
      Jacob i chyba jego oko w zwolnionym tempie
      www.dailymotion.com/search/lost/video/x1xx0j_lost-320-mbtc-jacob-slowed
    • olusimama Re: Jacob 12.05.07, 09:14
      A czy to jest pewne, że Jacoba zagra jakiś konkretny aktor, ze on się
      zmaterializuje w ogóle?

      Bo ja bym była skłonna sądzić, że jednak Ben ma mocno nie po kolei i ten Jacob
      jest wytworem jego chorego umysłu. Pierwsza reakcja Johna po wejściu do chatki i
      "rozmowie" Bena z Jacobem - to tez moja reakcja. Człowieku, zdurniałeś, gadasz
      z pustym krzesłem i wierzysz, że na nim ktoś siedzi i ci odpowiada.

      Takie rozwiązanie jest lepsze, niz niewidzialny człowiek, no ludzie.
      • agamasia Re: Jacob 12.05.07, 09:19
        Dla Johna to był test, czy jest w stanie zobaczyć i usłyszeć Jacoba, a skoro
        usłyszał i zobaczył to jest zagrożeniem dla Bena, który boi się, że
        zostanie "zdetronizowany".
      • mmorawski Re: Jacob 12.05.07, 10:32
        To jakim cudem na screencapsach widać postać postać siedzącą na krześle, a
        Locke usłyszał "Help me"?? :] Jacob istnieje, pewnie to duch zmarłego. :>
        • jeriomina Re: Jacob 12.05.07, 11:15
          Teoria mojego męża:
          Jacob to duch ojca Bena.
          uważa (mój mąż) że sylwetki są podobne.
          I jest to jakiś wyrzut sumienia który Bena dręczy a on ściemnia swoim ludziom,
          że to guru. To tylko teoria:)
        • olusimama Re: Jacob 12.05.07, 20:11
          mmorawski napisał:

          > To jakim cudem na screencapsach widać postać postać siedzącą na krześle,

          widac albo i nie widać, he he

          > Locke usłyszał "Help me"?? :]

          to akurat mógł powiedzieć Ben. Może się identyfikuje z Jacobem, swoim drugim ja ;-)

          > Jacob istnieje, pewnie to duch zmarłego. :>

          No i tak wyjasnienie to jak dla mnie porażka.
    • mama_helenki Duchy 12.05.07, 15:54
      Może "właściwości magnetyczne" wyspy czy jak to tam nazwać powodują, że
      energetyczny potencjał, tak zwana dusza, nie jest w stanie jej (wyspy) opuścić.
      Nawet po śmierci ciała, też zresztą bardziej sprawnego. Może to właśnie to chcą
      zbadać Richard i jego frakcja w grupie othersów, może to jest ta sprawa
      ważniejsza od płodności, którą uparł się badać Ben.
      Nie wiem co ma piernik do wiatraka (energia - pole magnetyczne), ale może tak
      nam to zostanie przedstawione.

      Nie mogę uwierzyć, że to piszę... Brzmi kretyńsko, ale nic innego nie
      przychodzi mi do głowy. No więc skoro już to napisałam, będę brnąć dalej:
      Ciała natomiast są śmiertelne. W przeciwnym wypadku Richard i jego uzbrojeni
      koledzy nie musieliby zakładać masek.
      Ciągle mi się wydaje, że Richard ma dużo, dużo lat, tak dużo, że już mógłby
      zapomnieć, kiedy obchodzi urodziny, mógłby wręcz nie chcieć ich świętować. Ale
      moja teoria nt. Richarda zaczepia się o dwa, może nic nie znaczące szczegóły:
      jego włosy i strój w scenie spotkania z małym Benem i późniejsze pytanie Bena,
      zadane mu w namiocie, o te urodziny właśnie.

      Jacob byłby taką duszą pozbawioną ciała, uwięzioną na wyspie, a dodatkowo w
      usypanym, zapewne przez Bena, kręgu.
      Głosy, szepczące wśród drzew, byłyby zabłąkanymi duszami ludzi zmarłych na
      wyspie. Ogrodzenie ze słupów emitujących pole magnetyczne miałoby bronić
      właśnie im wstępu na teren osady.

      Ale czasami to nawet wydaje mi się, że wszyscy oni są duchami (ich ciała
      rzeczywiście leżą we wraku samolotu gdzieś w rowie oceanicznym), wszyscy nie
      żyją, może z wyjątkiem Jacoba :) Trochę tak, jak w filmie "Inni" (z N. Kidman)
      Dlatego koledzy nie reagują, gdy John bije Mikhaila - no bo i co może mu
      zrobić? :) Dlatego też nie może się narodzić żadne dziecko poczęte na wyspie.

      Że ta moja teoria ma sporo luk, to sama wiem :) Najważniejsza: skoro już nie
      żyją, to jakim sposobem mogą umierać raz jeszcze?

      Nie czujecie się przypadkiem wmanipulowani w takie ciut idiotyczne
      spekulacje? :) w doszukiwanie się powiązań i znaczeń być może nic nie
      znaczących szczegółów? bo mi naprawdę głupio pisać takie rzeczy, ale nie mogę
      się powstrzymać żeby szukać w tym właśnie kierunku.
      • aasiek Re: Duchy 12.05.07, 17:53
        Ciekawa jest ta Twoja teoria.

        Dlatego koledzy nie reagują, gdy John bije Mikhaila - no bo i co może mu
        > zrobić? :)
        Dlatego też nie może się narodzić żadne dziecko poczęte na wyspie.

        Pytanie - czy Juliet o tym wie? Tzn. zdaje sobie z tego sprawę?
        • wioskowy_glupek Re: Duchy 12.05.07, 18:09
          Ciekawa teoria :) a ja słyszałam taką, że bezpłodność kobiet na wyspie jest efektem działania tego magicznego pudełka... Ben zachorował na raka i z nieba spadł mu neurochirurg, potrzebny był mu ojciec Lockea żeby ten mógł go kropnąc i zobaczyć Jacoba - mówisz masz...

          I moze to jest tak że on jako że jego matka zmarła wykrwawiając się, teraz mimowolnie z zazdrości sprawia że kobiety umierają ? Może robi to za niego owo magiczne pudełko ???

          Mnie zastanawia natomiast nienaruszona lampa naftowa w chatce puchatka :x

          No i jak dla mnie Jacob istnieje jak inaczej Locke mógł by go słyszeć ? I czemu tak bardzo by to wściekło Bena ?
          Wydaje mi się ze to nie jest ojciec bena raczej Alvaro Hanso lub Locke w wersji z włosami :D

          NAMASTE ;) fani Losta...

          Aha ciekawi mnie ta teoria o Hugo agamasi :D czekam jeszcze 3 odcinki może się wyjaśni :)
          • agamasia Re: Duchy 12.05.07, 19:02
            wioskowy_glupek napisała:

            > Aha ciekawi mnie ta teoria o Hugo agamasi :D czekam jeszcze 3 odcinki może
            się
            > wyjaśni :)

            Ta teoria padła po obejrzeniu odcinka. W spojlerach było napisane, że Jacob
            jest wymyślonym przyjacielem Bena, coś takiego jak Dave dla Hugo, stąd moje
            porównanie. Na początku tak to wyglądało, ale okazało się, że Jacob istnieje,
            tylko nie bardzo go widać.
            Gdyby sie okazało, że Jacoba tak naprawdę nie ma, a wszyscy zastanawiają się
            jak on wygląda, to byłaby niespodzianka. I właśnie o tym nie chciałam pisać.
            Dobrze, że nie wprowadziłam zamętu ;)



      • mmorawski Re: Duchy 12.05.07, 20:39
        mama_helenki napisała:
        > Nie czujecie się przypadkiem wmanipulowani w takie ciut idiotyczne
        > spekulacje? :) w doszukiwanie się powiązań i znaczeń być może nic nie
        > znaczących szczegółów? bo mi naprawdę głupio pisać takie rzeczy, ale nie mogę
        > się powstrzymać żeby szukać w tym właśnie kierunku.

        To jest właśnie w Loście najlepsze! Ten serial pobudza do myślenia,
        teoretyzowania, doszukiwania się drugiego dna, interpretowania. Pokażcie mi
        inny serial, który wywołuje tyle zażartych dyskusji i burz mózgów wśród
        widzów. :)
        • wioskowy_glupek Re: Duchy 13.05.07, 13:38
          Aha Agamasi dzieki za info ;)

          Kto wie jak to tam jest może oni wszyscy siedzą w tym psychiatryku z Hugiem :x
          Któż to wie ;)

          A może to taka sztuczka Bena ? Przecież mógł puścić sobie ten głos równie dobrze z kasety, to help me. A potem rżnąć głupa przed Lockiem. Tyle że ta teoria pada w finałowej scenie, kiedy Ben chce wydusić od Lockea co Jacob mu powiedział.
          • olusimama Re: Duchy 13.05.07, 15:30
            Przy założeniu, że Ben jest rzeczywiście szurnięty, ekhem, przepraszam - chory
            psychicznie - to zadna teoria nie upada, bo nie można od niego wymagac
            rachjonalnych zachowań. Równie dobrze mógł to "help me" sam powiedzieć i nie
            wiedzieć, co powiedział "Jacob". O ile mnie ktoś rozumie, hm.
            • d0minika Re: Duchy 13.05.07, 15:54
              Eeee, nie wydaje mi się, żeby Ben by chory psychicznie. Za bardzo chciano to
              zasugerować w tym odcinku. A w Loście prawie nigdy nie sprawdza się to, co
              przychodzi na myśl pierwsze.
              • mmorawski Re: Duchy 13.05.07, 16:11
                Help me powiedział Jacob. :] A Locke dostał kulkę właśnie dlatego, że to
                usłyszał, a nie miał. :>
                • wioskowy_glupek Re: Duchy 13.05.07, 19:39
                  Możliwe ale przedmówczyni ma rację... Jesli Ben jest psychopata a jest nim na pewno. To może sam nie wiedzieć co robi i słyszy.

                  Jacob może być równie dobrze takim Davem własnie...

                  Nowy blog o W11 i Detektywach ZAPRASZAM :D
                  • shamsa Re: Duchy 13.05.07, 20:13
                    no nie, psychopatia to nie paranoja
                    :)
                • olusimama Re: Duchy 13.05.07, 22:15
                  uparciuch.

                  dobra, ja się nie kłócę, gdybam sobie i nie jestem przywiazana do żadnej teorii.
                  Co będzie to będzie. Ale niewidzialny człowiek mi się nie podoba i już.
                  wolałabym jakies racjonalne wyjasnienie. A choroba psychiczna Bena takim mogłaby
                  być.
                  • wioskowy_glupek Re: Duchy 13.05.07, 22:20
                    I ku temu powinniśmy się kierować. Wszak twórcy dawno już powiedzieli, że wszystko co sie dzieje na wyspie ma racjonalne wytłumaczenie ;)

                    Choć nie wiem jak można racjonalnie wyjaśnić to że ktoś widzi zmarłych i z nii gada, albo to że lata za toba zabijający dymek... :D
                    • mmorawski Re: Duchy 13.05.07, 22:42
                      Gwoli ścisłości, TPTB niedawno powiedzieli, że wytłumaczenie wszystkich zagadek
                      będzie z pogranicza racjonalizmu i zjawisk nadprzyrodzonych. ;)
                      • wioskowy_glupek Re: Duchy 14.05.07, 00:36
                        I bardzo dobrze wolała bym aby ten serial szedł włąsnie w taką stronę a nie że wszystko się da wyjaśnić. Z resztą musiało by to być mocno naciągane.
                        • d0minika Re: Duchy 14.05.07, 16:49
                          wioskowy_glupek napisała:

                          > I bardzo dobrze wolała bym aby ten serial szedł włąsnie w taką stronę a nie
                          że
                          > wszystko się da wyjaśnić. Z resztą musiało by to być mocno naciągane.

                          Może nie tyle naciągnane, co niemożliwe:)
                    • anaix duchy obnazone:) 14.05.07, 20:58
                      kwestia pojawiajacych sie zmarlych/duchow mozna wbrew pozorom w miare sensownie
                      wytlumaczyc...
                      wszystkie zjawy (ojciec Jacka, ojciec Locka, Dave,matka , Yami, etc)są
                      b.ważnymi osobami dla lostowiczow.waznymi z roznych powodow- dobrych lub zlych,
                      grunt ze lostowicze sa z nimi mocno emocjonalnie zwiazani, i ich mysli czesto
                      kraza wokol tych wlasnie osob. Powszechnie wiadomo - mowie teraz o
                      rzeczywistosci 'poza-lostowej':) - ze mysli sa rodzajem energii,maja swoja
                      czestotliwosc (jak fale radiowe), i jak to energia-moze miec moc sprawcza i w
                      rozny sposob sie materializowac i wchodzic w interakcje z rzeczywistoscia (
                      pewnie slyszeliscie o tzw. mysleniu pozytywnym:) Tak wiec, lostowicze, myslac
                      intensywnie o ludziach ktorych kochaja/nienawidza/boja sie etc. niechcacy ich
                      materializuja:) Skoro na wyspie sa rozne zawirowania energetyczne, stad
                      mniemam, ze wszysko dzieje sie >mocniej< niz dzialoby sie normalnie.
                      W metaforyczny sposob mowi o tym Ben, gdy wspomina o wielkim pudle znajdujacym
                      sie na wyspie, z ktorego mozna wyciagnac co sie tylko chce.... Locke chcial
                      rozliczyc sie z ojcem lub po prostu spotkac go jeszcze raz bo jego potrzeba
                      posiadania ojca byla silniejsza niz wszystko inne- i to sie wlasnie stalo czyli
                      ojciec wyskoczyl z metaforycznego big box:)
                      to tyle wg mnie.
                      • jeriomina Re: duchy obnazone:) 14.05.07, 21:02
                        ale ojciec locka żył przecież...
                    • malwes Re: Duchy 14.05.07, 22:04
                      wioskowy_glupek napisała:

                      > I ku temu powinniśmy się kierować. Wszak twórcy dawno już powiedzieli, że
                      wszys
                      > tko co sie dzieje na wyspie ma racjonalne wytłumaczenie ;)
                      >
                      > Choć nie wiem jak można racjonalnie wyjaśnić to że ktoś widzi zmarłych i z
                      nii

                      A np. tak, że znajdujesz się w wirtualnej rzeczywistości, tylko o tym nie
                      wiesz. Wirtualna rzeczywistość jest jak najbardziej prawdziwa a w niej z kolei
                      komputerowo zmaterializujesz już wszystko co chcesz.
                      > gada, albo to że lata za toba zabijający dymek... :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka